O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Rafał Malczewski. Od cepra do wariata



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Rafał Malczewski, Autoportret, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Autoportret | 1923, Muzeum Narodowe w Kielcach

„Wiedziałem już, że księżna Marcelina Czartoryska, matka, o ile się nie mylę, ówczesnego gospodarza Woli, była moją matką chrzestną. Dzisiaj dopiero pojmuję, kim była owa pani, jak opiekowała się Ojcem, a także, że znała Chopina i zdążyła mnie jeszcze trzymać do chrztu razem z Ludwikiem Michałowskim wielkim przyjacielem Ojca, który chodził w białej woalce przyczepionej do białego kapelusza. Oczywiście latem. Pokazano mi go na ulicy, mówiąc: «Ojciec Chrzestny». Zapamiętałem woalkę”1.

Księżna Marcelina Czartoryska nie tylko znała Chopina, ale była również jego zdolną uczennicą. Ludwik Michałowski był natomiast znawcą sztuki, kolekcjonerem, który prowadził salon intelektualny w Krakowie, nie dziwi więc, że Rafał Malczewski, którego rodzonym ojcem był „ten” Jacek Malczewski, finalnie zdecydował się zostać artystą malarzem.

Rafał Malczewski, Pejzaż śląski, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Pejzaż śląski | 1934–1935, Muzeum Śląskie w Katowicach

Rafał Malczewski, sztuka polska, Niezła Sztuka

Młody Rafał Malczewski | ok. 1905 roku, źródło: Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

Zacznijmy może jednak od początku. Rafał Marceli Ludwik Fortunat Józef2 Malczewski przyszedł na świat 24 października 1892 roku w Krakowie, przy ul. Batorego, jako drugie dziecko Jacka Malczewskiego i Marii z Gralewskich. Chłopiec wzrastał w otoczeniu ojcowskich prac, prezentujących najwyższej klasy malarstwo. Zapewne z tego powodu już w dziecięcym wieku rozpoczął pierwsze próby „malarskie”, portretując za pomocą akwarelowych farbek ojca (Portret mężczyzny w kapeluszu z ok. 1900–1902 roku; wł. Muzeum im. Jacka Malczewskiego).

Dzieciństwo i nastoletnie lata spędził głównie w Krakowie oraz w Nowym Sączu, u pradziadków – dziadków ze strony matki. Z zachowanej korespondencji oraz rodzinnych wspomnień wiadomo, że to małżonka Jacka Malczewskiego miała największy wpływ na wychowanie i edukację ich dwojga dzieci: Rafała i jego starszej siostry Julii (1888–1938).

Rafał i Julia, dzieci Malczewskiego, Niezła sztuka

Rafał i Julia, źródło: Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

Pani Maria Malczewska pod wpływem swej matki Józefy Gralewskiej chowała dzieci według przestarzałych tradycyjnych mieszczańskich zasad, według których ruch na świeżym powietrzu (zwłaszcza zimą) uważany był za przyczynę wszelkich chorób, a nadmierny indywidualizm i bogata wyobraźnia nie przystawały grzecznym dzieciom. Co prawda bardziej niż Rafał na tych staroświeckich metodach wychowawczych ucierpiała Julia, niezwykle wrażliwa i melancholijna dziewczynka, której, jako panience z dobrego domu, wolno było zdecydowanie mniej, a już na pewno nie „bujać w obłokach”.

Z drugiej strony Rafał nie był w dzieciństwie jakoś wyjątkowo prowadzony czy ukierunkowany przez dorosłych. Stanisław Potępa, pierwszy powojenny monografista życia i twórczości Rafała Malczewskiego, przywołuje słowa Krzysztofa, syna Rafała, który stwierdził bez ogródek, że: „Matka bawiła się, grała w karty, nie miała czasu dla dzieci, tak zresztą, jak nie miała czasu dla męża. Ojciec Jacek, miał swoje życie, dużo pracował i nie mógł poświęcić zbyt wiele czasu synowi”3.

Jacek Malczewski, Malczewski z rodziną, polscy artyści, Niezła sztuka

Ł. Dobrzański, Prof. Jacek Malczewski z rodziną | 1908, źródło: Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

Tymczasem najszczęśliwsze chwile, jak sam Rafał wspominał po latach, przypadły na okres zamieszkania rodziny Malczewskich w willi Pod Matką Boską na podkrakowskim Zwierzyńcu4 w latach 1899–1914. To właśnie stamtąd mały Rafał wyniósł najwięcej szczęśliwych i beztroskich wspomnień, na których ojciec wyjątkowo odcisnął piętno. Jacek uczył syna uważnego patrzenia na świat, z naciskiem na otaczającą przyrodę – polne kwiaty i drzewa, a także rozpoznawania ptaków i owadów, których pełno było w zwierzynieckim ogrodzie. Czytywał dzieciom Trylogię (w skróconej dla młodzieży wersji), Konrada Wallenroda, Pana Tadeusza, fragmenty z Dziadów, poezje Lenartowicza i oczywiście utwory Słowackiego.

Rafał Malczewski, Niezła sztuka

Jacek Malczewski, Portret syna Rafała | 1915–1917, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

W dwóch zdaniach Rafał Malczewski trafnie podsumował tamten czas i scharakteryzował najlepszy okres twórczy ojca: „Tam właśnie minęło moje oczadziałe szczęściem dzieciństwo. Mój Ojciec zaś przeżył szczytowe lata twórczości, powodzenia i zmagań ze sobą”5. Około 1902 roku Rafał rozpoczął przygotowania do gimnazjum pod okiem nauczycieli Teodora i Jana Stachów. Na wiosnę 1910 roku zdał maturę w Gimnazjum św. Jacka (podobnie jak ojciec), a jesienią zamieszkał w Wiedniu wraz z Walerym i Ferdynandem Goetlami. Rozpoczął wtedy studia filozoficzne na tamtejszym uniwersytecie. W latach 1910–1915 studiował w Wiedniu jeszcze architekturę oraz nauki o rolnictwie, jednak żadnego z tych kierunków nie ukończył. Możemy się domyślać, że młody chłopak nie do końca miał pomysł na życie. Poszukując go, coraz częściej myślał o malarstwie. W ostatnim roku studiów, a zarazem pierwszym roku Wielkiej Wojny, częściej odwiedzał wiedeńskie atelier ojca, podpatrując jego pracę. Należy podkreślić, że Jacek nie zachęcał syna do malowania, a nawet krzywo patrzył na jego pierwsze dorosłe próby twórczości.

W trakcie wiedeńskich studiów rozpoczęła się również wieloletnia miłość Rafała do gór. Uprawiał narciarstwo i wspinaczkę wysokogórską, zarówno w Alpach, jak i rodzimych Tatrach. Jego pasje podzielali mieszkający z nim bracia Goetlowie oraz rodzeństwo Schielów, Aleksander i Tadeusz, których kuzynka Zosia była pierwszą wielką miłością Rafała. Niestety młodzieńcze, dopiero co kiełkujące uczucie w 1915 roku przerwała śmierć dziewczyny spowodowana atakiem ślepej kiszki.

Rafał Malczewski, Oksza, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Oksza, Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Możliwe, że to właśnie miłość do gór sprawiała, iż latem 1915 roku Rafał przeniósł się do Zakopanego. Tam malował amatorskie jeszcze autoportrety, a także zaprzyjaźnił się z Janem Pawlikowskim (późniejszym drugim mężem słynnej poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej), grywał w bilard u Karpowicza i uprawiał wysokogórską wspinaczkę ze Stanisławem Bronikowskim. Uczestniczył również w wyprawach ratowniczych TOPR.

Bronisława Dziadosz, Rafał Malczewski, żona, niezła sztuka

Żona Rafała Malczewskiego – Bronisława Dziadosz, źródło: Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

W tym czasie poznał Bronisławę Dziadosz (1888–1953), córkę polskich emigrantów Jana i Zofii, zamieszkałych w Stanach Zjednoczonych. Dziewczyna, która urodziła się w Polsce, nie do końca dobrze władała językiem ojczystym, za to świetnie znała język angielski, którego uczyła, zarabiając tym samym na utrzymanie. W Zakopanem znalazła się już po wybuchu I wojny światowej i właśnie udzielając lekcji, nawiązała znajomość z Rafałem. Młodych połączyła bliska relacja, która zaowocowała… ciążą. Rafał nie spieszył się jednak do ślubu i szykował się obyczajowy skandal na skalę nie tylko tatrzańskiej miejscowości, ale i niedalekiego przecież Krakowa.

Młody ojciec nie chciał żegnać się z kawalerskim stanem, który umożliwiał mu swobodne, pełne pasji i przyjemności życie, toczone przy tym nadal na koszt rodziców, a dokładnie ojca. 25 września 1917 roku wybrał się ze swoim przyjacielem Stanisławem Bronikowskim na wyjątkową wspinaczkę, na tatrzańską Zamarłą Turnię.

Rafał Malczewski, góry, fotografia, Zakopane, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski w górach, źródło: Muzeum Tatrzańskie, Zakopane

Rafał Malczewski, Zamarła turnia, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Zamarła turnia | niedatowane, kolekcja prywatna, źródło: Desa Unicum

Zdarzył się jednak tragiczny wypadek. Bronikowski odpadł od ściany i zginął na miejscu, a Rafał przytroczony kawałkiem liny czekał na pomoc niemal dobę. W tym czasie poprzysiągł Bogu i sobie uporządkować swoje życie.

W wyniku podjętych decyzji 3 października 1917 roku młody Malczewski ożenił się z Bronisławą. Miesiąc później, dokładnie 11 listopada 1917 roku, urodził się ich syn Krzysztof. Skandal został zażegnany. Echem tych wydarzeń jest ustęp w liście Jacka Malczewskiego do hrabiego Karola Lanckorońskiego:

„Ja przechodziłem rozmaite wrażenia i straszne jak uratowanie cudowne Rafała i niespodziewane jak zawiadomienie mnie nagłe że się ożenił w Zakopanem z Amerykanką Polką panną Dziadosz. Panna jest miła i mądra i dobra – kochają się, a Rafał wziął się do pracy po tym czynie stanowczym i chodzi tutaj na Akademję Handlową, a potem da Bóg, pójdzie w świat na Akademję Eksportową i realnemu poświęci się życiu”6.

Było to pełne optymizmu życzenie ojca, ale niestety się nie ziściło. W pierwszych latach związku powstały szkice, które dokumentują życie codzienne młodej rodziny. Rafał rysował Bronkę i małego Krzysia – autoportrety i fantastyczne sceny z pogranicza baśniowości i groteski. Małżeństwo jednak dość szybko okazało się niedobrane. Różnice charakterów i przede wszystkim ciągłe problemy finansowe nie ułatwiały młodym życia.

Jacek Malczewski, Portret syna Rafała z żoną, sztuka polska, Niezła sztuka

Jacek Malczewski, Portret syna Rafała z żoną | 1922, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

Znajomi Rafała uważali, że ożenił się z prostą kobietą, która wprowadziła w ich życie „dulszczyznę”. Tymczasem rodzice Bronisławy pragnęli powrotu córki do Stanów Zjednoczonych, uważając, że Rafał nie jest w stanie utrzymać rodziny i zapewnić im dostatniego życia7.

W 1921 roku na świat przyszło drugie i zarazem ostatnie dziecko Malczewskich, córka Zofia zwana pieszczotliwie Hipą. Powiększenie rodziny sprawiło, że Jacek Malczewski wraz z żoną kupili dom – willę Marysin przy ul. Zamoyskiego w Zakopanem8.

Rafał Malczewski, Deszcz, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Deszcz, Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Rafał Malczewski, Jesień, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Jesień | 1926, Muzeum Narodowe w Szczecinie

Nastąpiła delikatna stabilizacja w życiu Rafała. Rozpoczął pracę dziennikarza, pisując felietony i artykuły do miejscowych czasopism. Samo Zakopane zaczęło powoli wyrastać na zimową stolicę Polski, która wpisuje się w światowy klimat gay twenties, czyli, jak pisał Rafał: „radosny dziesiątek lat dwudziestego wieku”9.

Po wyczerpującej wojnie światowej nastała względna chwila spokoju. Dla narodu polskiego nastąpiła rzecz niebywała – Polska po 123 latach zaborów i nieistnienia na mapie Europy wreszcie się odrodziła, zrzucając z siebie jarzmo trzech okupantów. Strofa wiersza z Czarnej wiosny Antoniego Słonimskiego ujawnia radość z odzyskanej niepodległości, deklarując zarazem odejście od poezji patriotycznej:

„Ojczyzna moja wolna, wolna…
Więc zrzucam z ramion płaszcz Konrada.
Ojczyzna w więzach już nie biada,
Dźwiga się, wznosi, wstaje wolna”.

Zakończenie I wojny światowej i odzyskanie niepodległości zbiegły się czasowo z rozkwitem sztuk plastycznych, których nie ograniczała już romantyczna służba pokrzepiania serc obywateli zatroskanych losem zniewolonego kraju. Do głosu doszli wtedy artyści urodzeni w latach 1890–1900, którzy pragnęli cieszyć się życiem, młodością i przede wszystkim bawić się! – a swoje uczucia, emocje i doświadczenia przelać na płótno, papier czy inne medium, które przekaże odbiorcom sztuki autentycznie subiektywne idee, myśli, a czasem najbanalniejsze tematy. Zmienia się więc treść przedstawiana w sztuce, ale i forma, z którą twórcy zaczynają eksperymentować. W odrodzonej Polsce zaczynają królować „-izmy”, czyli: ekspresjonizm, kubizm i futuryzm – kierunki, które narodziły się w zachodniej Europie jeszcze przed I wojną światową. Nowoczesność sprzęgnięta z rodzimym folklorem podhalańskim tworzy mieszankę wybuchową i przede wszystkim oryginalną. Wolna Polska, w tym Zakopane, daje się porwać radości i zabawie – dancingom i muzyce jazzowej wybrzmiewającej w otwartych do późna restauracjach, wyścigom automobilistów czy fascynacji sportem.

Rafał Malczewski, Karuzela w Zakopanem, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Karuzela w Zakopanem | ok. 1920–1925, Muzeum Okręgowe w Tarnowie

I w takim międzywojennym Zakopanem Rafał Malczewski stał się jedną z ważniejszych postaci. Przyjaźnił się ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, Zofią i Karolem Stryjeńskimi, Leonem Chwistkiem, Karolem Szymanowskim, Michałem Choromańskim, a także wieloma znakomitościami ówczesnego świata kultury i polityki odwiedzającymi tłumnie zimową stolicę Polski.

Zakopane, międzywojenne, niezła sztuka

Międzywojenne Zakopane, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Rafał Malczewski, sztuka polska, niezła sztuka

Rafał Malczewski, Inwalida | ok. 1920–1924, Muzeum Narodowe w Poznaniu

W 1924 roku zadebiutował wspólną wystawą malarstwa właśnie z Witkacym w warszawskim Salonie Garlińskiego. Wpływ na jego wczesne prace (z początku lat 20.), których nie zachowało się zbyt wiele, miało środowisko niemieckich ekspresjonistów, z których twórczością zapoznał się w okresie studiów w Wiedniu, a także sztuka polskich formistów. Z tego okresu pochodzą prace takie jak: Inwalida (ok. 1920–1924, wł. Muzeum Narodowe w Poznaniu) czy Taniec (1924, wł. Muzeum Narodowe w Szczecinie). W tym czasie dało też o sobie znać wyjątkowe poczucie humoru artysty. Malczewski świetnie odnajdywał się w roli twórcy kompozycji ironicznych z elementami groteski, którą jako bystry i dowcipny obserwator wychwytywał w otaczającej go rzeczywistości. Rodzajowe scenki przedstawione w obrazach zatytułowanych: Na Krupówkach w Zakopanem (ok. 1924–1925, wł. Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego) czy Karuzela w Zakopanem (ok. 1920–1925, wł. Muzeum Okręgowego w Tarnowie) wnikliwie i z humorem pokazują różnorodne typy ludzkie pojawiające się w miejscowości.

Do tej grupy można dołączyć cykl prac przedstawiających rynki, centralne placyki czy główne ulice małych prowincjonalnych miasteczek, w których czas płynie znacznie wolniej, a mieszkańcy, pogrążeni w lekturze gazet lub grze w karty, kryją się przed zbyt mocnym słońcem (np. Pomnik w małym miasteczku, ok. 1924, wł. Muzeum Narodowe w Warszawie). Około 1925 roku, jak pisze Dorota Folga-Januszewska, klaruje się „styl Malczewskiego”10, którego głównym elementem staje się pejzaż uzupełniony sztafażem ludzi lub zwierząt. Dominującym tematem prac zarówno olejnych, jak i akwarelowych pozostaje krajobraz górski, który artysta portretuje o każdej porze dnia i roku, w różnych warunkach atmosferycznych.

Rafał Malczewski, Zima, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Zima | 1920/1930, kolekcja prywatna

Kompozycje są urozmaicane poprzez dodanie postaci i zwierząt: karykaturalnego bacy, który poi czarnego barana, przysadzistej góralki rozwieszającej barwne pranie na ośnieżonym zboczu czy widzianych z góry białych owiec pasących się wśród zielonych pól. Powstałe prace przedstawiają pejzaże i sceny znane artyście z najbliższego otoczenia, ale też zaczerpnięte i skonstruowane w przebogatej wyobraźni. Warto przywołać również motyw kolei i sennych stacyjek, skąpanych w ostrym słońcu, pod którego promieniami przysypia być może jedyny spóźniony pasażer – samotny i czekający na pociąg, który wyrwie go z małomiasteczkowego marazmu pudełkowych domów, niskich płotków i barwnych szklanych kul nawadniających małe ogródki – wszystko to wpisane w prowincjonalne otoczenie.

Rafał Malczewski, Mężczyzna pod drzewem, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Mężczyzna pod drzewem | 1934, kolekcja prywatna

Pasją Rafała Malczewskiego pozostał sport, a dokładnie narciarstwo, które w okresie zimowym było główną atrakcją dla mieszkańców Zakopanego i odwiedzających miejscowość turystów. Artysta malował maleńkie zsyntetyzowane sylwetki narciarzy, którzy szusują na nartach, znacząc kręte linie slalomowych tras prowadzących ze szczytu na dół. Coraz popularniejszą rozrywką stała się w tamtym czasie też jazda automobilami, co również znajduje odzwierciedlenie w pracach Malczewskiego takich jak słynne Auto na tle pejzażu zimowego, powtórzone w jesiennym pejzażu Z rajdu tatrzańskiego (ok. 1930, wł. prywatna).

Rafał Malczewski, Witkacy, Stanisław Ignacy Witkiewicz, portret, sztuka polska, niezła sztuka

Rafał Malczewski, Portret Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego) | 1929, Muzeum Literatury w Warszawie

Jak możemy się domyślać, portret nie należał do ulubionych gatunków malarskich Rafała Malczewskiego. W porównaniu do twórczości ojca młody Malczewski namalował ich niewiele. Na nich uwiecznił przede wszystkim swoich najbliższych – małżonkę i dzieci (wspólne oraz pojedyncze portrety Krzysia i Hipy), a także przyjaciół, do których należeli wspomniany wcześniej Witkacy czy Stryjeńscy. Czasem ludzka postać nabiera u niego kubizujących kształtów, pewnej masywności, wyczuwalnego ciężaru, a czasem jest to ekspresyjny, zamaszysty wizerunek dojrzałego mężczyzny czytającego książkę.

W 1929 roku twórczość Rafała Malczewskiego została uhonorowana małym srebrnym medalem na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu, a w 1937 roku na Międzynarodowej Wystawie Paryskiej Sztuka i Technika otrzymał złoty medal za pracę pt. Wiosna w górach. Artysta wystawiał w Polsce i za granicą, głównie pod egidą Towarzystwa Szerzenia Sztuki Polskiej wśród Obcych (w skrócie TOSSPO).

Rafał Malczewski, Wiosna w górach, góry w sztuce, sztuka polska, Tatry, Zakopane, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Wiosna w górach | 1937, Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Rafał Malczewski, Zakopane, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski w Zakopanem, fot. Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Został członkiem Towarzystwa Podhalańskiego „Sztuka” oraz, od 1932 roku, Stowarzyszenia Polskich Artystów „Rytm”. Malczewski był też autorem sztuk teatralnych (m.in. niewystawionej dotychczas Piwo w proszku), a nawet scenariusza do filmu Biały ślad z 1932 roku  (reż. A. Krzeptowski). Tymczasem w prywatnym życiu malarza nie działo się dobrze. Jego małżeństwo powoli zaczęło się rozpadać. Różnice w charakterach i światopoglądzie dawały o sobie znać coraz mocniej.

Jacek Malczewski zmarł 8 października 1929 roku w Krakowie na Salwatorze. W styczniu następnego roku Rafał rzucił na szalę zakopiańską stabilizację, sprzedając willę Marysin. Pieniądze ze sprzedaży domu przeznaczył na podróż z rodziną na południe Francji, chcąc ratować swoje małżeństwo i rozpocząć nowy etap w życiu na słonecznym wybrzeżu francuskiej riwiery w Juan-les-Pins. Niestety pech, a może bardziej słaby charakter artysty dał o sobie znać. Rafał przegrał znaczną sumę pieniędzy w kasynie w Monte Carlo i tylko dzięki wsparciu i pomocy finansowej przyjaciół, Michałowi Choromańskiemu oraz Marii Kasprowiczowej, udało się Malczewskim powrócić do kraju. Z południa Francji artysta przywiózł ze sobą olejne obrazy oraz szkice dokumentujące jego pobyt nad Morzem Śródziemnym.

Po powrocie do Zakopanego Rafał coraz więcej czasu spędzał poza domem, uciekając tym samym od problemów i kłótni małżeńskich. Inteligentny, dowcipny, wysportowany, a przy tym przystojny, cieszył się dużym powodzeniem u kobiet. Nieco więcej światła na jego osobowość rzucają wspomnienia jego przyjaciela Michała Choromańskiego, który pisał:

„Przy chodzeniu przewala się z boku na bok, trochę jak kaczka i lewe ramię ma trochę wyższe od prawego. Poza tem ma niesłuszną opinię niezwykle dobrego, poczciwego człowieka. Rafciu, Rafciu – wołają na niego kobiety i mężczyźni: uśmiecha się na prawo i lewo i każdemu zdąży coś powiedzieć zupełnie bez sensu, ale rzecz która zawsze zrobi mu przyjemność. Niektórym w takich chwilach wydaje się nawet przystojny. Ale biada człowiekowi, który nastąpi mu na nogę. Uśmiecha się życzliwie i wyrozumiale, a potem od niechcenia rzuci w rozmowę słówko na pozór nieszkodliwe, ale w istocie tak złośliwe, że człowieka aż skręca. Najgorsze w takich wypadkach bywa to, że napomknie o czymś bardzo osobistym i szczególnie drażliwym, o czym diabli wiedzą skąd on jeden zawsze wie”11.

W końcu Rafał zdecydował się odejść od rodziny, pozostawiając Bronisławę z dwójką dzieci. Egoizm, pewna nieodpowiedzialność, która w konsekwencji doprowadziła do braku stabilizacji we własnym życiu, mogła być wynikiem jego charakteru, który kształtował się od dzieciństwa w takich, a nie innych warunkach. W liście do Stanisława Potępy pisał o nich jego syn Krzysztof:

„Ten brak rodzinnej opieki w latach młodości, a potem na studiach rzutował na psychikę Rafała Malczewskiego – brak decyzji, odpowiedzialności, jakieś zagubienie się i stałe szukanie oparcia nawet u ludzi niewiele wartych”12.

Na początku lat 30. Malczewski rozpoczął nieformalny związek z Zofią Mikucką z domu Jakubowską, która stała się jego wierną towarzyszką w życiu prywatnym, jak również w podróżach po Polsce. Była kobietą nowoczesną, wysportowaną, świetnie jeździła na nartach. Drugą żoną artysty została dopiero w 1953 roku, po śmierci Bronisławy, która nigdy nie wyraziła zgody na rozwód z Rafałem.

W 1934 roku artysta za namową przyjaciela Ferdynanda Goetla udał się na Górny Śląsk. Malczewski spędził tam kilka miesięcy, malując cykl obrazów olejnych i akwarel ilustrujących pejzaż przemysłowy „Czarnego Śląska”. Dzięki zachowanym pracom możemy się przekonać, jak ogromna była fascynacja artysty polskim przemysłem. Źródeł tej fascynacji możemy doszukiwać się w futurystycznej sile potężnych maszyn, rozżarzonych ogniem pieców czy odhumanizowanej pracy kopalni, które w syntetyzująco-kubizującym malarstwie Malczewskiego znalazły odpowiedni środek wypowiedzi.

W przeważającej części ponura i ciemna kolorystyka śląskich prac ożywiana jest kolorowymi akcentami, np. czerwienią nierealnego balonika unoszącego się nad dymiącą hutą czy łososiową barwą komina fabrycznego o fakturalnej siatce odciśniętej w farbie trzonkiem pędzla (Kopalnia w Mysłowicach, wł. Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu).

Rafał Malczewski, Pejzaż fabryczny, sztuka polska, malarstwo polskie, niezła sztuka

Rafał Malczewski, Kopalnia Mysłowice | 1934, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu

W 1938 roku na zlecenie rządu Rafał Malczewski odwiedził powstający wówczas Centralny Okręg Przemysłowy. Malarz stworzył cykl kompozycji barwnych, momentami wręcz dekoracyjnych, na których przedstawił m.in. biały rurociąg rozciągnięty w polu, bajecznie kolorową zaporę rzeczną czy tzw. wieże Mościckiego (wieże do absorpcji tlenków azotu). Malarskie kadry przemysłowego pejzażu stanowią dokumentację rozwoju flagowej, a zarazem strategicznej inwestycji rządu II Rzeczpospolitej. Całość cyklu została zatytułowana: Centralny Okręg Przemysłowy – reportaż malarski.

Rafał Malczewski, Zapora rośnie. Rożnów, Warszawa, MNW, Centralny Okręg Przemysłowy, niezła sztuka

Rafał Malczewski, Zapora rośnie. Rożnów | 1938, Muzeum Narodowe w Warszawie

Z końcem lat 30. sytuacja finansowa artysty uległa pogorszeniu. Mimo popularności, jaką cieszyło się jego malarstwo, co przekładało się również na sprzedaż jego prac, nie był w stanie utrzymywać dwóch domów jednocześnie – własnego oraz opuszczonej przez niego Bronisławy z dziećmi. Dlatego za zgodą matki w 1936 roku sprzedał do Muzeum Narodowego w Warszawie malarską spuściznę po ojcu, pomijając tym samym całkowicie resztę spadkobierców. Dorota Folga-Januszewska, która powołuje się na korespondencję zachowaną w muzeum, podkreśla, że decyzja Rafała została oprotestowana (delikatnie mówiąc) przez porzuconą Bronisławę Malczewską, siostrę Julię Meysnerową, a także innych wierzycieli spoza rodziny13.

Rafał Malczewski, Auto na tle zimowego pejzażu, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Auto na tle zimowego pejzażu | ok. 1930, Muzeum Narodowe w Warszawie

Wybuch II wojny światowej sprawił, że wiele osób musiało przewartościować swoje priorytety. Malczewski wraz z Mikucką postanowili uciekać z okupowanego kraju. W grudniu, przedzierając się przez Słowację i Węgry, dotarli do Francji. W Paryżu, gdzie spędzili kilka miesięcy, powstało pięć obrazów olejnych będących wojennymi wspomnieniami z Polski (wrzesień–październik 1939 rok). Atak hitlerowskich Niemiec na Francję spowodował, że para, podobnie jak wielu polskich uchodźców, wyruszyła na południe kraju. Stamtąd przez Hiszpanię trafili w końcu do Lizbony, w której spędzili cztery miesiące w oczekiwaniu na miejsca na statku, który miał zabrać ich do Brazylii (wizy brazylijskie otrzymali prawdopodobnie już na południu Francji). W Lizbonie artysta otrzymywał „zasiłki od papieża dla uchodźców polskich, a przez cały okres wojny od rządu polskiego w Londynie”14. W styczniu 1941 roku dotarli do Rio de Janeiro. W Brazylii spędzili około dwóch lat, podtrzymując na miejscu przyjacielskie relacje z Janem Lechoniem, Zdzisławem Czermańskim i Julianem Tuwimem. Malczewski cały czas malował nowe miejsca i krajobrazy, które musiały wywrzeć na nim duże wrażenie. Soczysta zieleń, nasycone barwy kwiatów i niespotykane w Europie egzotyczne bananowce oraz araukarie. Na obrazach uwiecznił miejskie widoki z Rio de Janeiro, górę zwaną Głową Cukru, obsadzoną u podnóża kolonią maleńkich domów, czy bliźniacze wzgórza Dwóch Braci wyrastających nad słynną plażą Ipanema.

Rafał Malczewski, Plantacja, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Plantacja | 1942, kolekcja prywatna

W tym też czasie Rafał wystawił prace wraz z brazylijskim artystą Osvaldo Tesseirą. Pojawiło się wielu chętnych kupców, wywodzących się nie tylko z polonijnej emigracji. Następny rok para spędziła w Kurytybie w stanie Parana, w gościnie u kuzynki Rafała, Marii Bochdan-Niedenthal. Powstały wtedy kolejne kompozycje, kadry malowniczego ogrodu i parku, w którym rosną wanilia, drzewa pomarańczowe, cynamonowe i kakaowe, eukaliptusy i oczywiście palmy. Był jednak jeden zasadniczy problem, a mianowicie upalny klimat, który źle znosiła Zofia Mikucka. Rozpoczęli więc wielomiesięczne starania o wizy do Stanów Zjednoczonych, które wieńczyło zdobycie wiz kanadyjskich.

W listopadzie 1942 roku, podróżując przez Miami i Nowy Jork, dotarli w końcu do Ottawy. Kanada stała się kolejnym, a zarazem ostatnim przystankiem na drodze emigracyjnej tułaczki Malczewskich. Przywieźli ze sobą prace powstałe w Brazylii (których jeszcze Rafał nie zdążył rozdać bądź sprzedać). Na miejscu artysta malował akwarele przedstawiające kanadyjskie pejzaże, na które byli chętni kupcy. W 1943 roku miał dwie wystawy: w Ottawie i Muzeum Sztuk Pięknych w Montrealu.

Rafał Malczewski, Zima w mieście, Montreal, Kanada, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Zima w mieście (Plac Dominion w Montrealu), kolekcja prywatna

Dzięki nowym znajomościom otrzymał zlecenie od spółki Kanadyjskich Kolei Państwowych na opracowanie cyklu akwarel reklamujących największą sieć kolejową Ameryki Północnej. Jedną z podróży odbył również dla Canadian Pacific Railways. W ten sposób Malczewscy zwiedzili niemal całą Kanadę.

Wnętrze wagonu salonowego Canadian National Railway, Rafał Malczewski, niezła sztuka

Wnętrze wagonu salonowego Canadian National Railway | 1929, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Rafał Malczewski, Góry skalista, sztuka polska, Niezła Sztuka

Rafał Malczewski, Góry skaliste | 1949, kolekcja prywatna, źródło: Agra Art

Przy okazji odżyła w Rafale dawna miłość do pociągów. Preryjny krajobraz, rozległe przestrzenie, wyczuwalna obcość przyrody, a przy tym oddalenie od ukochanego Zakopanego sprawiły, że Rafał przez te wszystkie lata będzie czuł się obco. Na szczęście Góry Skaliste, Góra Świętego Wawrzyńca czy wzgórza Gatineau rekompensowały mu w części brak ojczystych Tatr.

Nadal malował przede wszystkim akwarele, rzadziej prace olejne. Ośnieżone szczyty i skąpane w ostrym słońcu skalne ściany, jeziora, wodospady, leśne zagajniki, motywy i widoki, które malował także w Polsce przed wojną. Czasami sięgał również do wspomnień i przywoływał w swoich pracach polski krajobraz, nadal bliski jego sercu. W twórczości okresu kanadyjskiego powstały również wizerunki kwiatów ciętych, bukiety barwnych pąków, ułożone w dekoracyjne kształty.

Rafał Malczewski, Szymon Słupnik, malarstwo polskie, niezła sztuka

Rafał Malczewski, Szymon Słupnik | 1948–1949, źródło: Agra Art

Była to zapewne odpowiedź na oczekiwania potencjalnych klientów zainteresowanych pracami estetycznymi. Ozdobny efektowny bukiet na obrazie może być przecież wdzięcznym prezentem dla przyjaciół czy rodziny. Z końcem lat 40. pojawił się w twórczości Malczewskiego fascynujący cykl obrazów, inspirowany tematyką biblijną (np. Szymon Słupnik, 1948–1949, czy Krzew gorejący, 1951), który w symboliczny sposób odzwierciedla stan przygnębienia i smutku, w jakim artysta się wówczas znajdował.

W 1950 roku Malczewscy spędzili siedem miesięcy w Nowym Jorku. Malarz był pod wrażeniem miasta – molochu, w którym drapacze chmur przypominają górskie szczyty. To pierwsze duże miasto, które zachwyciło artystę i skłoniło do malowania jego wizerunków. Rafał, według określenia Stanisława Potępy, wręcz zachłysnął się Nowym Jorkiem15. Tym trudniej było obojgu wracać do prowincjonalnej Kanady.

Wkrótce pierwsze poważniejsze problemy ze zdrowiem dały o sobie znać. Artysta cierpiał na chwilowe zaniki widzenia, które powtarzały się do 1954 roku. Strach o całkowitą utratę wzroku prowadził do narastającego wciąż przygnębienia. W tym okresie Rafał zaprzestał malowania, co wiązało się również z utratą jakichkolwiek dochodów. Dlatego Jan Lechoń, kiedy odwiedził Malczewskich, namówił Rafała do przerzucenia się na pisanie wspomnień na temat słynnego ojca czy zakopiańskich czasów i przygód. Wspomnienia o Jacku Malczewskim opublikowane zostały w części w 1956 roku w paryskiej „Kulturze” oraz „Tygodniku Powszechnym”. Całość została wydana dopiero w 2015 roku w publikacji Jacek i Rafał Malczewscy będącej pokłosiem wspólnej wystawy ojca i syna zorganizowanej w 2011 roku w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu16.

Rafał Malczewski, malarz polski, sztuka polska, niezła sztuka

Rafał Malczewski | 1935, źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Tymczasem w Warszawie 28 listopada 1953 roku umarła pierwsza żona artysty Bronisława. Jej śmierć pozwoliła sformalizować związek z wieloletnią partnerką Zofią Mikucką, a także dała impuls do odnowienia po latach kontaktu z synem Krzysztofem mieszkającym w Warszawie. Życie Malczewskich na emigracji nie należało do najłatwiejszych. Zasadniczym i stałym problemem pozostawały pieniądze, z którymi cały czas było krucho. Do tego dochodziły kiepska kondycja psychiczna, u której podstaw leżała niechęć do Kanady, i pewnego rodzaju zawód związany ze środowiskiem Polaków tam osiadłych, a przy tym tęsknota, ale i obawy związane z powrotem do ojczyzny. W 1956 roku Rafał napisał sztukę teatralną pt. Piwo w proszku, która była farsą na relacje panujące w środowisku polskiej emigracji w Ameryce. W końcu nadszedł feralny 1 marca 1957 roku, który zmienił wszystko. Malczewski dostał udaru mózgu i częściowego paraliżu ciała. Trafił na oddział neurologiczny montrealskiego szpitala, w którym przebywał do początków maja. Kłopoty z mową, zwłaszcza w języku angielskim, były dla niego ogromnym problemem, ale najtragiczniejszy w skutkach dla leworęcznego artysty okazał się paraliż lewej części ciała. Prowadzący go lekarz zalecił przestawienie się – naukę pisania i rysowania prawą ręką. Rafał, mając świadomość swojego stanu zdrowia, popadł w depresję. Wielomiesięczna niemożność pisania, czytania i malowania tym bardziej utrudniała mu powrót do jakiejkolwiek równowagi psychicznej.

W 1958 roku Hipa, czyli Zofia Malczewska-Kondracka, młodsza córka, zaprosiła ojca i macochę na kilka miesięcy do swojego domku w Miami na Florydzie. Rok później artysta ponownie przebywał u córki, ponieważ Mikucka wyjechała do Polski, aby przygotować wizytę męża w opuszczonej przed wielu laty ojczyźnie. Pomysł na odwiedzenie ojczystego kraju został poniekąd sprowokowany zachętą ze strony przyjaciół, ale i bliskich (w tym syna Krzysztofa), zapewne też nadzieją na lepszy byt materialny, a ostatecznie przypieczętowany został rządowym zaproszeniem. Artysta podróżował do Polski statkiem Batory. Do Gdyni przybył 14 lipca 1959 roku, gdzie czekała na niego ukochana żona Zofia, zwana przez niego „Buzusiem”. Przyjęty z szacunkiem i serdecznością w starej ojczyźnie, udał się w sentymentalną podróż po kraju. W wydanych pośmiertnie wspomnieniach  z dwumiesięcznej wizyty w Polsce, Warszawę określił mianem „najbrzydszego miasta ze wszystkich stolic europejskich”17. Wizyta w Muzeum Narodowym, rozmowa z ówczesnym dyrektorem Lorentzem i wstępne rozmowy dotyczące ewentualnej wystawy jego prac być może osłodziły mu nieco wizytę w Polsce.

Przejazd przez miasta i miejsca, z którymi był związany on i jego ojciec (zatrzymał się również w Radomiu), wcale nie poprawił mu humoru. Nawet Zakopane i ukochane Tatry nie były już takie, jak przechował je we wspomnieniach. Długi pobyt w Kanadzie, której nie dotknęły ani zniszczenia wojny, ani szarzyzna komunizmu, a także stan zdrowia Malczewskiego wpłynęły na jego percepcję Polski. Artysta dostrzegał wyłącznie negatywne elementy, które składały się na obraz rzeczywistości państwa, które przecierpiało niebywały wojenny koszmar. Stanisław Potępa pisze wprost: „Wszystko mu się nie podoba – pogoda, jedzenie, schody, łóżka, ubikacje”18. Malczewski był gotów wracać do Kanady dużo wcześniej. Wizytę w Zakopanem, gdzie uhonorowano go jubileuszową złotą odznaką GOPR-u, również skrócił. W końcu para wyruszyła w podróż powrotną 3 października 1959 roku.

Po powrocie do Kanady Rafał opisał podróż Batorym do Polski w sposób ironiczno-złośliwy, w którym wyśmiewał m.in. załogę statku oraz sytuację zastaną w kraju. Artykuł został wydrukowany w londyńskich „Wiadomościach” i wywołał słuszny żal i gorycz u polskich odbiorców. Kondycja psychiczna i fizyczna artysty była w tym czasie słaba, by nie napisać: beznadziejna. Kryzys finansowy, który dotknął małżonków na emigracji, łatany był chwilowo doraźnymi pożyczkami, zapomogami, a w końcu stałą pomocą Hipy, która od 1961 roku regularnie przesyłała pieniądze na utrzymanie ojca. Rafał, dla którego głównym tematem i sensem dnia codziennego stały się jego dolegliwości i niedomagania zdrowotne, w osobie Mikuckiej znalazł lojalną, niebywale cierpliwą i wyrozumiałą towarzyszkę ostatnich lat życia. W tym okresie pisał listy do przyjaciół i bliskich, skarżąc się na swój los, a zarazem współczując żonie pracy i obowiązków. Sporo również rysował, ale były to głównie karykatury, przejaskrawione autoportrety, czy przepoczwarzone wizerunki różnych postaci, które podpisywał wulgarnymi słowami.

Ostatnie miesiące życia to seria bolesnych i skomplikowanych zabiegów medycznych. Kres cierpieniom położyła śmierć artysty 15 lutego 1965 roku. Malczewski został pochowany na cmentarzu Côte des Neiges w Montrealu.

fleuron niezła sztuka pipsztok

W ten sposób odeszła przedwojenna zakopiańska legenda. Artysta samouk, który od 1924 roku uczestniczył w wielu zbiorowych i indywidualnych wystawach, m.in. w Zakopanem, Łodzi, Warszawie, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, a także za granicą: w Wiedniu, Pradze, Paryżu, na weneckim Biennale (1932), w Los Angeles, Nowym Jorku, Moskwie, Edynburgu, Pittsburghu i Montrealu. Jego dorobek literacki to książki, m.in.: Narkotyk gór (1928), Pępek świata. Wspomnienia o Zakopanem (1960), Późna jesień (1964), wspomnienia dotyczące ojca, wiersze i sztuki teatralne: Król Nikodem, Piwo w proszku, a także scenariusz do filmu Biały ślad.

Spośród najważniejszych nagród można wymienić: 1929 rok – mały srebrny medal na poznańskiej Powszechnej Wystawie Krajowej, 1937 rok – złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuki i Techniki w Paryżu, 1937 – złoty wawrzyn Polskiej Akademii Literatury, a w 1962 roku nagrodę plastyczną paryskiej „Kultury”.

Malował obrazy olejne – przemyślane, poprzedzone wieloma szkicami, oraz akwarele, które poprzez szybkość techniki zapisu wrażeń i widoków w każdym miejscu i o każdej porze, kojarzyły się twórcy ze swego rodzaju sportem.

Rafał Malczewski był postacią rozpoznawalną i docenianą w przedwojennej Polsce. Był również twórcą firmy pejzażowej (analogicznej do firmy portretowej Witkacego). Mistrz podhalańskich widoków, tatrzańskich grani i polskiego krajobrazu już na emigracji z wielką pokorą wypowiedział się na temat nieuświadomionego wcześniej dziedzictwa, które odziedziczył w spadku po ojcu – wielkim malarzu:

„Chcę wspomnieć o arcydziele, i niewielkim obrazie, którego tytuł był zdaje się Młody Tobiasz. Malowany w roku 1904. […] Zobaczyłem byłego Młodego Tobiasza po raz pierwszy już po śmierci Ojca i zostałem powalony. To co myślałem że jest moje własne w malarstwie olejnym, które uprawiałem w Polsce, okazało się czymś pochodnym od tego rodzaju pejzażów Jacka Malczewskiego. Tylko jakiej siły kondensacji i wyrazu!”19.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Folga-Januszewska D., Rafał Malczewski i mit Zakopanego, t. 1, Olszanica 2006.
2. Jacek i Rafał Malczewscy (koncepcja i redakcja albumu Z.K. Posiadała; autorzy tekstów R. Malczewski, W. Odojewski, Z.K. Posiadała, P. Szymalak; tekst polski i angielski; tłum. J. Spólny), Radom–Poznań 2014.
3. Kudelska D., Dukt pisma i pędzla. Biografia intelektualna Jacka Malczewskiego, Lublin 2008.
4. Listy Jacka Malczewskiego do Karola Lanckorońskiego, oprac. M. Paszkiewicz, „Rocznik Historii Sztuki” t. 18, 1990.
5. Malczewski R., Pępek świata, Warszawa 1999.
6. Potępa S., Rafał Malczewski, Tarnów 2006.


  1. R. Malczewski, Wspomnienie o ojcu, w: Jacek i Rafał Malczewscy (koncepcja i redakcja albumu Z.K. Posiadała; autorzy tekstów R. Malczewski, W. Odojewski, Z.K. Posiadała, P. Szymalak; tekst polski i angielski; tłum. J. Spólny), Radom–Poznań 2014, s. 72.
  2. S. Potępa, Rafał Malczewski, Tarnów 2006, s. 9.
  3. S. Potępa, op. cit., s. 11.
  4. Rafał, podobnie jak ojciec, żywił ogromny sentyment do domu na Zwierzyńcu i otaczającego go ogrodu.
  5. R. Malczewski, op. cit., s. 53.
  6. List pisany z Krakowa, 4.10.1917 r., za: Listy Jacka Malczewskiego do Karola Lanckorońskiego, oprac. M. Paszkiewicz, „Rocznik Historii Sztuki” t. 18, Wrocław 1990, s. 252.
  7. S. Potępa, op. cit., s. 30.
  8. Paradoksalnie Jacek Malczewski ani nigdy nie miał swojego domu, ani nie posiadał pracowni na własność, zawsze były to miejsca wynajmowane.
  9. R. Malczewski, Pępek świata, Warszawa 1999, s. 43.
  10. D. Folga-Januszewska, Rafał Malczewski i mit Zakopanego, t. 1, Olszanica 2006, s. 140.
  11. S. Potępa, op. cit., s. 43.
  12. S. Potępa, op. cit., s. 11.
  13. D. Folga-Januszewska, op. cit., s. 81.
  14. S. Potępa, op. cit., s. 57.
  15. S. Potępa, op. cit., s. 65.
  16. Kuratorem wystawy i redaktorem wydawnictwa była Zofia Katarzyna Posiadała.
  17. S. Potępa, op. cit., s. 80.
  18. S. Potępa, op. cit., s. 83.
  19. R. Malczewski, op. cit., s. 61.

sklep.niezlasztuka.net

sklep.niezlasztuka.net

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Paulina Szymalak-Bugajska

Historyk sztuki, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, kustosz w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Zafascynowana przede wszystkim malarstwem Jacka Malczewskiego i sztuką Młodej Polski.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »



One thought on “Rafał Malczewski. Od cepra do wariata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *