O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Stanisław Wyspiański „Portret Lucjana Rydla z Primaverą w tle”



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Stanisław Wyspiański, Portret Lucjana Rydla z Primaverą w tle, 1894
pastel, papier, 88 × 67 cm, kolekcja prywatna, depozyt w Rydlówce, Muzeum Krakowa

Stanisław Wyspiański, Portret Lucjana Rydla z Primaverą, Primavera, Rydlówka, portret, Muzeum Krakowa, Niezła sztuka

Stanisław Wyspiański, Portret Lucjana Rydla z Primaverą w tle | 1894, kolekcja prywatna, depozyt w Rydlówce, Muzeum Krakowa

Stanisław Wyspiański oprócz bycia dramatopisarzem, twórcą malarstwa monumentalnego czy projektantem, był także wyśmienitym portrecistą. W technice pastelu uwiecznił niemal wszystkie ważne postacie młodopolskiego Krakowa. Nie zabrakło wśród nich osób z jego najbliższego otoczenia, do których niewątpliwie zaliczał się Lucjan Rydel. Jego najbardziej efektowny wizerunek znany jako Portret z Primaverą powstał w 1894 roku.

Portret z Primaverą

Stanisław Wyspiański Portret Lucjana Rydla, Lucjan Rydel, Niezła sztuka

Stanisław Wyspiański, Portret Lucjana Rydla | 1898, Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy

Wyspiański i Rydel poznali się w 1883 roku za pośrednictwem wspólnego przyjaciela, Stanisława Estreichera. Pierwszy z nich miał wówczas czternaście lat, drugi – trzynaście. Już wcześniej chłopcy obracali się tym samym środowisku, chodzili nawet do tych samych szkół (najpierw do Szkoły Ćwiczeń w pałacu Larischa, a później do Gimnazjum św. Anny), choć do różnych klas. Rydel szybko dołączył do grona najbliższych kolegów Wyspiańskiego, nawiązując z nim szczególną relację. Mimo odmiennych charakterów – małomówność Wyspiańskiego kontrastowała z legendarnym gadulstwem Rydla – połączyły ich wrażliwość i zainteresowanie sztuką.

„Już za młodych lat chodzili wiele po spacerach: Rydel opowiadał o swoich planach […]; a Wyspiański więcej milczał, bo przy Rydlu trudno było samemu mówić. Ale obaj, chodząc po świecie, wyścigiwali się w tym, kto «więcej widzi» i Wyspiański powiedział mi raz, że Rydel widzi prawie tyle co on”1

– wspominał po latach Estreicher.

Przyjaźń rozwinęła się zwłaszcza w okresie studenckim. W 1890 roku Wyspiański udał się w pierwszą zagraniczną podróż i właśnie Rydla uczynił adresatem swoich najpiękniejszych i najdłuższych listów. W kolejnych latach kontynuowali intensywną korespondencję niejako z konieczności. Od 1891 roku do jesieni 1894 roku Wyspiański z przerwami przebywał w Paryżu. Rydel tymczasem uczęszczał w Krakowie na nielubiane studia prawnicze, marząc jednocześnie o karierze literackiej. W listach młodzi artyści dzielili się ideami i dopingowali do pracy. Z tego okresu, a dokładniej z roku 1893, pochodzi grupowa fotografia, na której oprócz Wyspiańskiego i Rydla znaleźli się Stanisław Estreicher, Henryk Opieński i Karol Maszkowski. Leżące na ziemi rękawice rzucił ponoć Wyspiański jako „wyzwanie losu” – z pewnością młodzieńcy czuli wtedy, że świat stoi przed nimi otworem.

Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel, Karol Maszkowski, Henryk Opieński, Stanisław Estreicher, niezła sztuka

Stoją od lewej: Stanisław Wyspiański, Lucjan Rydel, Karol Maszkowski. Siedzą od lewej: Henryk Opieński, Stanisław Estreicher | 1893, Biblioteka Narodowa, źródło: Polona.pl

Sandro Botticelli, Wiosna, detal, Niezła Sztuka

Sandro Botticelli, Wiosna (detal) | ok. 1470–1482, Galerie Uffizi, Florencja

Pastelowy wizerunek Rydla powstał nieco później, w styczniu w 1894 roku, podczas kilkumiesięcznego pobytu Wyspiańskiego w Krakowie. Rydel pokazany jest na nim jako literat z niewielkim tomikiem w dłoni. Z tła, niczym zjawa, wyłania się twarz Primavery ze słynnego obrazu Sandra Botticellego. Jej obecność nie jest przypadkowa. Rydel interesował się historią sztuki, a Wyspiański doskonale znał jego gust. Świadczy o tym notatka w dzienniku Rydla z października 1892 roku:

„Przed dwoma tygodniami przyszła do mnie z Paryża ręką Stasia Wyspiańskiego adresowana spora paczka. Otwieram: ogromna fotografia «Primavery» Botticellego. Gdyby mię kto pytał, co z całego malarstwa włoskiego najbardziej do mnie przemawia i co bym pragnął mieć u siebie, tobym powiedział, że «Primaverę». Tak ją lubię. […] Jak mię Staś tą fotografią uradował, wypowiedzieć nie umiem”2.

Dorosłe życie

Pod koniec 1894 roku sytuacja Wyspiańskiego była trudna. Nie miał pieniędzy na powrót do Paryża i utknął w Krakowie. „Listy twoje miłe są, bo często mię zastają właśnie w takich chwilach smutku i rozstroju i pomagają mi do nowego zerwania się…”3 – pisał do Rydla. Tym razem to poeta był w rozjazdach. Jeszcze w 1894 roku miał okazję spełnić swoje marzenie i zobaczyć Primaverę na żywo, gdy po uzyskaniu tytułu doktora prawa wybrał się w podróż do Włoch. Później udał się do Berlina, gdzie jako wolny słuchacz studiował historię sztuki i literatury. W kolejnym roku śmierć ojca zmusiła go do poważniejszego podejścia do zarabiania, nie wrócił jednak do prawa. Zamieszkał w Warszawie, gdzie pracował dla „Gazety Polskiej”, podejmując tematy z dziedziny literatury i sztuki. W tym czasie rozpoczął wieloletnią pracę nad przekładem Iliady, a później namówił Wyspiańskiego do wykonania ilustracji do części tekstu, który miał ukazać się w „Tygodniku Ilustrowanym”. W 1896 roku wyjechał do Paryża na stypendium Akademii Umiejętności.

Lucjan Rydel, niezła sztuka

Lucjan Rydel | 1899, Muzeum Narodowe w Krakowie

Rydel do każdego działania podchodził z ogromnym entuzjazmem. Tak też było w 1897 roku, gdy wrócił do Krakowa i włączył się w życie kulturalne miasta. Z nie mniejszym zapałem zajął się nauczaniem: od 1898 roku wykładał historię literatury na Wyższych Kursach dla Kobiet im. Adriana Baranieckiego, a od 1909 roku historię sztuki na Akademii Sztuk Pięknych. Cały czas rozwijał swoje zainteresowanie teatrem. W 1899 roku jego sztuka Zaczarowane koło zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie ogłoszonym przez Ignacego Paderewskiego, a później została wystawiona na scenie Teatru Miejskiego w Krakowie. Wyspiański uczestniczył wówczas w przygotowaniu scenografii.

W swojej Plotce o „Weselu” Tadeusz Boy-Żeleński utrwalił opinię o negatywnym zdaniu Wyspiańskiego na temat twórczości Rydla:

„[…] Wyspiański rozwija ciągły wysiłek, aby zmusić Rydla do lotu, do wielkich dzieł; sam pochłonięty wówczas malarstwem, oczekiwał po Rydlu, że wcieli w poezję to, co tłukło się w nim samym; straciwszy tę nadzieję, wziął się do pisania sam, a na Rydla jak gdyby machnął ręką”4.

Rzeczywiście, Wyspiański niekiedy wyrażał w swoich listach ostre sądy na temat utworów przyjaciela, co Estreicher tłumaczył następująco:

„Przyjaciół swoich, o ile mieli aspiracje artystyczne, [Wyspiański] starał się podciągać do siebie i upodobnić […]. Wyspiańskiego zaczęło to rychło gniewać, że Rydel idzie tradycyjnymi artystycznymi drogami, które Wyspiański uważał za błędne. […] Wyspiański albo opanował kogoś zupełnie – albo odtrącał”5.

Rydel nigdy nie poddał się tym naciskom, zachowując indywidualność twórczą, nawet jeśli sprawiał tym Wyspiańskiemu zawód. Nie to jednak naraziło ich przyjaźń na największy kryzys.

Najsłynniejsze wesele

Kazimierz Sichulski, Karykatura, Lucjan Rydel, sztuka polska, niezła sztuka

Kazimierz Sichulski, Karykatura Lucjana Rydla | 1904, Muzeum Narodowe w Krakowie

Choć w swoich czasach Rydel cieszył się uznaniem, to dziś mało kto pamięta o jego twórczości. Wszyscy natomiast znają doskonale Pana Młodego opisanego w Weselu. Swoim genialnym dramatem Wyspiański przyczynił się niestety do karykaturalnego zniekształcenia postaci przyjaciela w oczach kolejnych pokoleń. Swoją cegiełkę do tego obrazu dołożył Boy, który we wspomnianej wcześniej Plotce pisał:

„Lucjan Rydel, cieszący się zasłużonym mirem wśród publiczności, zacny i kochany człowiek, był w kołach artystów w Krakowie postacią zdecydowanie komiczną. Przez dziwny kaprys przyroda połączyła w nim wybitny talent rymotwórczy z usposobieniem najmniej poetycznym, najbardziej — jak wówczas się mówiło — filisterskim, mieszczańskim”6.

Pan Młody to odrealniony chłopoman, żeniący się z dziewczyną ze wsi głównie dla literackiej idei .„Małżeństwo Rydla miało, jak wspomniałem, zupełnie inny charakter, niż małżeństwo Tetmajera. Tamto było czymś samorzutnym, śmiałym, urodziło się z serca i oczu, to – z głowy i z papieru”7 – wspominał Boy. Rzeczywistość była inna.

Jadwiga Rydel, Lucjan Rydel, Młoda Polska, chłopomania, Niezła Sztuka

Jadwiga Rydel, fot. zbiory Marii Rydel, źródło: Audiohistoria.pl

Latem 1900 roku Rydel naprawdę stracił głowę dla siedemnastoletniej Jadwigi Mikołajczykówny, szwagierki Włodzimierza Tetmajera. Postanowił się z nią ożenić za wszelką cenę, gotów był nawet spełnić szereg warunków, które postawiła przed nim zaniepokojona matka. Jego wybór okazał się ze wszech miar trafny i na pewno nie miał nic wspólnego z przejściową modą. Rydlowie stworzyli szczęśliwą rodzinę, a poeta do końca życia dawał wyrazy swojej bezgranicznej miłości do żony.

Początki jednak nie były łatwe. Kolejny już mezalians (po kontrowersyjnym ożenku Tetmajera) budził w mieszczańskim Krakowie sensację. Wyspiański wybrany na świadka najpierw obraził się na Rydla za brak zaproszenia na ślub dla jego żony, a później – zainspirowany scenami z wesela odbywającego się w Bronowicach Małych – napisał dramat. W wielu źródłach można znaleźć informację, że premiera Wesela w marcu 1901 roku ostatecznie pogrzebała przyjaźń między artystami. Rzeczywiście rodzina Rydla miała żal o sposób sportretowania na scenie jego samego, a nade wszystko jego siostry i żony. W Krakowie wszyscy szybko zorientowali się, kto jest pierwowzorem poszczególnych postaci, zwłaszcza że Wyspiański nie zatroszczył się o zmianę imion (próbowała to zrobić dopiero matka Lucjana, Helena Rydlowa).

Stanisław Kamocki, portret, Jadwiga Mikołajczykówna, żona Lucjana Rudla, sztuka polska, Niezła sztuka

Stanisław Kamocki Portret Jadwigi Mikołajczykówny  |  między 1898 a 1902
olej, płótno, 99 × 75 cm, Muzeum Narodowe w Krakowie

Jadwiga i bez tego budziła sensację na ulicach Krakowa, a że – w przeciwieństwie do literackiej Panny Młodej – była wrażliwa i nieśmiała, okres tuż po ślubie był dla niej bardzo trudny. Podobno wzburzony Rydel zapowiadał: „Ja temu Wyspiańskiemu pyski zbiję”8.

Lucjan Rydel, Młoda Polska, chłopomania, Niezła Sztuka

Lucjan Rydel z żoną i dziećmi | ok. 1910, Biblioteka Narodowa, Warszawa

Skandal ani tym bardziej urażenie rodziny przyjaciela nie były intencją Wyspiańskiego, który swoje obserwacje uczynił jedynie punktem wyjścia dla metaforycznej treści. Podobno na próbach wyraźnie podkreślał, że „[…] nikt nie jest w sztuce; że to są pierwiastki ludzi widzianych, ale to nie są ludzie”9. To założenie rozumiał także Rydel, który w pierwszej chwili był Weselem wyłącznie zachwycony. Dopiero reakcja rodziny uświadomiła mu, że sztuka może być dla nich krzywdząca.

Koniec przyjaźni?

Chowanie urazy nie leżało w szczerej naturze Rydla i po jakimś czasie stosunki z Wyspiańskim się unormowały. Ich relacja nie była już tą samą co w czasach studenckich – w końcu byli w innym momencie życia, zajmowały ich różne sprawy, mieli własne rodziny i odmienne problemy. Rydel mieszkał na wsi – najpierw w Toniach, potem w Bronowicach – z żoną i dwójką dzieci. Jak zawsze całym sobą angażował się w rozmaite projekty: od publicystyki, tłumaczeń i pisarstwa, przez działalność edukacyjną i społeczną (w tym wykłady z historii Polski dla mieszkańców wsi i organizację teatru amatorskiego z ich udziałem), po ogrodnictwo i warzywnictwo. W 1903 roku pisał do swojego czeskiego tłumacza i przyjaciela Franciszka Vondráčka o licznych zobowiązaniach: m.in. współpracy z „Kurierem Warszawskim”, pracy w zarządzie kółek rolniczych, organizacji odczytów na wsiach, tłumaczeniu Iliady, pracy nad nowym dramatem… „Oprócz tego zbieram truskawki, suszę i grabię siano. Jestem jak we młynie. Ale to jest życie”10 – kwitował.

Korespondencja Wyspiańskiego z Rydlem była w tym okresie znacznie mniej obfita, co łatwo wytłumaczyć tym, że regularnie rozmawiali na żywo. W udzielonym lata później wywiadzie wdowa po Wyspiańskim wspominała, że Rydel był częstym gościem w ich mieszkaniu. Jedna z wizyt szczególnie zapadła jej w pamięci:

„[…] jak zaczął gadać, to nie ustawał ani na chwilę. Widzę, że już mąż zmęcony, że chciołby ksynkę odpocząć, a on gado. A Stasinek był bardzo delikatny, nie chciał ta mu i przerywać. Wtedy to ja, bęc z krzesła na ziemię. Niby omdlałam. No to on ratować mnie chcioł, i już nie gadał”11.

Józef Mehoffer, Lucjan Rydel, sztuka polska, Niezła Sztuka

Józef Mehoffer, Lucjan Rydel | 1900, Muzeum Krakowa

Listy wymieniane w tym czasie to głównie krótkie notatki o charakterze użytkowym, niemniej zawsze rozpoczynane przez Wyspiańskiego słowami „Kochany Lucku”. Świadczy to o wyjątkowej pozycji Rydla w otoczeniu artysty, który łatwo zrywał stosunki z przyjaciółmi, przechodząc na formalne formy jak „Pan” lub „Szanowny Kolega” – tak było chociażby w przypadku Józefa Mehoffera.

Dowody na nieustająco dobre stosunki między artystami można mnożyć. W 1901 roku ukazał się tomik poezji Rydla ilustrowany przez Wyspiańskiego (znalazła się w nim reprodukcja portretu poety z 1898 roku). Gdy w 1905 roku Wyspiański kandydował na dyrektora Teatru Miejskiego, Rydel energicznie, choć bezskutecznie, agitował na jego rzecz. Poeta był również jedną z osób, które odwiedziły umierającego Wyspiańskiego w szpitalu w listopadzie 1907 roku. Na pogrzebie to właśnie on szedł tuż za trumną przyjaciela, jako jedna z najbliższych mu osób, obok żony i drugiego przyjaciela Adama Chmiela. W kolejnych latach Rydel kultywował pamięć o Wyspiańskim, zaczął nawet spisywać wspomnienia na jego temat, zadbał też o wydanie korespondencji. Sam przeżył przyjaciela o zaledwie jedenaście lat. Do ostatnich chwil oddawał się pracy z tą samą intensywnością, mimo poważnych problemów ze zdrowiem. Zmarł 8 kwietnia 1918 roku.

Rydlówka

Dziś Portret z Primaverą znajduje się w Rydlówce. Tak nazywany jest dworek, który w 1894 roku wybudował dla swojej rodziny Włodzimierz Tetmajer w Bronowicach Małych. To tu Rydel zakochał się w młodszej siostrze Anny Tetmajerowej i to tu bawili się goście na jego weselu. Po paru latach Tetmajerowie przenieśli się do większego domu (obecnie zwanego Tetmajerówką), a Rydel w 1908 roku odkupił ich starą siedzibę.

Włodzimierz Tetmajer, Bronowice, Młoda Polska, Niezła Sztuka

Włodzimierz Tetmajer z rodziną przed domem w Bronowicach | ok. 1915, Biblioteka Narodowa, Warszawa

Wraz z żoną i dziećmi wprowadził się tam po przebudowie zakończonej w 1912 roku. W swojej ostatniej woli poeta zawarł prośbę, by dworek pozostał w rękach rodziny, a jego potomkowie spełnili ją mimo wielu przeciwności losu. Z czasem dom przekształcony został w muzeum, które od 2018 roku działa jako oddział Muzeum Krakowa.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Boy-Żeleński T., Plotka o „Weselu” Wyspiańskiego, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/plotka-o-weselu-wyspianskiego.html (dostęp 19.01.2022).
2. Gaweł Ł., Stanisław Wyspiański. Na chęciach mi nie braknie…, Kraków 2017.
3. Listy Stanisława Wyspiańskiego do Lucjana Rydla, cz. 1, Listy i notatnik z podróży, oprac. L. Płoszewski, M. Rydlowa, Kraków 1979.
4. Pagacz-Moczarska R., Niezwykła historia. Rozmowa z Marią Rydlową Rozmowa z Marią Rydlową, kustoszem Regionalnego Muzeum Młodej Polski „Rydlówka”, „Alma Mater” nr 97, 2007, s. 50–57.
5. Pan wiecznie Młody. Lucjan Rydel w 100-lecie śmierci, red. A. Kowalska, M. Palka, J. Zdebska-Schmidt, Kraków 2018.
6. Rydlowa M., Lucjan Rydel, w: L. Płoszewski, M. Rydlowa, Listy Stanisława Wyspiańskiego do Lucjana Rydla, cz. 2, Dodatek krytyczny, Kraków 1979, s. 23–45.
7. Rydlowa M., Plotka i prawda, „Tygodnik Powszechny” nr 5 (2795), 2003, http://www.tygodnik.com.pl/numer/279505/rydlowa.html (dostęp 15.01.2022).
8. Śliwińska M., Panny z „Wesela”, Kraków 2020.
9. Śliwińska M., Wyspiański. Dopóki starczy życia, Warszawa 2017 (e-book).


  1. M. Rydlowa, Lucjan Rydel, w: L. Płoszewski, M. Rydlowa, Listy Stanisława Wyspiańskiego do Lucjana Rydla, cz. 2, Dodatek krytyczny, Kraków 1979, s. 35.
  2. Ibidem, s. 39.
  3. Listy Stanisława Wyspiańskiego do Lucjana Rydla, cz. 1, Listy i notatnik z podróży, oprac. L. Płoszewski, M. Rydlowa, Kraków 1979, s. 265.
  4. T. Boy-Żeleński, Plotka o „Weselu” Wyspiańskiego, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/plotka-o-weselu-wyspianskiego.html (dostęp 19.01.2022).
  5. M. Rydlowa, op. cit., s. 35–36.
  6. T. Boy-Żeleński, op. cit.
  7. Ibidem.
  8. J. Zdebska-Schmidt, Przyjaźń w cieniu „Wesela” – Lucjan Rydel i Stanisław Wyspiański, w: Pan wiecznie Młody. Lucjan Rydel w 100-lecie śmierci, red. A. Kowalska, M. Palka, J. Zdebska-Schmidt, Kraków 2018, s. 142.
  9. Ibidem, s. 144.
  10. M. Palka, Lucjan Rydel (1870–1918), w: Pan wiecznie…, op. cit., s. 35.
  11. M. Śliwińska, Wyspiański. Dopóki starczy życia, Warszawa 2017 (e-book).

sklep.niezlasztuka.net

sklep.niezlasztuka.net

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Joanna Jaśkiewicz

Absolwentka historii sztuki i pedagogiki, zawodowo zajmuje się edukacją muzealną. Zafascynowana polskim malarstwem XIX w., a zwłaszcza twórczością kobiet w tym okresie. Miłośniczka autoportretów. Autorka bloga: Wycinki. Blog o sztuce


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *