O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Dlaczego Madonna jest pod jodłami? Wymowa ideowa dzieła Lucasa Cranacha starszego i jej źródła



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Bez wątpienia Lucas Cranach starszy był obok Albrechta Dürera i Hansa Holbeina młodszego  jednym z najznamienitszych niemieckich artystów czasów renesansu. Archidiecezja Wrocławska jest w posiadaniu obrazu jego autorstwa pod tytułem Madonna pod jodłami. To jedno z najcenniejszych dzieł w polskich zbiorach, które po licznych perturbacjach zostało odzyskane i wróciło do prawowitego właściciela w 2012 roku. Ów obraz jest jednym z pierwszych przedstawień Marii z Dzieciątkiem stworzonych przez Cranacha i stał się prototypem dla jego kolejnych przedstawień. Jednak skąd pojawił się pomysł na konwencję malarską, a mianowicie tak bogate i rozbudowane tło?

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Madonna pod jodłami | ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Trochę z życiorysu

Lucas Cranach Starszy, Autoportret, portret, reformacja, Niezła sztuka

Lucas Cranach starszy Autoportret | 1550, Galleria degli Uffizi, Florencja

Lucas Cranach starszy urodził się w 1472 roku w Kronach, i to od nazwy miejscowości przybrał nazwisko. Wiadomo, że od około 1500 roku działał w Wiedniu. W tym czasie był to jeden z najlepszych niemieckich ośrodków uniwersyteckich. Artysta pracował dla wybitnego humanisty z kręgu Konrada Celtisa – Johannesa Fuchmagena; dzięki niemu nawiązał znajomości także z innymi uczonymi. Podczas swojego pobytu w Wiedniu malarz zaznajomił się z panującymi tendencjami w sztuce oraz z tamtejszym środowiskiem artystycznym. Wtedy również udało mu się zapoznać lepiej z grafikami Albrechta Dürera. Warto nadmienić, że sam Cranach w okresie wiedeńskim zasłynął również jako rytownik. Jednocześnie stał się współtwórcą tzw. szkoły naddunajskiej. Pracował dla coraz liczniejszej klienteli. Dzięki znajomości ze wspominanym wcześniej Celtisem Cranach poznał doktora zwanego Cuspinianem. Był on nie tylko lekarzem, ale i fizykiem, dyplomatą, wykładowcą retoryki oraz uczonym na dworze cesarza Maksymiliana I. Około 1502 roku Cranach namalował podwójny portret ślubny humanisty oraz jego małżonki Anny, stanowiący dyptyk o powiązanym tle. Jest to jedno z jego najsłynniejszych dzieł z tego okresu. Postaci zostały przedstawione na tle rozbudowanego pejzażu, którego szczegóły pomógł opracować Cuspinian.

Lucas Cranach starszy, Portret Johannesa i Anny Cuspinianów, Johannes Cuspinian, sztuka niemiecka, Niezła sztuka

Lucas Cranach starszy, Portret Johannesa i Anny Cuspinianów | ok. 1502-1503, Museum Oskar Reinhart am Römerholz, Winterthur, Szwajcaria

Wcześniej w niemieckim malarstwie przedstawienie uczonego z żoną na tle bujnego krajobrazu nie było znane. Praca jest przesycona symboliką pogańską, chrześcijańską i astrologiczną. Uczony jako reprezentant środowiska wiedeńskiego sądził, że w obrazie może zamykać się cały świat, czyli cztery żywioły, jakimi są ziemia, powietrze, woda i ogień1. Na krajobraz składają się las i zróżnicowana roślinność, także góry, następnie pejzaż z zamkiem na skale, pod którą rozciąga się jezioro. Z kolei w portrecie Anny można dostrzec dym unoszący się z niewidocznego pożaru. Na obrazie widnieją także ptaki: sowy, sokoły, papugi, czaple.

Lucas Cranach starszy, Portret Johannesa i Anny Cuspinianów, Johannes Cuspinian, sowa, sztuka niemiecka, Niezła sztuka

Lucas Cranach starszy, Portret Johannesa i Anny Cuspinianów, detal | ok. 1502-1503, Museum Oskar Reinhart am Römerholz, Winterthur, Szwajcaria

Mogą one również stanowić symbole żywiołu powietrza. Ponadto pojawiają się symbole słońca i księżyca odpowiadające personifikacji mężczyzny i kobiety2. Warto nadmienić, że dzięki Germanii Tacyta Las Hercyński stał się niemieckim symbolem narodowym i odzwierciedleniem bujnej zielonej puszczy. W malarstwie takie realizacje stały się popularnym zabiegiem. Prócz tego Celtis zmienił oblicze lasu na fascynujące i wprowadzające w zadumę, co spotęgowało chęć przedstawiania go przez artystów takich jak Cranach czy Albrecht Altdorfer. Rok ukończenia dyptyku ślubnego jest ważnym punktem w artystycznej karierze Cranacha, bowiem od tego momentu jego obrazy zaczął przepełniać erudycyjny język symboli, a malowniczy las stał się stałym elementem krajobrazu w dziełach artysty z Kronach. Widać to w obrazie namalowanym niedługo po stworzeniu portretów Cuspinianów. Jest nim Odpoczynek podczas ucieczki do Egiptu, w którym przyroda odgrywa istotną rolę, a co do gatunku drzew nie można mieć wątpliwości. Choć natura nie musiała być odwzorowana jak najbardziej realistycznie, to Cranach czynił to niemal zawsze bardzo dokładnie3. Św. Józef dbający o bezpieczeństwo Marii i Jezusa ma za sobą świerk będący jego opoką.

Lucas Cranach, Odpoczynek w drodze do Egiptu, sztuka religijna, sztuka niemiecka, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Odpoczynek podczas ucieczki do Egiptu | 1504, Gemäldegalerie, Berlin

Las daje tu schronienie Świętej Rodzinie, stąd też akcja sceny jest wyraźnie zespolona z przyrodą4. W twórczości mistrza z Wittenbergi:

„Natura jest wyrazem szczególnego postrzegania świata przez ludzi i odbiciem ich uczuć”5.

Gdy rozpoczęła się wojna bawarska w 1504 roku, malarz dostąpił wielkiego zaszczytu, jakim była służba u książąt w Wittenberdze. Z tym miejscem związał się aż do swojej śmierci. Fryderyk Mądry zachwycał się realistycznymi scenami polowań, jakie tworzył Cranach6. Cranach stał się odpowiedzialny nie tylko za malarstwo sakralne i świeckie, lecz również za projektowanie herbów, medali, emblematów, dekoracji czy kostiumów, a także mebli. Wtedy też odpowiadał za wystroje wnętrz zamkowych i ocenę prac budowlanych.

Rok 1505 jest ważną datą – wówczas Cranach założył ogromną pracownię artystyczną. Dzięki temu mógł sprostać wymagającym poleceniom swego władcy, a przede wszystkim znacznie poszerzyć zasięg swojej działalności. Niemiecki artysta został nobilitowany za swoje dokonania w 1508 roku. Jego herbem stał się skrzydlaty wąż z rubinowym pierścieniem w pysku; już wcześniej ów emblemat był używany jako sygnatura Cranacha. Gad miał symbolizować biegłość w malarstwie, a klejnot godziwą zapłatę za stworzone dzieła.

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, detal, znak herbowy, sztuka niemiecka, Niezła Sztuka

W tym samym roku Cranach udał się w podróż do Niderlandów. Wówczas tworzył na dworze Małgorzaty Austriaczki w Mechelen, gdzie poznał sztukę flamandzką i zagłębił się w sztukę włoską. Po powrocie do Wittenbergi rozpoczęły się lata największej świetności artysty. Nadal realizował zamówienia elektora, tworząc przy tym liczne grafiki czy portrety dla saskich elit i duchownych. W 1510 roku ożenił się z Barbarą Brengbier – córką burmistrza Gothy, co przyniosło twórcy znaczne korzyści majątkowe, zaś zasięg działalności warsztatu Cranacha stopniowo rozszerzał się poza Wittenbergę. Dzięki powiązaniom książąt saskich i możnowładców z kościołami jego sztuka docierała do większości parafii w Saksonii. Pracował także dla kościołów katedralnych niemalże wszystkich biskupstw w rejonie, w tym też w Głogowie i we Wrocławiu, gdzie biskupem był Jan V Turzon – fundator obrazu Madonna pod jodłami.

Symbolika dzieła i pierwszoplanowe tło

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Madonna pod jodłami, detal | ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Cranach stworzył to wybitne dzieło około 1510 roku we wczesnym okresie wittenberskim. Nadal był w tym czasie pod silnym wpływem prądów humanistycznych, z którymi zetknął się już w Wiedniu. W Madonnie pod jodłami odnajduje się przyrodę o równie istotnej funkcji co w Portrecie Cuspinianów i Odpoczynku podczas ucieczki do Egiptu. Także w tej pracy roślinność jest istotna i trzeba dokładnie się jej przyjrzeć, aby w pełni zrozumieć dzieło. Widzimy matkę z dzieckiem na tle bujnego pejzażu, z którego możemy wyodrębnić poszczególne elementy. Drzewa zdradzają znaczą część interpretacji chrześcijańskiej: młody świerk podkreśla nadzieję na jego zmartwychwstanie; wysoka brzoza jest tu zwiastunem przyszłej męki Chrystusa jako symbol arma Christi, gdyż wiązki brzozowe posłużyły (według tradycji) do chłosty Jezusa.

Z kolei dwie jodły, których korony wychodzą poza obraz, dotyczą już Marii oraz ludzi. Drzewa te miały mówić o realizmie sceny oraz symbolizować kontemplację, dzięki, której Maria dosięgała nieba, dotarła już tam, dokąd inni dopiero zmierzają. Informuje o tym także niebieski kolor jej płaszcza, odwołujący się do barwy nieba. Ponadto sama jodła może być też symbolem człowieka kontemplującego7, ludzi, którzy obecni ciałem na ziemi, dzięki swej modlitwie zbliżają się do Boga niczym strzeliste, smukłe jodły8.

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Madonna pod jodłami, detal | ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Co więcej w obrazie kontynuacją świata ziemskiego są niemalże mikroskopijne szczegóły w lewej części dzieła. Są tam umieszczeni wędrowcy ze zwierzętami kierujący się w stronę miasta zarysowanego na górze. Może to być nawiązanie do pism św. Augustyna. Obraz tak przedstawionej tu natury jest symbolem ludzkiej wędrówki – peregrinatio vitae9, która wyraża istotę życia człowieka na ziemi. Po przejściu ziemskiej drogi może nadjeść czas spotkania w Mieście Bożym. Pielgrzymi, tak jak i Maria, chcą wstąpić do nieba. Jej niebieski płaszcz również do tego nawiązuje.

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Madonna pod jodłami, detal | ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego we Wrocławiu

Lucas Cranach, Adam i Ewa, sztuka niemiecka, MNW, Niezła Sztuka

Lucas Cranach, Adam i Ewa | ok. 1510, Muzeum Narodowe w Warszawie

Maria z Madonny pod jodłami odwołuje się także do wcześniejszego dzieła Cranacha Adam i Ewa z około 1510 roku ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie10. W twarzy Ewy widać podobieństwo do rysów Marii z obrazu wrocławskiego. Taką paralelę widać niemalże w większości wizerunków Matki Boskiej z Dzieciątkiem11. Ewa z Marią tworzą biblijną parę typologiczną. Ewa jako pierwsza matka, protoplastka rasy ludzkiej, która doprowadziła przez swoje nieposłuszeństwo do utraty raju, odpowiada Matce Boga, dziewicy, która wydała Zbawiciela ludzkości na świat i dzięki swojej nieustępującej wierze osiągnęła świętość. Maria przez taką właśnie postawę stała się pocieszycielką dla ludzi, dającą im nadzieję na zbawienie.

Złożone tło obrazu ukazuje skomplikowaną metaforę losu ludzkiego – wyłania wnętrze, w którym znajdują się matka z synem. Delikatny, tak cienki, że aż przezroczysty woal, pierścień na parapecie czy aksamitna poduszka świadczą o zamożności i wyrafinowaniu pomieszczenia, w którym znajduje się święta para.

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Madonna pod jodłami, detal | ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego we Wrocławiu

To scena z dnia codziennego, choć o podniosłym charakterze, na której Dzieciątko jest ukazane jako najważniejsze i najcenniejsze. Trzymane przez welon, nie „gołymi rękoma”, z kiścią winogron w dłoniach staje się symbolem Eucharystii, ciałem i krwią Zbawiciela. Nawiązuje to do momentu nabożeństwa, w którym duchowny poprzez chustę trzyma i, podobnie jak Madonna, adoruje ów Najświętszy Sakrament. Dzieciątko jest tu przez nią prezentowane12.

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

Lucas Cranach starszy, Madonna pod jodłami, detal | ok. 1510, Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu, fot. dzięki uprzejmości Muzeum Narodowego we Wrocławiu

W obrazie relacja między synem a matką jest wyjątkowa. Patrzą na siebie znacząco. Pochylona nad dzieckiem Maria, z pogodną z pozoru twarzą o delikatnym uśmiechu, w rzeczywistości patrzy z troską na małego Jezusa.

Lucas Cranach, Madonna pod jodłami, XVI wiek, sztuka niemieckie, malarstwo religijne, renesans, Niezła Sztuka

On z kolei odpowiada spojrzeniem poważnym i dojrzałym z nadzieją na zrozumienie spełnienia konieczności jego losu, ponieważ Bóg stał się człowiekiem, aby uratować ludzkość. Ponadto jego pokorę wobec przeznaczenia, a także uniżenie się wobec ziemskiego życia artysta zaznaczył w niewielkim detalu, jakim jest brud pod paznokciami13. Świadczy to o tym, że Chrystus stał się podobny do człowieka. Wszystkie te elementy składają się jednak na spokojną i refleksyjną scenerię. Choć ma miejsce w świecie ludzkim, to chwalebność przedstawienia przyćmiewa ziemski świat. Jest to przykład hierarchii, w której boska para na pierwszym planie przyćmiewa niezwykle drobne sylwetki ludzi ukazanych w krajobrazie. Widz myślący o tym przedstawieniu i zagłębiony w modlitwie staje się uprzywilejowanym uczestnikiem tej sakralnej sceny, znaczącym więcej niż wędrowcy namalowani w krajobrazie dzieła, pozostający w świecie ziemskim14. Dopiero parapet dystansuje obserwatora od tej intymnej wizji. Ma za zadanie przypominać o realizmie przedstawienia, które ma zatem służyć kontemplacji, nie zaś być przedmiotem kultu. Składają się na to jego wszystkie elementy, w tym temat dzieła, jego kompozycja, atmosfera, delikatność przedstawień, symbolika czy nawet same wymiary pola obrazowego.

Erudycyjny i bogaty program ikonograficzny Madonny pod jodłami powstał dzięki świetnemu wykształceniu i doświadczeniu Lucasa Cranacha starszego. Dały one artyście szansę na pracę na dworze Fryderyka Mądrego, a następnie utworzenie własnego, prężnie działającego warsztatu, którego tradycję kontynuowało kolejne pokolenie rodziny Cranachów. Na obycie wittenberskiego mistrza składały się przede wszystkim edukacja w Wiedniu, dostęp do przykładów sztuki z różnych ośrodków, w tym także licznych grafik, jak również niewątpliwy talent oraz rozsądek i przedsiębiorczość, które bez wątpienia złożyły się dalsze losy jego kariery. Choć Cranach łatwo ulegał zewnętrznym wpływom, zwłaszcza w początkach swojej twórczości, to z czasem udało mu się stworzyć własny, rozpoznawalny styl zaprezentowany właśnie w Madonnie pod jodłami.

Dzieło będzie można obejrzeć w ramach wystawy:
Cranach na Wawelu
21 maja – 24 października 2021

Cranach, Wawel, wystawa, pokaz, niezła sztuka

Cranach na Wawelu jest wystawą zbudowaną wokół jednego z najcenniejszych obrazów przechowywanych w Polsce: arcydzieła Lucasa Cranacha starszego Madonna pod jodłami ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu. Drugim ważnym dziełem jest, prezentowane po raz pierwszy publicznie, odnalezione w krakowskim klasztorze oo. Franciszkanów malowidło Madonna z Dzieciątkiem wśród tańczących aniołków, wiązane z tymże artystą i jego warsztatem. Ekspozycję uzupełniają trzy prace ze zbiorów Zamku Królewskiego na Wawelu: Chrystus błogosławiący dzieci oraz Portret Jerzego Brodatego Lucasa Cranacha starszego, będący depozytem Polskiej Akademii Umiejętności, a także Portret młodego mężczyzny Lucasa Cranacha młodszego. Prezentowane obrazy pozwalają prześledzić główne tendencje i przemiany stylowe w warsztacie Cranacha starszego. Kameralną wystawę wzbogaca film opowiadający o tym wybitnym twórcy oraz o historii i konserwacji pokazywanych dzieł.

więcej o wystawie »

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka

Bibliografia:
1. Benesz H., Cudownie odnaleziona, „Art & Business” nr 12, 2012, s. 120–123.
2. Burke W. L.M., Lucas Cranach the Elder, „The Art Bulletin” nr 1, 1936.
3. Evans M., Die Italiener, sonst so ruhmsuchtig, bieten Dir die Hand. Lucas Cranach und die Kunst der Humanismus, w: Cranach der Ältere Städel Museum, katalog wystawy, Städel Museum, 23.11.2007–17.02.2008, red. B. Brinkmann, Frankfurt am Main 2007, s. 49–63.
4. Müller Hofstede C., Zwei schlesische Madonnen von Lucas Cranach – eine Erinnerung, „Schlesien“ nr 3, 1958.
5. Kobielus S., Florarium christianum. Symbolika roślin – chrześcijańska starożytność i średniowiecze, Kraków 2006.
6. Koepplin D., Cranachs Ebenbilds des Johannes Cuspinian von 1502. Seine christlich-humanistische Bedeutung, Basel 1964.
7. Schade W., Malarski ród Cranachów, Warszawa 1980.


  1. D. Koepplin, Cranachs Ebenbilds des Johannes Cuspinian von 1502. Seine christlich-humanistische Bedeutung, Basel 1964, s. 99.
  2. W. Schade, Malarski ród Caranchów, Warszawa 1980, s. 18.
  3. Ibidem, s. 60.
  4. M. Evans, Die Italiener, sonst so ruhmsuchtig, bieten Dir die Hand. Lucas Cranach und die Kunst der Humanismus, w: Cranach der Ältere Städel Museum, katalog wystawy, Städel Museum, 23.11.2007–17.02.2008, red. B. Brinkmann, Frankfurt am Main 2007, s. 49–63.
  5. W. Schade, op. cit., s. 56.
  6. W.L.M. Burke, Lucas Cranach the Elder, „The Art Bulletin” nr 1, 1936.
  7. S. Kobielus, Florarium christianum. Symbolika roślin – chrześcijańska starożytność i średniowiecze, Kraków 2006, s. 105.
  8. Ibidem.
  9. H. Benesz, Cudownie odnaleziona, „Art & Business” nr 12, 2012, s. 120–123.
  10. Ibidem.
  11. Ibidem.
  12. C. Müller Hofstede, Zwei schlesische Madonnen von Lucas Cranach – eine Erinnerung, „Schlesien“ nr 3, 1958, s. 68.
  13. H. Benesz, op. cit., s. 120–123.
  14. C. Müller Hofstede, op. cit., s. 69.
Małgorzata Reszka

» Małgorzata Reszka

Łodzianka. Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego i Maastricht University. Była stażystka Peggy Guggenheim Collection i asystentka Hidde van Seggelen na targach sztuki TEFAF. Podróżniczka i ciekawska optymistka.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »