O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

„Dada nie znaczy nic, czyli znaczy wszystko”, czyli rewolucja dadaistów w sztuce



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Dadaizm to nie styl w sztuce, ale styl życia. To postawa intelektualna, manifest i rewolucyjny ruch artystyczny, który – choć istniał krótko – na zawsze odmienił oblicze sztuki, stając się jednym z najważniejszych punktów zwrotnych w całej jej historii.

Od początku

Wszystko, co dadaistyczne jest wyjątkowe i niepodobne do innych, łącznie z samą datą powstania ruchu, którą – jak chyba nigdy w podobnych przypadkach – określić można dokładnie, co do dnia, a nawet pory. Otóż dadaizm narodził się późnym popołudniem 5 lutego 1916 roku przy ulicy Spiegelgasse 1 w Zurychu, kiedy to Hugo Ball oficjalnie otworzył Cabaret Voltaire. Był to klub, którego działalność miała początkowo przyczynić się jedynie do zwiększenia sprzedaży kanapek i pieczonych kiełbasek w pobliskiej knajpce. Szybko jednak stał się miejscem spotkań artystycznej bohemy, przyciągając w swoje progi największe indywidua.

Man Ray, dadaizm, fotografia, artyści, Niezła Sztuka

Grupa dadaistów, fot. Man Ray | ok. 1922

W ogarniętej pierwszą wojną światową Europie Szwajcaria – jako jedyne państwo neutralne – mogła stanowić dla artystów bezpieczną przystań. Możliwość ucieczki przed koniecznością pójścia na front oraz zapewniona swoboda twórcza sprowadziły do Zurychu emigrantów z różnych krajów: Hansa Richtera, Marcela Janco, Richarda Huelsenbecka, Tristana Tzarę czy Hansa Arpa. To doborowe towarzystwo połączyła jednak nie tylko niechęć do umierania za swe ojczyzny (jak sami dobitnie twierdzili), lecz także podobne poglądy polityczne i pragnienie odmienienia sztuki zdominowanej wówczas przez niedawno narodzony niemiecki ekspresjonizm.

Inauguracyjnego wieczoru w Cabaret Voltaire, w małej sali na 50 osób, z obrazami Maxa Oppenheimera na ścianach, przy dźwiękach muzyki Debussy’ego i Ravela odbył się pierwszy program artystyczny nowo powstałej grupy. Hugo Ball ubrany w kartonowy strój projektu Marcela Janco (tuba-tunika, niebieskie rulony na nogach, sztywna peleryna na ramionach i złoty abażur na głowie) patetycznym głosem wyrecytował swój wiersz, rozpoczynający się od słów:
„gadji beri bimba glandridi laula lonni cadori
gadjama gramma berida bimbala glandri galassassa laulitalomini
gadji beri bin blassa glassala laula lonni cadorsu sassala bim
gadjama tuffm i zimzalla binban gligla wowolimai bin beri ban…”1.

Hugo Ball, dadaizm, Zurych, Cabaret Voltaire, Niezła Sztuka

Hugo Ball w Zurychu | 1916, Stiftung Hans Arp und Sophie Taeuber-Arp e.V., Rolandswerth

Ball był autorem koncepcji wiersza dźwiękowego, czyli utworu, którego porządek nie opiera się na zależności dźwięku od znaczenia poszczególnych wyrazów. To po prostu zbitki różnych sylab, które tworzą fikcyjne słowa układające się w pewien rytm. Poezja dźwiękowa doskonale oddaje idee przyświecające dadaistom, z których najważniejsza jest niezgoda na zastaną rzeczywistość, powszechne normy i narzucony porządek świata (w tym sztuki). Dada odrzuca wszelkie reguły obowiązujące dotąd w sztukach wizualnych i literaturze, przeprowadza zamach na tradycję i historię. Dążąc do osiągnięcia maksymalnej wolności, ucieka się do prowokacji i anarchii. Bawi się znanymi konwencjami, jednocześnie buntując się przeciwko nim. Za podstawowe środki wyrazu dadaiści przyjmują ironię i absurd, dzięki którym budują własny irracjonalny porządek świata. To ich odpowiedź na okrucieństwo i śmierć. Bezsens wojny obnażają w bezsensie sztuki.

Skandal i szokowanie były dla dadaistów zarówno środkiem do szybkiego zdobycia sławy, jak i główną przyczyną upadku. Każde ich przedsięwzięcie z góry zakładało efekt zaskoczenia publiczności. Rezultat nierzadko był taki, że wystawy zamykała policja, dzieła konfiskowano, a artystów osadzano w areszcie. Jednak z każdą kolejną wystawą oczekiwania widzów rosły, a sztuka, choć coraz bardziej skandalizująca, stopniowo coraz mniej szokowała przyzwyczajonych już do tego odbiorców. Finalnie artyści nie mogli zaspokoić wygórowanych potrzeb publiczności żądnej coraz to nowych prowokacji. Im bardziej się starali, tym większe fiasko osiągali. W ten sposób dadaizm stał się ofiarą własnego sukcesu.

dadaiści, dadaizm, plakat wystawy, Cabaret Voltaire, Niezła sztuka

Marcel Słodki, plakat pierwszej wystawy dadaistów w Zurychu (1916), fot. wikipedia.org

Nie jest do końca jasne, kto wymyślił nazwę Dada ani co właściwie ma oznaczać. Do jej autorstwa przyznawali się Tristan Tzara, Hans Arp, Hugo Ball i Richard Huelsenbeck. Każdy miał własną historię powstania nazwy, z biegiem czasu jednak wszyscy kilkukrotnie zmieniali swoje wersje wydarzeń. I tak Dada miało być terminem znalezionym we francuskim słowniku Larousse’a, bełkotem podczas suto zakrapianego rautu, zapiskiem w prywatnych pamiętnikach, nawiązaniem do gaworzenia dziecka, a nawet słowem oznaczającym po francusku konika-zabawkę, które początkowo miało być pseudonimem jednej z aktorek w Cabaret Voltaire. I choć zagadka ta nigdy nie została rozwiązana, to nazwa zadebiutowała w maju 1916 roku we wstępie do pierwszego drukowanego magazynu wydawanego przez kabaret, i tak już została.

Nie tylko nową nazwę, ale także wiele nowych technik i gatunków stworzyli lub udoskonalili dadaiści. Stały się one później inspiracjami dla artystów przełomu XX i XXI wieku. Fotomontaż, kolaż, asamblaż, ready-mades, performance, cut-up, poezja losowa i optofonetyczna, obraz (i wiersz) symultaniczny. W wielu kwestiach dadaizm zbliżał się nieco do futuryzmu – cenił dynamizm, ruch, szybkość, hałas. Brak tu jednak umiłowania maszyny i technologii, które według dadaistów służyły jedynie zabijaniu. Maszyny przedstawione na ich obrazach są śmieszne, niefunkcjonalne, ironiczne, często erotyczne. Hałas natomiast nie jest miejskim zgiełkiem, lecz dźwiękiem walk i wystrzałów.

W 1917 roku w Zurychu została otwarta Galerie Dada – pierwsza oficjalna galeria artystyczna, która przejęła rolę Cabaret Voltaire. Tym samym rozpoczęła się trwająca krótko (bo tylko do początku lat 20), ale intensywnie wędrówka dadaizmu nie tylko przez Szwajcarię, lecz także Niemcy, Francję, a nawet Stany Zjednoczone.

Berlin-Hanower-Kolonia

W stolicy Niemiec powstał Klub Dada założony przez Richarda Huelsenbecka i Raoula Hausmanna, do którego należeli m.in. George Grosz, Johannes Baader, John Hartfield i Hannah Höch, uważana za pomysłodawczynię techniki fotomontażu. Berliński dadaizm daleko odbiegał od rozrywkowego charakteru szwajcarskiego kabaretu.

Dada, Berlin, wystawa, targi, dadaizm, sztuka współczesna, Niezła Sztuka

Pierwsze międzynarodowe targi Dada w Galerie Buchard w Berlinie | 1920, Bildarchiv Preussischer Kulturbesitz, Berlin

Był nacechowany politycznie i mocno nastawiony na agitację. Stanowił odpowiedź na frustracje społeczne, pogłębiający się kryzys ekonomiczny, niepokój związany z działaniami wojennymi oraz coraz liczniej powstające – na wzór sowiecki – rady i związki artystów. W opozycji do Pracującej Rady Sztuki (tworzonej przez przedstawicieli ekspresjonizmu i Bauhausu) powstała w Berlinie dadaistyczna Centralna Rada Światowej Rewolucji – twór kompletnie ironiczny i prześmiewczy. Jej członkowie tytułowali się jako: Centralny Radny Ruchu Dadaistycznego w Niemczech (Huelsenbeck), Prezydent Kuli Ziemskiej (Baader), Prezydent Słońca, Księżyca i Małej Ziemi (Hausmann), Marszałek propagandy (Grosz) czy Dadazofka (Höch). Głoszone przez nich hasła – szumne i górnolotne – miały udawać język propagandy, choć często niosły za sobą jedynie nonsens lub żart, a momentami dawały nawet wrażenie zbiorowej psychozy. I tak na przykład Huelsenbeck dumnie krzyczał „Dada nie znaczy nic. Chcemy zmienić świat niczym!”2 albo tłumaczył z przekonaniem, że „Dada jest słońcem, Dada jest jajkiem, Dada jest policją policji”3.

Dadaizm, Dada, manifest, sztuka współczesna, Niezła Sztuka

Manifest dadaizmu, źródło: openculture.com

Mimo bardzo zintensyfikowanych akcji berlińscy dadaiści nie zostali docenieni przez im współczesnych, a ich entuzjazm szybko się wyczerpał. Większość czasopism zamknięto po publikacji zaledwie kilku pierwszych numerów, wiece i manifestacje nie cieszyły się popularnością, a już pierwszy oficjalny wieczór w Klubie Dada (i jednocześnie pierwsza międzynarodowa wystawa dadaistów) zakończył się klapą: wygwizdaniem Huelsenbecka, aresztowaniem Hausmanna konfiskacją mienia (m.in. podwieszonego pod sufitem manekina w niemieckim mundurze z głową świni). Z finansowej konieczności artyści interesowali się także różnymi formami działalności gospodarczej, jednak założona przez nich dadaistyczna agencja reklamowa nigdy nie dostała żadnego zlecenia, a ich biuro turystyczne splajtowało po paru miesiącach. Pierwsza oficjalna wystawa 25 sierpnia 1920 roku to jednocześnie schyłek berlińskiego dada, o którym Hausmann powiedział później, iż „umarło bez chwały i bez pogrzebu”4. I choć wówczas bilans dadaizmu wydawał się ujemny, to jednak przyświecająca mu idea antysztuki już wtedy wpisała się do historii sztuki.

W centrum hanowerskiego dadaizmu znajdował się Kurt Schwitters – artysta znienawidzony przez Richarda Huelsenbecka, który, mimo przychylności pozostałych członków berlińskiej grupy, nie mógł wejść w jej oficjalny skład. Skonfliktowany z częścią środowiska artystycznego zaczął tworzyć swój indywidualny odłam dada, a ponieważ nie miał praw do używania tej nazwy, określał swoją twórczość mianem Merz (co w języku niemieckim nic nie oznacza). Z czasem powstało czasopismo o tym samym tytule, styl w architekturze wnętrz (Merzbau), poezja Merz, rzeźba Merz oraz – najbardziej znane dzieła Schwittersa – asamblaże (Merzbilder), do których wykonania używał niecodziennych przedmiotów: biletów tramwajowych, numerków z szatni, chusteczek higienicznych, puszek, potłuczonego szkła, sznurka czy drutu. Technikę ich tworzenia określano generalnie jako sztukę Merz, a w roku 1927 Schwitters nawet sam siebie nazwał Merz. Znaczna część jego dzieł była jawną prowokacją w stosunku do dadaistów pod wodzą Huelsenbecka, dla którego Schwitters na zawsze pozostał nastawionym na korzyści materialne drobnomieszczaninem.

Kurt Schwitters, Merzbild, Psychiatra, Asamblaż, dada, dadaista, Niezła sztuka

Kurt Schiwtters Merzbild 1A (Psychiatra) | 1919, Museo Nacional Thyssen-Bornemisza, Madryt

Konkurencją dla berlińskiej grupy był niewielki, choć prężnie i z sukcesami działający ośrodek dada w Kolonii. Skupiał się on przede wszystkim wokół tzw. Gruppe D, w skład której wchodzili m.in. Hans Arp, Johannes Baargeld i Max Ernst zwany Dadamax – perła w koronie, artysta uznawany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli dadaizmu w historii. Odkrywca techniki frotażu, a następnie gratażu i dekalkomanii. Jego artystycznym alter ego był niejaki Loplop – fantastyczny ptak, którego wizerunki i rozmaite metamorfozy malarz uwiecznił na wielu obrazach i w wielu tekstach swojego autorstwa. Ernst wierzył w pewną magiczną więź pomiędzy ludźmi i ptakami.

Max Ernst, surrealizm, dadaizm, Edyp, Niezła Sztuk

Max Ernst, strona z Edypa z A Week of Kindness or the Seven Capital Elements | 1933–34, Museum of Modern Art, Nowy Jork

Max Ernst, Napoleon na pustyni, surrealizm, surrealizm niemiecki, malarstwo niemieckie, Niezła Sztuka

Max Ernst, Napoleon na pustyni | 1941, Museum of Modern Art, Nowy Jork

Twierdził nawet, że on sam wykluł się z jaja złożonego przez matkę, przez co upatrywał w swojej fizjonomii ptasich rysów. Natomiast jego siostra, Loni – urodzona podobno w momencie śmierci jego ukochanej papugi – miała wchłonąć duszę ptaka. W całej twórczości artysty ptaki ogrywają szczególną rolę. Są nie tylko odbiciem snów, wizji i halucynacji, lecz także symbolem wolności twórczej i ucieczki w inny stan świadomości.

Max Ernst, Kobieta, starzec i kwiat, dadaizm, surrealizm, sztuka współczesna, Niezła Sztuka

Max Ernst, Kobieta, starzec i kwiat | 1923, Museum of Modern Art, Nowy Jork

Dzięki fenomenie Ernsta Gruppe D szybko zyskała sławę. Współpracowali z nią m.in. malarz Paul Klee, późniejszy „papież surrealizmu” André Breton, czy poeta Paul Éluard (Ernst, Éluard i jego żona Gala – w przyszłości żona Salvadora Dali – przez trzy lata żyli w oficjalnym trójkącie).

man ray, salvador dali, fotografia, Niezła sztuka

Salvador Dalí i Man Ray, Paryż, 1934, Carl Van Vechten

Pierwsza wystawa grupy z Kolonii nosiła tytuł Przedwiośnie dada i odbyła się w 1919 roku. Poza oglądaniem kolekcji pisuarów czy słuchaniem recytacji lubieżnej poezji przez kobiety ubrane w szaty liturgiczne, zwiedzający mogli potłuc prezentowane eksponaty za pomocą młotków wręczanych im przy wejściu przez samych organizatorów. Zniszczone dzieła były szybko zastępowane nowymi, które powstawały w myśl zasady, że sztuka dadaistyczna jest produkcją masową, a artyści nie są wynalazcami, lecz przetwórcami. Ostatecznie przedsięwzięcie odbiło się dużym echem i przyniosło artystom niemały sukces, choć nie obyło się bez skandalu, tak przecież umiłowanego przez dadaistów.

Wystawę zamknęła policja pod pretekstem szerzenia pornografii, pomimo że jedynymi dziełami przedstawiającym nagość były reprodukcje obrazu Albrechta Dürera Adam i Ewa. Wystawę po kilku dniach otwarto ponownie, jednak zakazano pobierania opłat za wstęp.

Za oceanem

W roku 1919 w Nowym Jorku dwaj francuscy artyści: Marcel Duchamp i Francis Picabia poznali filadelfijskiego fotografika i malarza Emmanuela Radnitzky’ego, znanego szerzej pod pseudonimem Man Ray. Spotkanie to zaowocowało nie tylko długoletnią przyjaźnią, lecz także zawiązaniem się nowej grupy artystycznej, której twórczość miała w przyszłości stać się symbolem całego ruchu dada.

Nowojorski dadaizm nie był zainteresowany tematami antywojennymi, w końcu od pól bitewnych Europy oddzielał go cały ocean. Picabia projektował więc absurdalne konstrukcje i maszyny, które stanowiły parodię amerykańskiego uwielbienia nowoczesności i technologii. Man Ray, jako malarz, używał techniki aerografu, dzięki której tworzy abstrakcyjne i kubistyczne kompozycje. Natomiast jako fotograf eksperymentował ze światłem, szukał nowych technik i sposobów patrzenia na fotografowany obiekt. Jego zdjęcia już wówczas były niezwykle kunsztowne i przesycone dadaistyczną estetyką, choć te najbardziej uznane powstały dopiero w Paryżu, do którego Ray przeprowadził się na stałe w 1921 roku.

Man Ray, Podarunek, dadaizm, sztuka współczesna, Niezła Sztuka

Man Ray, Podarunek | 1921, Tate Modern, Londyn

Jednak to słynne ready-mades Duchampa miały stać się największymi ikonami dadaizmu, chociaż według krytyków sztuki znacznie wykraczają one poza ramy tego nurtu. Mimo że nazwy tej oficjalnie użył Duchamp dopiero w 1915 roku, to jednak pierwsze jego ready-made – Koło rowerowe (obracające się koło od roweru przytwierdzone do kuchennego taboretu) – powstało już w 1913 roku, co oznacza, iż artysta swoimi koncepcjami o kilka lat wyprzedzał dada z Zurychu. Kolejne słynne ready-mades, czyli przedmioty codziennego użytku, które zostają wyniesione do rangi dzieła sztuki poprzez ukazanie ich w kontekście innym niż ich przeznaczenie, to m. in. suszarka do butelek, szufla do śniegu zatytułowana Przed złamaniem ręki oraz stojak na kapelusze. Najgłośniejszym dziełem, które stało się symbolem przełomu w sztuce była jednak Fontanna – biały ceramiczny pisuar podpisany rzekomym nazwiskiem producenta („R. Mutt”) i położony na postumencie powierzchnią, którą normalnie przytwierdza się do ściany. Chociaż w roku premiery dzieła (1917) Fontanna wywołała skandal i usunięto ją z wystawy Salonu Artystów Niezależnych w Nowym Jorku jako niewartościową, to niemal 90 lat później została uznana za najbardziej wpływowe dzieło sztuki XX wieku.

Marcel Duchamp, Fontanna, dadaizm, ready-made, Niezła Sztuka

Marcel Duchamp, Fontanna | 1917, Tate Modern, Londyn

Wśród największych i najbardziej znanych dzieł Duchampa wymienić należy jeszcze jego Pannę młodą rozebraną przez swoich zalotników, jednak (znaną bardziej jako Wielka szyba) – ogromną instalację na szkle oraz L.H.O.O.Q. – pocztówkową reprodukcję Mona Lisy z dorysowanym ołówkiem zarostem. Tytuł czytany po francusku brzmi „Elle a chaud au cul”, co tłumaczy się jako „Jej tyłek jest gorący”. Ta parodia dzieła wielkiego Leonarda ma z jednej strony prowokować i rozśmieszać, z drugiej jest gestem typowo dadaistycznym, nie niosącym ze sobą nic więcej prócz nihilizmu i anarchii.

Marcel Duchamp, Mona Lisa LHOOQ, fotografia, Niezła sztuka

Marcel Duchamp i Mona Lisa LHOOQ | ok. 1965

Nowojorscy dadaiści otwarcie nazywali swoje dzieła antysztuką, choć Duchamp w obawie o oskarżenia, iż przyjmuje negatywną postawę, wolał określenie a-sztuka. Ich obrazy, rzeźby i instalacje stanowią zachętę do redefinicji wartości, które konstytuują dzieło sztuki. Szczególnie ready-mades Duchampa pokazują, że nie tylko przekaz, technika i wrażenia estetyczne, ale przede wszystkim kontekst sytuacyjny oraz sama osoba artysty stanowią o uznaniu danego dzieła za element sztuki.

Marcel Duchamp, L.H.O.O.Q, Mona Lisa, dadaizm, Niezła Sztuka

Marcel Duchamp, L.H.O.O.Q. | 1919, Staatliches Museum, Schwerin

Paryż – koniec i początek

Do roku 1922 wszyscy czołowi dadaiści osiedlili się na stałe w Paryżu. Stolica Francji stała się brakującym ogniwem pomiędzy przedstawicielami różnych odłamów dada. I choć początek lat 20. był już ostatecznym schyłkiem dadaizmu, to także czas jego spóźnionego rozkwitu. To właśnie w Paryżu powstały najsłynniejsze zdjęcia Man Raya, m.in. Skrzypce Ingresa.

Man Ray, skrzypce Ingresa, fotografia, sztuka współczesna, dadaizm, Niezła Sztuka

Man Ray, Skrzypce Ingresa | 1924, Musée National d’Art Moderne – Centre Georges Pompidou, Paryż

To także tu artysta fotografuje ówczesne sławy: Salvadora Dali, Gertrudę Stein, Dorę Maar, Rrose Sélavy (kobiece alter ego Marcela Duchampa) czy Alice Prin znaną jako Kiki de Montparnasse – największą muzę i jednocześnie bohaterkę wielu jego najbardziej znanych zdjęć. We Francji Man Ray udoskonalił także technikę pseudosolaryzacji oraz stworzył swoją własną metodę – rayografię, polegającą na robieniu zdjęć bez wykorzystania aparatury fotograficznej. Przedmioty układa się bezpośrednio na materiale światłoczułym i zostawia na jakiś czas. Rzucane przez te przedmioty cienie po wywołaniu tworzą abstrakcyjne, monochromatyczne kompozycje.

W Paryżu dadaiści spotykali się głównie w księgarnio-galerii Au Sans Pareil, gdzie odbywało się mnóstwo wystaw, wieczorów poetyckich i performance’ów. W mieście wydawano także kilkanaście dadaistycznych czasopism, więc każdy artysta mógł znaleźć własną przestrzeń do publikacji. Z czasem jednak rozwiązaniu uległ sojusz zawarty w początkach paryskiego dada pomiędzy Tristanem Tzarą a André Bretonem. Szybko okazało się, że pozornie zjednoczeni dadaiści nie mają ani wspólnego celu, ani jednakowej wizji swojej artystycznej działalności. Breton zafascynowany Freudem (z którym osobiście spotkał się w 1921 roku) i jego psychoanalizą tworzy technikę automatycznego pisania, zachęca twórców do ucieczek w stan podświadomości, nadaje coraz większego znaczenia snom, wizjom i halucynacjom, nawołując tym samym do wyzbycia się w procesie twórczym tzw. kontroli rozumu. Tracący rozpęd dadaizm przyczynił się do tego, że większa cześć jego przedstawicieli (m.in. Man Ray, Francis Picabia, Hans Arp, Max Ernst, Paul Eluard) z entuzjazmem przyłączyła się do Bretona i wzięła udział w tworzeniu paryskiej grupy surrealistów. Ale to już trochę inna historia…

Max Ernst, Słoń Celebes, dadaizm, surrealizm,sztuka współczesna, Niezła Sztuka

Max Ernst, Słoń Celebes | 1921, Tate Modern, Londyn

W kolejnych dekadach dada powracało jako inspiracja dla poetów, malarzy i rzeźbiarzy, choć już nigdy w pełni nie odrodziło się na nowo. W latach 50. w Stanach Zjednoczonych powstaje co prawda ruch neodadaistów, a dziesięć lat później we Francji istniała grupa Nouveau Réalisme (Nowy Realizm), która początkowo przyjęła nazwę francuskich neodadaistów. Żadna z nich nie przetrwała jednak próby czasu, nie wypracowała własnych form przekazu ani nie została uznana przez „starych” dadaistów.

Dziś najwybitniejsze dzieła dada można oglądać przede wszystkim w MoMa w Nowym Jorku, Tate Modern w Londynie, Muzeum Sztuki w Filadelfii oraz w Centre Pompidou w Paryżu. Wiele prac znajduje się także w kolekcjach prywatnych. Duża część natomiast rzekomo zatonęła na pokładzie statku, który w roku 1920 płynąc z Europy do Nowego Jorku miał ulec katastrofie morskiej. Statek ów przewoził podobno kilkadziesiąt prac dadaistów wybranych na ekspozycję stowarzyszenia Société Anonyme. Do dziś jednak nie wiadomo, ile prawdy jest w tym dadaistycznym oświadczeniu uparcie powtarzanym między innymi przez Maxa Ernsta. Jak wiele spraw związanych z tym ekscentrycznym środowiskiem, także i ta na zawsze już pozostanie tajemnicą.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka
Bibliografia:

1. Elgar D., Dadaizm, tłum. J. Wesołowska, Kolonia 2005.
2. Markowska A., Dlaczego Duchamp nie czesał się z przedziałkiem?, Kraków 2019.
3. Schueler U., Taeuber R., Skandal? Sztuka!, tłum. B. Muller-Ostrowska, Warszawa 2010.
4. Strożek P., Nic, to znaczy wszystko. Interpretacje niemieckiego dada, Warszawa 2016.
5. Richter H., Dadaizm. Sztuka i antysztuka, tłum. J. Buras, Warszawa 1986.


  1. Hugo Ball, Gadji Beri Bimba.
  2. Richard Huelsenbeck, cyt. za Elgar D., Dadaizm, s. 17.
  3. Richard Huelsenbeck, cyt. za Elgar D., Dadaizm, s. 23.
  4. Raoul Hausmann, cyt. za Elgar D., Dadaizm, s. 20.
Iga Ranoszek-Bieńkowska

» Iga Ranoszek-Bieńkowska

Doktor nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Szczecińskim. Zawodowo naucza języka polskiego jako obcego, a prywatnie jest pasjonatką szeroko rozumianej sztuki. Najbardziej interesuje ją malarstwo i kultura XX wieku (szczególnie jego początków). Do ulubionych stylów zalicza realizm magiczny, surrealizm, art déco i symbolizm. Jest wielbicielką podróży, książek, kotów i tatuaży. Obiecuje sobie, że jeszcze kiedyś skończy historię sztuki.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »