O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Władysław Podkowiński i jego tajemniczy ogród



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas na PATRONITE »

Zauroczenie artysty Ewą, żoną Miłosza Kotarbińskiego, starszego kolegi po fachu, zaczęło się zapewne już przed wyjazdem Podkowińskiego do Paryża. Malarz wybrał się tam na wiosnę 1889 roku wraz z Józefem Pankiewiczem, aby zapoznać się z nowymi trendami w sztuce. Bo gdzie można było wtedy to uczynić, jak nie w kulturalnej stolicy Europy? Tylko tam właśnie.

Ta trwająca mniej niż rok eskapada przyniosła chyba największy przełom w polskiej sztuce końca XIX wieku.

Władysław Podkowiński, Jezioro w parku, Niezła Sztuka

Władysław Podkowiński, Jezioro w parku | 1894, Muzeum Lubelskie (depozyt Muzeum Narodowego w Warszawie)

Ci dwaj młodzi malarze zaczęli wprowadzać jako pierwsi na polski grunt impresjonizm. Oczywiście, podobnie jak we Francji, początki były dla nich nieprzychylne, czasami wręcz szydercze, bowiem niektórzy krytycy patrząc na te jasne i nadzwyczaj kolorowe obrazy, radzili malarzom, aby „kupili sobie okulary”, skoro tak widzą rzeczywistość. „Fioletowe drzewa, niebieski pies, różowy parkan, karminowe kałuże (…), rażą wprost śmieszną manierą, nienaturalnością, a jeżeli podobają się jakiemu z malarzów, to mu zazdroszczę oczów” – pisał w roku 1890 krytyk Cezary Jelenta.

Podkowiński jednak w przeciwieństwie do Pankiewicza, nie zraził się tymi opiniami i jeszcze przez prawie cztery lata malował obrazy impresjonistyczną paletą. Powstało wiele takich płócien, obecnie eksponowanych w naszych muzeach. Tworzone były w plenerze, często malowane za „jednym posiedzeniem”. Artysta rozstawiał sztalugi w parku czy ogrodzie i po kilku godzinach kompozycja była gotowa.

Władysław Podkowiński, W ogrodzie, Muzeum Śląskie, Niezła sztuka

Władysław Podkowiński, W ogrodzie | ok. 1892, Muzeum Śląskie, Katowice



Tak też powstało malowidło W ogrodzie (1892), jedne z kilkunastu, które namalował w mazowieckich majątkach Mokra Wieś i Chrzęsne, należących do dziedziczek tych miejscowości, sióstr Koskowskich. Ewa, ta, której rysów twarzy można było się dopatrzeć na skandalizującym w tamtych czasach dziele Szał uniesień (1894), to matka małego Tadeusza Kotarbińskiego, który później został słynnym filozofem. Malarz uwiecznił go wraz z bratem Mieczysławem na obrazie Dzieci w ogrodzie (1892).

Władysław Podkowiński, Dzieci w ogrodzie, malarstwo polskie, sztuka polska, Niezła Sztuka

Władysław Podkowiński Dzieci w ogrodzie  |  1892
olej, płótno, 67 × 47 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie

Rok wcześniej Podkowiński maluje portret Ewy Kotarbińskiej, za który otrzymuje II nagrodę (300 rubli) w dorocznym konkursie Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Portret ten nie zachował się do dzisiaj, jak i większość dzieł malarza, ponieważ jego dorobek twórczy w dużej mierze spłonął wraz ze stolicą w czasie Powstania Warszawskiego.

W tych majątkach spędza malarz wiele letnich miesięcy w kolejnych latach, aż do czasu gdy Szał uniesień zostaje pokazany publicznie na wystawie. Od tej pory Podkowiński nie ma już czego szukać w tych posiadłościach, ale to już całkiem inna historia. Zresztą niedługo po tym wydarzeniu malarz umiera niejako na własne życzenie.

Dlaczego wyżej wspominałem o Ewie Kotarbińskie i impresjonizmie? Bo obraz W ogrodzie, według przekazów, został namalowany w Chrzęsnem, a scena na nim uwieczniona ukazuje damę z parasolką, którą najpewniej była Ewa Kotarbińska. Ubrana w jasną suknię przechadza się po ogrodzie, a za płotem widzimy jeźdźca na koniu, który składa ukłon kobiecie, uchylając kapelusza.

Władysław Podkowiński, W ogrodzie, Muzeum Śląskie, Niezła sztuka

Władysław Podkowiński, W ogrodzie, detal | ok. 1892, Muzeum Śląskie, Katowice

To z całą pewnością sam Podkowiński. W jego biografii nie znajdujemy informacji o tym, aby artysta był jakimś zapalonym koniarzem, ale zapewne korzystał z tego sposobu spędzania wolnego czasu, jak to wówczas było w dobrym tonie. Zresztą na innym jego obrazie pt. Spotkanie (1892), widzimy Podkowińskiego siedzącego na płocie ubranego w kompletny strój do jazdy konnej. A impresjonizm? Przez korony drzew przenikają świetliste refleksy ogarniając i zmieniając barwy ścieżki i trawnika. Cudownie ciepłe barwy letniego dnia wibrujące na całej powierzchni płótna potrafili w końcu XIX wieku malować bezpośrednio w plenerze tylko impresjoniści.

Władysław Podkowiński, W ogrodzie, Muzeum Śląskie, Niezła sztuka

Obraz na ekspozycji – Władysław Podkowiński, W ogrodzie | ok. 1892, Muzeum Śląskie

Dodatkowo Podkowiński lubił osadzać na swoich obrazach w zaułkach ogrodów ludzi. Popatrzmy jeszcze na koniec na owego „jeźdźca”. Jest on tylko niejako naszkicowany. Ale gdy odejdziemy na pewną odległość od dzieła, to wyda nam się całkowicie kompletne.


Władysław Podkowiński, W ogrodzie (W parku), ok. 1892
technika/materiał: olej, płótno
wymiary: 82,5 × 118,5 cm
Muzeum Śląskie w Katowicach

Leszek Lubicki

» Leszek Lubicki

Pasjo­nat sztuki, lecz zawo­dowo z nią nie zwią­zany. Nasz ese­ista, zain­te­re­so­wany malar­stwem pol­skim przełomu XIX/XX wieku, czyli tym okresem, który Maria Poprzęcka nazwała „Szczęśliwą godziną”. A pisze, bo lubi.

Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »