O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Alice Neel. Kolekcjonerka dusz



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Amerykańska malarka, która nadała portretom nową moc. Na przestrzeni pięciu dekad konsekwentnej pracy twórczej Alice Neel stworzyła setki portretów nowojorczyków, co jednak nie przyniosło jej sławy. Praktycznie nie sprzedawała swoich obrazów. Przez większość długiego życia (zmarła, mając osiemdziesiąt trzy lata) pozostawała nieznaną, tworzącą wbrew modom i trendom, artystką, a także samotną matką, funkcjonującą dzięki zasiłkom z opieki społecznej.

Alice Neel, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel w swoim atelier, fot. Sam Brody | 1940, © Estate of Alice Neel

Ściągając maskę modelek i modeli

Malowała przez pięćdziesiąt lat, bezskutecznie czekając na przełom. Ten nastąpił dopiero u schyłku życia, dzięki ruchom feministycznym. Dostrzegły one w twórczości Neel postawę humanistki, która hasła równości i inkluzywności wprowadzała w życie jeszcze w erze maccartyzmu, malując ludzi zmarginalizowanych, o rozmaitych kolorach skóry, poglądach politycznych i orientacjach seksualnych.

Alice Neel, Andy Warhol, portret, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, Andy Warhol | 1970, Whitney Museum of American Art, Nowy Jork, © The Estate of Alice Neel

Kiedy patrzymy na jeden z jej najsłynniejszych obrazów – portret Andy’ego Warhola – uderza intymność, słabość i wrażliwość modela, których na próżno szukać w oficjalnym, wystylizowanym wizerunku twórcy pop-artu. Obraz został wykonany w 1970 roku, po postrzeleniu Warhola przez aktywistkę Valerie Solanas. Po upływie dwóch lat od zdarzenia artysta nadal nosił gorset ortopedyczny i odczuwał silne skutki operacji. Jego obolałe ciało przecinają blizny, zmęczona twarz nie kryje cierpienia. Namalowany w ekspresyjnym stylu portret wibruje od emocji, dzięki zastosowaniu przez Neel akcentów błękitu i zieleni oraz minimalistycznego, ledwie zarysowanego tła.

Alice potrafiła przeniknąć psychikę malowanego modela, a także sprawić, że siedzący przed jej sztalugami człowiek zrzucał maskę, pokazywał prawdziwe oblicze i obnażał lęk, niepewność, cierpienie psychiczne i fizyczny ból. Portretowanie było dla Neel sposobem na demistyfikację modela, zobaczenie w nim prawdy, której on sam nie chciał – albo nie mógł – dostrzec. Mimo psychologicznej głębi portretów, gdy malarka umierała w 1983 roku, jej nazwisko znane było jedynie w wąskich kręgach nowojorskich intelektualistów. Dopiero w ostatnich latach – najpierw dzięki retrospektywie w Nowym Jorku w 2020 roku, później dzięki dwukrotnie przekładanej przez pandemię wystawie w Centre Pompidou w Paryżu – Alice Neel zaczęła być uznawana za jedną z najważniejszych artystek XX wieku.

Namalowane przez nią portrety tworzą swoistą galerię ilustrującą „komedię ludzką” ukrytego oblicza Ameryki II połowy XX wieku. Różnorodność wybieranych modeli odzwierciedla złożony charakter amerykańskiego społeczeństwa: czarni, biali, Latynosi, mniejszości etniczne, emigranci, politycy, artyści, feministki, osoby o różnych orientacjach seksualnych, celebryci, intelektualiści, samotne matki, kobiety w ciąży, starzy, młodzi, dzieci, zamożni, biedni, życiowo poturbowani. Każdy portret opowiada unikalną historię człowieka żyjącego w konkretnym miejscu i czasie.

Alice Neel, Maria w ciąży, Niezła Sztuka

Alice Neel, Maria w ciąży | 1964, kolekcja prywata, © The Estate of Alice Neel

Dziewczynki nie są tylko dziewczynkami

Alice Neel urodziła się 28 stycznia 1900 roku w małym miasteczku Gladwyne w Pensylwanii. Jej ojciec był księgowym, matka zarządzała domem i była dominującą postacią w rodzinie. Gdy Alice usłyszała, że nic w życiu wielkiego nie zdziała, bo „jest tylko dziewczyną”, zaczęła buntować się przeciwko matce i robiła wszystko, aby zaprzeczyć tej tezie.

Pracując jako stenotypistka, zapisała się na wieczorowe kursy sztuki, a wreszcie ukończyła Szkołę Sztuk Dekoracyjnych dla kobiet. Nie starała się o przyjęcie do Akademii Sztuk Pięknych. Jak twierdziła, miała zawsze poważne spojrzenie na życie, a w szkole tej malowano błękitne cienie i żółte światło. „Życie nie jest «śniadaniem na trawie»” – mówiła.

Alice Neel, Carlos Enríquez, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, Carlos Enríquez | 1926, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, © The Estate of Alice Neel

Szybko wyszła za mąż za początkującego malarza, Kubańczyka Carlosa Enríqueza. Wkrótce urodziła dziecko. Jej malutka córeczka zmarła na dyfteryt zaledwie rok przed wynalezieniem szczepionki na tę chorobę. Niedługo później na świat przyszła druga dziewczynka – Isabetta. Alice i jej mąż planowali wyjazd do Paryża. Aby ziścić to marzenie, potrzebowali pieniędzy i w tym celu Carlos udał się do swojej zamożnej rodziny na Kubę. Zabrał ze sobą córkę, aby dziadkowie zaopiekowali się dziewczynką na czas wyjazdu do Paryża. Rodzina Enríqueza dała pieniądze na naukę malarstwa, ale wyłącznie Carlosowi. Nie wystarczyło środków, aby pojechała z nim żona. Co więcej, córka Alice została na stałe na Kubie u dziadków. Carlos udał się sam do Europy, a Neel została w Nowym Jorku, gdzie popadła w depresję. Wychowywana na Kubie córka artystki, Isabetta, w dorosłym życiu, już jako matka dwójki dzieci, popełniła samobójstwo. Brak więzi z matką w tragiczny sposób naznaczył jej życie. Kwestia ta zapewne kładła się cieniem na życiorysie Alice.

Alice Neel, Ninth Avenue El, nokturn, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, Ninth Avenue El | 1935, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, © The Estate of Alice Neel

Sztuka jako terapia

Sposobem na przepracowanie straty dwóch córek była sztuka. Malowała tak intensywnie, że przeszła załamanie psychiczne i była hospitalizowana. Podobno w szpitalu psychiatrycznym lekarze nauczyli ją, w jaki sposób malować, aby osiągnąć efekt terapeutyczny i sprawić, by sztuka była kotwicą, trzymającą ją przy życiu.

Małżeństwo z Carlosem rozpadło się, jednak nigdy nie wzięli rozwodu. Artystka miała różne relacje uczuciowe. W 1936 roku poznała sporo młodszego muzyka José Negrona (często portretowała go z gitarą), urodziła syna. Kolejne dziecko było owocem związku z dokumentalistą Samem Brodym.

Alice Neel, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel z synami, fot. Sam Brody | ok. 1945, © Estate of Alice Neel

Były też inne związki – żaden nie przetrwał próby czasu. Przełomowym momentem dla twórczości Alice była zmiana mieszkania: zniechęcona do modnych kręgów artystycznych nowojorskiego Greenwich Village, pod koniec lat 30. Alice przeniosła się z dziećmi do hiszpańskiego Harlemu. W nowym miejscu zaczęła malować portrety ludzi z dzielnicy: swoich sąsiadów, sklepikarzy, dzieci bawiące się na ulicy.

Otaczali ją głównie emigranci, ludzie biedni, poszkodowani przez amerykański system, często wykluczeni, chorzy, osoby niewpisujące się w główny nurt społeczeństwa.

Ci wykluczeni interesowali ją zawsze bardziej niż „ludzie sukcesu”. Wyczulona na społeczne nierówności, niesprawiedliwość i cierpienie, dzięki swoim empatycznym, ale też bardzo realistycznym portretom, przeniosła humanitaryzm w sztuce amerykańskiej XX wieku na inny poziom. Jej przejmujące wizerunki umęczonych pracą fizyczną Latynosów, Czarnych, chorych i przegranych przywodzą na myśl obrazy Meli Muter, podobnie wybierającej na modelki i modeli osoby z nizin społecznych, cierpiące i udręczone życiem.

Tak jak Muter, Neel często malowała rozmaite oblicza macierzyństwa: kobiety w ciąży (w tym akty ciężarnych kobiet o często zniekształconych ciałach), karmiące czy pozujące do obrazu ze swoim dzieckiem.

Na portrecie Carmen i Judy z 1972 roku pozująca matka w przejmujący sposób przekazuje swoją bezsilność wobec trudów życia i ciężkiej pracy. Widoczne na jej kolanach dziecko było opóźnione w rozwoju. Zmarło tuż po tym, jak obraz został ukończony. Carmen miała jeszcze inne chore dziecko, a także czwórkę dzieci żyjących na Haiti.

Alice poświęciła niemal wszystko dla swojej sztuki:

„To przywilej, móc malować. To wymaga wiele czasu i oznacza, że wielu rzeczy nie możesz zrobić. Ale malowanie było dla mnie czymś więcej niż zawodem, było moją obsesją. Musiałam malować”.

Bez własnej pracowni

Alice Neel, Francuska dziewczyna, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, Francuska dziewczyna | 1920, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, © Estate of Alice Neel

W czasach, gdy obowiązującym nurtem był abstrakcjonizm, artystka nigdy nie zrezygnowała z malarstwa figuratywnego, co skutkowało ostracyzmem ze strony artystycznego środowiska Nowego Jorku. Jako samotna matka przez całe życie borykała się z problemami finansowymi, żyła na skraju nędzy, wikłając się w niezbyt fortunne związki z mężczyznami, którzy nie umieli dostrzec w niej przede wszystkim artystki. W filmie dokumentalnym nakręconym w 2015 roku przez wnuka artystki, synowie Alice (pomimo trudności jeden został lekarzem, drugi prawnikiem) opowiadają o naznaczonym brakiem stabilizacji i bezpieczeństwa życiu z matką-artystką, która nie była w stanie zarobić na ich utrzymanie.

Ciasne mieszkanie zastawione było płótnami. Każdy wolny skrawek powierzchni zajmowały ustawione pionowo portrety. Widniały na nich malowane w żywych kolorach ekspresyjną kreską sylwetki ludzi należących do intelektualnych elit nowojorskich, polityków, członków rodziny, sąsiadów, znajomych, przedstawicieli różnych ras, mniejszości etnicznych i seksualnych, w tym także odważne akty kobiet i mężczyzn.

Alice zaskakiwała swoim spojrzeniem na nagie kobiety. Ich ciała często pokazywała w szokująco realistyczny sposób, nie jako obiekt budzący namiętności, ale obiekt w pewnym sensie biologiczny, zniszczony przez choroby, pracę czy tryb życia.

Mimo przeszkód, Neel zawsze szła pod prąd i zawsze malowała tylko to, na co miała ochotę. W czasach dominacji sztuki abstrakcyjnej nie zrezygnowała z malarstwa figuratywnego, mimo że tworzenie w oderwaniu od wiodącego nurtu w amerykańskiej sztuce oznaczało obojętność, a nawet odrzucenie przez środowisko.

Alice Neel, Elenka, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, Elenka | 1936, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, © The Estate of Alice Neel

Przez większość życia praktycznie nie sprzedawała swoich obrazów. Nigdy nie podążała za żadną szkołą artystyczną, nie kopiowała stylu żadnego artysty. Jak większość kobiet-artystek ubiegłego wieku nie dorobiła się osobnej pracowni – tę rolę odgrywał po prostu salon w jej zagraconym mieszkaniu.

Alice sadzała swoich modeli na kanapie albo fotelu, a sama zasiadała naprzeciwko przy sztalugach. Malując, nieustannie mówiła, często zagadywała modela, zamęczała opowieściami o seksualnych wyczynach z czasów młodości. Przerywała swój monolog perlistym śmiechem. Dobrotliwy, nieco zalotny uśmiech był jej maską.

„Nawet jeśli pracuję, wciąż analizuję ludzi” – powtarzała. Zbliżała się dostatecznie blisko do osoby, aby zobaczyć, z jakimi demonami boryka się jej model. Każdy seans malowania przypłacała emocjonalnym wyczerpaniem. Utożsamiała się mentalnie z modelem, starała się wniknąć w psychikę człowieka, którego widziała przed sobą. W centrum jej zainteresowania zawsze pozostawała konkretna osoba, z takim, a nie innym wyglądem i ubiorem, żyjąca w określonej epoce, będąca w konkretnej sytuacji życiowej, z indywidualnie prezentowaną postawą, a przede wszystkim z unikalnymi emocjami. Neel potrafiła doskonale odzwierciedlić wszystkie te elementy. Z przenikliwością, zaciekawieniem, empatią, ale też niekiedy z bezlitosną szczerością, przenosiła na płótno prawdę o swoim modelu.

Cienie na życiorysie

Inwigilowana przez FBI w latach 50. Neel została określona przez agentów jako „pogmatwana romantyczka i komunistka z kręgów nowojorskiej bohemy”. Gdy agenci przyszli do jej mieszkania zadać jej serię pytań, Alice bezskutecznie usiłowała nakłonić ich do pozowania.

Pierwszą indywidualną wystawę miała dopiero w wieku trzydziestu ośmiu lat. Pewną estymą, jaką cieszyła się w ostatnich piętnastu latach życia, zawdzięczała głównie feministkom, których działalność w latach 70. w Ameryce wyszła z cienia. To historyczki sztuki zwróciły uwagę na dorobek Neel. Uznano ją za radykalną humanistkę i pionierkę równości.

Sztuka odwagi

Poważna retrospektywa prac Neel miała miejsce dopiero w 1974 roku w nowojorskim Whitney Museum of American Art. Artystka miała już siedemdziesiąt cztery lata.

„Co ta wystawa dla mnie znaczyła! W pewnym sensie czułam, że nie mam prawa malować, ponieważ miałam dwóch synów, było tyle spraw, którymi powinnam była się zajmować, a ja zamiast tego malowałam. Ale ta wystawa przekonała mnie, że mam pełne prawo do tego, żeby malować”

– opowiadała w filmie dokumentalnym.

Alice Neel, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, © Estate of Alice Neel

W wieku osiemdziesięciu lat Neel namalowała swoje najodważniejsze dzieło: przejmujący autoportret z pędzlami, na którym ukazała się nago, nie maskując prawdziwego wyglądu swojego ciała u schyłku życia.

Alice Neel, Autoportret, kobiety w sztuce, Niezła Sztuka

Alice Neel, Autoportret | 1980, National Portrait Gallery, Smithsonian Institution, Waszyngton, © The Estate of Alice Neel

Na kilka miesięcy przed śmiercią wystąpiła jeszcze w programie rozrywkowym – talk show Johnny’ego Carsona, gdzie wykazała się talentem komediowym. Zmarła w 1984 roku w Nowym Jorku na raka okrężnicy.
Syn Alice w filmie tak mówi o Neel:

„Była dobrą matką i dobrą przyjaciółką. To był dar mieć ją jako matkę, bez wątpienia”.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Audycja radiowa we France Culture Alice Neel, portraits cachés de l’Amérique.
2. Film dokumentalny Alice Neel, reż. Andrew Neel, 2015.
3. People Came First, katalog wystawy, The Metropolitan Museum of Art, New York 2021.
4. Un Regard engagé, katalog wystawy, Centre Pompidou, Paris 2022.


Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Sylwia Zientek

Sylwia Zientek - pisarka, autorka m.in. książki biograficznej o malarkach Polki na Montparnassie, sagi Hotel Varsovie, powieści Lunia i Modigliani oraz najnowszej książki Tylko one. Polska sztuka bez mężczyzn. Publikowała swoje teksty biograficzne na blogu Fantasmagoria oraz m.in. w „Wysokich Obcasach Extra”, „L'Officiel”, „Skarpie Warszawskiej”. Pasjonatka sztuki oraz podróży śladami artystów. Przez większość życia związana z Warszawą, obecnie mieszka z rodziną w Luksemburgu.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »



One thought on “Alice Neel. Kolekcjonerka dusz

  1. Jestem pełen podziwu dla tej kobiety że pomimo wszystkich przeszkód i trudności trwała przy swoim, tworzyła całe życie we własnym oryginalnym stylu nie ulegając aktualnym trendom i nie poddała się… rozumiem ją bardzo dobrze, wewnętrzna siła wręcz przymus kreacji i tworzenia są niesamowitym motorem by iść naprzód pomimo wszelakich niepowodzeń… szacunek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *