W dzieciństwie podziwiałam błyszczące czarne pudło z mieniącymi się złotymi rybkami. Był to komplet szachów, kupiony na chybił trafił, przy galopującej inflacji, aby ulokować skromne oszczędności. Masowo produkowana „orientalna” pamiątka dla dzieci była przedmiotem zbytku. Kiedy graliśmy w szachy, używaliśmy drewnianego kompletu, ale czasami z wysokiej półki ściągaliśmy ciężkie pudło pokryte czarną laką, inkrustowaną masą perłową.

Eksponat z wystawy Lśnienie czasu. Japońska laka w sztuce użytkowej, fot. Kamil A. Krajewski, dzięki uprzejmości Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha
Lakę czasami nazywa się „naturalnym plastikiem”: jest lekka, wodoodporna i trwała, ma też właściwości antybakteryjne. Jednak w przeciwieństwie do masowo produkowanych tworzyw sztucznych laka – po japońsku urushi – to technika wymagająca cierpliwości i znajomości rzemiosła. Czytaj dalej













