O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Eryk Lipiński. Mistrz ostrej kreski i ciętej riposty



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Eryk Lipiński, plakat, film, Sprawa honorowa, Dydo Poster Collection, niezła sztuka

Eryk Lipiński, plakat do filmu Sprawa honorowa reż. Luigi Zampy, fot. dzięki uprzejmości Dydo Poster Collection

„Zwykle, kiedy się mówi o Eryku Lipińskim, na plan pierwszy wysuwa się niezrównany humorysta, świetny kompan, barwny opowiadacz, facecjonista, wreszcie człowiek, który każdą niemal, całkiem codzienną sytuację potrafił zamienić w zabawne wydarzenie, satyryczny happening”1.

Tak o bohaterze niniejszego tekstu, Eryku Lipińskim, pisał przed kilkunastu laty Krzysztof Teodor Toeplitz. Ale Lipiński to nie tylko dusza towarzystwa i, jak określił go Włodzimierz Sokorski, bon-vivant2, to przede wszystkim człowiek wszechstronny, który w polskiej kulturze zapisał się między innymi jako: utalentowany rysownik, karykaturzysta, projektant graficzny, twórca plakatów oraz ilustracji, współtwórca i wieloletni redaktor tygodnika satyryczno-humorystycznego „Szpilki”, a także założyciel i organizator znajdującego się w Warszawie Muzeum Karykatury.

Eryk Lipiński, polska szkoła plakatu, fotografia, archiwum rodzinne, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński przy pracy, fot. dzięki uprzejmości Zuzanny Lipińskiej, córki artysty

Dzieciństwo i młodość

Eryk Lipiński urodził się 12 lipca 1908 roku w Krakowie jako syn malarza i karykaturzysty Teodora Rawicz-Lipińskiego i Jadwigi z Czartoryskich. Jego ojciec studiował malarstwo u Jana Stanisławskiego na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, równocześnie współpracując z pismem socjalistycznym „Naprzód”. Dorastający w rodzinie o tradycjach artystycznych, Eryk od najmłodszych lat często obcował z malarstwem i rysunkiem.

Eryk Lipiński, fotografia rodzinna, Niezła Sztuka

Zdjęcie rodzinne, od lewej: Wiktor Grzywo-Dąbrowski, Eryk Lipiński, ojciec Eryka Teodor Rawicz-Lipiński, matka Eryka Jadwiga z Czartoryskich Lipińska, z tyłu Zygmunt Klukowski | niedatowane, archiwum rodzinne, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Niewykluczone, że w znacznym stopniu mogło wpłynąć to na wybór jego dalszej ścieżki życiowej. Klimat panujący w jego rodzinnym domu, łatwy dostęp do farb i papieru wspominał po latach w następujących słowach:

„Ze sprawami związanymi z malarstwem i rysunkiem stykałem się od lat najmłodszych. W naszym domu rodzinnym zawsze były farby olejne, akwarele, pastele, kolorowe ołówki i rozmaite tusze. Na półkach i na stołach leżały szkicowniki, arkusze białego i kolorowego papieru. Kiedy mój ojciec rysował lub malował, przyglądałem się tym czynnościom uważnie, i jeszcze zanim nauczyłem się czytać i pisać, umiałem obchodzić się z malarskimi przyborami”3.

Na naoczne dowody opanowania przez małego Eryka warsztatu malarza i rysownika nie trzeba było zbyt długo czekać. Mieszkając w Moskwie, do której przyjechał wraz z rodzicami w 1912 roku, jako sześcioletnie dziecko, wziął udział w zorganizowanym w 1916 roku konkursie na plakat, którego tematem była tragiczna sytuacja polskich żołnierzy zmuszonych do walki przeciw sobie w trzech armiach zaborczych. Oczywiście to ojciec zgłosił projekt syna na konkurs, w którym sam również brał udział. Ku zaskoczeniu wszystkich to sześciolatek otrzymał trzecią nagrodę i tym samym stał się bodaj najmłodszym na świecie twórcą plakatów docenionym w konkursie4.

Pierwszy sukces w tej dziedzinie Lipiński w dorosłym życiu powtórzył jeszcze wielokrotnie, zdobywając wiele nagród za swoje projekty podczas licznych konkursów i wystaw między innymi: w 1937 roku za wykonany wraz z Janem Kosińskim projekt plakatu Browaru Książęcego „Tychy”; w 1948 roku podczas Międzynarodowej Wystawy Plakatu w Wiedniu; w 1965 roku podczas I Międzynarodowej Wystawy Plakatu Filmowego również w Wiedniu5. Podczas pobytu w Moskwie powstały także jego pierwsze rysunki i karykatury (na przykład Harmonista, 1920; portret Piotra Wysockiego, 1921), które później stały się jego główną domeną twórczości artystycznej.

Rok 1921 musiał być dla młodego Eryka rokiem szczególnym. Jako trzynastolatek opuścił wraz z rodzicami Moskwę i  przyjechał do Polski. Rodzina Lipińskich osiedliła się w Warszawie, stolicy odrodzonego Państwa. Eryk znał Polskę jedynie z książek, ilustracji i opowiadań ojca, który zaszczepił w synu zainteresowanie narodowymi bohaterami i burzliwą historią ojczyzny. Powrót do kraju szybko jednak zweryfikował ukształtowaną w jego świadomości wyidealizowaną wizję Polski, o czym najlepiej świadczą jego słowa:

„Polska jawiła mi się jako kraj idealny, pełen narodowych bohaterów, a kiedy odzyskała niepodległość, to […] myślałem, że każdy Polak nosi w klapie białego orzełka. Po powrocie do kraju w grudniu 1921 roku bardzo byłem rozczarowany, że tak nie jest”6.

Eryk Lipiński, fotografia, Niezła Sztuki

Młody Eryk Lipiński, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Po powrocie do kraju Eryk najpierw zostaje uczniem Gimnazjum im. Joachima Lelewela, później uczy się w II Gimnazjum Związku Zawodowego Nauczycieli Polskich Szkół Średnich, gdzie lekcje rysunku prowadzi ceniony malarz i grafik Wacław Wąsowicz. Po ukończeniu sześciu klas porzuca tę szkołę i rozpoczyna naukę w Szkole Sztuk Pięknych im. Wojciecha Gersona w Warszawie7. Jednak pełen szalonych pomysłów niepokorny Lipiński bardzo szybko kończy przygodę ze Szkołą Sztuk Pięknych.

Aby najlepiej oddać niekonwencjonalne pomysły Eryka i pokłady humoru drzemiące w tym młodym człowieku, warto w tym miejscu zacytować fragment ze wspomnień. Pozwoli to zrozumieć, dlaczego został wyrzucony ze szkoły. Lipiński pisał:

„[…] na ostatnim piętrze domu przy ulicy Pankiewicza 3, gdzie znajdowały się pracownie szkolne, nie zagrzałem długo miejsca. Na pierwszym spotkaniu z kolegami, takim jakby «wieczorku zapoznawczym», nadużywszy nieco alkoholu, założyłem się, że jak do pracowni wejdzie dyrektor szkoły, Feliks Słupski, to powieszę się na jego długiej brodzie. Zakład wygrałem, ale na drugi dzień nie miałem już po co przychodzić do szkoły. Papiery odebrała matka, a ja jak niepyszny wróciłem na ławę szkolną do siódmej klasy. Ale tylko na rok”8.

To niepowodzenie nie zniechęciło Eryka do przystąpienia do egzaminu na Akademię Sztuk Pięknych, na której chciał podjąć studia. Do egzaminów wstępnych postanowił przygotowywać się w szkole profesora Adama Rychtarskiego, która mieściła się przy ulicy Poznańskiej 23. Marzenie o rozwijaniu swego talentu na warszawskiej akademii spełniło się w 1933 roku, kiedy to dołączył do grona studentów tej uczelni. Warto dodać, że Eryk dostał się na ASP za drugim razem – pierwsza próba podjęcia przez niego studiów nie była udana. Jednakże o tym, że Lipiński nie dostał się na uczelnię, nie zadecydował brak umiejętności i zdolności. Powód był zupełnie inny; pisał o nim w swoich Pamiętnikach.

„Pracowałem wtedy w XXXII Urzędzie Skarbowym przy ulicy Sienkiewicza 14. Oczywiście o zwolnieniu mnie na egzaminy w akademii, które trwały tydzień, nie mogło być mowy. Toteż przyszedłszy do biura o godzinie ósmej i podpisawszy listę obecności, za piętnaście dziewiąta wybiegałem, żeby zdążyć na Wybrzeże Kościuszkowskie 37 na egzamin, który zaczynał się o dziewiątej. Kilku kolegów biurowych było przeze mnie wtajemniczonych i kiedy ktoś o mnie pytał, mówili, że przed chwilą tu byłem, że za chwilę wrócę itp. […] W czasie egzaminu denerwowałem się, czy moja nieobecność nie zostanie odkryta i nie stracę pracy. No i nie zdałem, do czego przyczyniła się jeszcze inna sprawa, której zupełnie nie przewidziałem. Otóż przewodniczącym komisji egzaminacyjnej był profesor Tadeusz Pruszkowski. Ożeniony z Zofią Katarzyńską, kuzynką mojej matki, wypadał mi wujem. Profesor Pruszkowski poczuł się dotknięty tym, że przed egzaminem nie przyszedłem do niego po poradę, nie pokazałem swoich prac i w ogóle nie pogadałem na temat egzaminu. Uważał, że jestem zarozumiały i kandydatury mojej nie poparł. Dopiero jak oblałem egzamin, matka pobiegła do Pruszkowskich i wyjaśniła, że to nie zarozumiałość, ale nieśmiałość i ambicja, że dam sobie radę […]. Do akademii zdawałem dopiero po dwóch latach i byłem prawie pewien, że się dostanę”9.

W akademii Lipiński studiował malarstwo w pracowni swego wuja Tadeusza Pruszkowskiego. Uczęszczał również na zajęcia z grafiki użytkowej do profesora Edmunda Bartłomiejczyka, z liternictwa i typografii do profesora Bonawentury Lenarta oraz ze scenografii do profesora Władysława Daszewskiego. Ale studia to nie tylko nauka i doskonalenie warsztatu artysty, to także czas nawiązywania nowych znajomości. Eryk poznał w tym czasie wiele osób, między innymi Henryka Tomaszewskiego, który stał się jednym z najważniejszych twórców polskiego plakatu. Nawiązał również bliską przyjaźń z kolegami z Akademii Janem Kosińskim, Andrzejem Rubinrotem i Andrzejem Siemaszką. Będąc jeszcze studentem w 1938 roku10 poślubił Annę Gosławską, także studentkę ASP, którą poznał jeszcze w dzieciństwie. Gosławska znana później jako Ha-Ga była jedną z ważniejszych współpracowniczek „Szpilek”, poza rysunkiem prasowym w swej twórczości zajmowała się tworzeniem plakatów i ilustracji. W 1939 roku Eryk skończył studia, jednak bez obrony dyplomu, jego plany przerwała wojna.

Eryk Lipiński, Hanna Lipińska, archiwum rodzinne, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński z żoną Anną Gosławską (Ha-Gą), fot. dzięki uprzejmości Zuzanny Lipińskiej, córki artysty

Działalność artystyczna do 1939

Eryk Lipiński, fotografia, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński przy sztaludze, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Okres międzywojenny, to czas, w którym Eryk stawiał już pierwsze kroki jako samodzielny twórca. Już wtedy objawił się jego wszechstronny talent. Jego przygoda z rysunkiem prasowym, któremu w zasadzie pozostanie wierny do końca swej działalności artystycznej, rozpoczęła się, gdy Lipiński miał dwadzieścia lat. W 1928 roku zadebiutował jako rysownik w tygodniku „Pobudka” wydawanym przez Polską Partię Socjalistyczną. Opublikował tam antysanacyjną karykaturę wyborczą zatytułowaną Ci, którzy będą głosować do senatu. Nieco później, na początku lat 30., współpracował dorywczo z „Gazetą Warszawską”, „Wiadomościami Turystycznymi”, tygodnikiem „Stadion” oraz „Sygnałami”11. Na stałe związał się z prasą w 1934 roku, kiedy to podjął współpracę z „Tygodnikiem Robotnika” i tworzył rysunki do ukazującej się nieregularnie na łamach pisma kolumny „Wesoły tydzień”12.

Jednak prawdziwa przygoda z prasą, trwająca w zasadzie przez całe życie Eryka, rozpoczęła się w 1935 roku. Od tego momentu nabrała rozpędu jego kariera jako utalentowanego rysownika satyrycznego i karykaturzysty. To właśnie w 1935 roku powstał tygodnik satyryczno-humorystyczny „Szpilki”, który Eryk założył wraz ze Zbigniewem Mitznerem. Początki „Szpilek” Lipiński wspominał następująco:

„[Mitzner] umówił się ze mną w tej sprawie późną jesienią 1935 roku w cukierni «Szwajcarskiej» […]. Była to tradycyjna warszawska kawiarnia, żelazne stoliki miały marmurowe blaty, kelnerzy byli bardzo uprzejmi […]. Mitzner wyjaśnił mi cel naszego spotkania, przy czym miał już z grubsza koncepcję pisma, które układem graficznym powinno przypominać «Cyrulika Warszawskiego», ale treść miała być postępowa, o wyraźnym antysanacyjnym i antyfaszystowskim obliczu. Miał też przygotowany tytuł, który z dumą wymyślił. Nowe pismo satyryczne miało się nazywać «Szpilki» […]. Uzgodniliśmy również z Mitznerem, że jako motto «Szpilek» użyjemy słów znakomitego satyryka i bajkopisarza, biskupa Ignacego Krasickiego: «Prawdziwa cnota krytyk się nie boi», co było jak na lewicowe pismo pomysłem dość przewrotnym”13.

Eryk został redaktorem naczelnym i wydawcą pisma. Z czasem na stanowisku wydawcy zastąpił go Mitzner, jednak redaktorem „Szpilek” pozostał aż do 1939 roku. Redaktorowi Lipińskiemu bardzo szybko udało się namówić do współpracy z nowym tytułem swoich kolegów z akademii. Stąd współpracownikami pisma byli początkowo rysownicy młodego pokolenia, wśród nich: Bohdan Bocianowski, Franciszek Parecki, Andrzej Rubinrot, Andrzej Siemaszko, Jerzy Srokowski i Anna Gosławska14. Wkrótce szeregi rysowników zasilili także Henryk Grunwald, Bronisław Wojciech Linke, Mendel Reif, Henryk Tomaszewski, Zenon Wasilewski, Mieczysław Piotrowski, Karol Baraniecki, Bronisław Schneider, Eliasz Kanarek i Jakub Bickels. W późniejszym okresie w „Szpilkach” ukazywały się również karykatury uznanych już rysowników satyrycznych takich jak Jerzy Zaruba i Maja Berezowska15.

Eryk Lipiński, fotografia, Niezła Sztuki

Eryk Lipiński, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Nie ulega wątpliwości, że młodzi i kreatywni współpracownicy pisma mieli wpływ na jego atrakcyjną szatę graficzną i wysoki poziom artystyczny. W tygodniku poza rysunkami satyrycznymi o bardzo zróżnicowanej stylistyce publikowane były fotomontaże oraz prace wykonane techniką kolażu. „Szpilki” były z pewnością jednym z najbardziej nowoczesnych, jeśli chodzi o szatę graficzną, czasopism satyrycznych lat międzywojennych. Wokół tygodnika zgromadziła się również grupa postępowych dziennikarzy i pisarzy satyryków takich jak: Konstanty Ildefons Gałczyński, Tadeusz Hollender, Świętopełk Karpiński, Stanisław Jerzy Lec, Julian Tuwim, Leon Pasternak oraz Janusz Minkiewicz.

Profil polityczny pisma był wyraźnie lewicowy, antysanacyjny i antyfaszystowski, co sprawiło, że władze od pierwszych numerów mocno cenzurowały czasopismo. Pierwszy numer „Szpilek” oznaczony cyfrą „2” ukazał się 15 grudnia 1935 roku. Właściwy pierwszy numer pisma został w całości skonfiskowany.

Najmocniejszą stroną „Szpilek” była bez wątpienia ostra satyra polityczna skierowana przeciw poszczególnym osobom, ugrupowaniom politycznym, a także reprezentowanym przez nie ideom. W tygodniku publikowano również rysunki o charakterze społecznym, obyczajowym, a także absurdalne rysunkowe dowcipy. „Szpilki” stały się więc dla Eryka doskonałą okazją do zaprezentowania talentu jako karykaturzysty i rysownika satyrycznego. W międzywojennych „Szpilkach” publikował głównie rysunki o tematyce politycznej. Ich bohaterami byli najczęściej członkowie polskiego rządu oraz przywódcy europejskich państw, między innymi Hitler, Mussolini i generał Franco. W publikowanych przez Eryka rysunkach przebrzmiewają pod względem stylistycznym echa takich rysowników jak Jerzy Zaruba, Kazimierz Grus i Zdzisław Czermański16.

Twórczość Lipińskiego charakteryzuje znaczne uproszczenie kompozycji oraz operowanie skrótami. Swe dzieła tworzy miękką, grubą, konturową linią. Pod względem kompozycyjnym jego prace przedstawiają wyłącznie te elementy, które staną się istotne dla zrozumienia zawartej w rysunku myśli. W jego rysunkach dla „Szpilek” uwidacznia się także predylekcja do nieco bardziej dokładnego opracowania twarzy bohaterów i wydobycia najbardziej charakterystycznych cech fizjonomii karykaturowanej osoby. Ten prosty i zarazem bardzo czytelny rysunek, w którym złożone niekiedy sytuacje ukazywane są klarownie, Lipiński z powodzeniem kontynuował w swojej powojennej twórczości. Choć, jak stwierdził Krzysztof Teodor Toeplitz, „Eryk Lipiński nie był nowatorem formy”, to, jak pisał dalej, „[…] był jednak perfekcyjnym fachowcem i sprawnym kolorystą […]. Ale rysunek, barwa i kreska, nie były dla niego polem formalnej wirtuozerii, lecz narzędziem, językiem czytelnych i logicznych znaków, którymi opowiadał o sprawach bieżących i minionych, o ludziach i zdarzeniach”17.

Ale okres międzywojenny to dla Lipińskiego nie tylko współpraca z prasą i twórczość satyryczna. W tym czasie świeżo upieczony student ASP stawiał także swe pierwsze kroki w dziedzinie projektowania graficznego. Zajmował się między innymi projektowaniem okładek do książek. W 1934 roku wykonał swoją pierwszą okładkę, którą zleciło mu wydawnictwo M. Arcta. Jest to okładka książki Przez Atlantyk autorstwa braci Bolesława i Józefa Adamowiczów18. Po tym debiucie, w tym samym roku wraz z kolegą z akademii Andrzejem Rubinrotem założył spółkę autorską „andr-erl”, która projektowała okładki dla wydawnictw F. Hoesick, Mrówka i Renaissance19. Projekty spółki takie jak Między życiem a sądem oraz Świat urojenia przypominają nieco ówczesne plakaty. Wykonane w charakterystycznej dla lat 30. nowoczesnej stylistyce cechują się minimalizmem kompozycyjnym. Artyści w swych małych dziełach skupili się na odnalezieniu jednego właściwego motywu i na nadaniu mu siły wyrazu. Ważne miejsce w przypadku ich prac odgrywa także nowoczesne liternictwo, które wraz ze znakiem graficznym tworzy integralną całość. Poza okładkami do książek Eryk na zlecenie Leona Schillera zaprojektował także okładkę do czasopisma „Scena Polska”.

Eryk Lipiński, Szpilki, kalendarz, okładka książki, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński, okładka do książki Kalendarz Szpilek 1957 | 1956, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Jednak działalność Lipińskiego jako projektanta nie ogranicza się tylko do zleceń na okładki do książek. Poza nimi w latach 30. projektował także reklamy, znaki firmowe (dla AZS, firm Tobis i Pepeo) i winiety do czasopism (między innymi „Szpilek”). Do grona jego klientów należała znana w międzywojniu firma Bracia Jabłkowscy, posiadająca dom towarowy na rogu ulic Brackiej i Chmielnej w Warszawie. Tego klienta Eryk otrzymał „w spadku” po spółce Lewitt-Him, której założyciele Jan Lewitt i Jerzy Him w 1937 roku wyjechali na stałe do Wielkiej Brytanii. Projekty dla Braci Jabłkowskich zwróciły uwagę Antoniego Kamińskiego, który kierował firmą Pluton, najstarszą w Polsce palarnią kawy. Lipiński dla Plutona zaprojektował wiele ogłoszeń prasowych oraz opakowań na kawę i herbatę. Był także twórcą stoiska tej firmy na Targach Poznańskich w 1937 roku20. Projektowaniem pawilonów wystawowych na targi krajowe i zagraniczne artysta zajmował się także po wojnie.

Warto w tym miejscu powrócić jeszcze do twórczości Eryka w dziedzinie plakatu. Po spektakularnym sukcesie, jaki odniósł w wieku sześciu lat podczas konkursu w Moskwie, po latach, a dokładniej w 1937 roku, przyszedł czas na kolejny sukces i docenienie jego talentu jako twórcy plakatów przez ówczesną krytykę. Został wtedy ogłoszony ogólnopolski konkurs na plakat reklamujący Browar Książęcy „Tychy”. Lipiński do spółki z Janem Kosińskim zgłosili swój udział w konkursie i otrzymali w nim drugą nagrodę. Wyróżnienie to okazało się dla studentów ASP nie lada niespodzianką, ponieważ w konkursie udało im się pokonać projekty wielu czołowych polskich grafików21. Przed samą wojną w 1939 roku Polskie Radio organizowało konkurs na plakat pod tytułem 25 lat marszu ku niepodległości, także w tym przedsięwzięciu Lipiński wziął udział. Przy tym projekcie zaproponował współpracę swym przyjaciołom Andrzejowi Rubinrotowi oraz małżeństwu Andrzejowi i Oldze Siemaszkom. Okoliczności związane z tym przedsięwzięciem opisał w następujących słowach:

„Poproszono mnie o wytypowanie czterech uczestników. Kierując się tzw. kumoterstwem zaproponowałem udział moim przyjaciołom […]. Zobowiązano nas do przedstawienia małych szkiców, Polskie Radio zaś miało wybrać projekt do realizacji. Wobec tego umówiliśmy się we czwórkę, że każde z nas zrobi jeden szkic, a honorarium za wybrany projekt podzielimy równo między siebie. Pracowaliśmy całą noc w pokoju Siemaszków […]. Rano zaniosłem cztery projekty do Radia. Tam po naradzie wybrano plakat Andrzeja Rubinrota, kiedy jednak wymieniłem nazwisko autora, nie zgodzono się, aby patriotyczny plakat był podpisany takim nazwiskiem. Oburzony antysemickim nastawieniem dyrekcji […] wróciłem do kolegów. Andrzej nie przejął się zbytnio to sprawą, mówiąc, że plakat zrobi i tak, pieniądze weźmiemy, a dzieło podpiszemy pierwszymi literami naszych imion, czyli AAEO. Tak też się stało. Po wydrukowaniu plakatu pojawiły się nowe komplikacje – otóż Juliusz Kaden-Bandrowski zakwestionował tekst umieszczony na plakacie […]. Wobec tego obcięto górę plakatu, gdzie był wkomponowany białymi literami napis, a dodrukowano go w wolnym miejscu brązową farbą, nie porozumiewając się z autorem. Było to wyraźne pogwałcenie praw autorskich i zamierzaliśmy poddać Polskie Radio do sądu, czemu przeszkodził wybuch wojny”22.

Wojna i okupacja

„Dla mnie wojna zaczęła się wcześniej niż 1 września 1939 roku. Pracując w lewicowym i antyhitlerowskim piśmie satyrycznym «Szpilki» […], przebywałem wśród ludzi, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że polityka III Rzeszy musi doprowadzić do wojny i przestrzegali przed hitleryzmem”23.

O tym, czym był hitleryzm, Eryk Lipiński bardzo szybko przekonał się osobiście. 12 sierpnia 1940 roku trafił na łapankę i został zatrzymany przez niemieckiego żołnierza w okolicach mostu Poniatowskiego. Po dwóch dniach spędzonych w zamknięciu w ujeżdżalni przy ulicy Szwoleżerów wszyscy schwytani  zostali przetransportowani na dworzec kolejowy i umieszczeni w czekających tam wagonach towarowych. Nazajutrz pociąg dotarł na stację końcową, którą był obóz koncentracyjny Auschwitz. Lipiński jako więzień obozowy otrzymał numer 2022 oraz przydział do bloku czwartego, do celi numer 10. To, co przeżył podczas pobytu tam, opisał szczegółowo w swoich wspomnieniach24.

Początkowo Eryk wykonywał prace stolarza i cieśli, po jakimś czasie przebywający od samego początku w obozie Jan Gąsior-Machnowski, kolega Eryka z akademii, pomógł mu dostać się do grupy malarzy. Piekło Eryka związane z obozem w Auschwitz skończyło się pod koniec 1940 roku, kiedy opuścił obóz. Udało mu się to dzięki staraniom jego żony Anny Gosławskiej-Lipińskiej i Tadeusza Hartman-Kańskiego, którzy uzyskali zgodę na jego zwolnienie25. Po powrocie do Warszawy Lipiński angażował się w działalność konspiracyjną i zajmował się fałszowaniem dokumentów26. W 1942 roku ponownie został aresztowany i trafił na Pawiak. Przebywał tam kilka miesięcy i znów dzięki wstawiennictwu bliskich osób został zwolniony27. W czasie okupacji podejmował także działania mające na celu wyprowadzanie ludzi z getta. W 1941 roku udało mu się wyciągnąć stamtąd znajomego fotografa o nazwisku Nosanowicz28.

Rok 1942 nie był dla Eryka zbyt przychylny, ponownie trafił do więzienia, tym razem na Mokotowie, przy ulicy Rakowieckiej 37, gdzie przebywał przez cztery miesiące. Szczegóły pobytu tam opisuje w swoich Pamiętnikach. W tym miejscu warto przywołać fragment jego wypowiedzi odnoszący się do jego zwolnienia, wskazuje on bowiem, że Eryk pomimo wielu przeciwności losu nie tracił poczucia humoru. Tak pisał:

„Byłem skazany na cztery miesiące, ale nie wiedziałem, czy ten czas liczy się od momentu aresztowania, czy od dnia, w którym zapadł wyrok. Okazało się jednak, że od aresztowania, i 30 grudnia zostałem zwolniony. Ponieważ był to dzień imienin mojej teściowej, więc kiedy pod wieczór zjawiłem się w domu, zastałem tam gości imieninowych i rodzinę. Postanowiłem zażartować i poinformowałem zebranych, że zwolniono mnie na kilka godzin […], abym mógł wziąć udział w tej uroczystości rodzinnej, ale przed godziną policyjną muszę wrócić do więzienia. Kiedy zbliżała się wyznaczona pora, wszyscy wypychali mnie z domu. Ja zaś udawałem, że nadużyłem nieco alkoholu, odgrywałem bohatera, wołając, że nie pójdę, że się nie boję Niemców, no i zostałem w domu. Moi bliscy byli przerażeni konsekwencjami mego czynu. Dopiero nazajutrz wyjaśniłem całą sprawę i bardzo cieszyłem się, że tak dali się nabrać”29.

Na początku sierpnia 1944 roku przebywający na Saskiej Kępie Eryk został złapany i przewieziony do Pruszkowa, gdzie znajdował się obóz przejściowy oficjalnie nazwany Dulag 121. W obozie spotkał Kazimierę Dreszerową, która stała na czele obozowych pielęgniarek. To dzięki jej wstawiennictwu Eryk został zaangażowany w obozie do pracy jako pielęgniarz. Dzięki temu udało mu się wyciągnąć stamtąd wiele osób,  między innymi: Tadeusza Brezę i jego żonę Zofię, Elżbietę Barszczewską, Tadeusza Gronowskiego, Edwarda Dziewońskiego, Antoniego Uniechowskiego oraz Jerzego Zawieyskiego. Wkrótce nadszedł koniec wojny, którą Erykowi mimo wielu przeciwności losu udało się przeżyć.

Po 1945 roku

Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem wojny Eryk wraz z żoną przeprowadzili się do Częstochowy, gdzie prowadzili pracownię krawiecką, która zapewniała im utrzymanie. Lipiński dostał także pracę dekoratora w tamtejszym teatrze. Pobyt Eryka i Anny w Częstochowie nie trwał długo, dość szybko przenieśli się do Krakowa, a stamtąd do Łodzi, gdzie w 1945 roku Eryk objął kierownictwo artystyczne Czytelnika. W wydawnictwie pracował tylko do jesieni 1945 roku. Ze stanowiska zrezygnował ze względu na wyjazd jako korespondent na proces norymberski30.

Pierwsze powojenne rysunki publikował w tygodniku „Odrodzenie”, którego redaktorem był Karol Kuryluk. Również w tym czasie w Łodzi Leon Pasternak i Stanisław Jerzy Lec wznowili publikację „Szpilek”, do których w 1946 roku, jako redaktor naczelny dołącza, Eryk. Na stanowisku tym pozostał do 1953 roku, gdy zrzekł się stanowiska redaktora naczelnego i objął funkcję zastępcy, którą będzie pełnił do 1970 roku31.

W 1946 roku Lipiński zainicjował wznowienie wydawania przedwojennego tygodnika „Mucha”. Ten rok to dla Eryka nie tylko wiele wyzwań zawodowych, lecz także czas, w którym na świat przyszła córka Lipińskich Zuzanna, która w przyszłości także ukończy warszawską akademię i tak jak jej rodzice zwiąże swoje życie ze sztuką.

Eryk Lipiński, Zuzanna Lipińska, fotografia, archiwum rodzinne, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński z żoną i córką, fot. dzięki uprzejmości Zuzanny Lipińskiej, córki artysty

Kilka lat później Eryk został ojcem drugiego dziecka. W 1955 roku ze związku z Jadwigą Lipowską urodził mu się syn Tomasz, polski muzyk rockowy, wokalista i autor tekstów.

Zaszczepione w Eryku przedwojenne związki z prasą ujawniają się także po wojnie. Poza pracą dla „Szpilek” od 1956 roku Lipiński podjął także współpracę z tygodnikiem „Świat”, gdzie redagował dodatek do pisma zatytułowany „Grafika”. W tym samym roku objął funkcję kierownika artystycznego miesięcznika „Polska”, którą pełnił do 1958 roku.  Był inicjatorem i jednym z pomysłodawców czasopisma „Projekt”32. W 1957 roku przez rok pełnił funkcję kierownika artystycznego tygodnika „Zwierciadło”. Jednak to współpraca ze „Szpilkami” została mu najbliższa. Niemal w każdym numerze pisma ukazywały się jego rysunki. Prace, które publikował w tygodniku, zwłaszcza te z lat 1946–1950, były najczęściej formą bezkompromisowej satyry wymierzoną w przywódców powojennych krajów zachodnich i ich działań. Z czasem charakter jego prac złagodniał. Coraz częściej wypowiadał się na tematy obyczajowe i społeczne, a w jego twórczości pojawiały się także prace czysto humorystyczne.

Pomimo tego szerokiego spektrum tematycznego nie zaniedbywał komentowania spraw politycznych. W powojennych „Szpilkach” Lipiński zadebiutował także jako autor tekstów satyrycznych i felietonów. Na łamach pisma ukazało się kilka znanych cykli rysunkowych jego autorstwa między innymi Cechy Polaków, Przysłowia, Siedem grzechów głównych, Jak wyglądałaby Gioconda gdyby malowali ją… oraz cykl rysunków do parodii anegdot historycznych Zefirek historii, do których Eryk pisze teksty.

Eryk Lipiński, rysunek satyryczny, Przekrój, jamnik, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński, rysunek satyryczny dla „Przekroju”, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Na początku lat 60. cykle rysunków zamieszczał także w krakowskim „Przekroju”. Ukazywały się tam między innymi Otek, Jaka to postać literacka?, Jaka to postać historyczna oraz Człowiek stwarza samego siebie, który później, w 1974 roku ukaże się także w formie książkowej. W 1977 roku na łamach „Literatury” ukazał się jego słynny cykl Portrety pisarzy polskich. Także od lat 70. na łamach „Kuriera Polskiego” zamieszczał na zmianę z Szymonem Kobylińskim cykl felietonów pt. Zdaniem optymisty/Zdaniem pesymisty.

Współpraca z prasą nie była jedynym zajęciem Eryka. Po wojnie wrócił do projektowania plakatów. Tworzył plakaty filmowe, propagandowe, teatralne, okolicznościowe, wystawowe oraz cyrkowe. W dziedzinie tej odniósł wiele sukcesów na konkursach krajowych i międzynarodowych. Za swe prace otrzymał także liczne nagrody i wyróżnienia.

Eryk Lipiński, Zniszczymy faszyzm do końca, plakat, polska szkoła plakatu, polityka, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński, Zniszczymy faszyzm do końca | 1945, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Plakatu w Wilanowie, Oddział Muzeum Narodowe w Warszawie

Pierwszym zaprojektowanym przez Lipińskiego plakatem powojennym jest plakat antyhitlerowski pt. Zniszczymy faszyzm do końca, za który otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie zorganizowanym w Krakowie w lutym 1945 roku33. W 1948 roku zaprojektował swój pierwszy plakat teatralny, który zamówił u niego Jerzy Jurandot dla Teatru Syrena. W kolejnych latach zaprojektował plakaty  między innymi dla Teatru Komedia w Warszawie, Teatru Dramatycznego w Warszawie oraz Teatru Muzycznego w Poznaniu.

W 1965 roku rozpoczęła się trwającą dziesięć lat współpraca z kabaretem Dudek, dla którego poza plakatami tworzył również scenografie i pisał teksty34. Jako scenograf podejmował współpracę także z kabaretem Olgi Lipińskiej, dla którego przygotowywał dekoracje m.in. do programów „Miks” i „Delikatesy”35. Lipiński dzięki swemu dorobkowi w dziedzinie projektowania po wojnie stał się jednym z najważniejszych twórców tzw. polskiej szkoły plakatu.

Swoją artystyczną przygodę z plakatem filmowym, który przyniósł mu opinię utalentowanego projektanta, po latach będzie wspominał w następujących słowach:

„W roku 1945 w Łodzi, w wydziale reklamy Filmu Polskiego pracowała moja stryjeczna siostra Hanna Tomaszewska. Pewnego dnia zaproponowała mnie i Henrykowi Tomaszewskiemu, byśmy zaprojektowali kilka plakatów filmowych. Nie potraktowaliśmy tej propozycji serio […]. Ofertę […] odrzuciliśmy […]. Myśl jednak zakiełkowała, gdyż w kilka dni później Henryk wrócił do tej sprawy. Uznał mianowicie, że można by przyjąć propozycję Filmu Polskiego, ale pod warunkiem, że nasze plakaty nie będą – jak dotychczas – portretowały aktorów […], ale będą kompozycją graficzną, zainspirowaną treścią obrazu. […] Początki naszej pracy były trudne, ponieważ zaproponowaliśmy coś zupełnie nowego w tej branży, musieliśmy zatem pokonać wiele oporów, zwłaszcza niechęć reżyserów wychowanych na plakatach tradycyjnych […]. Kiedy biura Filmu Polskiego przeniosły się do Warszawy, krąg kolegów zajmujących się plakatem filmowym znacznie się rozszerzył, a z czasem została powołana przez ówczesną kierowniczkę działu reklamy, Annę Prawinową, komisja artystyczna, w skład której oprócz Henryka Tomaszewskiego i mnie weszli jeszcze Wojciech Fangor i Józef Mroszczak. Za czasów kadencji Prawinowej, wielkiej entuzjastki plakatu filmowego tzw. «szkoła polskiego plakatu» zyskała sobie sławę i na stałe weszła do historii polskiej plastyki”36.

Zasługi Lipińskiego w dziedzinie plakatu nie kończą się jednak na jego projektach. W historii tej dziedziny zapisze się również jako jeden z inicjatorów organizowanego od 1966 roku Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie37.

W swojej powojennej karierze artystycznej Eryk znalazł także czas na projektowanie graficzne. Tworzył wiele projektów okładek do książek własnych oraz innych autorów, zaprojektował także kilka kopert na płyty gramofonowe, winiet dla „Dziennika Łódzkiego”, „Przyjaciela”, „Kuźnicy”. Był również autorem znaków graficznych oraz reklamy m.in. dla PZU.

Eryk Lipiński, logotypy, plakat filmowy, Ulica graniczna, Aleksander Ford, film polski, polska szkoła plakatu, Niezła Sztuka

Eryk Lipiński, projekty logotypów, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Większość projektów zdobią jego humorystyczne rysunki utrzymane w charakterystycznej dla niego konwencji. Od 1948 roku zajmuje się także projektowaniem pawilonów i grafiki na wystawach i targach krajowych i zagranicznych. Jest jednym z projektantów Wystawy Ziem Odzyskanych (projekt Działu Demografii), a w latach 50. i 60. projektuje kilka pawilonów polskich na targach w Casablance, Paryżu, Izmirze, Pekinie, Szanghaju i Sztokholmie i wielu innych miastach. W drugiej połowie lat 50. tworzy czołówkę do Teatru Sensacji „Kobra” jednego z najpopularniejszych programów telewizyjnych tamtych czasów.

W swojej powojennej twórczości odkryje dla siebie nowy teren działalności artystycznej i zajmie się ilustrowaniem książek. Jego specjalnością staną się wydawnictwa o tematyce satyrycznej. Najwięcej rysunków przygotowuje do tomików z serii „Biblioteka Stańczyka” wydawanej przez warszawskie Iskry. Książki z jego ilustracjami wydają także takie oficyny jak: Czytelnik, Wydawnictwo Poznańskie, Wydawnictwo Literackie, Pax. Eryk ilustruje również kilkanaście książek dla dzieci m.in. Drewniane konie Ryszarda Marka Grońskiego, Dzieci Taty Abecadła Jadwigi Kozieradzkiej oraz Śniadanie króla Alana A. Milne’a.

Lata powojenne to dla Lipińskiego czas nie tylko wytężonej pracy twórczej. Obok działalności artystycznej i zawodowej włączał się także w działania mające na celu popularyzację polskiej karykatury i plakatu na świecie. Był uczestnikiem i komisarzem wielu wystaw poświęconych rysunkowi satyrycznemu oraz plakatowi. Rozwijał w sobie równocześnie pasję kolekcjonowania karykatur, którą zaszczepił w nim jeszcze w młodości jego ojciec. Wynikiem jego fascynacji i zainteresowania dziejami karykatury w Polsce była wydana w 1977 roku książka Z dziejów karykatury polskiej, którą napisał wraz z Hanną Górską. Rok później zrealizował swoje największe marzenie i otworzył w Warszawie Muzeum Karykatury, którego został pierwszym dyrektorem.

Eryk Lipiński, fotografia, wystawa, Satyrykon, Niezła Sztuki

Eryk Lipiński na wystawie Satyrykon, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Karykatury w Warszawie

Funkcję tę pełnił do 1991 roku. W 1987 z jego inicjatywy doszło do powołania Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury, którego został pierwszym prezesem. Eryk Lipiński umarł 27 września 1991 roku w wieku osiemdziesięciu trzech lat w Warszawie. Można rzec, że w zasadzie śmierć spotkała go na posterunku, ponieważ do końca swych dni pełnił funkcje dyrektora muzeum i był aktywnym zawodowo artystą.

Trudno nie zgodzić się z określaniem użytym w jednym z artykułów, w którym artysta został nazwany „człowiekiem instytucją”38. Lipiński niewątpliwie był człowiekiem instytucją, o czym świadczą jego dokonania zarówno w dziedzinie sztuki, jak i w organizowaniu polskiego życia kulturalnego przez kilka dekad XX wieku.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka
Bibliografia:
1. Eryk Lipiński, red. J. Koźbiel, Warszawa 1988 (katalog wystawy).
2. Eryk Lipiński (1908–1991), red. W. Górska, F.B. Ruszczyc, Warszawa 1992 (katalog wystawy).
3. Eryk Lipiński 1908–1991. Satyra i humor, red. E. Laskowska, W. Chmurzyński, Warszawa 2008 (katalog wystawy).
4. Erykiana – rzecz o Lipińskim, red. K. Machowska, Warszawa 1983.
5. Górska H., Lipiński E., Z dziejów karykatury polskiej, Warszawa 1977.
6. Lipiński E., Drzewo Szpilkowe, Warszawa 1976.
7. Lipiński E., Erl-69 donosi, Warszawa 1972.
8. Lipiński E., Moje małe życie, Warszawa 1985.
9. Lipiński E., Pamiętniki, Warszawa 2016.
10. Przedstawiamy: Eryk Lipiński, red. Z. Skorupińska, Warszawa 1983.


  1. K.T. Toeplitz, Eryk – pasja, wszechstronność i profesjonalizm, w: Eryk Lipiński 1908–1991. Satyra i humor, red. E. Laskowska, W. Chmurzyński, Warszawa 2008, s. 9 (katalog wystawy).
  2. W. Sokorski, Bon-vivant na lewicy, w: Erykiana – rzecz o Lipińskim, red. K. Machowska, Warszawa 1983.
  3. Przedstawiamy Eryk Lipiński, red. Z. Skorupińska, Warszawa 1983, s. 9.
  4. E. Lipiński, Pamiętniki, Warszawa 2016, s. 47, wyd. 1, 1990.
  5. E. Laskowska, Kalendarium życia i twórczości, w: Eryk Lipiński 1908–1991. Satyra…, op. cit., s. 21–22.
  6. Przedstawiamy…, op. cit., s. 9.
  7. Chodzi o poziom szkoły średniej – Szkołę Sztuk Pięknych im. Wojciecha Gersona powstałą w 1921 roku z inicjatywy Warszawskiego Towarzystwa Artystycznego. Szkoła istniała do 1939 roku. Jej dyrektorem był najpierw Feliks Słupski a następnie Czesław Wdowiszewski. Wśród nauczycieli znaleźli się m.in.; B. Mercère, W. Majewski, A. Piotrowski, E. Okuń. Więcej na ten temat zob.: H. Kubaszewska, Szkoła Sztuk Pięknych im. Wojciecha Gersona w Warszawie, w: Polskie życie artystyczne w latach 1915–1939, red. A. Wojciechowski, Wrocław 1974, s. 529.
  8. E. Lipiński, Pamiętniki…, op. cit., s. 83.
  9. Ibidem, s. 84–85.
  10. W dotychczasowych opracowaniach można spotkać błędne daty ślubu Eryka i Anny Lipińskich. Para pobrała się 14 lipca 1938 roku w Warszawie.
  11. E. Laskowska, Kalendarium życia i twórczości, w: Eryk Lipiński 1908–1991. Satyra…, op. cit., s. 21.
  12. Przedstawiamy…, op. cit., s. 10.
  13. E. Lipiński, Drzewo Szpilkowe, Warszawa 1976, s. 20–21.
  14. H. Górska, E. Lipiński, Z dziejów karykatury polskiej, Warszawa 1977, s. 213.
  15. Ibidem.
  16. K.T. Toeplitz, Pisanie o Eryku…, w: Eryk Lipiński 1908–1991, red. W. Górska, F.B. Ruszczyc, Warszawa 1992, s. 6 (katalog wystawy).
  17. K.T. Toeplitz, Eryk – pasja, wszechstronność…, op. cit., s. 11.
  18. E. Lipiński, Pamiętniki…, op. cit., s. 103
  19. A. Szewczyk, Bibliofile vs. groszowcy. Projektanci książek z kręgu warszawskiej Akademii, w: Sztuka wszędzie. Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie 1904–1944, red. J. Gola, M. Sitkowska, A. Szewczyk, Warszawa 2021, s. 305.
  20. Przedstawiamy…, op. cit., s. 121.
  21. E. Lipiński, Pamiętniki…, op. cit., s. 90.
  22. Przedstawimy…, op. cit., s. 15.
  23. E. Lipiński, Pamiętniki…, op. cit., s. 125.
  24. Ibidem, s. 136.
  25. Ibidem, s. 145–146.
  26. Ibidem, s. 147.
  27. Ibidem, s. 148–153.
  28. Zob. https://sprawiedliwi.org.pl//en/stories-of-rescue/they-would-come-evenings-and-stay-night-our-home-story-eryk-lipinski-and-anna-goslawska-lipinska (dostęp: wrzesień 2021).
  29. E. Lipiński, Pamiętniki…, op. cit., s. 164.
  30. Ibidem, s. 208.
  31. E. Laskowska, Kalendarium życia i twórczości, w: Eryk Lipiński 1908–1991. Satyra…, op. cit., s. 22–23.
  32. Ibidem, s. 22.
  33. E. Lipiński, Pamiętniki…, op. cit., s. 227.
  34. Ibidem.
  35. Ibidem, s. 209.
  36. Przedstawimy…, op. cit., s. 19.
  37. Zob. K. Matul, Jak to było możliwe? O powstaniu Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie, Kraków 2015.
  38. Zob. D. Parzyszek, Człowiek (i) instytucja, „AdRem” nr 2, 2017, s. 3–6.

sklep.niezlasztuka.net

sklep.niezlasztuka.net

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, których nie przerażają długie artykuły, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas. Nawet niewielka kwota ma ogromne znaczenie. Zwłaszcza teraz potrzebujemy Twojej pomocy bardziej niż kiedykolwiek.
Dziękujemy Ci bardzo, Asia i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Piotr Kułak

Piotr Kułak – absolwent Instytutu Historii Sztuki UW, Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych UW oraz Podyplomowego Studium Muzealniczego UW. Obecnie pracuje na stanowiska kustosza w Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego. Jest autorem wystaw, katalogów i artykułów poświęconych rysunkowi satyrycznemu i karykaturze. 


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *