O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Królowa piękności – Simonetta Vespucci, muza Botticellego



Wenus wynurzająca się z fal na cypryjskiej plaży, Madonna z Dzieciątkiem, piękna Sefora, córka Jethry, smukła, eteryczna, o zamyślonej twarzy i wyidealizowanym ciele. To Simonetta. Muza artystów renesansu, szczególnie ukochana przez Sandra Botticellego. Kiedy myślę o natchnieniu dla artystów renesansowych, La bella Simonetta przychodzi mi do głowy jako pierwsza. Była legendarną pięknością, a mit jej urody nie dotyczył tylko postaci w malowidłach, do których pozowała. Okrzyknięta „Królową Piękności” w wieku 17 lat, była niemal czczona, także po śmierci.

Piero di Cosimo. Portret Simonetty Vespucci jako Kleopatry (detal) | ok. 1490, Château de Chantilly

Piero di Cosimo. Portret Simonetty Vespucci jako Kleopatry (detal) | ok. 1490, Château de Chantilly

Florencka „Królowa Piękności”

W 1475 roku na Santa Croce we Florencji odbywał się turniej rycerski. Brali w nim udział arystokraci z całego miasta. Był wśród nich Giuliano de Medici, który przybył na turniej z obrazem przedstawiającym Simonettę jako Pallas Atenę. Dzieło namalował jeden ze słynniejszych malarzy renesansu, Sandro Botticelli. Pod obrazem był francuski napis La Sans Pareille, czyli Niezrównany. Już wówczas w mieście pojawiały się pogłoski o niezrównanej piękności, która przybyła do Florencji z Genui jako młoda żona Marca Vespucciego, kuzyna Ameriga. Giuliano wygrał turniej, a Simonetta została „Królową Piękności”. Tak zaczęła się jej sława.

Sandro Botticelli, Simonetta Vespucci jako Pallas Atena | ok. 1490, Galleria degli Uffizi, Florencja

Sandro Botticelli, Simonetta Vespucci jako Pallas Atena | ok. 1490, Galleria degli Uffizi, Florencja

„Piękność, która przybyła”

„Piękność, która przybyła” – te słowa to tłumaczenie imienia Nefretiti, egipskiej królowej, żony faraona Echnatona. Przychodzą mi one do głowy, kiedy czytam o przybyłej do Florencji młodej mężatce o subtelnej urodzie, na tyle wyrazistej, by uwiecznić ją na wieki w obrazach.

Piękna Simonetta urodziła się około 1453 roku w Genui (lub w Portovenere – przepiękna nazwa przewidująca jej wizerunek w Narodzinach Wenus) jako córka Gaspare Cattaneo i Cattochii Spinola de Candia. Rodzina zaaranżowała jej małżeństwo z florenckim arystokratą, Markiem Vespuccim. W wielu źródłach można przeczytać o wielkiej miłości, która połączyła młodych jeszcze przed ślubem. Znając jednak historyczne realia tamtej epoki, wydaje się mało prawdopodobne, aby mieli oni jakikolwiek wpływ na wybór towarzysza życia. Ślub odbył się we Florencji i tam młoda, zaledwie siedemnastoletnia kobieta została uznana za najpiękniejszą Florentynkę.

Sandro Botticelli, Portret Simonetty Vespucci |1476, Staatliche Museum, Berlin

Sandro Botticelli, Portret Simonetty Vespucci |1476, Staatliche Museum, Berlin

Turniej Giuliana de Medici

Florencja czasów renesansu słynęła z festynów, publicznych pokazów i widowiskowych turniejów. Wyobraźcie sobie plac Santa Croce wyłożony kamiennymi płytami i posypany piaskiem (by kopyta końskie nie ślizgały się na płytach) z trybuną po jednej stronie i barwnym tłumem mieszkańców po drugiej. Na trybunach ocienionych markizami zasiadali przedstawiciele najbardziej wpływowych rodzin w mieście. Balkony i loggie budynków stojących dookoła placu były udekorowane kwiatami i proporcami. Rycerze wjeżdżali konno na plac, defilowali przed trybuną i składali hołd najpiękniejszej Florentynce. W 1475 roku była nią Simonetta Vespucci. Rycerzami byli synowie najmożniejszych rodów, którzy prezentowali swoje herby na tarczach. Walczyli ze sobą starając się wysadzić rywala z siodła. Widowisko było wspaniałe, na plac przybywała cała ludność Florencji, a każdy dopingował swojego faworyta. Każde święto kosztowało tysiące florenów!

Turniej, w którym Giuliano de Medici złożył hołd Simonetcie i rozpoczął jej karierę jako muzy artystów, był ukoronowaniem sojuszu militarnego Florencji, Mediolanu i Wenecji. Młody Medyceusz wystąpił z proporcem, na którym Botticelii namalował twarz Simonetty. Agnolo Poliziano, znakomicie wykształcony humanista z kręgu Medyceuszy, ułożył poemat Turniej Giuliana de’Medici. Z dzieła zachowały się jedynie dwie księgi, a całość była zawoalowanym opisem miłości Giuliana i Simonetty.

Plotki w mieście głosiły, że piękna żona Vespucciego była kochanką Giuliana i że Medyceusz specjalnie dla niej przygotował tajemną komnatę w swoim pałacu. Podobno w Simonetcie kochali się wszyscy mężczyźni. Jej uroda faktycznie stała się inspiracją dla wielu artystów, w tym Botticellego, którego obrazy na zawsze zachowały pamięć jej twarzy.

Muza Botticellego

W niektórych publikacjach można odnaleźć informacje o tym, że Sandro Botticelli kochał Simonettę. Rysy jej twarzy widać w większości namalowanych przez niego kobiet, bogiń, Madonn, aniołów i nimf, obrazów powstałych za życia i po śmierci Simonetty. Botticelli kazał się pochować w kościele Ognissanti we Florencji, obok swojej muzy. Malarz nigdy się nie ożenił (co przyczyniło się do oskarżeń o homoseksualizm) i zmarł 34 lata po niej.

Sandro Botticelli, Simonetta Vespucci | 1476 Oxford Ashmolean Museum

Sandro Botticelli, Simonetta Vespucci | 1476, Oxford Ashmolean Museum

Może ją kochał. Może widział w niej ideał urody, który upodobał sobie jako młody artysta. Może była tym eterycznym, zmysłowym pięknem, o którym marzył codziennie, i które pomagało mu przetrwać każdy dzień. Koniec życia Botticellego był trudny, bo czasy dominacji mnicha Savonaroli i wpływ kazań na umysł malarza spowodowały, że wiele obrazów renesansowych wylądowało na stosie próżności. Mam nadzieję, że Botticelli, który podobno wrzucał do ogromnego ognia także własne obrazy, nie był w stanie spalić wizerunków Simonetty. Chcę wierzyć w to, że malarz kochał ją platoniczną miłością i widział w niej klasyczną piękność, ponadczasowe piękno, którego nie strawi największy ogień. Przecież jej mit przetrwał stulecia.

Mit Simonetty

Simonetta zmarła na gruźlicę w nocy z 26 na 27 kwietnią 1476 roku w wieku około 22 lat. Trumnę z jej ciałem obnoszono po ulicach Florencji, by każdy mógł ujrzeć „piękną nimfę”. Kiedy dokładnie dwa lata później, 26 kwietnia 1478 roku zamordowano Giuliana de Medici, mit Simonetty ożył. Wspominano „Królową Piękności” i zwycięzcę turnieju na Santa Croce. Rodzina Medyceuszy podtrzymywała pamięć młodych i pięknych kochanków, którzy odeszli w „wiośnie swojego życia”.

Florencja wspominała Simonettę w obrazach jeszcze przez wiele lat. Artyści stworzyli jej pomnik, bo jej ziemska uroda i ponadczasowe duchowe piękno wpisały się w ducha neoplatonizmu środowiska humanistów florenckich. Nowa filozofia XV wieku kierowała miłosne uczucia, zgodnie z naukami Platona, ku wyższej, spirytualnej sile.

Sandro Botticelli, Portret młodej kobiety |1480–1485, Städelsches Kunstinstitut und Städtische Galerie, Frankfurt am Main

Sandro Botticelli, Portret młodej kobiety |1480–1485, Städelsches Kunstinstitut und Städtische Galerie, Frankfurt am Main

La Bella Simonetta na obrazach

Kiedy Giuliano de Medici wystąpił z wizerunkiem Simonetty na sztandarze, był to nie tylko hołd złożony urodzie kobiety, ale także symbol. Malarz (autorem wizerunku był Botticelli) przełożył antyczny mit cnoty na język sobie współczesny: siła Minerwy zwyciężyła chaos miłości. Niestety obraz nie przetrwał, ale kojarzy się go z różnymi wizerunkami Minerwy autorstwa Botticellego. Najpopularniejszy i uznany przez badaczy za najbardziej zbliżony do oryginału uznaje się rysunek Minerwy ze zbiorów Uffizi oraz figurę kobiety w intarsjowanych drzwiach Palazzo Ducale w Urbino (tutaj kwestionuje się rękę Botticellego). Kobiety o harmonijnych kształtach w zwiewnych sukniach przypominają także inne postacie z obrazów Botticellego: Madonny, gracje, anioły. Simonettę widzi się także w obrazie Piera di Cosima przechowywanym w muzeum Chantilly. Piękna Florentynka jest tam ukazana jako Kleopatra. Wokół jej szyi i na piersi wije się wąż. Można to odczytać jako symbol gruźlicy – choroby, która zabrała ją w wiośnie życia.

Piero di Cosma, Simonetta jako Kleopatra |ok. 1490, Château de Chantilly

Piero di Cosma, Simonetta jako Kleopatra |ok. 1490, Château de Chantilly

W obrazie Wiosna Botticelli sportretował Simonettę jako Grację, do której Amor celuje swoją strzałą. Merkury na obrazie jest natomiast wizerunkiem Giuliana de Medici.

Sandro Botticelli, Wiosna (detal) |ok. 1470–1482, Galeria Uffizi, Florencja

Sandro Botticelli, Wiosna (detal) |ok. 1470–1482, Galeria Uffizi, Florencja

W Narodzinach Wenus, obrazie powstałym dziewięć lat po śmierci Simonetty można dopatrywać się nie tylko sceny mitycznej, kiedy bogini popychana podmuchem Zefira płynie na muszli w stronę cypryjskiej plaży. To również symbol związany z filozofią neoplatońską. Wenus była uznawana za najwyższy paradygmat naturalnego piękna, a jej wijące się jak wstęgi włosy były jedyną ozdobą postaci bogini. Któż, jak nie Simonetta mógł zostać tą idealną boginią?

Sandro Botticelii, Narodziny Wenus ( detal) |1484–1486, Galeria Uffizi, Florencja

Sandro Botticelii, Narodziny Wenus ( detal) |1484–1486, Galeria Uffizi, Florencja

Anna Cirocka

» Anna Cirocka

Historyk sztuki, interesuje się sztuką renesansu włoskiego, dziejami religii przedchrześcijańskiej Europy oraz antyczną i renesansową teorią sztuki. Prowadzi bloga annacirocka.blogspot.com. Mieszka w Gdańsku.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki "Niezła Sztuka". Jeśli publikowane tu treści wydają Ci się inspirujące i chciałbyś/chciałabyś wesprzeć nas w tworzeniu miejsca w polskim internecie na temat sztuki, które nie ma reklam tu: www.niezlasztuka.net/wesprzyj-nas/ możesz przekazać nam darowiznę, nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.


3 thoughts on “Królowa piękności – Simonetta Vespucci, muza Botticellego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »