O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Dalinizacja czy dolaryzacja? Salvador Dali jako surrealistyczna gwiazda rocka



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Każdy rockman wie, że grunt to bunt. Hiszpański malarz, podobnie jak niepokorni muzycy, kontestował rzeczywistość, protestował przeciw ograniczeniom, propagował indywidualizm i szaleństwo.

„Wykluwał się” z jaja i wygłaszał płomienną mowę po łacinie, zlecał upieczenie 15-metrowego chleba i niósł go w procesji przez Paryż, jeździł białym Rolls-Royce’m wyładowanym główkami kalafiorów. Odrębną kwestią jest to, czy jego życie było pełne surrealizmu, czy ekstrawagancji. Dla niego nie istniało pojęcie przesady. Ze względu na rzekomą niepoprawność polityczną artysty, André Breton, przywódca surrealistów, wyrzucił go z ugrupowania. Uznał za niepokojące płótna odnoszące się do Adolfa Hitlera oraz niedorzeczny zachwyt Dalego pulchnymi plecami wodza. Niesłusznie, ponieważ malarz nie głosił poglądów nazistowskich ani faszystowskich.

Salvador Dali, surrealizm, kapelusz but, Niezła sztuka

Salvador Dalí | 1932, fot. © The Gala-Salvador Dalí Foundation

Wiele działań gwiazd rocka opiera się na dwuznacznościach, które wywołują kontrowersje. Czy twórca nie skanDALIzował również po to, by się wykreować? Dbał o spójność dzieł i wizerunku. Ujawnił, że podsycał urojenia: „Kiedy doznałem pierwszej halucynacji, znajdowałem upodobanie w mojej psychicznej anormalności do tego stopnia, że stymulowałem jej przejawy. Co rano podlewałem roślinkę swego szaleństwa” 1.

Jego surrealistyczne obrazy, które powstały przed II wojną światową, przypominają utwory z debiutanckiej płyty. Wyrażały prawdziwe odczucia autora, cechowały się oryginalnością wizji, dokumentowały artystyczne poszukiwania.

Salvador Dali, Trwałość pamięci, Miękkie zegary, Uporczywość pamięci, malarstwo hiszpańskie, surrealizm, Niezła sztuka

Salvador Dalí Trwałość pamięci  |  1931
olej, płótno, 24,1 × 33 cm, Museum of Modern Art, Nowy Jork

Gdy płyta odnosi sukces, nawet przewrotne piosenki zamieniają się w nucone przez wszystkich przeboje. Upowszechnienie często oznacza uproszczenie. Pozornie Dali nie powinien wpaść w tę pułapkę. Psychodeliczne fantazje, nieporównywalne z niczym innym, stoją przecież w sprzeczności z kulturą masową. Ona ujednolica wiele spraw i tłumaczy je w taki sposób, by odpowiadały stereotypom. Jednak malarz nie zwracał uwagi na podobne zgrzyty. Świadomie skomercjalizował dzieła i talent. Zadzwonił do odbiorców z telefonu w kształcie homara, by oznajmić, że przedmiot surrealistyczny jest przełomem w sztuce.

Salvador Dali, Telefon-homar, 1936

Salvador Dali, Telefon-homar, 1936

Urzeczowił surrealizm kierując się jego założeniami. Na przykład dzięki niemu (i innym członkom grupy) sklepowe manekiny straciły utylitarne znaczenie, w imię irracjonalności. Funkcjonowały jako zaskakujące istoty-przedmioty, zmienione na potrzeby wystaw artystycznych. Wytrącały publiczność z myślenia schematami i uświadamiały nowe połączenia.

Natomiast później, pomysłowo odmienione, powróciły na wystawy sklepów. Dali wykonał na zamówienie m.in. dekorację wystawy Domu Towarowego Bonwit-Tellera w Nowym Jorku. Długowłosa, woskowa lalka wchodziła do wanny wypełnionej wodą. Druga podtrzymywała lustro. Wokół, na ziemi i na meblach, rozkwitały narcyzy, symbole jednego z ulubionych mitów artysty. Łóżko z baldachimem wieńczył bawoli łeb z zakrwawioną świnią w pysku. Ludzie, tłoczący się przed niezwykła witryną, tamowali ruch uliczny. Dlatego dyrekcja sklepu zleciła usunięcie głównych elementów dekoracji. Wtedy pojawił się w nim sam twórca. Podniósł wannę, która przewróciła się, roztrzaskała szybę i zalała zgromadzony tłum. „(…) wykorzystał on ten wyłom, aby wyjść na chodnik i stamtąd trafić na czołowe łamy codziennych gazet” 2. Rozgłos przyciągnął publiczność na ekspozycję prac surrealisty w Nowym Jorku. Część dziennikarzy trafnie uznała jego prowokacje za kampanię reklamową.

Istotną rolę wśród przedmiotów surrealistycznych odgrywały rozmaite wynalazki Dalego, np. bakelitowe meble dopasowujące się kształtami do ciała użytkownika. Wpasowałyby się pewnie też w Twarz Mae West, która może być używana jako surrealistycznie mieszkanie.

Salvador Dali, Twarz Mae West, którą może być używana jako surrealistycznie mieszkanie, 1934-35

Salvador Dali, Twarz Mae West, która może być używana jako surrealistycznie mieszkanie, 1934/35

Lokator takiego apartamentu wyjeżdżałby z niego samochodem o aerodynamicznym kształcie, zaopatrzony w okulary z kalejdoskopem. Zakładałby je przy mijaniu nudnych krajobrazów. A jak wyglądała rzeczywistość? Żona Dalego, Gala, chodziła od galerii do galerii, od jednego potencjalnego nabywcy do drugiego i próbowała sprzedać te propozycje. Oczywiście uważano je za zwariowane, poza tym produkcja pochłonęłaby niemałe koszty. Mimo tego część z nich została wyprodukowana. Szczyt przypadł na okres, gdy autor zyskał popularność.

Przy tworzeniu przedmiotów surrealistycznych artysta stosował metodę znaną z jego malarstwa, którą nazwał paranoiczno-krytyczną. Według niego była „(…) spontaniczną metodą poznania irracjonalnego, opartą na krytycznej i systematycznej obiektywizacji delirycznych skojarzeń i interpretacji” 3. Zatapiał się w fantasmagoriach, ale nie był przez nie zdominowany. Wybierał spośród nich te, które będą najprzydatniejsze do dzieł. Nadawał więc wartości estetyczne i materialne własnym obsesjom.

Typowymi elementami image’u wielbiciela rocka są skórzana kurtka i martensy. Dali zaprojektował stroje dla wielbicieli jego sztuki. Kobietom proponował np. suknie z szufladami i suknie przypominające szkielety. Do tego kapelusz w kształcie buta, ewentualnie kałamarza. Tak ubrana dama przeglądałaby się w lusterkach umieszczonych na paznokciach. W czasie eleganckich wyjść jej towarzysz powinien nosić Afrodyzyjną marynarkę wieczorową.

Salvador Dali, Wielki masturbator, surrealizm, Niezła sztuka

Salvador Dali, Wielki masturbator | 1929, Muzeum Narodowe Centrum Sztuki Królowej Zofii, Madryt

Autor wypowiadał się o tej rzeczy w swoim stylu, łącząc religijność, erotyzm, pseudonaukowość, humor i nonsens: „Ta marynarka dzięki antropomorficznemu rozmieszczeniu kieliszków posiada zalety arytmetycznych wyliczeń i paranoiczno-krytyczną liczbę możliwych zestawień. Mit o św. Sebastianie dotyczy podobnego przypadku: obiektywny i wymierny ból dzięki liczbie i położeniu strzał, ból, jaki odczuwał św. Sebastian, może być zamierzony. Marynarka ta może być noszona w czasie niektórych schadzek późną nocą albo w trakcie bardzo wolnej jazdy dobrym samochodem (aby nie rozlać płynu z kieliszków) podczas pewnych bardzo spokojnych i bardzo kompromitujących sentymentalnych nocy” 4. W „linii casual” lansował Nocne i dzienne ubrania ciała. Przypominały obszerne płaszcze do ziemi, z rękawami poszerzonymi w ramionach. Zawierały dużą ilość suwaków, które odpinane i zapinane w zależności od potrzeb pozwalały opalać się, uprawiać sporty zimowe albo oddawać się zmysłowym przyjemnościom.

Odzież projektowana przez Dalego nie była tylko surrealistycznym urojeniem. Artysta podjął bowiem współpracę ze znanymi domami mody – Chanel i Schiaparelli.

Kapelusze dla Elsy Schiaparelli, 1937-38

Kapelusze dla Elsy Schiaparelli, 1937-38

Czy damy, które nosiły kapelusze w kształcie butów, były surrealistkami czy snobkami? Na bezużyteczne wynalazki Dalego i rzeczy z drogich domów mody nie mogli sobie pozwolić przecież obdarci buntownicy, a wyłącznie dobrze sytuowane osoby. Artysta kpił z własnej klienteli. Np. uznał arystokrację za gatunek flamingów, które stoją na jednej nodze i obserwują świat z góry. Dotykają ziemi na tyle, na ile jest to konieczne.

Wspaniałomyślnie oferował im wsparcie, ponieważ wynalazł również „(…) bardzo twarzowe kule ze złota i rubinów. Widelcowa część kuli była ruchoma, miała dopasować się do nosa i zdzierać go do góry. Ten drugi, miękko zaokrąglony koniec, był przeznaczony do tego, aby spoczywać w zagłębieniu nosa nad górną wargą. I dlatego była to kula dla nosa, przedmiot doskonale bezużyteczny, który powinien był znaleźć uznanie u pewnych karygodnie eleganckich snobistycznych dam” 5.

Salvador Dalí, Maison Pour Érotomane, 1932

Salvador Dalí, Maison Pour Érotomane, 1932

Z jednej strony odnosił się cynicznie do mechanizmów społecznych, a z drugiej, wykorzystywał je z korzyścią dla siebie. Przenikliwość? Bezwzględność? Nie, raczej przebiegłość. „Ja zaś pozostałem na zawsze przebiegłym katalońskim chłopcem, w którego ciele mieszka król. Byłem zarozumiały i nie mogłem usunąć z pamięci tego żenującego obrazka jak z pocztówki – naga dama z towarzystwa, obwieszona klejnotami, w zbytkownym kapeluszu na głowie, rzuca się na ziemię do moich brudnych stóp” 6. Grupa ludzi, na których zarabiał najwięcej pieniędzy, wydawała się nie zauważać jego arogancji albo nie chciała jej zauważyć. Doprowadził do tego, by bez mrugnięcia okiem płaciła mu za kolejne porcje absurdów.

Zdaniem Bretona dawny Dali zamienił się w inną osobę, znaną pod nazwiskiem „Avida Dollars” (anagram od „Salvador Dali”, oznaczający „chciwy dolarów”). Sądził, że działalność Hiszpana dyskredytuje szczytne idee ruchu surrealistycznego. Członkowie grupy opowiadali się po stronie wolności i niezależności. Sprzeciwiali się zniewoleniu umysłów i oportunizmowi. A jeżeli dana osoba nabywa wynalazki Dalego, ponieważ jest o nich głośno, a ich posiadanie potwierdza przynależność do elity, wówczas nie jest nikim innym niż konformistą. Uczynienie z komercyjnego artysty twarzy surrealizmu? Pewnie Breton nie śnił o tym w najbardziej makabrycznych koszmarach.

Z drugiej strony, Dali jest jedynym twórcą, który na taką skalę wprowadził w życie surrealizm. Dzięki niemu on na dobre zagościł w popkulturze i w życiu codziennym, a tym samym – w świadomości rzesz ludzi. Oni nie mieli wcześniej kontaktu ze sztuką awangardową. Niestety często nadal nie mieli pojęcia o jej ideałach.

Artysta wielokrotnie wykonywał grafiki na zamówienie, powielane w dużych nakładach. Nie ma lepszego przykładu na odcinanie przez gwiazdę kuponów od sławy niż cykl Węgiel Dzisiaj, Węgiel Jutro, Węgiel Pojutrze dla niemieckiego przedsiębiorstwa węglowego. W nim Dali umieścił motywy znane z dawnej twórczości. W obrazie Płonąca żyrafa tkwi autentyzm, wynikający z bezinteresowności wizji. Okazało się, że żyrafa równie dobrze jak ogniem fantazji może zapłonąć ogniem powstałym ze spalania reklamowanego węgla.

Węgiel pojutrze ukazuje człowieka, który niczym fakir dotyka stopami rozżarzonego węgla. Narożniki szuflad, wysuwających się z jego ciała, wydłużają się w falliczne kształty, podtrzymywane przez kule. A słoń na cienkich nogach, znany m.in. z Kuszenia Św. Antoniego, niesie na grzbiecie bryłkę węgla.

Salvador Dali, św. Antoni, Kuszenie św. Antoniego, 1946, Niezła sztuka

Salvador Dali, Kuszenie św. Antoniego, 1946, Royal Museums of Fine Arts, Bruksela

Poprzez przetworzenie tych wątków w taki sposób twórca sprowadził je do najniższego poziomu. Przykre? Bardzo przykre, ale czy malarz nie miał prawa, by dowolnie wykorzystywać własności intelektualne? Ocena moralna tego typu poczynań będzie zmieniała się w zależności od tego, kto się jej podejmie. Artysty nie da się nazwać hipokrytą, ponieważ przez cały czas bez ogródek przyznawał, że kocha pieniądze. Należy do tych odmieńców i kontestatorów, którzy z własnej woli sprzedawali bunt, a raczej „bunt”.

Jest bolesne, gdy wierzy się danemu autorowi, a on spłyca pewne wartości w imię materializmu. Ale Dali raczej nie był twórcą, któremu się wierzy, lecz cyrkowcem prezentującym publiczności kolejne numery. Skorzystał z tego, że ludzie najbardziej lubią znane im piosenki. Na różne sposoby wykonywał więc stały repertuar malarski i dbał o to, by on się nie znudził. Potrafił wybronić się z każdej podjętej decyzji.

Salvador Dali, Madonna z Port Lligat, surrealizm, Niezła Sztuka

Salvador Dali Madonna z Port Lligat, 1950

Od lat pięćdziesiątych jego działalność nacechowana jest egzaltacją religijną. Uważał się za eks-surrealistę, któremu przydarzyły się najbardziej wywrotowe rzeczy: został mistykiem i umiał rysować. Określał siebie jako zbawcę sztuki. Stanął po stronie klasycznego malarstwa, wieku atomu i spirytualizmu.

Nawet to nie przeszkadzało mu czcić mamony i wyznawać: „Dla mistyka, którym jestem, człowiek jest alchemiczną materią przeznaczoną do robienia złota” 7.

Pragnienie bogactwa i popularności nie umniejsza geniuszu. To od odbiorcy zależy, ku jakiej stronie działalności artysty się zwróci. Może kupić zegar przypominający ten z obrazu Dalego dlatego, że jest modny albo dlatego, że „to (…) delikatny, ekstrawagancki i samotny, paranoiczno-krytyczny Camembert czasu i przestrzeni ”8.


  1. S. Dali, Moje sekretne życie, przeł. K. Jarosz, Katowice 2008, s. 186.
  2. R. Descharnes, G. Neret, Salvador Dali. 1904-1989. Dzieła wybrane, przeł. E. Łomnicka-Żakowska, Kolonia 2011, s. 123.
  3. K. Janicka, Surrealizm, Warszawa 1973, s. 81.
  4. Salvador Dali, cyt. za: G. Neret, Salvador Dali, przeł. E. Tomczyk, Kolonia 2005, s. 42.
  5. Salvador Dali, cyt. za: R. Descharnes, G. Neret, op. cit., s. 62.
  6. Salvador Dali, cyt. za: G. Neret, op. cit., s. 59.
  7. Salvador Dali, cyt. za: R. Descharnes, G. Neret, op. cit., s. 10.
  8. Salvador Dali, cyt. za: C. Maddox, Salvador Dali. Ekscentryk i geniusz, przeł. E. Wanat, Poznań, s. 65.

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, których nie przerażają długie artykuły, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas. Nawet niewielka kwota ma ogromne znaczenie. Zwłaszcza teraz potrzebujemy Twojej pomocy bardziej niż kiedykolwiek.
Dziękujemy Ci bardzo, Asia i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

Marta Motyl

» Marta Motyl

Absolwentka studiów magisterskich z historii sztuki na Uniwersytecie Łódzkim. Autorka powieści „KochAna. W pułapce anoreksji i bulimii” (2012 r.), „Odcienie czerwieni” (2016 r.) i „Moc granatu” (2017 r.). Ich bohaterki poszukują tożsamości, wchodzą w niebezpieczne związki i przełamują tabu, obrazowo opowiadając o swoich doświadczeniach. Tworzy także teksty poświęcone malarstwu, grafice i rysunkowi, współpracuje z portalami oraz instytucjami kultury. Ich wersje elektroniczne znajdują się na stronie: http://martamotyl.blogspot.com


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »