O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Hammershøi. Intymne wnętrze



Samotność. Izolacja. Alienacja. To tylko niektóre z określeń, których używa się do interpretacji twórczości Vilhelma Hammershøi (1864–1916), duńskiego artysty tworzącego na przełomie XIX i XX wieku. Znany przede wszystkim z przedstawień wnętrz zaludnionych nieokreślonymi postaciami, wypełnionych niezwykłym światłem, a mimo to tak zagadkowo pustych, Hammershøi stał się jednym z najbardziej charakterystycznych twórców skandynawskich, docenianym jeszcze za życia. Warto więc spenetrować te wyjątkowe zamknięte przestrzenie, do czego sugestywnie zaprasza nas sam malarz.

Vilhelm Hammershøi, Wnętrze na Strandgade, blask słoneczny na podłodze, 1901

Vilhelm Hammershøi Wnętrze na Strandgade, blask słoneczny na podłodze  |  1901
olej, płótno, 70,2 × 63,9 cm, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Vilhelm Hammershøi urodził się w Kopenhadze, ważnym ośrodku artystycznym północnej Europy. To tu bowiem funkcjonowała pierwsza w Skandynawii akademia sztuk pięknych – Królewska Duńska Akademia Sztuk Pięknych, założona już w 1754 roku z inicjatywy króla Fryderyka V Oldenburga. Instytucja ta miała nie tylko istotny wpływ na rozwój sztuki północnej w ogóle – zjeżdżali do niej wówczas artyści z całej Skandynawii – ale też na działalność rodzimych artystów, studentów i profesorów, która wiązała się przede wszystkim z tzw. Duńskim Złotym Wiekiem (duń. Den danske guldalder) – przypadającym na początek XIX wieku niezwykle płodnym okresem dla duńskiej kultury i sztuki. Rozpoczynający naukę w 1879 roku młody Hammershøi musiał więc stykać się ze spuścizną mistrzów realizmu, takich jak Christoffer Wilhelm Eckersberg (1783–1853) czy Christen Købke (1810–1848), nawet jeśli bezpośredni kontakt miał już z nauczycielami nowego pokolenia, takimi jak malujący na sposób nowoczesny Peder Severin Krøyer. Postać Krøyera jest właśnie dowodem postępowości Akademii; pozostawała ona pod stałym wpływem swoich odpowiedniczek na kontynencie, a nawet czasem je wyprzedzała – to w Kopenhadze po raz pierwszy profesor akademicki wyszedł ze swoimi uczniami w plener.

Peder Severin Krøyer Lunch

Peder Severin Krøyer Lunch. Artysta z żoną i pisarz Otto Benzon | 1893, Hirschsprung Collection, Kopenhaga, Dania

Być może to właśnie atmosferze dążenia ku nowoczesności Hammershøi zawdzięcza sukces swego artystycznego debiutu. W roku 1885, mając zaledwie 21 lat, malarz prezentuje Portret młodej dziewczyny na corocznej wystawie w pałacu Charlottenborg i otrzymuje pozytywne recenzje, pomimo faktu, a może właśnie dzięki temu, że obraz zrywał z akademicką tradycją portretu. Siostra malarza, Anna, została przedstawiona w dość swobodnej pozie, wskazującej na znużenie, i umieszczona w nieokreślonej przestrzeni.

Vilhelm Hammershøi

Vilhelm Hammershøi Portret młodej kobiety. Siostra artysty Anna Hammershøi | 1885

Dzieło to wytycza cechy charakterystyczne dla twórczości Hammershøi, ale na zrozumienie całości swego programu artystycznego malarz będzie musiał jeszcze poczekać. Obrazy wysyłane do Charlottenborga na kolejne wystawy zostają odrzucone, więc Hammershøi wraz z pięcioma innymi malarzami organizuje własną tzw. Wolną Wystawę (duń. Den frie Udstilling) w 1890 roku. Tuż po niej wyjeżdża do Paryża, a nie do Rzymu, popularnego jeszcze wówczas wśród duńskich malarzy. Pobyt w ówczesnej stolicy sztuki i kontakt z artystami wytyczającymi jej nowe kierunki, takimi jak Paul Gauguin czy Pierre Puvis de Chevannes, a przede wszystkim Pierre Bonnard czy Édouard Vuillard, miały istotny wpływ na dalszy charakter twórczości duńskiego malarza. On sam jednak wskazywał na źródła swojej inspiracji nie tyle sztuką mu współczesną, co obrazami dawnych mistrzów, mówiąc: „Więcej nauczę się od sztuki dawnej niż nowej”.

Portret wnętrza

Do najbardziej oczywistych inspiracji i wzorców Hammershøi trzeba zaliczyć XVII-wieczne malarstwo holenderskie, w tym twórczość Pietera de Hoocha czy Johannesa Vermeera. Tradycja mistrzów holenderskich jest obecna w twórczości duńskiego artysty nie tylko poprzez nawiązywanie do tematów i gatunków malarskich (Hammershøi z powodzeniem wprowadza do malarstwa duńskiego portret grupowy), ale również z uwagi na umiejętność uchwycenia typowej atmosfery panującej w dziełach Vermeera i jemu współczesnych.

Vilhelm Hammershøi, Sypialnia, 1890

Vilhelm Hammershøi Sypialnia  |  1890
olej, płótno

To od mistrza z Delft Hammershøi zapożyczy motyw pary siedzącej przy stole czy pojedynczych kobiet umieszczonych przy oknie lub zajętych pracami domowymi. Nie można jednak zapomnieć o wpływie malarstwa początku XIX wieku; motywy wnętrz pojawiają się chociażby u Eckersberga, natomiast sceny rodzajowe w skromnie, lecz elegancko urządzonych pomieszczeniach były popularne w okresie Biedermeieru.

Co jednak sprawia, że wnętrza Hammershøi hipnotyzują nas tak bardzo? Najczęściej mamy do czynienia z tymi samymi pomieszczeniami, należącymi do XVII-wiecznego budynku w Christianshavn pod Kopenhagą, w którym Vilhelm mieszkał wraz z żoną, Idą, w latach 1899–1909. Mieszkanie to wydaje się przeraźliwie puste. Widzimy przestronne pokoje o jasnych, pastelowych ścianach, na których z rzadka wiszą obrazy. Podłoga z ciemnego drewna tylko gdzieniegdzie zastawiona jest prostymi meblami, natomiast na niektórych przedstawieniach przestrzeń ograniczona jest wyłącznie do wizerunku okien lub drzwi.

Vilhelm Hammershøi, Wnętrze na Strandgade 30, 1901

Vilhelm Hammershøi Wnętrze na Strandgade 30  |  1901
olej, płótno, 66 × 55 cm, Städel Museum, Frankfurt nad Menem

Proste wnętrza przywodzą na myśl skromne mieszczańskie mieszkania epoki Biedermeieru czy też mogą wiązać się z protestanckimi wartościami nawołującymi do ograniczenia posiadania dóbr materialnych. Wnętrza na obrazach są jednak wynikiem artystycznej kreacji; w istocie mieszkanie Hammershøi nie pozbawione było bibelotów, a niektóre ściany były wręcz „wytapetowane” płótnami malarza. Mamy więc do czynienia z „portretem idealnym” wnętrz, kanonem stworzonym na własne potrzeby malarza. Hammershøi nie projektował jednak tylko dla siebie; mieszkanie Einara i Gredy Wegenerów, efektownie ukazane w filmie Dziewczyna z portretu, miało być urządzone właśnie według zamysłu Hammershøi.

Słowem-kluczem do zrozumienia wnętrz Hammershøi jest właśnie ich temat. Wnętrze, czyli coś wewnętrznego, pozostającego w opozycji do świata zewnętrznego. Ściany podziurawione są oknami, ale okna te nie są albertiańskimi „oknami na świat”. W ich szybach bowiem nie zobaczymy konkretnego widoku ani też uwaga widza nie będzie skupiona na „wychodzeniu” poza wnętrze. Wręcz przeciwnie – kierunek zawsze prowadzi od okna ku wnętrzu, tak jak światło padające na pustą podłogę potęguje pustkę i zarazem kosmiczny wymiar pojedynczego pomieszczenia.

Vilhelm Hammershøi, Pyłki kurzu tańczące w słońcu | 1900, Ordrupgaard Museum

Vilhelm Hammershøi Pyłki kurzu tańczące w słońcu  |  1900
olej, płótno, 70 × 59 cm, Ordrupgaard Museum, Charlottenlund

Ma się wrażenie bycia uwięzionym w tej niewielkiej przestrzeni, a brak jakichkolwiek przykuwających uwagę szczegółów (zasłon, dywanu, obrazów na ścianie) prowadzi do hipnotycznej kontemplacji drobinek kurzu unoszących się w smugach światła.

Obok okien, ważnym motywem wnętrz Hammershøi są drzwi, najczęściej otwarte. Jednak w przeciwieństwie chociażby do malarstwa holenderskiego, uchylone drzwi nie prowokują do podglądania czy tylko połowicznego uczestnictwa w przedstawionych scenach. W tym przypadku widz jest otwarcie zaproszony do wnętrza, zaś uchylone drzwi mają tylko powiększać przestrzeń i potęgować jej bezmiar. Choć pokoje są wyraźnie ograniczone ścianami, kilka par szeroko otwartych drzwi sugeruje, że jest się w labiryncie, ciągu niekończących się pomieszczeń.

Vilhelm Hammershøi, Wnętrze z siedzącą kobietą, 1908

Vilhelm Hammershøi Wnętrze z siedzącą kobietą  |  1908
olej, płótno, 79 × 66 cm

Skrzydło drzwi zasłaniające źródło światła – okno – implikuje oniryczne niedookreślenie. Efekt ten podkreślony jest także przez stonowaną kolorystykę dzieła i miękki sposób kładzenia farb, powodujący rozmycie, rozedrganie całej sceny.

Opiekunka miru domowego

Dominującą postacią we wnętrzach jest żona malarza, Ida Ilsted (1861–1933). Hammershøi często portretował kobiety i – tak jak widać to już w Portrecie młodej dziewczyny z 1885 roku – jego postaci kobiece są jakby oderwane od czasu i przestrzeni, malowane lekko i utrzymane w biało-popielatej kolorystyce z czarnym akcentem wytwornej sukni. Wśród wczesnych obrazów malarza można znaleźć sceny rodzajowe, ukazujące kobiety wykonujące różne zajęcia, najczęściej zajmujące się wyszywaniem lub wykonywaniem innych robótek przy stole, lub czytaniem listu.

Vilhelm Hammershøi , Wieczór w salonie. Matka i żona artysty, 1891

Vilhelm Hammershøi Wieczór w salonie. Matka i żona artysty  |  1891
olej, płótno, 76,7 × 64,3 cm, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Nie są to jednak typowe sceny rodzajowe, w których – na wzór holenderski – portretuje się postaci „przyłapane” w trakcie wykonywania danych czynności. Zdaniem badaczy twórczości Hammershøi duński artysta nie zatrzymuje czasu, a raczej umieszcza bohaterki obrazów poza nim, tak jakby zamrażając je na wieczność w nieokreślonej przestrzeni. Przedstawienia kobiet zatem to nie portrety, bo bohaterki wyzute są z indywidualności; nie są to sceny rodzajowe, bo nie wykazują konkretnej aktywności, lecz pasywność, można więc powiedzieć, że stają się one elementem martwej natury (duń. stilleben), czyli z natury swej są nieruchome, zamarłe.

Szczególnym przypadkiem jest właśnie postać Idy, na stałe wpisanej we wnętrza mieszkania Hammershøi. Jej postać jest rzeczywiście zespojona z otaczającą ją przestrzenią, nie jest jednak ona jedynie jednym z wielu elementów na obrazie, ale postacią o ważnej funkcji – to ona nadaje tej przestrzeni sens. Kobieta jest kulturowo powiązania z wnętrzem domowym; zgodnie z tradycją zadaniem żony było przede wszystkim „strzeżenie ogniska domowego”. Odpowiadała ona za organizację życia domowego i opiekę nad domownikami, stąd też konotacja wnętrza mieszkalnego jako przestrzeni przeznaczonej kobietom, tym bardziej że nie wypadało im opuszczać domu bez towarzystwa męża. Dlatego u Hammershøi postać Idy jest pochłonięta czynnościami domowymi: trzyma tacę, gra na klawesynie, siedzi przy stole.

Vilhelm Hammershøi, Wnętrze z kobietą tyłem, 1904, Randers Kunstmuseum

Vilhelm Hammershøi Wnętrze z kobietą tyłem  |  1904
olej, płótno, 60,5 × 50,5 cm, Randers Kunstmuseum

Często jednak nie widzimy, czym konkretnie zajmuje się Ida, jest ona nierzadko odwrócona do widza tyłem. Motyw postaci odwróconej plecami (niem. Rückenfigur) jest częsty w malarstwie północnej Europy, obecny chociażby w twórczości Caspara Davida Friedricha. Ma on potęgować nastrój tajemniczości – twarz Idy jest niewidoczna, w dodatku ukrywa ona przed nami również swoje zajęcia. Czy z własnej woli? A może w taki sposób maluje ją zazdrosny mąż, który chce chronić piękną żonę (elegancko upięte włosy odsłaniają wyzywająco nagą, porcelanowo białą szyję) przed „obcym” światem zewnętrznym, ale może też pragnie zachować ją tylko dla siebie, tym samym czyniąc więźniarką czterech ścian? Zgodnie z tradycją antyczną motyw Rückenfigur wiązał się jednak z zaproszeniem widza do częściowego utożsamienia się z nieokreśloną postacią. Stojąc za jej plecami, możemy wyobrazić sobie, że widzimy i robimy dokładnie to, co ona. Może więc jednak poprzez figurę odwróconej tyłem Idy mamy prawo zbliżyć się do wnętrza, tym samym stając się domownikiem, a nie obcym?

Malarz ciszy

Duża wystawa z 2008 roku poświęcona artyście nazywa go „poetą ciszy”. Stanowi ona podstawowy budulec tajemniczego nastroju w twórczości duńskiego malarza. Zarówno w pejzażach, widokach miast, jak i w obrazach wnętrz panuje wszechobecna cisza i pustka.

Vilhelm Hammershøi, Budynki azjatyckiej Spółki widziane z ulicy św. Anny, Kopenhaga 1902

Vilhelm Hammershøi Budynki azjatyckiej Spółki widziane z ulicy św. Anny, Kopenhaga  |  1902
olej, płótno, 159,8 × 154,1 cm, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Prowadzą one badaczy do interpretacji dzieł nie tyle poprzez klucz protestanckiego pietyzmu czy biedermeierowskiego umiaru, ile ku modnym w symbolizmie przełomu wieków kategoriom melancholii czy wyobcowania. Istotnie, obrazy z Idą nie są przykładem „rodzinnej przytulności” (niem. Gemütlichkeit), ale uosobieniem ciszy, która w kontekście udanego życia domowego wydaje się niemożliwa. Małżeństwo Hammershøi nie doczekało się nigdy dzieci; brak potomstwa sprzyjał licznym podróżom małżonków, ale doprowadził być może do przedwczesnego marazmu, zatracenia radości życia, która przejawiała się w pożyciu pełnym spokoju i ciszy.

Vilhelm Hammershøi, Portret Idy Ilsted, żony artysty | 1890

Vilhelm Hammershøi Portret Idy Ilsted, żony artysty  |  1890
olej, płótno, 134,5 × 115,4 cm, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Cisza uspokaja, ale jej nadmiar może stać się nie do zniesienia. Podobnie jak bezruch, zastygnięcie w codzienności. Hammershøi nie przedstawia nam bynajmniej prawdy o życiu swojej rodziny (wiadomo, że oboje byli towarzyscy i chętnie spędzali czas poza domem), ale kreację odpowiadającą tym czasom. Czerpał z dorobku dawnych mistrzów, ale nie sposób nie zauważyć wpływów malarstwa mu współczesnego, chociażby twórczości Jamesa McNeilla Whistlera, którego obrazy znał i z których mógł zapożyczyć swoją stonowaną paletę barw. Podobnie jak Olga Boznańska, poza Whistlerem inspirował się także francuskim intymizmem, co miałoby być widoczne w ograniczaniu przedstawianej przestrzeni i intymizowaniem jej.

Vilhelm Hammershøi, Wnętrze. Sztuczne światło, 1909

Vilhelm Hammershøi Wnętrze. Sztuczne światło  |  1909
olej, płótno, 69 × 92,2 cm, Statens Museum for Kunst, Kopenhaga

Warto jednak zwrócić uwagę, że Hammershøi nie pokazuje nam pomieszczeń najbardziej intymnych: sypialni, garderoby, lecz wnętrza reprezentacyjne: salon, jadalnię. Podobnie Ida zawsze występuje w stroju dziennym, a nie w porannej toalecie. Więc może chodzi jednak o zaproszenie do zbliżenia, do stanięcia za plecami Idy i zespojenia się z nią w tej nieznośnie wiecznej ciszy.

Emiliana Konopka

» Emiliana Konopka

Edukator Muzeum Narodowego w Warszawie. Od lat fascynuje się sztuką, a od niedawna głównie skandynawską. Planuje wiązać z tym swoją przyszłość historyczno-artystyczną i zajmować kulturą i sztuką Skandynawii, wciąż nieodkrytej dla szerszej publiczności w Polsce. Obecnie szuka inspiracji do doktoratu o sztuce islandzkiej, a także wydawcy esejów o artystach skandynawskich.

Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Jeśli chciałbyś/chciałabyś wesprzeć nas w tworzeniu miejsca w polskim internecie na temat sztuki, które nie ma reklam możesz przekazać nam darowiznę, nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »


One thought on “Hammershøi. Intymne wnętrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »