„Nie jestem zamkniętą bryłą, którą z wierzchu powleka skóra. W rzeczywistości płynnie przechodzi ona do środka, gdzie przemieniona w błony wyściela również moje wnętrze. Dzięki nim, choć w ukryciu, jestem otwarta i całkowicie przenikalna”1.
–Jolanta Brach-Czaina

Magdalena Moskwa, Bez tytułu | 2006, kolekcja prywatna, źródło: magdamoskwa.pl
Retrospektywna wystawa Magdy Moskwy właśnie zakończyła się w ms2 w Łodzi, w mlecznej, złamanej, matowej bieli światła i ścian. W atmosferze specyficznego zmiękczenia, odgradzającego od świata zewnętrznego. Tak wykrojona przestrzeń w symboliczny sposób odwzorowuje zamknięty, niemal sakralny świat szczególnego malarskiego rytuału artystki, podąża za nim, oddaje jego charakter. Obejmuje nas w posiadanie, zatrzymuje, koncentruje, uwodzi.
Czytaj dalej
- J. Brach-Czaina, Błony umysłu, Sic!, Warszawa 2003, s. 65. ↩













