O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Butenko pinxit et invenit. O twórczości Bohdana Butenki



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

„Otóż żył kiedyś w Krakowie malarz, nazywał się Jan Matejko. Uczniem Matejki był Józef Mehoffer – również malarz i grafik, jeden z najbardziej wyrazistych przedstawicieli Młodej Polski. Uczniem Mehoffera był Jan Marcin Szancer, a uczniem Szancera jestem ja. Wynika z tego, że w prostej linii jestem uczniem samego Matejki! Kreska niemal ta sama, nieprawdaż?”1.

Przywołana humorystyczna anegdota opowiadana była wielokrotnie w różnych wywiadach, przeprowadzanych z bohaterem niniejszego tekstu, słynnym ilustratorem, grafikiem, twórcą scenografii, filmów, plakatów, komiksów, rysunków satyryczno-humorystycznych, zwanym projektantem i „architektem książki”, czyli… Bohdanem Butenką2.

Bohdan Butenko, grafik, ilustrator, fotografia, niezła sztuka

Bohdan Butenko | 1973, © Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, fot. Jerzy Troszczyński

Choć między kreską Matejki i Butenki więcej jednak różnic niż podobieństw – ze względu na epokę dzielącą obu artystów, ich nauczycieli, zainteresowania oraz dziedziny twórczości, jak również przemiany stylistyczne dokonujące się w sztuce na przestrzeni wieków – nie ulega wątpliwości, że obaj odegrali ważną rolę w rozwoju polskiej sztuki. O ile jednak pozycja Matejki jest już dzisiaj niepodważalna i ugruntowana, do czego poza talentem przyczyniła się w ogromnym stopniu dziedzina, którą się zajmował (malarstwo), o tyle Butenko, pomimo swego talentu, zapewne ze względu na obszar twórczości (grafikę użytkową) w dalszym ciągu musi walczyć o pozycję w panteonie polskich artystów związanych ze sztukami wizualnymi.

Bohdan Butenko, Gapiszon, ilustracja, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Ilustracja do książki „Gapiszon”, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie

O życiu

Bohdan Butenko z rodziną, fotografia, archiwum, artysta, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko na spacerze z rodziną | 1938, skan z książki: Dariusz Rekosz, Bohdan Butenko. Pinxit i cała reszta

Bohdan Butenko urodził się 8 lutego 1931 roku w Bydgoszczy jako syn Anny z domu Jenicz i Jana. Anna zajmowała się tkactwem artystycznym, zaś Jan był inżynierem.

W 1938 roku rodzice posłali Bohdana do szkoły powszechnej w
Bydgoszczy. Jako że potrafił już całkiem dobrze czytać, pisać i liczyć, zapisali go od razu do drugiej klasy. Już podczas pierwszego roku w szkole zaczął tworzyć swoje historyjki obrazkowe, które rysował w zeszytach do różnych przedmiotów. Twórczość tę wspominał tak:

„Moja pierwsza historia rysunkowa rozpoczynała się nieco nieśmiało na marginesie, potem wędrowała sobie dalej, aż w końcu »obracała się« razem z kartką. Rysowanie komiksów przeszło mi z początkiem wojny. Może w kilka, kilkanaście miesięcy po jej wybuchu”3.

O ile poczynania rysunkowe Butenki podziwiane były przez jego kolegów z klasy, o tyle nie budziły one entuzjazmu wśród pedagogów, którzy zmuszali początkującego artystę do kilkukrotnego przepisywania zeszytów4.

Dzieciństwo i rozpoczynającą się edukację Bohdana zakłóciło nadejście wojny. W październiku 1939 roku Anna i Jan wraz z synem i o pięć lat młodszą od niego córką Bożeną opuścili Bydgoszcz w wagonie pociągu towarowego, jadącego w kierunku Warszawy. Ostatecznie rodzina zdecydowała się na przyjazd do krewnych, którzy mieszkali w podwarszawskim Komorowie.

Podczas okupacji Butenko uczęszczał na tajne komplety organizowane w prywatnych mieszkaniach nauczycieli. Lekcje pod pretekstem spotkań towarzyskich odbywały się w niewielkich grupach, w różnych częściach Warszawy. Prowadzili je między innymi profesorowie przedwojennego Gimnazjum im. Stefana Batorego, dlatego młody Bohdan otrzymał podczas wojny solidne wykształcenie zgodne z przedwojennymi wymogami szkoły powszechnej i gimnazjum5.

Bohdan Butenko, zdjęcie z dzieciństwa, fotografia, archiwum, artysta, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko nad polskim morzem | 1938, skan z książki: Dariusz Rekosz, Bohdan Butenko. Pinxit i cała reszta

Edukację trzynastoletniego chłopca przerwało w 1944 roku powstanie, które wybuchło w Warszawie. Rodzina Butenków zdecydowała się na opuszczenie Komorowa we wrześniu i przeniosła się do Radomska, gdzie zamieszkali początkowo u krewnych. To właśnie tam doczekali wyzwolenia. Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem wojny, na przełomie lutego i marca 1945 roku, Butenkowie zdecydowali się powrócić w okolice Komorowa. Osiedlili się w Pęcicach, leżących na skraju Pruszkowa. Bohdan tuż po przyjeździe zapisał się do trzeciej klasy Państwowego Gimnazjum im. Tomasza Zana w Pruszkowie, które ukończył w 1946 roku. Następnie zdecydował się kontynuować naukę w liceum w klasie o profilu matematyczno-fizycznym. Do egzaminu dojrzałości przystąpił w 1948 roku w wieku siedemnastu lat.

Po zdanej z powodzeniem maturze Butenko zapisał się na studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Wybór tego nietypowego, jak na absolwenta klasy matematyczno-fizycznej, kierunku, uzasadniał w następujący sposób:

„[…] po liceum złożyłem dokumenty na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Humanistycznym. Chciałem ukończyć polonistykę. W liceum mieliśmy świetną polonistkę. Rozkochała mnie […] w literaturze pięknej i naszym ojczystym języku. Wykładanym przez siebie przedmiotem potrafiła zafascynować nawet najgorszego osła”6.

Plan ukończenia polonistyki przez Butenkę nie powiódł się ze względu na rozczarowanie studenta programem uczelni, który zdecydowanie bardziej skoncentrowany był na zajęciach z gramatyki niż na literaturze pięknej. Po rezygnacji z filologii polskiej rozpoczął poszukiwania innego kierunku studiów i po pewnym czasie „zabłądził” na historię sztuki. Studia te spodobały mu się najbardziej. Choć jego przygoda z tym kierunkiem trwała tylko pół roku, to niewątpliwie przyczyniła się do tego, że poszukujący swego miejsca na ziemi student zdecydował się na zdawanie do Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych.

Bohdan Butenko, Gapiszon, ilustracja, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Ilustracja do książki „Gapiszon”, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie

Był to rok 1949. Choć za pierwszym razem nie został przyjęty, już w kolejnym roku stał się pełnoprawnym studentem PWSSP. W 1950 roku uczelnię, na której studiował Butenko, połączono z Akademią Sztuk Pięknych i utworzono Akademię Sztuk Plastycznych. Jego profesorami na ASP byli między innymi Wojciech Fangor, Aleksander Kobzdej, Stefan Płużański, Konstanty M. Sopoćko, Jan Marcin Szancer. Butenko na trzecim roku postanowił specjalizować się w grafice. Na czwartym roku zawęził swoją specjalizację, wybierając książkę, i trafił do pracowni Szancera, u którego przygotowywał pracę dyplomową.

Dyplom u Szancera polegał na zaprojektowaniu książki. Student miał wykonać okładkę, ilustracje, a następnie złamać tekst. Szancer przydzielił mu do opracowania Opowieść o tulskim zezowatym mańkucie i o stalowej pchle Mikołaja Leskowa. Z obroną dyplomu Butenko miał pewne problemy, o których wspominał w przeprowadzonych z nim rozmowach:

„Nie wiem, jak jest teraz, ale wtedy składało się propozycję dyplomu. To się nazywało półdyplomem. Trzeba było opracować koncepcję całości oraz dwie czy trzy gotowe ilustracje, żeby potem mieć już zielone światło i zabrać się do roboty. Każdy musiał przedłożyć to przed komisją. No i tak się stało, że nie zostałem dopuszczony do dyplomu. Moja propozycja za bardzo odstawała od jednego słusznego kierunku”7.

W marcu 1955 roku nie został dopuszczony do obrony. Pomimo niepowodzenia, Szancer zachęcał go do kontynuowania podjętych prac. W trzy miesiące później ta sama komisja, która początkowo odrzuciła pracę dyplomową Butenki, dopuściła go do obrony i nawet wyróżniła zaprojektowaną przez niego książkę. Nie jest wykluczone, że podejście komisji było w pewnym stopniu efektem nadchodzącej „odwilży” i odchodzenia od doktryny socrealizmu.

Bohdan Butenko, dyplom, archiwum, artysta, sztuka polska, Akademia Sztuk Plastycznych, Warszawa, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, dyplom ukończenia Akademii Sztuk Plastycznych w Warszawie | 1955, skan z książki: Dariusz Rekosz, Bohdan Butenko. Pinxit i cała reszta

Wykonana przez dyplomanta książka okazała się sukcesem i tym samym przepustką do Naszej Księgarni, jednego z najważniejszych wydawnictw polskich publikujących literaturę dziecięcą, w którym Butenko dostał pierwszą etatową pracę redaktora artystycznego. Posadę otrzymał w dość szczególny sposób. Wszystko zaczęło się od tego, że na wystawę prac dyplomowych przyszedł Zbigniew Rychlicki, naczelny grafik Naszej Księgarni, któremu spodobały się prace Butenki. Rychlicki zostawił w dziekanacie numer z prośbą o przekazanie go twórcy ilustracji. Gdy Butenko skontaktował się z nim, dowiedział się, że czeka na niego etat grafika w wydawnictwie8.

Zanim jednak Butenko rozpoczął współpracę ze wspomnianym wydawnictwem, jeszcze jako student podjął ważną decyzję wiążącą się z jego życiem prywatnym. 30 stycznia 1955 roku wstąpił w związek małżeński z Mirosławą z domu Żegilewicz, którą znał z czasów szkolnych.

Bohdan Butenko z żoną, Mirosława Butenko, fotografia, archiwum, artysta, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko z przyszłą żoną, Mirosławą | 1951, skan z książki: Dariusz Rekosz, Bohdan Butenko. Pinxit i cała reszta

Poznała ich ze sobą zapewne jej siostra, która uczyła się z Bohdanem w jednej klasie. Z tego związku cztery lata później urodziła się córka Monika.

Po ukończeniu studiów Bohdan od razu został rzucony na głęboką wodę. Praca redaktora artystycznego w Naszej Księgarni polegała między innymi na zapoznaniu się z tekstem książki oraz zaproponowaniu grafika, któremu można było zlecić do wykonania ilustracje. Złożone do redakcji projekty były dyskutowane na radzie artystycznej, podczas której decydowano o przyjęciu, odrzuceniu bądź naniesieniu poprawek. To redaktor artystyczny odpowiadał za przekazywanie twórcom ilustracji ewentualnych uwag, opisywanie projektów dla drukarni, dostarczanie ich do redakcji technicznej i nanoszenie korekty po otrzymaniu odbitek próbnych9.

Etatowa współpraca Butenki z Naszą Księgarnią trwała do 1965 roku. Po odejściu z wydawnictwa, artysta wyjechał na rok do Francji i zamieszkał w Paryżu10. Tam podjął współpracę z kilkoma wydawnictwami i czasopismami, dla których przygotowywał rysunki satyryczne i ilustracje.

Bohdan Butenko, Gapiszon, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Gapiszon, dzięki uprzejmości córki artysty

Butenko po powrocie z zagranicy nigdy nie wrócił już do pracy na etacie, zajął się projektowaniem ilustracji, okładek i książek, które zlecały mu między innymi Nasza Księgarnia, Iskry, Państwowe Zakłady Wydawnictw Lekarskich oraz Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza. Ilustracje i serie komiksowe przygotowywał dla najbardziej poczytnych pism dla dzieci i młodzieży, między innymi dla „Misia”, „Płomyczka”, „Świerszczyka”, „Świata Młodych”, „Płomyka”. Jako freelancer współpracował z wieloma czasopismami zagranicznymi, na przykład: „The Sun” (Wielka Brytania), „The Independent” (Wielka Brytania), „La Vie Parisienne” (Francja), „Le Figaro” (Francja), „International Herald Tribune” (Francja), „Ludas Matyi” (Węgry), „Élet és Irodalom” (Węgry), „Eikones” (Grecja), „Berlingske” (Dania), „Information” (Dania), „Svenska Dagbladet” (Szwecja), które publikowały jego mało znane w Polsce rysunki satyryczno-humorystyczne. Jego satyry rysunkowe pojawiały się w tygodnikach „Szpilki”, „Przekrój” oraz miesięczniku „Polska”.

Butenko poza twórczością artystyczną działał także w stowarzyszeniach. Był członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków oraz Międzynarodowej Izby ds. Książek dla Młodych (IBBY). W 2012 roku został uhonorowany Orderem Uśmiechu, międzynarodowym odznaczeniem nadawanym od 1968 roku za działania przynoszące dzieciom radość11. Artysta do końca życia pozostał aktywny zawodowo. Zmarł 14 października 2019 roku w Warszawie.

Ilustracje i projekty książek

Butenko to obecnie jeden z lepiej znanych klasyków polskiej ilustracji książkowej. W swej długoletniej karierze zilustrował setki książek wielu autorów, chociażby Wiktora Woroszylskiego, Wandy Chotomskiej, Jana Brzechwy, Krystyny Boglar, Edmunda Niziurskiego, Edwarda Leara i Ericha Kästnera. To właśnie ta dziedzina przyniosła mu uznanie i wysoką pozycję wśród artystów książki.

Warto jednak pamiętać, że w początkowym okresie twórczości, przypadającym na drugą połowę lat 50. i początek lat 60., nie można było nazwać go „klasykiem”, gdyż jego wyjątkowe projekty wyróżniające się wysokim poziomem abstrakcji należały w tym czasie do awangardy. W pracach Butenki – tak zresztą jak i w twórczości wielu innych artystów zaliczanych do tak zwanej polskiej szkoły ilustracji – znajdowały odzwierciedlenie nurty i kierunki dominujące w zachodnioeuropejskim malarstwie, które graficy starali się przenosić do swych prac i łączyć je ze swym indywidualnym stylem.

Inspiracje płynące ze zdobyczy sztuki europejskiej oraz swoiste nowatorstwo w ilustratorstwie Butenki dostrzegła Elżbieta Skierkowska, która pisała:

„Butenko zbliża swoje ilustracje do rysunków dziecka. U genezy jego twórczości istnieją pewne inspiracje magicznym malarstwem i rysunkiem Joana Miró, a także syntetycznym i uproszczonym wyobrażeniem postaci ludzkich w twórczości Paula Klee. Ilustracje Butenki szokują nowatorstwem pomysłów i dekoracyjnym traktowaniem plamy koloru, położonej zawsze płasko. Artysta pomysłowo komponuje książkę, łącząc w atrakcyjne całości tekst i ilustracje”12.

Bohdan Butenko, Wojciech Żukrowski, Porwanie w Tiutiurlistanie, ilustracja, ilustracja do książki, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Niepublikowana ilustracja do książki Wojciecha Żukrowskiego „Porwanie w Tiutiurlistanie” | niedatowane, dzięki uprzejmości córki artysty

Zdecydowaną większość ilustracji Butenki stanowią wykonane w technice tuszu rysunki. Ich charakter i cechy szczególne wnikliwie przeanalizowała i opisała Anita Wincencjusz-Patyna, która także ich źródeł upatrywała w sztuce dziecka:

„Wykonane spontanicznie, często w pośpiechu, gryzmolone ołówkiem na wyrwanej kartce, kreślone kredą na tablicy, chodniku czy ścianie, kamieniem lub patykiem na ziemi usprawiedliwiają krzywe kontury, niedoskonałość, a wręcz zamierzoną niestaranność. Zakładają uproszczenie rysunku, rezygnację ze szczegółów; wprowadzają typową sygnalną fizjonomię […], nad wyraz umownie traktowane kończyny, przybierające formę czterech patyków, i włosy w postaci kresek lub spiralek, budowanie sylwetek ludzi i zwierząt z prostych figur geometrycznych. Kolejną właściwością niedorosłych twórców jest uwypuklenie wybranych cech na rzecz szybkiego rozpoznania postaci, przedmiotu, sytuacji; wreszcie zupełny brak tła lub jedynie zamarkowanie go linią […]. Często pojawiają się podpisy naśladujące staranne pismo z zeszytów dobrych uczniów lub jeszcze niewprawną momentami kaligrafię «okraszoną» błędami i skreśleniami oraz strzałki precyzujące relacje między narysowanymi obiektami. Typowe są też wykonane ad hoc «poprawki»”13.

Bohdan Butenko, I ty zostaniesz Indianinem, plakat filmowy, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, I ty zostaniesz Indianinem | 1962, źródło: grafiteria.pl

Na poparcie niniejszych słów warto przywołać kilka zilustrowanych przez artystę książek, między innymi: 35 maja (1957), Emil i detektywi (1957), I ty zostaniesz Indianinem (1960), Cyryl, gdzie jesteś (1962), Mniejszy szuka Dużego (1973), Księga portretowych zażaleń (1966), Stacja nigdy w życiu (1967).

Oczywiście poza kompozycjami rysunkowymi artysta tworzył także ilustracje w technice kolażu, jak na przykład Wiersze pod psem (1959), Uśmiech krokodyla (niepublikowane). W tym ostatnim dziele można odnaleźć rozwiązania stosowane przez twórców związanych z pop-artem.

W swoim dorobku Butenko posiadał także projekty, w których łączył rysunek z fragmentami kompozycji stylizowanych na dawne ryciny (O książce, 1987; Astronomia, 1967; Gwiazdozbiory, 1980), co zresztą praktykowali w swych ilustracjach i plakatach także inni artyści, na przykład Eryk Lipiński, Marian Stachurski czy Jerzy Srokowski.

W niektórych kompozycjach – choć oczywiście takowych nie było wiele – z łatwością można odnaleźć również rozwiązania znane ze sztuki op-art, skrzętnie „wpasowane” w indywidualny język twórcy (strona tytułowa Cyryl, gdzie jesteś).

Butenko w swym dorobku posiadał także ilustracje oparte na symbolu oraz skrócie plastycznym i myślowym, o których można powiedzieć, że miały bardziej plakatowy charakter. Ciekawym i nieznanym przykładem tego typu kompozycji był niepublikowany cykl ilustracji do Lokomotywy Juliana Tuwima, w którym poza rozwiązaniami charakterystycznymi dla twórcy pojawiły się nawiązania chociażby do abstrakcji geometrycznej.

Na oryginalny charakter Butenkowych ilustracji niewątpliwy wpływ miały również chętnie wykorzystywane przez artystę strategie wizualne karykatury, przez co jego pełne dowcipu i humoru kompozycje bliskie były tej dziedzinie twórczości.

Stosowanie całego spektrum rozwiązań formalnych, jakie umożliwiał mu język karykatury – takich jak chociażby wyolbrzymienie, deformacja, uproszczenie, skłonność do syntezy – odpowiadało za wzbudzanie u odbiorców komizmu sytuacyjnego i komizmu postaci. Dodatkowo efekty komiczne osiągał twórca poprzez sugestywne odniesienia do surrealizmu, absurdalnych skojarzeń lub nonsensu.

Ilustracje Butenki w książkach to niewątpliwie rodzaj dialogu między ilustratorem a autorem tekstu. Artysta w wywiadach zabierał w tej sprawie głos, mówiąc:

„Dobra ilustracja powinna być związana z tekstem. «Związana» to nie znaczy «uwiązana». Ilustracja jest zawsze dialogiem z tekstem – to nie obraz, który ja maluję. Nie wolno zapomnieć, że ktoś napisał tekst, z którym ja – grafik mam coś zrobić. Ilustracja może iść w zgodzie z tekstem, ale też czasem przeciw niemu, wbrew niemu”14.

Bohdan Butenko, Wojciech Żukrowski, Porwanie w Tiutiurlistanie, ilustracja, ilustracja do książki, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Niepublikowana ilustracja do książki Wojciecha Żukrowskiego „Porwanie w Tiutiurlistanie” | niedatowane, dzięki uprzejmości córki artysty

Zatem ze względu na relację łączącą słowo-obraz kompozycje Butenki są przykładem ilustracji, których celem jest stworzenie plastycznego ekwiwalentu sensów konotowanych przez dzieło literackie15. W tego typu ilustracjach ich twórca, rekonstruując tekst za pomocą plastycznych środków wyrazu, stara się dokonać przekładu literatury na sztukę. To, w jaki sposób ilustrator dokona wyboru fragmentu tekstu oraz jak go zinterpretuje w swej kompozycji, zależy od niego. Warto jednak dodać, że w przypadku książek dla dzieci Butenko zdawał sobie sprawę z wymagań dziecięcego czytelnika i w swych ilustracjach dbał o detale pojawiające się w ilustrowanym fragmencie tekstu, gdyż, jak mówił:

„dziecko jest wyjątkowo wymagającym czytelnikiem. Zawsze sprawdzi i policzy, czy rzeczywiście jest na ilustracji tyle guzików, ile jest napisane, czy płaszczyk ma rzeczywiście kolor zielony. Dorosły przeczyta i nie zauważy nieścisłości”16.

Bohdan Butenko, Janusz Minkiewicz, Literki od A do Z, ilustracja, ilustracja do książki, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Niepublikowana ilustracja do książki Janusza Minkiewicza „Literki od A do Z” | niedatowane, dzięki uprzejmości córki artysty

Jednak praca Butenki nie ograniczała się wyłącznie do tworzenia ilustracji. Był on także projektantem, myślącym globalnie o książce, którą należało zaprojektować od początku do końca. Sam zresztą wielokrotnie powtarzał:

„książka jest całością, powinna powstawać od pierwszej do ostatniej strony, bez podziału na tekst i ilustrację. Książkę robi się jak sweter, chwytając wszystkie oczka”17.

Tym można więc uzasadnić użyte w tytule artykułu łacińskie słowo invenit (wykonał, skomponował, wynalazł), które wskazuje, że Butenko za każdym razem podchodził do projektowanej książki indywidualnie, wymyślał ją, planował i komponował, przez co powstawało dzieło wewnętrznie spójne, skończone. Artysta nie tylko dbał o zaprojektowanie znaczących części książki, takich jak chociażby strona tytułowa czy układ tekstu, lecz także skupiał się na najdrobniejszych detalach takich jak pagina, przerywniki czy kolofon. Zaprojektowana i opracowana przez Butenkę książka była zatem dziełem w sposób spójny łączącym poszczególne jej elementy: okładkę, ilustracje oraz typografię.

W swych projektach twórca wkraczał bardzo energicznie w strukturę opowieści18. Bawiąc się książką, zmieniał kroje czcionek, własnoręcznie zapisywał fragmenty tekstu, rozbijał kolumny druku własnymi uzupełnieniami graficznymi, które „rozrzeźbiały” je i dynamizowały, opracowywał wybrany werset w sposób niestandardowy, na przykład układając go po skosie lub w formie zygzaka.

Zabiegi te, jak należy przypuszczać, miały na celu silniejsze związanie ilustracji z tekstem oraz zabawę z czytelnikiem, który poprzez tego typu rozwiązania wciągany był w aktywne odczytywanie tekstu literackiego i jego plastycznej interpretacji. Butenko sięgał po rozwiązania jak na owe czasy awangardowe, na co zwracała uwagę Krystyna Rybicka:

„Łączenie tekstu z obrazem na zasadzie kreski, to była awangarda w Polsce. Butenko doskonale potrafił zachować proporcje w kompozycji stron, wszystkie elementy były wyważone. Wychodził przecież z pracowni Jana Marcina Szancera, czyli ilustracji klasycznej. […] Butenko wypracował zupełnie inną estetykę, poszedł w tej stylizacji znacznie dalej, ale zawsze, gdy łamał zasady, robił to świadomie”19.

O pozycji Butenki jako ilustratora świadczą dodatkowo jego wystawy indywidualne organizowane w kraju i za granicą (Paryż, 1964, 1966, 1992; Bratysława, 1966; Budapeszt 1967, 1991; Warszawa 1999, 2011, 2023; Kraków 2013, 2022; Rzym, 2013), udział w Biennale Ilustracji w Bratysławie oraz liczne nagrody zdobywane w prestiżowych polskich i międzynarodowych konkursach, takich jak: Najpiękniejsza Książka Roku (1967, 1970, 1988, 1990, 2009), Międzynarodowe Targi Książki w Lipsku (1965, 1971, 1977), Premio Europeo w Padwie (1976), Książka Roku Polskiej Sekcji IBBY (1990)20.

Komiksy, rysunki satyryczne i plakaty

Butenko poza ilustrowaniem i projektowaniem książek zajmował się także komiksem, satyrą rysunkową oraz plakatem. We wszystkich tych dziedzinach posługiwał się znanym z jego ilustracji uproszczonym rysunkiem nawiązującym do dziecięcej maniery. Co ważne, w komiksach i satyrach posługiwał się najczęściej pojedynczą grubą linią, za pomocą której stwarzał swych bohaterów. Specyfiką większości jego komiksów było także to, że wypowiadane kwestie nie były umieszczane w charakterystycznych dla komiksów „dymkach”, lecz do postaci wypowiadającej zdanie prowadził wykropkowany ślad. To, jak podkreślał Tomasz Marciniak, było indywidualnym sposobem, którego nie stosował żaden inny rysownik21.

Do najbardziej popularnych postaci z komiksów Butenki należy z pewnością Gapiszon. Ten przedszkolak w charakterystycznym berecie z antenką (później nosił już pasiastą czapkę) nie od razu stał się jednak bohaterem klasycznego komiksu wydawanego na papierze. Początkowo jego przygody rysowane były przez Butenkę na żywo w telewizyjnym studio na łatwo tłukących się szklanych taflach.

Bohdan Butenko, Gapiszon, ilustracja, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Ilustracja do książki „Gapiszon”, Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie

Pierwszy odcinek z jego przygodami wyemitowany został 5 listopada 1958 roku. Dopiero w lutym 1965 roku Gapiszon trafił na łamy czasopisma „Miś”, w którym jego przygody ukazywały się przez kilkadziesiąt lat. Wydawcy zadbali także o to, aby perypetie tego popularnego bohatera zostały wydane w osobnych zbiorkach. Jako osobne książki ukazały się między innymi Gapiszon w tarapatach, Pomysły Gapiszona, Zabawy z Gapiszonem czy Gapiszon i dynia22. Warto dodać, że w przypadku tego komiksu Butenko odpowiadał nie tylko za ilustracje, ale i pojawiające się w nich teksty.

Popularnym komiksem artysty były także przygody dwójki przyjaciół: niezdarnego hipopotama i rozważnego psa, czyli publikowany w „Świerszczyku” od końca lat 60. Gucio i Cezar.

Komiks ten rysowany był do scenariusza Krystyny Boglar. W latach 1968–1979 ukazało się ponadto jedenaście odrębnych książeczek. W 1976 Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej rozpoczęło nagrywanie serialu animowanego z przygodami bohaterów. W serii ukazało się osiem odcinków, których realizację ukończono w 1977 roku. Wcześniej, bo w 1971 roku, Teatr Lalka w Warszawie zrealizował przedstawienie pt. Gucio i Cezar, do którego scenografię zaprojektował Butenko.

Bohdan Butenko, Gucio i Cezar, ilustracja polska, książki dla dzieci, Niezła sztuka

Gucio i Cezar na Wyspie Marchewkowej, ilustracje: Bohdan Butenko

Za całkowitą nowość na polskim rynku komiksowym uchodził z pewnością trzeci, tym razem kryminalny, komiks Butenki adresowany do starszych dzieci, którego bohaterem był harcerz Kwapiszon. Jego przygody wydawane były w postaci odrębnych zeszytów w latach 1976–1981. W ciągu kilku lat ukazało się osiem części. W 2009 roku opublikowano dziewiąty tom z przygodami Kwapiszona. Niewątpliwym novum serii było to, że Butenko wykorzystał jako tło do poszczególnych kadrów zdjęcia wykonane w różnych częściach Polski, na które naklejał narysowane przez siebie postaci oraz przedmioty. Warto zauważyć, że w tym pierwszym polskim fotokomiksie autor przemycił wiele treści dydaktycznych, zwłaszcza zaś krajoznawczych, mających na celu popularyzację wiedzy o Polsce23. Co więcej, Butenko w serii z Kwapiszonem wprowadził charakterystyczne dla komiksów „dymki”, w których zamykał wypowiedzi bohaterów.

Trzy wspomniane dzieła komiksowe bynajmniej nie wyczerpują dorobku twórcy w tej dziedzinie. W 1958 roku ukazała się w „Świerszczyku” Panna Kreseczka, w 1970 w „Płomyczku” Miśka, która jako Niewidzialna Miśka pojawiła się w „Świerszczyku” w 1989 roku. W tym ostatnim piśmie publikowano także komiks Tajemnica piratów24. W tygodniku „Szpilki” Butenko opublikował kilka historyjek dla dorosłych, które umieszczane były w pojedynczych numerach pisma, między innymi Dr Ewa przejmuje (zgrozą) (1971), Ściana (1971), Kryteria oceny (1972) oraz Bardzo śmieszna historia (1972)25. Były to tylko niektóre z dzieł komiksowych autora, bowiem w swej długoletniej twórczości napisał i zilustrował znacznie więcej komiksów26. Warto dodać, że Butenko publikował historie obrazkowe także w prestiżowym francuskim czasopiśmie „Vaillant” (komiks z Bibi), wydawanym od 1945 roku.

Najmniej znaną formą twórczości Butenki w Polsce są jego rysunki satyryczno-humorystyczne, które publikował głównie w prasie zagranicznej. Styl jego prac satyrycznych niewiele różnił się od przepełnionych humorem i dowcipem ilustracji. Także w tym przypadku dominowała „czysta” linia wiedziona w sposób ostrożny, odcinająca wszystko to, co w rysunku zbędne do przekazania jego treści. Artysta w swych syntetycznych kompozycjach skupiał się głównie na wzmocnieniu warstwy komicznej dzieła. Efekt ten osiągnął w dużej mierze poprzez stosowanie strategii wizualnych karykatury oraz nawiązując do stylu dziecięcych rysunków.

Bohdan Butenko, satyra, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, dzięki uprzejmości córki artysty

W zdecydowanej większości jego satyr nie pojawiał się tekst dopowiadający ukazaną scenę. Warstwa satyryczno-humorystyczna oraz pointa zawarta była najczęściej w samej kompozycji. Tematy, które przeważnie poruszał w nich autor, skupione były na życiu obyczajowym, co dodatkowo podkreślało uniwersalny charakter jego prac, zrozumiały dla większości osób z jego kręgu kulturowego. W satyrach Butenki bez trudu można było odnaleźć także kompozycje o charakterze erotycznym (pierwiastek erotyczny jest w nich zazwyczaj złagodzony), a także te zawierające w sobie pokłady absurdu, purnonsensu, a niekiedy i czarnego humoru.

Kolejną dziedziną, w której Butenko od początku lat 60. zaznaczył swą obecność, był plakat. Twórca w swej karierze artystycznej projektował głównie plakaty filmowe i teatralne. Już jedno spojrzenie na jego projekty wystarczy, aby stwierdzić, że ilustrują jakąś akcję, zapowiadają historię, o jakiej będzie traktować film lub przedstawienie. Plakaty Butenki zatem można określić mianem „narracyjnych”. Cechują je rozwiązania formalne znane z jego ilustracji i satyr wraz z charakterystyczną dla niego sporą dawką humoru. Artysta projektował głównie dla Centrali Wynajmu Filmów oraz teatrów lalkowych, dla których przygotowywał także scenografie.

Na jego plakatach teatralnych, skierowanych głównie do młodych odbiorców, można było spotkać postaci rysowane w charakterystyczny dla Butenki uproszczony sposób (Ferdynand Wspaniały, 1968; Gucio i Cezar, 1971; Kogucik i strusiątko, 1983). Nieco większa różnorodność cechowała jego plakaty filmowe. Poza projektami, w których odwoływał się do stylu stworzonego w ilustracjach (O chłopie, co okpił śmierć, 1962; Brzoza, 1967; Najpiękniejszy wiek, 1967; Martwy sezon, 1968; Miłość, miłość, miłość, 1970; Mniejszy szuka Dużego, 1975), pojawiały się kompozycje oparte na symbolu i skrócie (Mijają dni, 1971), a nawet nawiązujące do sztuki abstrakcyjnej (Kobieta i mężczyzna, 1966).

Niektóre z jego projektów już na poziomie kompozycji wskazywały krąg kulturowy, w którym rozgrywała się akcja filmu. Taka sytuacja miała miejsce w projekcie plakatu do filmu bułgarskiego Kniaź i Tatarzy (1970), w którym autor wyraźnie nawiązał do malarstwa ikonowego. We wszystkich plakatach Butenki konsekwentnie pojawiało się odręczne pismo, wkomponowane w przedstawienie figuralne w taki sposób, że tworzyło wraz z nim spójną całość.

Bohdan Butenko, Kniaź i Tatarzy, plakat filmowy, sztuka polska, Niezła Sztuka

Bohdan Butenko, Kniaź i Tatarzy | 1971, źródło: grafiteria.pl

Poza prasą i książką

Choć Bohdan Butenko poświęcił się głównie projektowaniu książek i twórczości ilustratorskiej, jego wieloletnia aktywność zawodowa nie ograniczała się wyłącznie do współpracy z wydawnictwami i prasą. Przez wiele lat artysta tworzył bowiem scenografie teatralne, które od lat 60. projektował dla Teatru Lalki i Aktora w Lublinie, Teatru Lalek Arlekin w Łodzi, Teatru Lalka w Warszawie, Teatru Dramatycznego w Elblągu oraz Teatru Baj Pomorski w Toruniu27.

W 1958 roku rozpoczął z kolei współpracę ze Studiem Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej, dla którego opracował plastycznie kilka filmów animowanych (Pan Maluśkiewicz i wieloryb, 1958; Piotruś i zwierciadło, 1960; Gapa, 1961). Współpracował także ze Studiem Małych Form Filmowych Se-Ma-For (Barwy uczuć karcianych, 1962; Przygody Gapiszona, 1964–66), Zespołem Filmowym SYRENA (I ty zostaniesz Indianinem, 1962), Państwową Wyższą Szkołą Teatralną i Filmową w Łodzi (Poranek Gapiszona, 1961), Studiem Filmowym KADR (Niewiarygodne przygody Marka Piegusa, 1966), Studiem Filmowym ILUZJON (Mniejszy szuka Dużego, 1975) oraz Studiem Miniatur Filmowych (Gucio i Cezar, 1976–77). Ponadto przygotowywał scenografie do Kabaretu Starszych Panów (Wieczór 14 i 15). Jego współpraca w dziedzinie filmu nie ograniczała się wyłącznie do tworzenia scenografii czy opracowań plastycznych, w niektórych przypadkach odpowiadał także za scenariusz (Świat w operze, 1966; Piotruś i zwierciadło, 1960; Gapiszon na stacji, 1968), a nawet reżyserię (Barwy uczuć karcianych, 1962)28.

Wszechstronna twórczość Bohdana Butenki zarysowana w sposób syntetyczny w niniejszym eseju wskazuje, że był to artysta na wskroś oryginalny, który wniósł olbrzymi wkład w rozwój polskiej grafiki użytkowej. Jego ilustracje i projekty książek, w których wielokrotnie łamał obowiązujące zasady, są dziełami kształtującymi już od kilkudziesięciu lat poczucie estetyczne wśród najmłodszych odbiorców książek. Zatem Butenko jako mistrz polskiej ilustracji oraz kreatywny i pomysłowy „architekt książki” w pełni zasługuje na stałe miejsce w panteonie polskich twórców.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Butenko B., Nienarysowane historie, oprac. Anna Dobiecka, Warszawa 2016.
2. Butenko pinxit, wywiad z Bohdanem Butenką przeprowadziła Eliza Leszczyńska-Pieniek, „Tygodnik Powszechny”, dostęp on-line, 2016.
3. Jak ktoś mógł na to pozwolić! Z twórcami polskiej szkoły grafiki rozmawia Janusz Górski, red. P. Sitkiewicz, Gdańsk 2011.
4. Jamróz-Stolarska E., O książce ilustrowanej – rozważania i refleksje Bohdana Butenki, „Acta Universitatis Wratislaviensis. Bibliotekoznawstwo” nr 27, 2008.
5. Butenko uczeń Matejki, z Bohdanem Butenką rozmawia Dorota Karaś, „Gazeta Wyborcza” 10.03.2011.
6. Kucharska M., Z „Płomykowych” przygód Bohdana Butenki, „Guliwer” nr 4, 2010.
7. Marciniak T., Butenkomiksy. Analiza semiotyczno-hitoryczno-strukturalna, „Guliwer” nr 4, 2003.
8. Olek-Redlarska Z., Styl groteskowy i humorystyczny Bohdana Butenki w ilustracjach dla dzieci, „Guliwer” nr 4, 2019.
9. Papuzińska J., Bohdana Butenki sztuka czytania, „Guliwer” nr 4, 2010.
10. Pośrednio jestem uczniem Matejki, z Bohdanem Butenką rozmawia Małgorzta Piwowar, „Rzeczpospolita” 2–3 września 2017.
11. Rekosz D., Bohdan Butenko: pinxit i cała reszta, Pelplin 2023.
12. Rogoż M., Bohdan Butenko jako ilustrator książek Jana Brzechwy, Wandy Chotomskiej i Edmunda Niziurskiego, „Guliwer” nr 4, 2010.
13. Skierkowska E., Współczesna ilustracja książki, Wrocław 1969.
14. Skotnicka G., Butenko pinxit – znak jakości, „Guliwer” nr 4, 1999.
15. Wincencjusz-Patyna A., Pod rządami ilustracji. O twórczości Bohdana Butenki, „Quart” nr 3, 2007.
16. Wyrzykowska B., Architekt książki, „Nowe Książki” nr 2, 2000.
17. Ziemer E., Kreska i słowo, czyli ilustracje Bohdana Butenki, „Guliwer” nr 4, 2010.


  1. D. Rekosz, Bohdan Butenko: pinxit i cała reszta, Pelplin 2023, s. 69.
  2. Butenkę mianem architekta książki określano kilkukrotnie, zob. A. Ziembicki, Butenko dixit et pinxit, „Nowe Książki” nr 24, 1980, s. 4; B. Wyrzykowska, Architekt książki, „Nowe Książki” nr 2, 2000, s. 76.
  3. D. Rekosz, op. cit., s. 38.
  4. Jak ktoś mógł na to pozwolić! Z twórcami polskiej szkoły grafiki rozmawia Janusz Górski, red. P. Sitkiewicz, Gdańsk 2011, s. 115.
  5. D. Rekosz, op. cit., s. 35.
  6. Ibidem, s. 55.
  7. Jak ktoś mógł…, op. cit., s. 117.
  8. Rozmowa Bohdana Butenki z Elżbietą Brzozą, drzewobabel.pl.
  9. D. Rekosz, op. cit., s. 84–91.
  10. Ibidem, s. 129.
  11. Ibidem, s. 234.
  12. E. Skierkowska, Współczesna ilustracja książki, Wrocław 1969, s. 195.
  13. A. Wincencjusz-Patyna, Pod rządami ilustracji. O twórczości Bohdana Butenki, „Quart” nr 3, 2007, s. 23.
  14. Z. Gugulska, Ilustracja jest dialogiem z tekstem, „Guliwer” nr 3, 1996, s. 21.
  15. S. Wysłouch, Literatura a sztuki wizualne, Warszawa 1994, s. 100.
  16. SW, Butenko pinxit, „Gazeta Wyborcza” (Poznań), nr 125, 2004, s. 2.
  17. A. Ziembicki, op. cit., s. 4.
  18. E. Jamróz-Stolarska, O książce ilustrowanej – rozważania i refleksje Bohdana Butenki, „Acta Universitatis Wratislaviensis. Bibliotekoznawstwo” nr 27, 2008, s. 112.
  19. M. Suchodolska, Łam zasady jak Bohdan Butenko, grafmag.pl.
  20. Zob. K. Zacharska, Bohdan Butenko, culture.pl; Butenko Pinxit, wystawa kwiecień–czerwiec 2011 (katalog wystawy), red. A. Kordela, Warszawa 2011; P. Kułak, Bohdan Butenko (1931–2019), muzeumkarykatury.pl.
  21. T. Marciniak, Butenkomiksy. Analiza semiotyczno-historyczno-strukturalna, „Guliwer” nr 4, 2003, s. 16.
  22. Ibidem.
  23. Ibidem, s. 17.
  24. Ibidem, s. 15–19.
  25. Dr Ewa przejmuje (zgrozą), „Szpilki” nr 11, 1971, s. 6; Ściana, „Szpilki” nr 19, 1971, s. 7; Bardzo śmieszna historia, „Szpilki” nr 2, 1972, s. 7; Kryteria oceny, „Szpilki” nr 13, 1972, s. 6.
  26. Więcej komiksów wymienia Tomasz Marciniak w cytowanym już artykule.
  27. Informacje pochodzą ze strony Encyklopedia teatru polskiego: encyklopediateatru.pl.
  28. Informacje pochodzą ze strony: filmpolski.pl.

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Piotr Kułak

Doktor nauk humanistycznych w dyscyplinie nauki o sztuce, absolwent Instytutu Historii Sztuki UW, Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych UW oraz Podyplomowego Studium Muzealniczego UW. Członek ICOM, autor wystaw, katalogów i artykułów poświęconych rysunkowi satyrycznemu, karykaturze i grafice użytkowej. Redaktor tomu Ciało w karykaturze, karykatura ciała w sztuce (2021) oraz autor monografii Nić porozumienia. Ilustracje w książkach serii „Biblioteka Jednorożca” (2023).


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *