O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Helena Modrzejewska „Modjeska”, czyli jak polska aktorka podbiła Amerykę



„Jest ona najcudowniejszym zjawiskiem ludzkim, jakie za naszego życia przez świat przeszło i takim pozostanie na zawsze. Cokolwiek się z człowiekiem dzieje, pamięć o Niej jest bez skazy, jasna i cudowna”1.
Helena Modrzejewska oczami Stanisława Witkiewicza

Tadeusz Ajdukiewicz Portret Heleny Modrzejewskiej

Tadeusz Ajdukiewicz Portret Heleny Modrzejewskiej  |  1880
olej, płótno, 262 × 146 cm, Muzeum Narodowe w Krakowie

Do dzisiaj żadnemu rodzimemu artyście nie udało się zrobić tak oszałamiającej światowej kariery, jak aktorce Helenie Modrzejewskiej. Była jedną z najbardziej pracowitych gwiazd przełomu XIX i XX wieku. Występowała na scenie przez 46 lat, grała w ponad 300 różnych miastach na świecie, w sumie odegrała ponad 6 tysięcy przedstawień, wcielając się w ponad 300 postaci (z czego w Lady Makbet grała 520 razy), z których „tylko” 1.700 zagrała po polsku, resztę – po angielsku. Najwięcej grała na scenach warszawskich oraz nowojorskich.

Co ciekawe, swoją wieloletnią, międzynarodową karierę oparła na strategii unikania skandali, mimo że – podobnie jak dzisiaj – w XIX wieku sławę zdobywano nie tylko dzięki talentowi, ale głównie bulwersując opinię publiczną i nieustannie skupiając na sobie uwagę prasy brukowej. Modrzejewska miała inny plan. Inaczej niż jej główna konkurentka, wielka francuska diwa Sarah Bernhardt (obie panie miały zresztą szansę się poznać), Helena bardzo konsekwentnie zachowywała wizerunek skromnej, konwencjonalnej, choć oddanej sztuce żony i matki.

Nieślubne dziecko

Helena Jadwiga z domu Misel urodziła się 12 października 1840 r. w Krakowie jako nieślubne dziecko Józefy Bendy, wdowy po bogatym kupcu. Matka prowadziła dobrze prosperującą kawiarnię, co pozwalało zapewnić jej dzieciom (córce i dwóm synom) należyte wykształcenie. Helena uczyła się w szkole klasztornej, jako podlotek zaczytywała się w Schillerze i Szekspirze (największej chyba miłości jej życia). Jako piętnastolatka pracowała w kawiarni matki, a jej niezwykła uroda przyciągała liczną klientelę. Helena – już jako gwiazda – nigdy nie chciała mówić o tym okresie.

Franciszek Krudowski Portret Heleny Modrzejewskiej  |  ok. 1890
olej, płótno, Muzeum Narodowe w Krakowie

W szponach Gustawa Zimajera

Nie opowiadała też o tym, iż myśl o aktorstwie podsunął jej poznany w wieku 14 lat Gustaw Zimajer. Był to starszy od niej o piętnaście lat człowiek, próbujący dotąd szczęścia w różnych zawodach. Udzielając korepetycji egzaltowanej pannie, uwiódł ją i zaczął realizować swój plan zrobienia z niej gwiazdy. W swoim dzienniku dziewczyna zapisała: „Pragnienie, aby zasłynąć czymkolwiek nigdy mnie nie opuszczało”. Zimajer całkowicie zawładnął Heleną. Dokształcał ją z literatury i niemieckiego, planując jej karierę w Prusach. Przygotowania do roli przerwała ciąża…

Narodziny Rudolfa

27 stycznia 1861 r. w Krakowie Helena urodziła nieślubnego syna, którego nazwała Rudolf. W akcie urodzenia nie podano danych ojca. Wraz z Zimajerem i dzieckiem w marcu zamieszkali w Bochni. Żyli w strasznej biedzie, ale Zimajer szybko zadbał o to, aby Helena zaczęła zarabiać na rodzinę.

„A pseudonim Twój będzie – Modrzejewska”

Zorganizował trupę teatralną, w której matka jego dziecka występowała pod pseudonimem wymyślonym przez jednego z aktorów z trupy – Modrzejewska. Jednak ledwo kilka miesięcy po debiucie Helena znowu była w ciąży. Grała aż do rozwiązania, występując na scenach prowincjonalnych miast Galicji. Prasa lokalna niemal od razu uznała ją za wielki talent. Była zjawiskiem – kobietą o niebanalnej urodzie, rzucającą urok na widzów, którzy nie mogli oderwać wzroku od granych przez nią postaci.

helena modrzejewska

Helena Modrzejewska, ok 1870, fot. polona

Córkę urodziła w kwietniu 1862 r., tuż po odegraniu pięcioaktowej tragedii. Występy wznowiła dziesięć dni po porodzie. Wkrótce trupa aktorów ruszyła w dalszy objazd miast i miasteczek, gdzie niemal wszędzie uznawano Helenę za wschodzącą gwiazdę. Celem Heleny był Lwów, tam podpisała pierwszy kontrakt teatralny. Chociaż pociągały ją role dramatyczne, często obsadzano ją w wodewilach, w których śpiewała i tańczyła. Zimajer szybko też zaczął szkolić ją do ról chłopców i paziów – w tym celu przechadzał się z nią w męskim ubraniu. We Lwowie Helena zagrała szlachcica.

Jej kariera w tym mieście nie potoczyła się pomyślnie i w 1864 r. Modrzejewska znowu występowała w trupie Zimajera w Czerniowicach. Jednak jej ambicje – od początku bardzo duże – sięgały scen Krakowa i Warszawy.

Helena Modrzejewska jako Adam Kazanowski w spektaklu „Dwór królewicza Władysława" Józefa Szujskiego, ok 1867, fot. polona

Helena Modrzejewska jako Adam Kazanowski w spektaklu „Dwór królewicza Władysława” Józefa Szujskiego, ok 1867, fot. polona

Pracowała nad sobą ucząc się francuskiego, dużo czytała. Mierzyła wysoko i jeśli coś sobie postanowiła, zawsze osiągała swój cel. Parła do przodu, wymagając od siebie tytanicznego poświęcenia dla roli, uparcie i z mozołem realizując konkretne cele. Dzięki temu zdobyła nie tylko sławę na terenach polskich, ale też w Ameryce i Anglii.

Uważana była za wielką piękność – miała ciemne oczy, niemal czarne włosy, a jej postura była wiotka i pełna wdzięku. Potrafiła ubrać się ze smakiem, przywiązywała też ogromną rolę do swoich kreacji scenicznych (niektóre sama projektowała). Jej gra była oszczędna, powściągliwa, a gesty umiarkowane. Głos miała dosyć cichy, co często uznawano za największy mankament jej talentu, chociaż dzięki umiejętnemu stopniowaniu napięcia „grała głosem”. Wielu mężczyzn zabiegało o jej względy, plotkowano nawet, że Zimajer „udostępniał” Helenę lokalnym bogaczom w zamian za wsparcie jego teatru, choć nie ma na to potwierdzenia.

Śmierć córki

Gdy nieoczekiwanie zmarła trzyletnia córeczka, Modrzejewska pogrążona w rozpaczy zdecydowała się na drastyczny krok – zabrała syna (nazywanego Dolciem) i ostatecznie uwolniła się od Zimajera. Uciekła do Krakowa, do matki. Ten okres życia będzie później zawsze zatajać, podobnie jak początki kariery i samą postać ojca jej dzieci.

Grając na krakowskich scenach była już świadomą swego potencjału, wyrobioną artystką, z wielkim powodzeniem grającą różnorodne role. Zachwyt publiczności sprawił, iż szybko wzbudziła zawiść u koleżanek-aktorek, które rywalizowały z nią i czyniły starania, by usunąć ją z teatru.

W 1866 r. miało miejsce tragiczne wydarzenie w życiu artystki – Zimajer porwał ich 5-letniego syna, wywiózł go z Krakowa i ukrył na okres ponad czterech lat. Staraniami własnymi, rodziny i prawników Modrzejewska próbowała znaleźć kryjówkę. Rzuciła się w wir pracy. Kraków szalał za jej kreacją kurtyzany w Damie kameliowej Dumasa. Grała czasem w kilku premierach w tygodniu, całkowicie skupiając się na morderczej pracy.

Ślub albo rozstanie

W tym okresie poznała o rok od niej młodszego szlachcica Karola Chłapowskiego, który zakochał się w niej bez pamięci. Zostali kochankami, jednak po 2 latach związku, myśląc o swoim wizerunku i planowanych występach w Warszawie, Modrzejewska postawiła Karolowi ultimatum – ślub albo rozstanie. Wiadomo było, iż ród Chłapowskich nie zgodzi się na poślubienie przez Karola aktorki (do tego splamionej skandalami panny z dzieckiem), ślub więc odbył się bez rozgłosu i bez powiadamiania rodziny pana młodego. Z czasem Modrzejewska zdołała przekonać do siebie rodzinę męża i utrzymywała z nią bliskie kontakty.

Karol Chłapowski, mąż Heleny Modrzejewskiej, 1869

Karol Chłapowski, mąż Heleny Modrzejewskiej, 1869

Do Warszawy Helena przyjechała już jako żona szlachcica. Wzbudzała wielkie zainteresowanie jako gwiazda z Krakowa, której za 12 występów płacono najwyższą z możliwych stawek – po 150 rubli za każdy. Gazety pełne były reklam i tekstów o aktorce, za szybami sklepów widniały jej fotosy. Wielki debiut Heleny na scenie rządowego Teatru Wielkiego okazał się spektakularnym sukcesem.

Modrzejewska zdobyła Warszawę m.in. rolami Adrianny Lecouvreur, Anieli w Ślubach panieńskich czy Marii Stuart.

Portret Heleny Modrzejewskiej w roli tytułowej w tragedii Friedricha Schillera „Maria Stuart", 1868 r., fot. MNW

Portret Heleny Modrzejewskiej w roli tytułowej w tragedii Friedricha Schillera „Maria Stuart”, 1868 r., fot. MNW

Z uwagi na jej prośby zaczęto też grać przetłumaczonego na język polski Szekspira, którego rozpropagowała w Warszawie. W tragicznych rolach Julii, Ofelii czy Desdemony Modrzejewska osiągnęła wyżyny swojego aktorstwa.

Helena Modrzejewska jako Ofelia w „Hamlecie” Szekspira, ok. 1867, fot. polona

Helena Modrzejewska jako Ofelia w „Hamlecie” Szekspira, ok. 1867, fot. polona

W 1870 roku działania prawników przyniosły skutek i do Heleny powrócił jej syn Dolcio. Zimajer zrzekł się praw do syna za 4000 guldenów. Marzenie Modrzejewskiej o tym, aby mieć dziecko z Karolem nie ziściło się. Mieszkali we trójkę, prowadząc dom otwarty przy ulicy Królewskiej, gdzie bywała ówczesna elita intelektualna, adoratorzy aktorki, w tym szaleńczo zakochany w niej młody Henryk Sienkiewicz.

Witkiewicz, Chmielowski, Gierymski, czyli trudno oprzeć się wdziękom Modrzejewskiej

Wśród jej adoratorów nie zabrakło również malarzy – stałymi gośćmi w jej warszawskim mieszkaniu byli Stanisław Witkiewicz, Adam Chmielowski, zaś Aleksander Gierymski wyjechał do Rzymu właśnie by wyleczyć się z uczucia do Modrzejewskiej. Po latach przyjaźni z Witkiewiczem, Modrzejewska zostanie matką chrzestną jego syna Stasia, Witkacym zwanego.

W Warszawie wielbiono Modrzejewską, ale ogromny sukces wywołał też ataki zawiści. Kpiono z Karola Chłapowskiego, który nie mógł osiągnąć sukcesu w żadnym ze swoich licznych interesów. Premiera pewnej sztuki, gdzie wyśmiewano postać utrzymywanego przez żonę szlachcica, posłużyła aktorce jako pretekst do opuszczenia miasta i wdrożenia w życie planowanej od dawna wyprawy do Stanów Zjednoczonych.

„Modżeska”, czyli  podbój Ameryki

Aktorka i jej mąż, a także Julian Sypniewski i Henryk Sienkiewicz osiedlili się na kalifornijskiej farmie w Anaheim, planując prowadzić gospodarstwo i czerpać z niego dochody. Początkowo Modrzejewska oficjalnie zaprzeczała temu, iż chce występować na amerykańskich scenach, chociaż kariera w Stanach była oczywiście jej głównym celem. Przeniosła się do San Francisco, gdzie przez wiele miesięcy przygotowywała się do anglojęzycznych ról. Pomagała jej nauczycielka angielskiego, z którą Helena codziennie ćwiczyła po pięć godzin.

Po trzech miesiącach ciężkiej pracy nad akcentem Helena zadebiutowała na scenie California Theatre jako Helena Modjeska (wym. Modżeska, jej polskie nazwisko było niemożliwe do wymówienia przez Amerykanów) w roli Adrianny Lecouvreur, która okazała się sukcesem. Wkrótce ruszyła na podbój Ameryki.

Helena Modrzejewska w kreacji scenicznej podczas pobytu w Chicago, 1897, fot. polona

Helena Modrzejewska w kreacji scenicznej podczas pobytu w Chicago, 1897, fot. polona

W grudniu 1877 roku rozpoczęła występy w Nowym Jorku. Odmłodziła się o sześć lat, początkowo udając, iż jej dorosły syn jest jej bratem. U jej boku zawsze był nie tylko mąż, ale też Sienkiewicz – od lat beznadziejnie zadurzony w artystce, która prawdopodobnie nigdy nie przekroczyła granic przyjaźni. Chociaż, kto wie? Mąż Modrzejewskiej nie ukrywał zazdrości, a bliska zażyłość pisarza i aktorki była szeroko komentowana przez prasę plotkarską. Jaka była prawda o tej relacji, zapewne nigdy się nie dowiemy.

W kolejnych latach Helena odnosi spektakularne sukcesy na scenach Bostonu, Filadelfii i innych amerykańskich miast. Rusza w wielomiesięczne trasy (własnym wagonem kolejowym oznaczonym jej nazwiskiem), objeżdża dziesiątki miejsc. Ustanawia rekordy – dziesięć przedstawień Camille w ciągu sześciu dni, 135 wykonań Damy kameliowej w samym 1878 roku. Wszędzie otrzymuje owacje. Sienkiewicz relacjonuje dla polskiej prasy, że Modjeska została uznana za „najbardziej błyszczącą i najdoskonalej skończoną artystkę”. Jednak z powodu niespełnionego uczucia do Heleny, pisarz wraca do kraju, gdzie zacznie pisać „Trylogię”, ożeni się i zostanie ojcem.

à la Modjeska

W Ameryce tymczasem wybucha szalona moda: damskie stroje, słodycze, parasolki, kapelusze, nawet potrawy w restauracjach są à la Modjeska. Jednak ambicje aktorki sięgają dalej. Stawia sobie za cel podbicie Londynu i udaje się jej to w 1881 r. Czy można wyobrazić sobie większy triumf dla aktorki teatralnej, niż otrzymać owacje i wspaniałe recenzje, grając Szekspira na londyńskiej scenie? Wydaje się, że każde zamierzenie, jakie Helena przed sobą postawi, zostanie spełnione. Wszystko dzięki zaciętości i pracowitości, a może braku pychy?

Portret Heleny Modrzejewskiej w kostiumie do tytułowej roli w sztuce Victoriena Sardou „Odette” w Theatre Royal Haymarket w Londynie w 1882 r. , fot. Muzeum Narodowe w Warszawie

Portret Heleny Modrzejewskiej w kostiumie do tytułowej roli w sztuce Victoriena Sardou „Odette” w Theatre Royal Haymarket w Londynie w 1882 r. , fot. Muzeum Narodowe w Warszawie

Wielka sława i pieniądze w przypadku Modrzejewskiej nigdy nie sprawiły, iż zaczęła wystawnie żyć czy też zajmować się rozrywkami. Była osobą bardzo racjonalną, skromną, skupioną na trudnych, coraz to nowych, zawsze jednak osiągalnych aspiracjach. Jej ambicja popychała ją ku kolejnym wyzwaniom zawodowym. Nawet jeśli w jej życiu były jakieś sekrety, strzegła ich na tyle skutecznie, iż żaden skandal nie zakłócił wizerunku genialnej aktorki.

Romanse? Poza rzadko pojawiającymi się plotkami, brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o romantycznych przygodach, chociaż zawsze otaczał ją wianuszek adoratorów i wielbicieli. Kulisy rywalizacji z innymi aktorkami? Wiadomo tylko, że nie była lubiana wśród swoich koleżanek. W napisanych pod koniec życia wspomnieniach (Memories and impressions of H. Modjeska) Modrzejewska przedstawiła swoje losy w konwencjonalny sposób, pisząc sobie samej laurkę i dziękując Bogu za wyjątkowe życie. Nie wiemy nic o jej prawdziwych uczuciach, o tym jak kochała, ani jak wyglądała ciemna strona jej osobowości.

Helena Modrzejewska, fot. Polona

Helena Modrzejewska, fot. Polona

Pomimo nieustających występów w Ameryce, Modrzejewska odwiedzała też polskie miasta: Lwów, Kraków i Warszawę (w 1882 r. zagrała w polskiej prapremierze Nory Ibsena, co wielu krytyków uznawało za najlepszy występ w jej karierze). Przy licznych okazjach ujawniała postawę patriotyczną. Po odczycie na temat sytuacji polek na kongresie kobiet w Chicago w 1883 r. władze carskie wydały ukaz zakazujący wjazdu Modrzejewskiej do Rosji, z tego względu aktorka nie mogła już więcej odwiedzić Warszawy. W 1883 r. aktorka przyjęła obywatelstwo amerykańskie.

Oficjalnie pożegnała się ze sceną w wieku 67 lat, w marcu 1907 roku w amerykańskim mieście, którego nazwa nie utrwaliła się w dokumentach.

Zmarła 8 kwietnia 1909 roku w domu na Bay Island w Kalifornii. Początkowo z obawy przed demonstracjami patriotycznymi ambasada rosyjska nie chciała zgodzić się na przewiezienie zwłok aktorki do Warszawy. Pogrzeb odbył się w Los Angeles, a następnie, zgodnie z ostatnią wolą Modrzejewskiej, jej szczątki przeniesiono na Cmentarz Rakowickim w Krakowie.

Pogrzeb Modrzejewskiej w Los Angeles

Pogrzeb Modrzejewskiej w Los Angeles

Karol Chłapowski przeżył sławną żonę o pięć lat. Syn aktorki Ralph Modjeski zyskał wielkie uznanie jako pionier mostów wiszących w Ameryce. Zaprojektował ponad 30 działających do dzisiaj mostów. Zmarł 26 czerwca 1940 r.

Jednym z nielicznych zamierzeń, którego Modrzejewskiej nie udało się zrealizować była wyprawa dookoła świata.

Informacje do powyższego tekstu zaczerpnęłam m.in. z książki Józefa Szczublewskiego Modrzejewska. Życie w odsłonach (WAB, 2000 r.)


  1. Stanisław Witkiewicz o Helenie Modrzejewskiej w liście z 21 VI 1901 do Konstantego Marii Górskiego; cyt. za: Z. Piasecki, Stanisław Witkiewicz w kręgu ludzi i spraw sobie bliskich. Szkice nie tylko biograficzne, Opole 1999, s. 77.
Sylwia Zientek

» Sylwia Zientek

Pisarka, autorka powieści historycznych i obyczajowych (m.n. Hotel Varsovie, Kolonia Marusia, Próżna czy Miraże). Z wykształcenia prawniczka. Pasjonatka sztuki i historii Warszawy. Obecnie pracuje nad drugim tomem sagi Hotel Varsovie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »