O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Ludzie w ubraniach uszytych z nieba, o twórczości Andrzeja Wróblewskiego



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas na PATRONITE »

„Andrzej Wróblewski malarz który wyszedł
w białą okolicę śniegu i nie wrócił
malował ludzi w chwili kiedy
odwracali się od życia twarzami rękami
ludzi w ubraniach już uszytych z nieba”
Tadeusz Śliwiak

Andrzej Wróblewski <em>Błękitny Szofer</em> | 1948, kolekcja prywatna, fot.: Fundacja Andrzeja Wróblewskiego

Andrzej Wróblewski Błękitny Szofer | 1948, kolekcja prywatna, fot.: Fundacja Andrzeja Wróblewskiego

Kiedy w 1957 roku Andrzej Wróblewski stracił życie podczas wyprawy w góry, miał na koncie kilkadziesiąt obrazów, rysunków, grafik i kolaży oraz jeszcze bardzo dużo do stworzenia. Ten zaledwie 29-letni artysta pozostawił po sobie dzieła, których tajemnicza siła niezmiennie przytłacza i pociąga: obrazy zróżnicowane stylistycznie i niejednoznaczne, a przy tym niezwykle silne i poruszające.

Wróblewski starał się odnaleźć między skrajnościami, które rozrywały go od wewnątrz, próbował zrozumieć i opowiedzieć na czasy, w których żył, ukazać traumę wojny, której doświadczył zarówno on, jak i całe społeczeństwo. W jego malarstwie nie ma ani odrobiny kokieterii, brak ozdobników i atrakcji – obraz to głos, który mówi o rzeczach ważnych, strasznych i smutnych. Obraz pragnie opisać to, czego opisać się nie da, zrozumieć śmierć, która wykracza poza rozumienie1.

Andrzej Wróblewski Syn i zabita matka | 1949, Muzeum Narodowe w Krakowie

Andrzej Wróblewski Syn i zabita matka | 1949, Muzeum Narodowe w Krakowie

Wróblewski urodził się w 1927 roku w Wilnie. Jego matka – Krystyna Wróblewska – była artystką specjalizującą się w technikach graficznych i niewątpliwie wpłynęła na wybór drogi życiowej Andrzeja.

Ojciec Wróblewskiego, profesor prawa Uniwersytetu Wileńskiego, zmarł na oczach syna w 1941 roku –  najprawdopodobniej na zawał serca – podczas rewizji dokonanej przez żołnierzy hitlerowskich w domu rodziny. Dla czternastoletniego wówczas dziecka był to ogromny wstrząs. Przez wszystkie lata swojej krótkiej kariery Wróblewski będzie szukał języka, za pomocą którego mógłby opowiedzieć o horrorze i traumie wojny2.

Andrzej Wróblewski <em>Egzekucja z dzieckiem</em> | 1949, Muzeum Narodowe w Poznaniu

Andrzej Wróblewski Egzekucja z dzieckiem | 1949, Muzeum Narodowe w Poznaniu

W roku 1945 Krystyna Wróblewska wraz z dwoma synami opuściła Wilno i wyruszyła do Krakowa, gdzie Andrzej Wróblewski zdał maturę i podjął studia. Uczył się równolegle na Wydziale Malarstwa i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie studiował historię sztuki.

Jak mówi o nim Andrzej Wajda, który przyjaźnił się z malarzem w okresie studiów na krakowskiej ASP, „był artystą odtrąconym, odtrąconym przez akademię, przez Grupę 48’, niesprzedającym, niewystawiającym”.3

Jego ambicje i zainteresowania związane były zarówno z praktyką artystyczną, jak i teorią sztuki – jako teoretyk publikował swoje teksty w Życiu Literackim czy Głosie Plastyków. W Krakowie też poznał swoją żonę.

AW_FOT_Autoportret-z-zona-II

Autoportret z żoną II, Fundacja Andrzeja Wróblewskiego

Jako praktyk skupiał się przede wszystkim na malarstwie, z rzadka realizował prace w technice kolażu, w litografii bądź drzeworycie4.

Znany był ze swego zaangażowania politycznego i ideologicznego poparcia dla komunizmu, którym w późniejszych latach życia poczuł się głęboko rozczarowany. Jego młodzieńcza fascynacja wynikała z przekonania, że komunizm jest remedium na niesprawiedliwość, faszyzm, rasizm i imperializm, których symbolem były dla niego znienawidzone – odpowiedzialne za śmierć ojca – nazistowskie Niemcy, a także Stany Zjednoczone, przedstawiane przez komunistyczną propagandę w jak najciemniejszych barwach. Fascynacje polityczne poniekąd uwarunkowały go jako twórcę, lecz dokonały tego w absolutnie wyjątkowy sposób.

Andrzej Wróblewski Egzekucja pod ścianą | 1949, Muzeum Wojska Polskiego

Andrzej Wróblewski Egzekucja pod ścianą | 1949, Muzeum Wojska Polskiego

Wróblewski żył w przekonaniu, że siła sztuki powinna tkwić w odpowiednim sprzężeniu formy z doniosłą treścią społeczno-ideologiczną, z tego powodu otwarcie buntował się przeciw kapistom, którzy dominowali ówcześnie na krakowskiej Akademii5. Pierwsze jego dzieła to mocno formalistyczne, nieco eksperymentalne obrazy, w pewnym stopniu zbliżone estetyką do nieco naiwnie rozumianego abstrakcjonizmu lub surrealizmu (choćby najsłynniejszy cykl Rozstrzelania – niezwykle silny głos ukazujący niemalże surrealistyczny wymiar horroru wojny)6.

A. Wróblewski Rozstrzelany / Rozstrzelanie z gestapowcem | 1949,

A. Wróblewski Rozstrzelany / Rozstrzelanie z gestapowcem | 1949,

Andrzej Wróblewski <em>Rozstrzelanie VIII (surrealistyczne)</em> | 1949, olej na płótnie, 130 × 199 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie

Andrzej Wróblewski Rozstrzelanie VIII (surrealistyczne) | 1949, olej na płótnie, 130 × 199 cm, Muzeum Narodowe w Warszawie

Wkrótce jednak zainteresowania ideologiczne zagnały go w stronę realizmu socjalistycznego, za którym otwarcie opowiedział się przy okazji stworzenia na krakowskiej ASP Koła Samokształceniowego (do którego należeli również Andrzej Wajda czy Andrzej Strumiłło). W latach 1950-1955 stworzył szereg obrazów pozbawionych indywidualnego charakteru – nieszczególnie interesujących socrealistycznych przedstawień, o których można powiedzieć tylko, że dobrze spełniały założenia teoretyczne tego nurtu 7.

Andrzej Wróblewski <em>Poczekalnia</em> | 1956, Muzeum Narodowe w Warszawie

Andrzej Wróblewski Poczekalnia | 1956, Muzeum Narodowe w Warszawie

Andrzej Wróblewski <em>Poczekalnia II (Ukrzesłowienie I)</em> | 1956, Muzeum Narodowe w Krakowie

Andrzej Wróblewski Poczekalnia II (Ukrzesłowienie I) | 1956, Muzeum Narodowe w Krakowie

W połowie lat 50. Wróblewski odszedł od stylistyki socrealistycznej i powrócił do swoich wcześniejszych zainteresowań, które Noit Banai określiła mianem figuracji eksperymentalnej, a sam artysta terminem realizmu bezpośredniego. Tworzył cykle niezwykłych obrazów przedstawiających ponure, banalne życie codzienne i społeczną rzeczywistość lat 50. (Ukrzesłowanie, Kolejka trwa). Ukazywał ludzi obezwładnionych przez marazm i nicość tej ponurej dekady – ludzi, których niewiele już różni od przedmiotów, którzy zrastają się z krzesłami, oczekując czegoś, o czym wiedzą, że nie nastąpi. Namalował także dzieła, w których ponownie eksplorował obszar surrealizmu – jak choćby słynny Błękitny Szofer.

Jego ostatnie prace to syntetyczne, minimalistyczne obrazy oraz szkice przedstawiające rozrywane przez cienie sylwety ludzi (Cień Hiroszimy). Po raz kolejny Wróblewski wraca do tematyki wojennej i motywu umierania, tym razem jednak świat swego niepokoju ukazuje w formie jeszcze bardziej awangardowej. Jego przedwczesna śmierć przerwała tę nabierającą coraz większego rozpędu karierę artystyczną. Śmierć tragiczna i niespodziewana, gdyż podczas wyprawy w Tatry Wróblewski najprawdopodobniej dostał ataku serca – podobnie jak jego ojciec szesnaście lat wcześniej8.

Twórczość Andrzeja Wróblewskiego to temat fascynujący i skomplikowany, co potwierdza zarówno potężna ilość publikacji na jego temat, jak i ilość wystaw, które prezentowały ją szerszej publiczności w ciągu ostatnich 60 lat. Nie dalej, jak rok temu w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie miała miejsce kolejna duża ekspozycja, ukazująca najważniejsze dzieła artysty oraz eksponująca charakterystyczny dla twórcy zwyczaj zamalowywania płótna z dwóch stron – przedniej i tylnej. Wystawa Recto/Verso była o tyle ciekawa, że pracował przy niej kurator z zagranicy, zyskała ponadto międzynarodowy status – została wystawiona także w Madrycie, gdzie cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem.

Zarówno wspomniana wystawa, jak i świetne wydawnictwo Fundacji im. Andrzeja Wróblewskiego Unikanie Stanów Pośrednich, były dla mnie dużym przeżyciem i sprawiły, że zdałem sobie sprawę z czegoś, o czym oczywiście wcześniej już wiedziałem, ale być może nie w pełni refleksyjnie. Uświadomiłem sobie, że ten wielce ważny dla polskiej kultury twórca żył niecałe 30 lat. W chwili śmierci był młodym człowiekiem mogącym stworzyć rzeczy jeszcze bardziej niesamowite od tych, które dane jest nam oglądać. Ta niespełniona potencjalność – której wyrazem jest ostatni cykl prac Wróblewskiego, choćby zapowiadający coś nowego i tajemniczego niesamowity Cień Hiroszimy – była dla mnie czymś najbardziej uderzającym.

Andrzej Wróblewski <em>Cień Hiroszimy</em> | 1957, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Andrzej Wróblewski Cień Hiroszimy | 1957, Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Tajemnica, którą emanuje każde dzieło Wróblewskiego tworzy się w tym nieokreślonym, nieuchwytnym punkcie styku między sprzecznymi tendencjami i drogami, którymi Wróblewski starał się jednocześnie podążać. Gdzieś między abstrakcją, surrealizmem a socrealizmem; między obsesją śmierci i rozpadu a pragnieniem nowego ładu; między traumą a nadzieją; między komunizmem a indywidualizmem – pomiędzy tym wszystkim znajduje się nieuchwytny element, który dla mnie stanowi o niepowtarzalnej sile jego malarstwa. W sztuce Wróblewskiego czuć i widać zarówno wewnętrzny konflikt, jak i dramatyczne poszukiwanie języka, którym mógłby dać temu konfliktowi wyraz. Dodatkowy wymiar nadają temu jego epizody depresyjne, osobiste kryzysy oraz wątpliwości co do swych umiejętności malarskich i zdolności twórczych. To właśnie sprawia, że jest to jeden z najważniejszych polskich artystów XX wieku9.

Autoportret z odbiciem w szybie, Fundacja Andrzeja Wróblewskiego

Autoportret z odbiciem w szybie, Fundacja Andrzeja Wróblewskiego

Być może po udanej wystawie w muzeum w Madrycie jego twórczość stanie się bardziej rozpoznawalna także poza granicami naszego kraju. W działalności Wróblewskiego historia, geopolityka i polska kultura mają zasadnicze znaczenie – artysta wywodzi się z tej ziemi i jest nierozerwalnie związany z czasami, w których żył. Co jednak niezwykle istotne, nie czyni to z niego artysty hermetycznego. Wróblewski wychodzi poza konkretną sytuację polityczną i konkretny region, jego malarstwo jest żywe niezależnie od czasu i miejsca, w którym się je ogląda.

Andrzej Wróblewski Matka z martwym dzieckiem | 1949, Prywatna kolekcja Grażyny Kulczyk

Andrzej Wróblewski Matka z martwym dzieckiem | 1949, Prywatna kolekcja Grażyny Kulczyk

 


  1.  Unikanie Stanów Pośrednich, red. M. Ziółkowska, W. Grzybała, Warszawa 2014, s. 222–240.
  2. Ibidem, s. 226.
  3. http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/wajda-andrzej-wroblewski-byl-malarzem-odtraconym/w3emvx
  4. J. Chrzanowska-Pieńkos, A. Pieńkos, Leksykon sztuki polskiej XX wieku, Poznań 1996, s. 253.
  5. Ibidem, s. 253-254.
  6.  Unikanie Stanów Pośrednich, op. cit., s. 220–240.
  7.  Leksykon sztuki polskiej…, op. cit., s. 253.
  8.  Unikanie Stanów Pośrednich, op. cit., s. 222–225.
  9. Ibidem, s. 710–711.
Witold Dąbrowski

» Witold Dąbrowski

Rocznik '91, absolwent Kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim, obecnie student Grafiki na warszawskiej ASP. Jego główne pasje to projektowanie graficzne, sztuki wizualne (szczególnie malarstwo i grafika) oraz literatura. Dzieli swój czas pomiędzy pisanie (zarówno tekstów popularnonaukowych jak i beletrystyki do szuflady) oraz twórczość plastyczną. Szczególnie interesuje i inspiruje go antropologia, historia kultury, religioznawstwo, fantastyka, surrealizm i muzyka (zwłaszcza muzyka elektroniczna i nowa fala). Fascynuje go mistycyzm, tajemnica oraz dawne i obce kultury.

Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »


One thought on “Ludzie w ubraniach uszytych z nieba, o twórczości Andrzeja Wróblewskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »