Drugi co do wielkości obiekt sakralny na świecie. Barokowy olbrzym stojący w pobliżu brzegów Odry. Jego fasada liczy 223 metry długości, zaś powierzchnia dachów zajmuje ok. 2,5 hektara. W ostatnich latach stał się scenerią wielu filmów i teledysków. To arcydzieło architektury w stanie połowicznej ruiny jest z wielkim trudem i zaangażowaniem ratowane przez powołaną w tym celu fundację. Czy wiecie, o jakim zabytku mowa? Tematem tej krótkiej wyliczanki jest oczywiście dawne opactwo cystersów w dolnośląskim Lubiążu. Z miejscem tym nierozerwalnie związana jest zaś twórczość bohatera tego tekstu: Michaela Willmanna.



Michael Willmann, Autoportret | 1682, Muzeum Narodowe we Wrocławiu
„Nie do wiary, że Michael Willmann nie jest wymieniany jednym tchem obok Rubensa, Rembrandta, Canaletta czy Caravaggia”1 – pisała Agnieszka Franków-Żelazny w przepięknym albumie dzieł malarza wydanym z okazji niedawnej wystawy monograficznej Willmann. Opus magnum, zorganizowanej w Pawilonie Czterech Kopuł we Wrocławiu. W publikacji tej zamieszczono obszerny zbiór osobistych refleksji ludzi świata kultury dotyczących tego znakomitego barokowego artysty. Czytaj dalej
- A. Franków-Żelazny, Willmann dzisiaj inspirujący, w: Willmann. Opus magnum, red. P. Oszczanowski, Wrocław 2019, s. 52. ↩



























































