O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Wielkie zauroczenie. Jacek Malczewski i Maria Balowa



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Kobieta o ciemnych, kasztanowych, zaczesanych do góry włosach, interesujących rysach twarzy, dużych zmysłowych ustach, dumnym podbródku i charakterystycznym orlim nosie. Przez wiele lat była muzą i źródłem inspiracji dla jednego z głównych przedstawicieli symbolizmu — Jacka Malczewskiego. Nazywał ją „Afrodytą swego życia”. To ona stała się główną bohaterką jego dzieł, a także niezwykle ważną postacią w życiu prywatnym.

Jacek Malczewski, Autoportret z muzą, Maria Balowa, Niezła sztuka

Jacek Malczewski, Autoportret z muzą | 1908, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

Maria Balowa, fotografia, Jacek Malczewski, muza, Niezła sztuka

Maria Balowa | ok. 1905, fot. pochodzi z: S. Krzysztofowicz-Kozakowska, Jacek Malczewski. Życie i twórczość, Kraków

Naprawdę nazywała się Jadwiga Maria z Brunickich Balowa. Pochodziła z Kresów Wschodnich. Na świat przyszła w 1879 roku w rodzinnym dworze w Zaleszczykach. Słynęła ze swojej nieprzeciętnej urody, wielkiego uroku osobistego oraz erudycji. I była wielką miłością Jacka Malczewskiego. Adam Heydel pisał o niej: „Piękna jak misternie wyrzeźbiony klejnot, jak diament rzucająca świetne, różnobarwne, migocące blaski. (…) Rozjaśniła mu ciemne godziny. Z szumem, pędem, jak meteor wdarła się w jego życie i jak meteor przeleciała, zgasła”1. Ich romans skrywany przed światem trwał aż 13 lat, podczas gdy oboje byli w związkach małżeńskich.

Okoliczności spotkania artysty z jego muzą są nieznane, prawdopodobnie poznali się ok. 1900 roku w majątku serdecznego przyjaciela malarza Karola Lanckorońskiego w Rozdole. Dzieliła ich duża różnica wieku, bowiem Maria była o 25 lat młodsza od malarza. Gdy zakochali się w sobie, między Malczewskim a jego żoną — Marią Gralewską — już wtedy się nie układało. Ona oczekiwała dostatniego życia, któremu towarzyszyć miały wystawne podróże po Europie, a nie interesowała się zbytnio jego twórczością.

Maria Kinga Balowa również była mężatką, trzy lata wcześniej poślubiła Stanisława Bala, który uwielbiał malarstwo Malczewskiego. Jako mężczyzna majętny, na terenie swojej posiadłości Tuligłowy pod Lwowem wybudował dla niego pracownie ze szklanym dachem. Malarz tworzył tam w okresie wakacyjnym i świątecznym, malował otoczony uwielbieniem jego talentu przez Marię i jej męża. Kochał to miejsce, czuł się tam swobodnie, cieszył się wolnością artystyczną i muzą u swego boku.

Jacek Malczewski, U źródła prawdy, 1909, kolekcja prywatna, sztuka polska, symbolizm, Niezła sztuka

Jacek Malczewski U źródła prawdy  |  1909
olej, płótno, 140,5 × 96 cm, © własność prywatna

Malarz marzył o bezwarunkowej miłości, akceptacji — o kobiecie silnej, mądrej, czułej i pełnej zrozumienia dla jego sztuki. Taka właśnie była Maria Balowa. Malczewski tak opisywał ukochaną: „Piękno tej kobiety wyrosłej z polskiej ziemi w artystę rzemieślnika przetwarza (…) Tobie Kypryjska zawdzięczam jedynie tę nić pogodną w mej sztuce, że się objawia, i że wciąż płynie”2.

Rysy ukochanej umieszczał w wielu pracach i w różnorodnych kontekstach. Odnajdziemy je w przedstawieniach Ellenai, Beatrycze, Salome, a także wśród mrocznych chimer czy demonicznej śmierci. Niewątpliwie była dla niego wielkim wsparciem i źródłem natchnienia. Na obrazie Zauroczenie Balowa przygrywa artyście na skrzypcach, jest towarzyszką, wybranej przez niego, twórczej drogi.

Jacek Malczewski, Zauroczenie, 1906, kolekcja prywatna, sztuka polska, symbolizm, Niezła sztuka

Jacek Malczewski Zauroczenie  |  1906
olej, deska, 73,5 × 101 cm, © kolekcja prywatna

Malczewski przypisywał Marii Balowej rolę sprawczą w swojej sztuce, a umieszczanie jej portretów w wielu obrazach było formą deklaracji jego uczuć. Wizje, w które malarz wplatał wizerunek ukochanej stanowią odzwierciedlenie jego najskrytszych pragnień i myśli. Była nie tylko modelką, twarzą wpisaną w wiele dzieł artysty, ale miała również ogromny wpływ na zmiany w jego malarstwie. To za jej namową Malczewski wprowadził więcej światła i koloru do swoich prac. Zainspirowała go również do zapełniania dzieł postaciami mitycznymi — meduzami, chimerami, harpiami.

Jacek Malczewski, Zatruta studnia z chimerą | 1905, wł. Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu, Maria Balowa, Niezła sztuka

Jacek Malczewski, Zatruta studnia z chimerą | 1905, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

O łączącej ich relacji dowiadujemy się z listów, lecz niestety zachowały się jedynie te, które ona wysyłała do niego. Korespondencję, która wyszła spod ręki Malczewskiego, Balowa niszczyła. „Najdroższy Panie Mój, Myślą z Tobą złączona posyłam Ci pocałunki z głębi duszy na otarcie łez melancholii Twej. Dziękuję Ci panie najdroższy, dziękuję i do nóg ci składam miłość moją, szczęście ducha swego i tęsknotę. Dziękuję żeś mi stworzył świat nowy przeczysty, wyłącznie nasz — tajemny a olbrzymi. Już o wyznanie uczuć pana mego prosić nie będę bo wiem, że wszystko żyje na zawsze…” — pisała Maria.

Jacek Malczewski, portret, Ellenai, Anhelli, Maria Balowa, Niezła sztuka

Jacek Malczewski, Ellenai | 1910, Muzeum Narodowe w Krakowie

Zwykła nazywać tę relację „mistyczną komunią dusz”, bowiem ich związek nie stanowił jedynie połączenia ciał, ale był również porozumieniem dusz. Pod koniec 1913 roku Maria przerwała namiętną miłość trwającą kilkanaście lat. Była to decyzja nagła i niespodziewana, pewnie nigdy się nie dowiemy jakie były jej powody. Malarz bardzo przeżył rozstanie z ukochaną, a jego żona dowiedziawszy się o zdradzie długo nie mogła mu wybaczyć. Traktowała go oschle i nieufanie, a swoim chłodnym i zdystansowanym podejściem, skazywała go na lata emocjonalnej samotności. W liście do żony nazwał potężne uczucie do Balowej „obłąkaniem artysty”. Maria Gralewska prawdopodobnie wybaczyła mu zdradę dopiero przed śmiercią.

Po odejściu Marii Balowej w twórczości Malczewskiego nadal ważna była postać kobiety, a malarz decydował się wybierać modelki najbardziej przypominające urodę ukochanej muzy.

Jacek Malczewski, muza, Maria Balowa, Niezła sztuka

Maria Balowa | 1943, Zakład fot. J. Neider, fot. Muzeum Narodowe w Warszawie

Maria przeżyła Malczewskiego o ponad 20 lat (on zmarł w 1929, ona zaś w 1955 roku). Wprawdzie po wojnie nie mogła już otaczać się dawnym bogactwem i żyła o wiele skromniej, ale nie przeszkadzało jej to w prowadzeniu bogatego życia towarzyskiego i otaczania się kulturą i sztuką.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Czyńska M., Najpiękniejsze. Kobiety z obrazów, Kraków 2014.
2. Krzysztofowicz-Kozakowska S., Malczewski, Kraków 2015.
3. Heydel A., Jacek Malczewski. Człowiek i artysta, Kraków 1933.
4. Moja dusza. Oblicza kobiet w twórczości Jacka Malczewskiego,katalog wystawy, pod red. P. Szymalak-Bugajskiej, Radom 2019.


  1. A. Heydel, Jacek Malczewski. Człowiek i artysta, Kraków 1933, s. 231-232.
  2. S. Krzysztofowicz-Kozakowska, Malczewski, Kraków 2015.
Maria Mażewska

» Maria Mażewska

Studentka Historii sztuki, pasjonatka dalekich podróży. Główną dziedziną jej zainteresowań jest obecny w sztuce Zachodu orientalizm. Chętnie zajmuje się mało zgłębionymi tematami w sztuce.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



One thought on “Wielkie zauroczenie. Jacek Malczewski i Maria Balowa

  1. No cóż. Bez sztuki, ludzkiej kreatywności otaczający nas świat byłby jedną, wielką, bezbarwną pustynią bez emocji, wzruszeń czy zachwytów. Poza tym artyści wszelkiej maści to „rajskie ptaki” zaprzeczające konwenansom i wyfruwające bez przerwy poza ramy obowiązujących norm z zakresu estetyki, zachowania, czy nieokiełznanej wyobraźni o której większość ludzi nie mówi i skrzętnie ukrywa. Malczewski nie ukrywał uczuć zwłaszcza używając pędzla, jako swoistego środka wyrażania myśli i własnych estetycznych przekonań. Zatem sztuko trwaj…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »