Są obrazy, które znamy niemal wszyscy. Widzimy je w podręcznikach, albumach, na wystawach. Stają się częścią zbiorowej pamięci. Są też takie, o których mówi się półgłosem. Istnieją bardziej w opowieściach niż w rzeczywistości. Historycy sztuki wiedzą, że istnieją, kolekcjonerzy śledzą ich losy, ale dla publiczności pozostają niemal mitem. Do tej drugiej kategorii przez dziesięciolecia należała Japonka Józefa Pankiewicza.



Józef Pankiewicz, Japonka, detal | 1906-1908, kolekcja prywatna, źródło: Dom Aukcyjny DESA Unicum
Nie ta znana z krakowskiego Muzeum Narodowego. Nie ta reprodukowana w niezliczonych publikacjach poświęconych polskiemu modernizmowi. Mowa o trzeciej wersji obrazu – płótnie, które przez ponad sto lat pozostawało w prywatnych rękach, ukrywając się przed spojrzeniami publiczności. Wiosną 2026 roku wróciło do Warszawy, gdzie zostanie pokazane przed planowaną aukcją w DESA Unicum. Dla świata sztuki jest to jeden z najgłośniejszych powrotów ostatnich lat.
Kobieta, która odwróciła się plecami



Józef Pankiewicz, Japonka | 1906-1908, kolekcja prywatna, źródło: Dom Aukcyjny DESA Unicum
Na pierwszy rzut oka obraz wydaje się prosty. Kobieta ubrana w bogato zdobione czerwone kimono stoi tyłem do widza. Nie patrzy na nas. Nie zaprasza do rozmowy. Nie odsłania swojej historii. A jednak trudno oderwać od niej wzrok.
Pankiewicz stworzył kompozycję opartą na niedopowiedzeniu. Postać pozostaje tajemnicza, niemal niedostępna. Widz obserwuje ją jakby przypadkiem, przez moment. To nie portret reprezentacyjny, lecz scena intymna, uchwycona między spojrzeniem a jego uniknięciem. Tajemnica pogłębia się, gdy odkrywamy, że modelka nie była anonimową postacią.
Badacze są zgodni, że wszystkie wersje Japonki przedstawiają Wandę z Lublińskich Waydlową – kobietę, która wkrótce miała zostać żoną artysty. Ich historia rozpoczęła się około 1900 roku, gdy Pankiewicz poznał młodą mężatkę podczas pracy nad jej portretem. Relacja rozwijała się przez lata i dopiero po uzyskaniu przez Wandę rozwodu para mogła zalegalizować związek. W marcu 1908 roku zostali małżeństwem. Świadkiem na ślubie był sam Feliks „Manggha” Jasieński.
Patrząc dziś na Japonkę, trudno oprzeć się wrażeniu, że obraz jest czymś więcej niż ćwiczeniem formalnym czy manifestem estetycznym. To także bardzo osobisty hołd złożony kobiecie, która odegrała kluczową rolę w życiu malarza.
Polska zachwyca się Japonią



André Derain, Madame Matisse w kimonie | 1905, kolekcja prywatna, źródło: Wikipedia.org
Gdy Pankiewicz malował swoje Japonki, Europa od kilku dekad przeżywała fascynację Dalekim Wschodem. W drugiej połowie XIX wieku Japonia otworzyła się na świat po ponad dwustu latach izolacji. Europejczyków zachwyciło wszystko: drzeworyty ukiyo-e, ceramika, tkaniny, wachlarze, parawany i sposób przedstawiania rzeczywistości zupełnie odmienny od zachodnich kanonów. Narodziło się zjawisko określane mianem japonizmu.
Japońskie inspiracje odnajdziemy u Claude’a Moneta, Edgara Degasa, Vincenta van Gogha czy Jamesa McNeilla Whistlera. Zachwyt ten nie ominął także Polski.
Jednym z najważniejszych propagatorów sztuki japońskiej był kolekcjoner Feliks Jasieński, znany jako „Manggha”. Zgromadził imponującą kolekcję orientalnych dzieł i przedmiotów, które stały się źródłem inspiracji dla wielu polskich artystów. Badacze wskazują, że część rekwizytów wykorzystanych przez Pankiewicza podczas pracy nad Japonkami mogła pochodzić właśnie z jego zbiorów.
Dla artystów przełomu wieków Japonia była czymś więcej niż egzotyczną modą. Symbolizowała nowoczesność. Pozwalała uwolnić się od akademickich zasad, spojrzeć inaczej na kolor, przestrzeń i kompozycję.
Trzy obrazy, trzy historie
Losy Japonek przypominają nieco rodzinne dzieje rozdzielonych sióstr. Pierwsza wersja znajduje się obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie i należy do najważniejszych dzieł polskiego modernizmu. To właśnie ona na trwałe weszła do kanonu historii sztuki.
Druga wersja zaginęła. Wiadomo o niej jedynie tyle, ile udało się zachować na archiwalnych fotografiach i reprodukcjach. Dla badaczy pozostaje jednym z najbardziej intrygujących zaginionych dzieł polskiego malarstwa początku XX wieku.
Trzecia przez dziesięciolecia pozostawała w prywatnych kolekcjach. Nie uczestniczyła w muzealnym życiu, nie była dostępna dla szerokiej publiczności. Z czasem zaczęła funkcjonować niemal jak legenda. Wspominano ją w opracowaniach, ale niewielu miało okazję zobaczyć ją na własne oczy. Dlatego jej pojawienie się w Warszawie wywołało tak duże emocje. Nieczęsto zdarza się, by dzieło tej klasy wracało do publicznego obiegu po ponad stuleciu niemal całkowitej nieobecności.
Moment przełomu
Powstanie Japonki zbiegło się z jednym z najważniejszych okresów twórczości Pankiewicza. Artysta był już wówczas uznaną postacią polskiej sztuki, ale jednocześnie coraz wyraźniej odchodził od realistycznego sposobu malowania. Fascynowała go nowoczesna sztuka francuska, eksperymenty z kolorem i dekoracyjnością obrazu.
Właśnie dlatego Japonka jest tak ważna. To nie tylko portret kobiety w egzotycznym stroju. To świadectwo przemiany artystycznej. Pankiewicz zaczyna traktować obraz jako autonomiczną kompozycję barw i form. Kimono, ornamenty, tkaniny i dekoracje stają się równie ważne jak sama modelka.



Józef Pankiewicz, Japonka, detal | 1906-1908, kolekcja prywatna, źródło: Dom Aukcyjny DESA Unicum
W późniejszych latach artysta rozwinie te zainteresowania podczas pobytów we Francji, stając się jednym z najważniejszych propagatorów nowoczesnego malarstwa w Polsce. Japonka pokazuje moment narodzin tej przemiany.
Aukcja, która może przejść do historii
Powrót obrazu związany jest z aukcją Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie organizowaną przez DESA Unicum. Dom aukcyjny oszacował wartość dzieła na 12–20 milionów złotych. Już sama estymacja plasuje Japonkę wśród najcenniejszych dzieł oferowanych kiedykolwiek na polskim rynku sztuki. Jeżeli licytacja osiągnie górny pułap szacunków, obraz może znaleźć się w gronie rekordowych sprzedaży w historii polskiego rynku aukcyjnego.
Ale znaczenie tego wydarzenia wykracza daleko poza kwestie finansowe. W świecie sztuki aukcja często staje się momentem ponownego odkrycia dzieła. Obraz wraca do dyskusji, staje się przedmiotem analiz, publikacji i nowych interpretacji. Tak właśnie dzieje się dziś z Japonką. Po latach milczenia znów znajduje się w centrum zainteresowania. To sytuacja rzadka. Jeszcze rzadsza jest możliwość zobaczenia na własne oczy dzieła, które przez ponad sto lat pozostawało poza zasięgiem publiczności.
Powrót do Warszawy
Powrót obrazu do Warszawy ma wymiar symboliczny. To tutaj rozgrywała się znaczna część historii związanej z jego powstaniem. Tutaj rozwijała się relacja Pankiewicza i Wandy. Tutaj dojrzewały artystyczne fascynacje, które miały zaowocować jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów polskiego modernizmu.
Po ponad stu latach Japonka wróciła więc nie tylko jako dzieło sztuki. Powróciła jako świadek epoki. Świadek czasu, gdy polscy artyści marzyli o Paryżu, zachwycali się Japonią i próbowali odnaleźć własną drogę ku nowoczesności. Być może właśnie dlatego obraz nadal działa z taką siłą. Nie opowiada jedynie historii kobiety w czerwonym kimonie. Opowiada historię pragnień, fascynacji i marzeń całego pokolenia twórców, którzy na początku XX wieku próbowali na nowo zdefiniować polską sztukę.
A tajemnicza kobieta odwrócona plecami wciąż nie zdradza nam wszystkiego. I może właśnie dlatego nie przestaje fascynować.
Japonka Józefa Pankiewicza prezentowana jest do 18 czerwca 2026 r. w ramach wystawy poprzedzającej czerwcową aukcję Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie w DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A w Warszawie.


Bibliografia:
1. Nieradzka A., „Japonka” Józefa Pankiewicza wraca do Warszawy. Obraz trafia na aukcję, Gq.pl 27.05.2026, https://gq.pl/kultura/sztuka-i-design/japonka-jozefa-pankiewicza-wraca-do-warszawy-obraz-trafia-na-aukcje.
2. Sensacyjne dzieło Józefa Pankiewicza już w Warszawie. Tajemnicza wersja „Japonki”, jednego z najsłynniejszych polskich obrazów, wyceniana jest nawet na 20 mln zł, witryna Desa.pl.
3. Tchórzewski F., „Japonka” Józefa Pankiewicza powróciła do Warszawy, Designdoc.pl 31.05.2026, https://www.designdoc.pl/japonka-jozefa-pankiewicza-powrocila-do-warszawy/.
4. Trzecia, ikoniczna „Japonka” Józefa Pankiewicza wraca do Warszawy, label-magazine.com 27.05.2026, https://label-magazine.com/sztuka/artykuly/trzecia-ikoniczna-japonka-jozefa-pankiewicza-wraca-do-warszawy.
A może to Cię zainteresuje:
- „Japonka” wraca do Warszawy. Obraz, który przez ponad sto lat wymykał się historii - 16 czerwca 2026
- LEGO upamiętni ukończenie bazyliki Sagrada Família największym zestawem w historii - 8 czerwca 2026
- Klimt na wysokości 18 metrów. Wyjątkowa renowacja w wiedeńskim Burgtheater atrakcją dla publiczności - 2 czerwca 2026
- Między marmurem karraryjskim a mitologią. We Włoszech powstało Museo Mitoraj - 27 maja 2026
- Londyn szykuje aukcję dekady. Sotheby’s wystawi kolekcję Joego Lewisa wartą ponad 200 milionów dolarów - 27 maja 2026
- Najbardziej designerskie budynki muzeów na świecie - 19 maja 2026
- Światowe biennale, triennale i festiwale – wydarzenia ze świata sztuki, na których trzeba być w 2026 - 13 maja 2026
- Międzynarodowy Dzień Muzeów 2026 - 6 maja 2026
- Rural Design Week 2026 – projektowanie jako narzędzie odnowy obszarów wiejskich - 29 kwietnia 2026
- Sztuka w „niższych tonach” współczesności: 61. Międzynarodowa Wystawa Sztuki – La Biennale di Venezia 2026 - 21 kwietnia 2026






























