O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Jacek Malczewski „Portret Heleny Marcello”



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Jacek Malczewski, Portret Heleny Marcello, lata 80. XIX wieku
olej, płótno, 124,5 × 93,5 cm, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Jacek Malczewski, Portret Heleny Marcello, sztuka polska, Niezła Sztuka

Jacek Malczewski, Portret Heleny Marcello | lata 80. XIX wieku, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

„Kwitną powaby — jej tylko nieznane:
Niebieskiej łaski świętość tajemnicza,
Pogoda myśli, swoboda dziewicza,
Dusza — muzyka tchnąca z jej oblicza!
I czułość, którą lada myśli wzruszą,
I ach! oko, co samo już zda się być duszą! —
Skromnie na piersiach krzyżując ramiona
I pierwszem tkliwem słowem ośmielona…”1

Słowa te opisują wdzięczną postać Zulejki, która jest główną kobiecą bohaterką romantycznego poematu Narzeczona z Abydos George’a Byrona. Około 1880 roku w scenicznej adaptacji utworu w postać Zulejki wcieliła się młoda Helena Marcello, którą sportretował, zapewne pod wrażeniem odegranej przez nią roli, Jacek Malczewski.

Portret Heleny Marcello to olej na płótnie, znajdujący się w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu. W centrum kompozycji znajduje się młoda kobieta z rękami skrzyżowanymi na piersi. Ujęta od bioder, na wprost widza, lekko pochyla głowę w prawo, zatapiając swój wzrok w niewidocznej dla nas przestrzeni. Tło stanowi ciężka pluszowa kotara. Południowa uroda bohaterki, jej ciemne oczy i brwi, czarne włosy zaplecione w grube warkocze i smagła cera doskonale pasują do tureckiej urody bohaterki poematu Byrona. Jednocześnie biała muślinowa suknia wykończona koronką stanowi nie tylko mocny kontrast w zderzeniu z typem urody kobiety oraz ciemnozieloną kotarą zdobioną oliwkowo-złotymi ornamentami, ale też symbolizuje niewinność bohaterki, w którą wcieliła się Marcello (Zulejka z woli ojca musi poślubić bogatego i dużo starszego od niej mężczyznę).

Helena Marcello, jedna z piękniejszych polskich aktorek przełomu XIX i XX stulecia, przyszła na świat w Perigueux we Francji, jako córka polskiego emigranta Marcelego Chraszczewskiego i Franciszki z Pinińskich. Urodziła się 19 kwietnia 1857 roku (choć podawany jest również rok 1860) i już w wieku trzech lat przybyła wraz z rodzicami do Polski. Jej sceniczny debiut miał miejsce zapewne w 1873 roku w Częstochowie, gdzie wystąpiła w roli Marii w Doktorze Robinie, używając po raz pierwszy pseudonimu Marczello (z czasem zmienionego na Marcello). Była uczennicą Jana Królikowskiego i Anastazego Trapszy. W latach 1876–1879 występowała w teatrze krakowskim, pod dyrekcją Stanisława Koźmiana. 30 września 1879 roku zadebiutowała w Warszawskich Teatrach Rządowych w sztuce Miłość ubogiego młodzieńca, by chwilę później dostać już stały angaż do zespołu, w którym pracowała przez lata, aż do roku 1923.

Jan Mieczkowski, Portret Heleny Marcello, fotografia, Niezła Sztuka

Jan Mieczkowski, Portret Heleny Marcello | ok. 1889, Biblioteka Narodowa, Warszawa, źródło: Polona

Tym samym Helena Marcello stała się charakterystyczną aktorką sceny warszawskiej, słynącą z emploi ukierunkowanego na profil „tragedii i dramatu w wielkim stylu oraz sztuk mieszanych”2.

Warto przywołać wypowiedzi jej współczesnych, np. aktora Pawła Owerłło, który opisywał Marcello następująco:

„brunetka, słusznego wzrostu, szczupła, z dużymi czarnymi oczami, nadającymi się do uwydatnienia wszystkich odcieni uczuciowych. Głos piękny, czysty, o dużej skali szlachetnym brzmieniu, naginał się do każdej modulacji”3.

Natomiast reżyser Wincenty Rapacki w swych wspomnieniach pisał:

„W grze jej czuć było gorąco południowej Francji, gdzie się urodziła. To płomieniste uczucie, niehamowane siłą woli, wyrządzało jej w początkach szkody, zwłaszcza w rolach, posiadających zacięcie liryczne, o tonach subtelnych i miękkich; lecz pracą i głębokiem wnikaniem w role potrafiła artystka opanować wrodzoną krewkość”4.

To właśnie jej nadmierny tragizm i patos w grze aktorskiej, który poniekąd był charakterystyczny dla sceny warszawskiej (w Krakowie preferowano zdecydowanie bardziej stonowaną grę aktorską), spotkał się z krytyką Władysława Bogusławskiego5. Był według niego „sztucznie zaszczepiony na bujnie rozrośniętym a dziczejącym już dramacie mieszczańskim”6. Zaś reżyser Adam Grzymała-Siedlecki widział ją wyłącznie w rolach dramatycznych, namiętnych i „krwistych”, tym samym kompletnie nie znajdując w niej „tego jakiegoś poderwania się choćby o włos nad ziemię, którego domaga się wizyjny teatr Wyspiańskiego”7.

Helena Marcello, fotografia, Niezła Sztuka

Karoli & Pusch, Helena Marcello | ok. 1884, Muzeum Krakowa

Mężem Heleny był aktor Władysław Paliński, młodszy o dwanaście lat, z którym najprawdopodobniej poznała się w trakcie prób w warszawskim teatrze. Aktorzy pobrali się 30 października 1897 roku i odtąd zdarzało się czasem, że Helena podpisywała się dwojgiem nazwisk Marcello-Palińska. Małżonek Heleny był inteligentnym i całkiem przystojnym mężczyzną, mógł grywać amantów, ale… wedle reżysera Rapackiego „powolna jego wymowa skłoniła mnie do tego, żem przeznaczył mu role charakterystyczne, w których się odznaczył”8. Co jednak warto odnotować, Paliński miał inny, zdecydowanie bardziej praktyczny talent, który pozwolił małżonkom na pewną swobodę zawodową, a mianowicie świetnie sprawdzał się w organizacji i zarządzaniu zespołem. W 1908 roku, co prawda bez sukcesu, startował na stanowisko dyrektora teatru poznańskiego, ale w maju tego samego roku kierował wraz z małżonką zespołem teatralnym, który dawał przedstawienia na terenie Królestwa Polskiego (m.in. w Lublinie, Radomiu, Kielcach czy Łodzi).

Jacek Malczewski, Autoportret w białym stroju, sztuka polska, Niezła sztuka

Jacek Malczewski Autoportret w białym stroju  |  1914
olej, płótno, 93 × 78 cm, Muzeum Narodowe w Krakowie

Wróćmy jednak do czasów, gdy powstawał wizerunek Heleny pędzla Jacka Malczewskiego. Trudno powiedzieć w jakich okolicznościach doszło do powstania portretu, i na ile wcześniej bohaterka i twórca obrazu się znali. Ze wspomnień Michaliny Janoszanki Jacek Malczewski jawi się jako wielki pasjonat teatru, co w końcu XIX i początkach XX wieku nie było niczym wyjątkowym, ponieważ był wówczas jedną z najistotniejszych rozrywek polskiego społeczeństwa. Przedstawienia teatralne były tłumnie odwiedzane przez mieszkańców miast, na prowincjach zaś występy objazdowych trup teatralnych cieszyły się równie dużą popularnością. Uroda aktorek występujących na scenie niewątpliwie dodawała blasku wystawianym sztukom, a przy tym była zaletą dla męskiej części widowni podziwiającej kobiece piękno, nierzadko w niemal roznegliżowanej odsłonie.

Związana z tym pewnego rodzaju swoboda obyczajów widoczna na scenie przenoszona była również poza nią i stąd też środowisko aktorek i aktorów, często rekrutujące się z niższych, uboższych warstw, nie cieszyło się zbyt wielkim szacunkiem wśród „porządnej” części społeczeństwa. Upraszczając: teatr i grających w nim ludzi kojarzono przede wszystkim z rozrywką i przyjemnością, a to w naturalny sposób rzutowało na ich postrzeganie w życiu prywatnym. Zwłaszcza konduita występujących pań oceniana była dość nisko przez ogół społeczeństwa. Nawet najsłynniejsze aktorki, jak Helena Modrzejewska, musiały latami pracować na akceptację w kręgach szlachetnie urodzonych. Być może to również był element, który mógł zbliżyć młodą, piękną aktorkę z artystą będącym u progu drogi twórczej.

Zwróćmy również uwagę, że Helena Marcello została namalowana w kostiumie scenicznym, w pozie ilustrującej fragment wyjęty ze sztuki, co wskazywałoby na to, że to od artysty wyszła propozycja namalowania jej portretu. Jacek Malczewski, jeszcze jako kawaler (jeśli założymy, że portret powstał przed jego ślubem w 1886), mógł być zafascynowany egzotyczną, południowoeuropejską urodą aktorki. Helena mogła być dla Jacka ucieleśnieniem antycznego ideału piękna i malując ją, Malczewski złożył hołd jej urodzie, a zarazem swym antycznym ideałom.

W artystycznym oeuvre malarza znajduje się jeszcze jeden portret pięknej Heleny Marcello. Jest to praca z kolekcji prywatnej, która zdecydowanie zbyt rzadko gości na wystawach prezentujących twórczość Malczewskiego. Drugi wizerunek aktorki zdecydowanie różni się od poprzedniego. Popiersie czarnowłosej Heleny tym razem zostało umieszczone na tle fantastycznej draperii czy może teatralnej kurtyny (?). Baśniowe, wręcz psychodeliczne tło, które tworzy plątanina na poły fantastycznych stylizowanych zwierząt i roślin, dominuje, niemal przytłacza popiersie aktorki, stłoczone poniżej poziomej osi dzielącej kompozycję. Ten wizerunek można odczytać jako zdecydowanie bardziej intymny, o niepokojącej aurze, przesycony czerwienią, która może sugerować namiętność, jaką żywił autor do swej modelki. A może gwałtowny południowy temperament artystki teatralnej?

Tadeusz Ajdukiewicz, Helena Marcello, Portret Heleny Marcello-Palińskiej, kobiety w sztuce, sztuka polska, malarstwo polskie, aktorka polska, Niezła sztuka

Tadeusz Ajdukiewicz, Portret Heleny Marcello-Palińskiej | 1880, Muzeum Narodowe w Warszawie

Helena Marcello zasłynęła rolami m.in. Porcji w Kupcu weneckim, Desdemony w Otellu, Messaliny w Arri i Messalinie, Katarzyny w Poskromieniu złośnicy i wieloma innymi. Grała w adaptacjach scenicznych utworów Juliusza Słowackiego: tytułową rolę w Balladynie czy Rozę w Lilli Wenedzie. Pojawiła się też w filmach: Roku 1863 (z 1922), pierwszej ekranizacji Trędowatej (z 1926), czy Przedwiośniu (z 1928). Portretowana była przez takie sławy artystycznego świata jak: Tadeusz Ajdukiewicz, Maria Nostitz-Wasilkowska czy Stanisław Lewandowski.

Helena Marcello-Palińska z Chraszczewskich, która zasłynęła ze swej oryginalnej urody, wulkanicznego temperamentu, wielkiego talentu i rozległej skali ekspresji dramatycznej, zmarła w Warszawie 25 września 1939 roku.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Bieńka M., Warszawskie teatry rządowe. Dramat i komedia 1890–1915, Warszawa 2003
2. Dobrowolski T., Sztuka Młodej Polski, Warszawa 1963.
3. Janicki S., W starym polskim kinie, Warszawa 1985.
4. Janoszanka M., Wielki Tercjarz – moje wspomnienia o Jacku Malczewskim, Poznań 1936.
5. Lisak A., Życie towarzyskie w XIX w., Warszawa 2017.
6. Micke-Broniarek E., Polskie malarstwo. Realizm i naturalizm, Warszawa 2008
7. Puciata-Pawłowska J., Jacek Malczewski, Wrocław–Warszawa–Kraków 1968.
8. Rapacki W., Sto lat sceny polskiej w Warszawie, Warszawa 1925.
9. Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765–1965, red. Z. Raszewski, Warszawa 1973.
10. Teatr polski od 1863 roku do schyłku XIX wieku, red. T. Sivert, Warszawa 1982.
11. Wśród mitów teatralnych Młodej Polski, red. I. Sławińska, M.B. Stykowa, Kraków 1983.
12. Moja dusza. Oblicza kobiet w twórczości Jacka Malczewskiego, red. P. Szymalak-Bugajska, Radom 2019.
13. Śladami prerafaelitów. Artyści polscy i sztuka brytyjska na przełomie XIX i XX w., red. D. Walawender-Musz, katalog do wystawy aut.: P. Kopszak, A. Szczerski, Muzeum Pałac w Wilanowie 2006.


  1. G. Byron, Narzeczona z Abydos, Kraków 1924, pieśń pierwsza, wersy 196–203; tłum. A.E. Odyniec.
  2. M. Bieńka, Warszawskie teatry rządowe. Dramat i komedia 1890–1915, Warszawa 2003, s. 243.
  3. Za: Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765–1965, red. Z. Raszewski, Warszawa 1973, s. 421.
  4. W. Rapacki, Sto lat sceny polskiej w Warszawie, Warszawa 1925, s. 172.
  5. Władysław Bogusławski (1839–1909) – krytyk teatralny, literacki i muzyczny, a także nowelista, tłumacz i reżyser. Wnuk słynnego „ojca teatru” Wojciecha Bogusławskiego.
  6. Teatr polski od 1863 roku do schyłku XIX wieku, red. T. Sivert, Warszawa 1982, s. 149.
  7. Ibidem.
  8. W. Rapacki, op. cit., s. 187–188.

» Paulina Szymalak-Bugajska

Historyk sztuki, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, kustosz w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Zafascynowana przede wszystkim malarstwem Jacka Malczewskiego i sztuką Młodej Polski.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



One thought on “Jacek Malczewski „Portret Heleny Marcello”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »