Stanisław Wyspiański był jednym z tych artystów, których trudno przyporządkować do jednej tylko z wielu dziedzin sztuki. Nie skłamie ten, kto nazwie go poetą i dramaturgiem, a także ten, który określi go malarzem, scenografem, projektantem czy nawet wizjonerem i reformatorem. Jego geniusz polegał na zdolności widzenia ponad podziałami sztuk. Dostrzegał znaczenie obrazu, słowa i przestrzeni jako elementów większej, jednolitej całości. Większość kojarzy go jako malarza lubującego się w technice pastelu oraz autora dzieła o wymowie narodowej, czyli Wesela. Niewiele osób ma jednak świadomość, że Wyspiański stał się kontynuatorem teatru ogromnego, którego istotną częścią były tworzone przez niego dekoracje, a także projekty kostiumów scenicznych.

Stanisław Wyspiański, Józef Sosnowski w roli Króla Bolesława w sztuce „Bolesław Śmiały” | 1903, Muzeum Narodowe w Lublinie
Kraków Wyspiańskiego
Rozmaite wypadki, na czele z tymi politycznymi, sprawiały, że w drugiej połowie XIX wieku Kraków przechodził liczne przemiany i nie był najstabilniejszym miejscem do osiedlenia się. W 1846 roku na terenie miasta wybuchło powstanie, które po niespełna dwóch tygodniach zakończyło się klęską. Konsekwencje zrywu były dla Polaków odczuwalne w skutkach – zlikwidowano Wolne Miasto Kraków, a tereny te po wcieleniu do zaboru austriackiego zaczęły funkcjonować jako Wielkie Księstwo Krakowskie, ludność z kolei była germanizowana. Niedługo później, w okresie Wiosny Ludów, mieszkańcy znów protestowali przeciw władzy, a odpowiedź zaborców była natychmiastowa – zbombardowali miasto. Nieco ponad dwa lata po tym wydarzeniu doszło do kolejnej tragedii, tym razem bez ingerencji władz austriackich. Pewnego letniego dnia w 1850 roku wybuchł pożar, który strawił znaczną część miasta.
Wraz z powolną odbudową Krakowa w latach 60. XIX wieku nastaje autonomia galicyjska. Miasto zaczyna przeobrażać się dynamicznie, jednak kontrasty społeczne się powiększają. Z jednej strony zapaść ekonomiczna sprawia, że w oczy rzuca się potworna bieda. Z drugiej jednak – ziemia krakowska staje się podatnym gruntem dla osób o dużych ambicjach, począwszy od handlowców, a kończąc na artystach1.

Sukiennice – strona północna, zakład fotograficzny Ignacego Kriegera | lata 70./80. XIX wieku, Muzeum Narodowe w Krakowie

Stanisław Wyspiański jako kilkuletni chłopiec, źródło: Muzeum Narodowe w Krakowie
Właśnie w takich warunkach, w 1869 roku, przyszedł na świat Stanisław Wyspiański. Choć przecież nie miał najmniejszego wpływu na to, gdzie się urodzi, to jednocześnie trudno założyć, by w podzielonej przez zaborców Polsce przypadłoby mu lepsze miejsce. Z dzisiejszej perspektywy trudno także wyobrazić sobie Kraków bez śladów życia i twórczości Wyspiańskiego. Miasto to oferowało lepsze warunki rozwoju artystycznego, ponieważ prawa obowiązujące w zaborze austriackim były mniej rygorystyczne w porównaniu z zaborem rosyjskim lub pruskim. Przekładało się to na funkcjonowanie Uniwersytetu Jagiellońskiego i innych instytucji kultury. Mniej surowe zasady przyczyniały się z kolei do rozkwitu życia umysłowego i artystycznego, a w tym względzie Kraków dorównywał europejskim standardom2.
Kraków stanowiący serce młodopolskiej sztuki i narodowej tożsamości stał się dla Stanisława Wyspiańskiego nie tylko miejscem dorastania, lecz także małą ojczyzną i duchową przestrzenią, w której kształtowała się jego wyobraźnia artystyczna. Już jako uczeń krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych chłonął atmosferę miasta, a więc jego architekturę, zabytki i symboliczne miejsca, które stały się motywami jego dzieł plastycznych i literackich.

Stanisław Wyspiański, Planty o świcie | 1894, kolekcja prywatna, depozyt w Muzeum Narodowym w Krakowie
Równie silnie co z akademią artystyczną Wyspiański związany był z Teatrem Miejskim, bo to właśnie w tym miejscu artysta wystawił większość swoich sztuk. Ponadto akcja wielu z nich rozgrywała się właśnie w Krakowie.
Teatr Wyspiańskiego
Warto odnotować, że w ostatnich dekadach XIX wieku teatr europejski przechodził głęboki kryzys. Tradycje teatralne przez lata uważane za niepodważalne traciły ważność. Rozwiązania artystyczne stosowane na deskach teatru (zarówno te związane z tekstem dramatu, jak i oprawą wizualną) uważano nie tylko za sztampowe, lecz także za nieprzystające do nowego, modernistycznego doświadczenia świata. Choć w tamtym okresie powoli rodziły się w umysłach artystów nowe idee, to na wyznaczenie kierunku reform trzeba było jeszcze poczekać3. W przypadku ziem polskich dodatkowym obciążeniem był kryzys ekonomiczny wynikający z sytuacji politycznej. Z tych dwóch powodów – odtwórczego podejścia do teatru oraz braku funduszy – powszechną praktyką było skupowanie od wiedeńskich i berlińskich zakładów produkcyjnych „kompletów”, czyli gotowych zestawów dekoracji, kostiumów i rekwizytów4. Choć ich zaletami były niezbyt wysoka cena oraz użyteczność (bo komplet wykorzystywano przy różnych przedstawieniach), to wadą pozostawał brak ich prawdziwego dopasowania do wystawianych sztuk. Ponadto użycie gotowych zestawów uniemożliwiało dekoratorom i scenografom pracę na prawdziwie artystycznym poziomie.

Teatr Miejski w Krakowie, fot. Edmund Grünhauser | 1905, Muzeum Fotografii w Krakowie
Funkcję dekoratora w Teatrze Miejskim obejmował w tamtym okresie Jan Spitziar. Najczęściej jedynie uzupełniał istniejące dekoracje. Zamiast korzystać z różnorodnych materiałów malował imitacyjnie, naśladując fakturę drewna czy kamieni, za pomocą farb dodając światłocień5. Zupełnie innym problemem, z którym borykał się teatr, były ograniczenia techniczne. Dekoracje opuszczane za pomocą zapadni pojawiały się na scenie z wielkim hałasem wynikającym z ich głośnej pracy. Oświetlenie elektryczne było nowością, więc żarówki świeciły słabo. Zachód lub wschód słońca podczas spektaklu pozorowano poprzez włączanie lub wyłączenie światła, wówczas sceny przedstawiające wydarzenia po zachodzie słońca grane były w całkowitej ciemności6.

Portret Stanisława Wyspiańskiego w 28. roku życia, fot. Szymon Balicer | 1897, Muzeum Narodowe w Warszawie
W takiej właśnie chwili w teatrze pojawił się Stanisław Wyspiański, artysta o wyjątkowej zdolności łączenia wrażliwości malarskiej z intuicją dramaturga i żyłką innowatora. Choć współcześni Wyspiańskiemu nie zawsze wykazywali się zrozumieniem dla jego szalonych pomysłów, dziś uważa się go za „pierwszego świadomego artystę teatru”7 czy też „pierwszego współczesnego scenografa polskiego”8.
Wyspiański zaistniał w teatrze początkowo nie jako autor dramatów, lecz jako malarz i dekorator. Wynikało to z jego fascynacji tym, co wizualne. Artysta próbował nawiązać współpracę z Teatrem Miejskim już w 1894 roku, gdy zjawił się w Krakowie między wyjazdami do Paryża. Ostatecznie udało mu się to dopiero cztery lata później, kiedy zadebiutował jako scenograf Epilogu napisanego przez Lucjana Rydla na okoliczność odsłonięcia pomnika Adama Mickiewicza9. To zresztą ten rok umownie uważany jest za przełom w karierze Wyspiańskiego, ponieważ w 1898 roku artysta zadebiutował także jako autor dramaturg. Za swojego życia udało mu się wystawić tylko kilka sztuk, a wszystkie z nich premierę miały w krakowskim Teatrze Miejskim, obecnie noszącym nazwę Teatru im. Juliusza Słowackiego.

Stanisław Wyspiański, projekty kostiumów do Zaczarowanego koła Lucjana Rydla | 1899, Muzeum Narodowe w Krakowie
Jako scenograf przełamywał dotychczasowy dekoracyjny charakter teatru, dążąc do stworzenia przestrzeni, która współtworzy znaczenie dramatu, a nie jedynie je ilustruje. Wyspiański podkreślał wręcz, że: „wygląd sceny jest czynnikiem decydującym w konstrukcji i budowie samego dramatu”10.
Kostiumy Wyspiańskiego
Temat kostiumów scenicznych Stanisława Wyspiańskiego jest jednym z tych, który najlepiej ujawnia jego charakter jako artysty totalnego. Dla Wyspiańskiego strój nie był dodatkiem do przedstawienia, a stanowił integralny element teatralnej wizji i współtworzył znaczenie oraz atmosferę sceny. Nic więc dziwnego, że artysta sam projektował kostiumy do swoich dramatów, choć w praktyce jego koncepcje rzadko urzeczywistniały się poza kartką papieru. Nie zawsze jednak Wyspiański potrzebował szkicu, by określić wygląd bohatera, ponieważ wskazówki dotyczące ubioru ukrywał w różnych miejscach tekstu, na przykład w didaskaliach, opisach postaci, a nawet w dialogach. Dzięki temu kostium stawał się częścią dzieła zakorzenioną równie mocno w słowie co w warstwie plastycznej.

Stanisław Kuczborski, Taniec wokół chochoła w „Weselu” Stanisława Wyspiańskiego – plansza z: Teka Melpomeny. Autolitografie | 1904, Muzeum Narodowe w Krakowie
Najwięcej zachowanych szkiców powstało do dramatu Bolesław Śmiały, którego akcja toczy się na Wawelu i koncentruje się na sporze między tytułowym królem a biskupem Stanisławem. Cykl rysunków przedstawiających stroje sceniczne nosi nazwę Lalki bolesławowskie i powstał w 1904 roku, czyli rok po premierze sztuki.
Jako że żaden z gotowych kompletów dekoracyjnych nie pasował do koncepcji sztuki, Wyspiański postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i stworzyć od podstaw zarówno elementy architektoniczne, jak i kostiumy pasujące do klimatu przedstawienia11. Aby je zaprojektować, Wyspiański inspirował się dwoma źródłami – przekazami historycznymi oraz ubiorami ludowymi12. Warto jednak zaznaczyć, że stworzone przez artystę kostiumy to nie wierne rekonstrukcje historyczne, bo celem Wyspiańskiego było zaprojektowanie stroju-symbolu o znaczeniu ludowym, narodowym i historycznym. Prócz szkiców zachowały się także trzy portrety malowane pastelem przedstawiające aktorów w kostiumach scenicznych.
Pierwszy z nich przedstawia Józefa Sosnowskiego w roli Króla. Ma on na sobie uroczysty strój: płaszcz biały bez rękawów pełen ornamentów, kolorową haftowaną kierezję z kołnierzem opasaną szerokim skórzanym pasem oraz koronę13.

Stanisław Wyspiański, Portret Władysławy Ordon-Sosnowskiej jako Krasawicy w sztuce „Bolesław Śmiały” | 1903, Muzeum Narodowe w Krakowie
Kolejny portret ukazuje Andrzeja Mielewskiego w roli Rapsoda, wiejskiego grajka. Bohater odziany jest w płócienne spodnie, koszulę i płaszcz. Na głowie ma kaptur ozdobiony wieńcem z liści dębowych, a w ręku trzyma lirę korbową, przez co przypomina kapłana z czasów pogańskich14.
Ostatni z portretów przedstawia Władysławę Ordon-Sosnowską w roli Krasawicy, bohaterki fantastycznej. Kobieta ma na sobie zwiewną szatę ozdobioną liśćmi, a także kwiatami w kolorach bieli i błękitu. Krasawica na głowie ma wianek z jaśminów oraz wstążki w na wpół związanych włosach15.
Zupełnie innym przykładem kostiumów scenicznych są te zaprojektowane do dramatu Protesilas i Laodamia o tematyce antycznej. Wyspiański opracowywał najdrobniejsze szczegóły ubiorów i dekoracji, a dodatkowo w didaskaliach przemycał informacje o subtelnych gestach i ruchach postaci16. Źródłem wiedzy o strojach była publikacja niemieckiego archeologa Wolfganga Helbiga, na podstawie której Wyspiański przygotowywał wcześniej ilustracje do Iliady17.

Stanisław Wyspiański, Projekt kostiumu Protesilasa do dramatu Protesilas i Laodamia | 1903, Muzeum Narodowe w Krakowie
Do dzisiejszych czasów zachował się projekt ubioru głównego bohatera zarówno w formie szkicu wykonanego ołówkiem, jak i pastelu przedstawiającego Michała Tarasiewicza grającego Protesilasa. Obydwie prace ukazują bohatera w pozycji stojącej, ubranego w antyczną zbroję z naramiennikiem, który przebiega także przez piersi, spódniczką ornamentową oraz hełmem18. Wyspiański uparł się, by tarcza głównego bohatera była przyozdobiona. Artysta własnoręcznie wykonał rysunek, który miał się na niej znaleźć, ale nikt w kraju ani w Wiedniu nie podjął się wyciśnięcia wzoru na tarczy. Jako że autor nie odpuszczał, ostatecznie tarczę udało się wykonać w Berlinie. Dyrektor teatru – Józef Kotarbiński – który płacił za pomysły Wyspiańskiego, musiał być niesamowicie rozczarowany, gdy okazało się, że cała sztuka grana jest w prawie całkowitej ciemności, więc nikt nie miał szans dostrzec precyzji, z którą wykonano tarczę19.
Z kolei Laodamia odziana była w długą suknię spiętą z jednej strony agrafkami i przepasaną pasem, a w całości stroju dominowała ciężka biżuteria. Do odegrania roli bohaterki Wyspiański osobiście zaprosił Helenę Modrzejewską, której grą aktorską był już wcześniej zachwycony. Zachowało się zresztą zdjęcie aktorki w kostiumie scenicznym.
Inspiracja eposami homeryckimi sprawiła, że Wyspiański wprowadził do swojego dramatu postaci Snu, Zmory i Śpiewaka. Do dzisiaj można oglądać szkic kostiumu pierwszej z postaci. Nie bez przyczyny wykonany został ołówkiem i niebieską kredką, ponieważ cała szata jest właśnie tego koloru. Zarysowana została pobieżnie, tak samo zresztą jak twarz młodzieńca i jego długie rozwichrzone włosy.

Stanisław Wyspiański, Ludwik Solski w roli Starego Wiarusa w „Warszawiance” | 1904, obraz zaginiony
Na odnotowanie zasługują także prace plastyczne Wyspiańskiego przedstawiające kostiumy do jego dramatów o tematyce powstania listopadowego. Tutaj wyróżnić należy przede wszystkim strój Starego Wiarusa z Warszawianki. Wyspiański stworzył dwa pastele (jeden w 1901, a drugi w 1904 roku) przedstawiające znakomitego aktora Ludwika Solskiego, który wcielił się właśnie w tę postać. Choć dramat przybliżał sylwetki generałów powstania listopadowego, to właśnie postać Wiarusa była najbardziej charakterystyczna. Wchodzi na scenę w zabłoconym mundurze i milczy, w ten sposób obwieszczając klęskę Polaków. Bohater na przedstawieniach Wyspiańskiego wygląda przejmująco – salutuje, jednak jego twarz wskazuje na znużenie i troskę o dalsze losy kraju. Pastele nie zachowały się do naszych czasów, ponieważ spłonęły w mieszkaniu Solskiego20.
Jeszcze inną grupą strojów są te zaprojektowane na potrzeby najbardziej znanego dramatu Wyspiańskiego – Wesela – którego debiut teatralny przypadł na 1901 rok. Artysta opisuje kostiumy weselników bardzo krótko, w poprzedzającej właściwy tekst dramatyczny Dekoracji: „taniec kolorów, krasych wstążek, pawich piór, kierezyj, barwnych kaftanów i kabatów”21. Choć z dzisiejszej perspektywy dziwne może wydawać się, że Wyspiański nie opisywał szczegółowo ubiorów bohaterów, to było to całkowicie uzasadnione – nie tworzył on przecież kostiumów na potrzeby tej sztuki, a wykorzystywał stroje, które były realnie noszone przez mieszkańców wsi. Rozpoznawalne z miejsca krakowskie stroje regionalne przyciągały wzrok widzów. Zachowały się dwa pastele przedstawiające Wandę Siemiaszkową w roli Panny Młodej. Szkiców do postaci fantastycznych Wyspiański także nie musiał tworzyć, ponieważ ich wygląd zaczerpnięty był z obrazów Jana Matejki.
Choć większość kostiumów scenicznych oraz scenografii Stanisława Wyspiańskiego pozostała jedynie w szkicach i stanowi niezrealizowane do dziś projekty, a także choć sam artysta nie doczekał się wystawienia większości swoich dramatów, to jego myślenie o teatrze okazało się niezwykle trwałe. Pozostawione przez niego szkice, opisy i sugestie stały się dla kolejnych twórców nie tylko źródłem inspiracji, lecz także zobowiązaniem wobec integralności jego wizji. Reżyserzy i scenografowie do dzisiaj kierują się pozostawionymi przez Wyspiańskiego wskazówkami, widząc w nich wyraz dążenia do tak zwanego teatru ogromnego, w którym każdy element – także strój sceniczny – współtworzy sens utworu.

Bibliografia:
1. Bieniarzówna J., Małecki J.M., Dzieje Krakowa. Kraków w latach 1796–1918, t. 3, Kraków 1979.
2. Galos A., Nędza i blaski Galicjanina. Polacy zaboru austriackiego, „Komunikaty Mazursko-Warmińskie” nr 1–2, 1984.
3. Koecher-Hensel A. et al., Pejzaże polskiej sceny XX wieku, red. A. Koecher-Hensel, J. Moskal, tłum. D. Kuźnicka, W. Hensel, Katowice 1999.
4. Ludwik Solski w roli Starego Wiarusa w dramacie „Warszawianka”, Cyfrowe Muzeum Narodowe w Warszawie, https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/zbiory/895569 (dostęp: 12.12.2025).
5. Okońska A., Scenografia Wyspiańskiego, Wrocław 1961.
6. Piekut M., Obchody setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza w Krakowie, w: Encyklopedia Teatru Polskiego, online: https://encyklopediateatru.pl/kalendarium/393/obchody-setnej-rocznicy-urodzin-adama-mickiewicza-wkrakowie (dostęp: 12.12.2025).
7. Protesilas i Laodamia, w: Encyklopedia Teatru Polskiego, online: https://encyklopediateatru.pl/artykuly/165445/protesilas-i-laodamia (dostęp: 12.12.2025).
8. Ristujczina L., Stanisław Wyspiański. Artysta i wizjoner, Warszawa 2019.
9. Strzelecki Z., Polska plastyka teatralna, t. 2, Warszawa 1963.
10. Trzeciński T., Wyspiański i odnowa teatru w Europie, w: Wyspiański i teatr: 1907–1957, red. A. Woycicki, Kraków 1957.
11. Wyspiański S., Wesele, Kraków 1901.
- Zob. J. Bieniarzówna, J.M. Małecki, Dzieje Krakowa. Kraków w latach 1796–1918, t. 3, Kraków 1979. ↩
- A. Galos, Nędza i blaski Galicjanina. Polacy zaboru austriackiego, „Komunikaty Mazursko-Warmińskie” nr 1–2, 1984, s. 120. ↩
- T. Trzeciński, Wyspiański i odnowa teatru w Europie, w: Wyspiański i teatr: 1907–1957, red. A. Woycicki, Kraków 1957, s. 17. ↩
- Z. Strzelecki, Polska plastyka teatralna, t. 2, Warszawa 1963, s. 156. ↩
- Ibidem, s. 220. ↩
- T. Trzeciński, op. cit., s. 17. ↩
- A. Koecher-Hensel et al., Pejzaże polskiej sceny XX wieku, red. A. Koecher-Hensel, J. Moskal, tłum. D. Kuźnicka, W. Hensel, Katowice 1999, s. 89. ↩
- Z. Strzelecki, op. cit., s. 161. ↩
- M. Piekut, Obchody setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza w Krakowie, w: Encyklopedia Teatru Polskiego, online: https://encyklopediateatru.pl/kalendarium/393/obchody-setnej-rocznicy-urodzin-adama-mickiewicza-wkrakowie (dostęp: 12.12.2025). ↩
- A. Okońska, Scenografia Wyspiańskiego, Wrocław 1961, s. 6. ↩
- Z. Strzelecki, op. cit., s. 204–205. ↩
- A. Okońska, op. cit., s. 167. ↩
- Ibidem, s. 169. ↩
- Ibidem, s. 171. ↩
- Ibidem, s. 171–172. ↩
- Protesilas i Laodamia, w: Encyklopedia Teatru Polskiego, online: https://encyklopediateatru.pl/artykuly/165445/protesilas-i-laodamia (dostęp: 12.12.2025). ↩
- A. Okońska, op. cit., s. 100. ↩
- Ibidem, s. 318. ↩
- L. Ristujczina, Stanisław Wyspiański. Artysta i wizjoner, Warszawa 2019, s. 168–169. ↩
- Ludwik Solski w roli Starego Wiarusa w dramacie „Warszawianka”, Cyfrowe Muzeum Narodowe w Warszawie, https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/zbiory/895569 (dostęp: 12.12.2025). ↩
- S. Wyspiański, Wesele, Kraków 1901, s. 8. ↩
Artykuł sprawdzony przez system Antyplagiat.pl
© Wszelkie prawa zastrzeżone, w tym prawa autorów i wydawcy – Fundacji Niezła Sztuka. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części portalu Niezlasztuka.net bez zgody Fundacji Niezła Sztuka zabronione. Kontakt z redakcją ».

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka
A może to Cię zainteresuje:
- Kostiumy sceniczne Wyspiańskiego i jego teatralna wyobraźnia - 14 stycznia 2026
- Stanisław Wyspiański „Chochoły” - 12 listopada 2025
- Józef Chełmoński – 10 faktów, których nie wiedzieliście o tym artyście - 22 września 2024
- Krzysztof Kamil Baczyński – katastroficzny poeta, nieznany artysta rysownik - 1 sierpnia 2024
- Rydlówka i jej historia – od posiadłości artystów, przez miejsce akcji „Wesela”, po oddział Muzeum Krakowa - 20 października 2023
- „Chłop potęgą jest i basta” – o wiejskich i wielkomiejskich aspektach życia i twórczości Włodzimierza Tetmajera - 28 lipca 2023
- „Cóż wiesz o pięknem? Kształtem jest Miłości”. Norwid – Sztukmistrz o wielu talentach - 24 września 2021
- Malczewski, Pruszkowski i Hofman. „Anhelli” w malarstwie - 29 listopada 2020
- August Zamoyski – arystokrata, buntownik, rzeźbiarz - 1 kwietnia 2020



















