O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Józef Mehoffer „Słońce majowe”



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Wielkie podziękowania dla firmy Optima Natura,
która jest cudownym Mecenasem naszego newslettera.

Dedykujemy im to Arcydzieło do kawy


Józef Mehoffer, Słońce majowe, 1911,
olej, płótno, 95 × 78 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie

Józef Mehoffer, Słońce majowe, sztuka polska, malarstwo polskie, Niezła sztuka

Józef Mehoffer Słońce majowe  |  1911
olej, płótno, 95 × 78 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie

Woda w samowarze właśnie się zagotowała. Pora na herbatę. Przez otwarte na oścież okna wpadają promienie słońca, które jakimś cudem zdołały przedrzeć się przez gęsto obsypane liśćmi gałęzie krzewów rosnących przed werandą. Światło delikatnie koloruje wnętrze. Malachitowa zieleń krzesła łagodnieje, ale nie gaśnie. Oszałamiający zapach kwitnącego lilaka miesza się z aromatem świeżo zaparzonej herbaty i ledwo wyczuwalną wonią kamelii. Tak może wyglądać szczęście.

Obraz Józefa Mehoffera Słońce majowe jest definicją wymarzonej wiosny, pełnej ciepłego słońca, które przenika przez skórę i sprawia, że na dobre zapomina się o zimie i kapryśnym przedwiośniu. Jest malarskim synonimem Arkadii, pogodnego i beztroskiego ziemskiego raju. Zdaje się, że dokładnie takie było zamierzenie Mehoffera, który kilka lat przed namalowaniem obrazu pisał, że przyświeca mu „idea życia – rozkoszy – użycia – uciechy – światła – słońca i ciepła”. Wszystkie elementy, które składają się na tę ideę, bez trudu odnaleźć można w Słońcu majowym. Tworzą one niepowtarzalny nastrój pracy, który sprawia, że wciąż, mimo upływu lat i zmieniających się gustów, rozkochuje ona w sobie wielu miłośników sztuki.

Józef Mehoffer namalował Słońce majowe w 1911 roku. Był już wtedy spełnionym zawodowo artystą, a także szczęśliwym mężem i ojcem. Kluczowym momentem, który zadecydował o tym, że kariera Mehoffera potoczyła się w dobrym kierunku, był rok 1895. Młody dwudziestosześcioletni malarz pokonał wtedy kilkudziesięciu artystów z całej Europy w konkursie na projekt witraży do katedry św. Mikołaja we Fryburgu. Ten sukces zapewnił mu nie tylko międzynarodowe uznanie, ale także rozpoznawalność, a przede wszystkim zajęcie na kolejne lata. Mehoffer pracował nad projektami witraży do szwajcarskiej katedry kilkadziesiąt lat. To zamówienie gwarantowało mu bezpieczeństwo finansowe i względną stabilizację, które z kolei pozwalały na dalszy swobodny artystyczny rozwój.

W 1911 roku Mehoffer był już w pełni dojrzałym twórcą, miał doświadczenie w wielu dziedzinach sztuki. Projektował nie tylko witraże, ale także polichromie. Zajmował się rysunkiem, grafiką (w tym grafiką użytkową) oraz oczywiście malarstwem. Od 1901 roku związany był jako wykładowca ze swoją macierzystą uczelnią, czyli Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie. Działał również aktywnie w towarzystwach artystycznych, m.in. Towarzystwie Artystów Polskich „Sztuka”, którego był współzałożycielem.

Jadwiga. Malarka

Życie rodzinne Mehoffera układało się równie szczęśliwie co jego kariera zawodowa. Żoną malarza była Jadwiga Janakowska, malarka. Para poznała się w Paryżu, gdzie Józef przebywał na stypendium wraz ze swoim przyjacielem z czasów studiów Stanisławem Wyspiańskim.

Jadwiga Mehoffer, żona, malarka, niezła sztuka

Józef Mehoffer, Portret żony artysty, fot. dzięki uprzejmości SDA

Jadwiga Mehofferowa, Mehoffer, artystka, malarka, niezła sztuka

Jadwiga Mehofferowa, Portret dziewczynki w bordowej sukience | między 1905 a 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie

Jadwiga przyjechała do Francji z młodszą siostrą Wandą. Rodzice wysłali córki do Paryża, by rozwijały swoje artystyczne zainteresowania i zdolności – Wanda muzyczne, Jadwiga malarskie. Z tego czasu pochodzi kilka prac, na których Mehoffer sportretował siostry Janakowskie, m.in. Rozmowa z 1896 roku z kolekcji Lwowskiej Galerii Sztuki. Są one zapowiedzią całej serii późniejszych malarskich wizerunków żony, którą artysta regularnie portretował. Najprawdopodobniej to właśnie Jadwiga jest bohaterką Słońca majowego. To jej skąpaną w promieniach słońca sylwetkę widać w głębi obrazu. Wskazują na to, poza upodobaniem Mehoffera do malowania żony, modna fryzura, elegancka suknia, zgrabna figura z bardzo wąską talią – charakterystyczne cechy, które odnaleźć można zarówno na portretach Jadwigi pędzla jej męża, jak i na archiwalnych zdjęciach.

Jadwiga i Józef pobrali się w 1899 roku, niedługo potem urodził się ich syn Zbigniew. Zdaje się, że oprócz wspólnych zainteresowań para artystów miała podobną wrażliwość. Ich wspólną miłością była nie tylko sztuka, ale także przyroda. Oboje lubili zwierzęta – szczególnie koty – oraz kontakt z naturą. Dlatego tak dobrze czuli się w swoim domu w Jankówce, którego weranda czarująco odmalowana została w Słońcu majowym.

1907. Nowy rozdział – Jankówka

Mehofferowie kupili dworek w Jankówce w 1907 roku. Przekonał ich do tego Jan Czernecki, historyk i księgarz związany ze środowiskiem artystycznym, który prowadził wydawnictwo w pobliskiej Wieliczce. Majątek w Jankówce miał wiele zalet, był dobrze zlokalizowany – około 20 kilometrów od Krakowa – co dla pracującego w mieście Mehoffera miało z pewnością spore znaczenie.

Józef Mehoffer, Dworek i ogród w Jankówce, sztuka polska, Niezła sztuka

Józef Mehoffer Dworek i ogród w Jankówce  |  1914
olej, płótno, 51,5 × 68,5 cm, © fot. Agra-Art

Józef Mehoffer, sztuka polska, niezła sztuka

Józef Mehoffer, fot. NAC

Sam dworek był położony niezwykle malowniczo na lekkim wzniesieniu, dzięki czemu rozpościerał się z niego piękny widok. Podobno w pogodny dzień można było zobaczyć nawet szczyty Tatr. Co najważniejsze, budynki wchodzące w skład majątku otaczał rozległy ogród, który wraz ze spadkiem terenu zamieniał się w sad. Nic dziwnego, że Mehofferowie nie zastanawiali się zbyt długo. Wszystko wskazywało na to, że spędzą tu wiele szczęśliwych chwil. Patrząc na Słońce majowe, na którym Mehoffer przedstawił werandę dworku w Jankówce, można założyć, że tak właśnie było.

Józef z przyjemnością i dużym zaangażowaniem zajął się ogrodem. Zaprojektował całe założenie, wykorzystując rosnące tam drzewa i krzewy oraz dosadzając nowe. Efekty jego pasji podziwiać można m.in. na Czerwonej parasolce z 1917 roku z kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie. Ogród jest motywem, do którego Mehoffer wracał często i chętnie. Malarz odnajdywał w nim spokój, a przede wszystkim był on dla niego niewyczerpanym źródłem inspiracji, które rozwijały jego kreatywność i rozbudzały artystyczną wyobraźnię.

Józef Mehoffer, Czerwona parasolka, sztuka polska, malarstwo polskie, Niezła sztuka

Józef Mehoffer Czerwona parasolka  |  1917
olej, płótno, 69 × 51 cm, Muzeum Narodowe w Krakowie

Chociaż w Słońcu majowym ogród nie jest głównym tematem, to trudno oprzeć się wrażeniu, że zajmuje on ważne miejsce w całej kompozycji. Wkrada się do wnętrza domu, jest właściwie jego integralną częścią – jakby artysta chciał powiedzieć, że nie ma domu w Jankówce bez ogrodu. Jego zapowiedzią są czerwone kwiaty w donicy ustawionej przy stoliku, które opisywane są najczęściej jako róże, a które najprawdopodobniej są kameliami. Kamelie faktycznie wyglądem przypominają róże, podobnie też pachną; w klimacie takim jak nasz uprawiane są najczęściej w szklarniach lub w donicach. Kwitną dwa razy do roku: zimą i wiosną. Trzeba je chronić przed niską temperaturą i najlepiej ustawić w nasłonecznionym miejscu1. Dalej ku ogrodowi prowadzi widza lilak pospolity. Fiolet jego obfitych kwiatów i żółty kolor sukni Jadwigi stojącej przy krzewie doskonale się dopełniają. Chciałoby się wyjrzeć zza pleców kobiety i chociaż zerknąć na resztę ogrodu, ale malarz zadecydował inaczej. Skadrował pracę w taki sposób, aby rozbudzała zainteresowanie, intrygowała.

Józef Mehoffer, Słońce majowe, sztuka polska, malarstwo polskie, Niezła sztuka

Józef Mehoffer, Słońce majowe, detal | 1911, Muzeum Narodowe w Warszawie

W Słońcu majowym wyraźnie widać echa paryskich doświadczeń artysty, choć od jego powrotu z Paryża minęło już kilkanaście lat. Sam temat, moment z rodzinnej codzienności, ma w sobie intymność charakterystyczną dla malarstwa francuskiego, z którym Mehoffer zetknął się pod koniec XIX wieku. Obraz łączy w sobie cechy kilku modernistycznych kierunków – fascynację światłem, kolorem, dekoracyjność, poetyckość, zmysłowość. Tym samym włącza się w ogólnoeuropejski dialog o tendencjach w sztuce przełomu wieków. Słońce majowe jest kolejnym powodem, by nazywać Józefa Mehoffera pionierem polskiej nowoczesności.

Jesienią 1913 roku w Zachęcie odbyła się duża wystawa prac Mehoffera. W katalogu łącznie wymieniono 184 pozycji, w tym 51 obrazów, a także rysunki, projekty graficzne i projekty dekoracji. Pod numerem ósmym w katalogu pojawiło się także Słońce majowe (jako Majowe słońce). Można przypuszczać, że wystawa cieszyła się sporym zainteresowaniem, ponieważ twórczość Mehoffera była nie tylko doceniana przez środowisko i krytyków, ale także, a może przede wszystkim, po prostu się podobała. Dziś Słońce majowe można oglądać na stałej wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wchodzi w skład kolekcji Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, które od połowy lat 60. XIX wieku gromadziło zbiory polskiej sztuki. Po wojnie zostały one zdeponowane w Muzeum Narodowym i stanowią ważną część Galerii Sztuki Polskiej.

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Higerberger R., Józef Mehoffer, Słońce majowe, w: Polska. Siła obrazu, red. I. Danielewicz, A. Rosales Rodríguez, Warszawa 2020.
2. Katalog wystawy zbiorowej dzieł prof. Józefa Mehoffera, Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, Warszawa 1913.
3. Malinowska Z., Malinowski P., Rączka J. W., Dwór w Jankówce pod Krakowem, „Ochrona zabytków” t. 47, nr 3–4, 1994.
4. Mehoffer J., Uwagi o sztuce i jej stosunku do natury, „Przegląd Polski” t. 124, 1897.
4. Rosales Rodríguez A., W stronę nowoczesności, w: Polska. Siła obrazu, red. I. Danielewicz, A. Rosales Rodríguez, Warszawa 2020.
6. Współczesne malarstwo polskie, z. IV: Józef Mehoffer, wstęp: M. Samlicki, Kraków–Wieliczka 1913.
7. https://pl.depositphotos.com/71109117/stock-illustration-watercolor-camellia-flower.html


Firma Optima Natura sp. z o.o. to ekspert w dziedzinie aromaterapii. Ta innowacyjna firma produkuje apteczne, w 100% naturalne olejki eteryczne i oleje do pielęgnacji. Swoje produkty dedykuje wszystkim dbającym o swoje zdrowie i samopoczucie. Właściciele marki są również miłośnikami sztuki, dlatego w siedzibie firmy, w samym sercu Warmii i Mazur stworzyli galerię młodej sztuki. Wśród najbardziej obiecujących autorów XXI wieku znajdują się też dzieła artystów uznanych przez Muzeum Narodowe w Gdańsku.

Misją Optimy Natury jest pomóc w odkrywaniu na nowo naturalnych olejków eterycznych i ich właściwości. Dedykują swoje wysiłki wszystkim dbającym o swój dobrostan i zainteresowanych ogólną poprawą samopoczucia z nadzieją, że w wolnych chwilach wykorzystają też ich produkty do współczesnego świadomego przeżywania nicnierobienia.


  1. Za konsultację dziękuję Zofii Strzelczyk i Aleksandrowi Michalikowi.

» Martyna Kliks

Absolwentka poznańskiej historii sztuki i niderlandystka. Autorka podcastu "Gablotki" o polskich muzeach i kolekcjach sztuki. Swoje teoretyczne zainteresowania rozszerzyła o praktyczne umiejętności i z powodzeniem realizuje się jako grafik. Artykuły publikowała m.in. w „Czasie Kultury” i „Arteonie”.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »