Przywykliśmy do wizerunku Platona ze Szkoły Ateńskiej. To Starzec, który gestem uniesionej do góry dłoni, wskazuje świat wiecznych idei. Jest to z pewnością sylwetka godna wielkiego filozofa, ale łatwo pozwala nam zapomnieć, jak wielowymiarowa to postać. Człowiek o duchu tak silnym i wzniosłym, że trudno utożsamić go z wątłym staruszkiem na monumentalnym dziele Rafaela. Przede wszystkim filozof, ale też sportowiec, matematyk, muzyk, poeta i malarz. Co sprawiło, że tak kategorycznie potępił w swoich pismach sztukę? Dlaczego, nie bez skrupułów, postanowił usunąć artystów z państwa idealnego?



Rafael Santi, Szkoła ateńska, detal | 1509-1511, Stanze Watykańskie, Watykan



























































