O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Winifred Knights – wybitna artystka, o której zapomniał świat



Non omnis moriar – ten horacjański motyw, przewijający się w twórczości wielu artystów, jest prawdopodobnie jednocześnie wielkim marzeniem większości z nich. Jakże trudnym do zrealizowania. Jak pozostać nieśmiertelnym w kolektywnej pamięci ludzkości, skoro liczba dzieł i artystów przypomina studnię bez dna? Nierealne, prawda? Na szczęście londyńska Dulwich Picture Gallery spieszy z pomocą – organizując co roku wystawę poświęconą zapomnianym brytyjskim artystom z początków XX w. Kropla w morzu potrzeb? A jednak drąży skałę. Bo to właśnie dzięki tej inicjatywie możemy zapoznać się z twórczością Winifred Knights, pierwszej kobiety nagrodzonej Prix de Rome za najsłynniejszy z jej obrazów:  Potop (The Deluge).

Winifreda Knights Potop | 1920, © The estate of Winifred Knights, źródło: tate.org.uk

Winifred Knights Potop | 1920, © The estate of Winifred Knights, źródło: tate.org.uk

Winifred Knights (1899-1947), urodzona w Londynie, brytyjska malarka z niezwykłym wyczuciem stylu; zafascynowana (nieco niemodnym już wówczas) renesansem (szczególnie jego wstępem – Quattrocento) oraz sztuką Piera della Francesca.

Ekstrawagancki styl: filcowe kapelusze z dużym rondem, własnoręcznie projektowane ubrania, fryzury rodem z tak lubianej przez nią renesansowej epoki – zarówno w sposobie bycia jak i w sztuce – jej największą zaletą była jej oryginalność.

Winifreda Knights, fot. independent.co.uk

Winifred Knights, fot. independent.co.uk

Już od młodych lat przejawiała zdolności w dziedzinie kreślarstwa. Początkowo marzyła o karierze ilustratorki. Miała szczególny talent do portretów – jej pierwsze szkice to głównie wizerunki rodziny i przyjaciół, również w późniejszych pracach odnajdujemy wiele autoportretów.

Winifred Knights, Autoportret

Winifred Knights, Autoportret | 1920, © Trustees of the British Museum © The Estate of Winifred Knights, źródło: astrofella.wordpress.com

Los jednak przygotował dla niej nieco inny scenariusz. Jako wybitna studentka Slade School of Fine Art została nagrodzona Prix de Rome w dziedzinie „Malarstwo dekoracyjne”. I to właśnie w tym kierunku zaczęła rozwijać się – niestety niedługo trwająca – kariera artystki.

Winifred Knights, Akt, 1917, UCL Art Museum

Winifred Knights, Akt, 1917, UCL Art Museum

Wspomniany wyżej, prawdopodobnie jeden z najważniejszych obrazów – Potop (The Deluge, 1920) – to idealny przykład fascynacji Quattrocento, w dodatku genialnie połączonej z panującym wówczas w Anglii wortycyzmem1.

Artystka podejmując i jednocześnie przetwarzając w nim biblijny motyw Arki Noego, nawiązuje do I wojny światowej, której krwawe zdarzenia echem odbiły się na jej psychice (to po bezpośrednim ujrzeniu zbombardowania fabryki amunicji w Silvertown w 1917 roku Knights przeszła załamanie nerwowe, na rok przerywając studia). Ten apokaliptyczny obraz przedstawia kilkanaście przerażonych postaci próbujących wspiąć się na wzgórze w ucieczce przed zalewającą wodą.

Winifreda Knights Potop | 1920, © The estate of Winifred Knights, źródło: tate.org.uk

Winifred Knights Potop | 1920, © The estate of Winifred Knights, źródło: tate.org.uk

Intrygujące jest to, że większość tych postaci jest łatwa do zidentyfikowania. Odnajdujemy tu portrety matki Knights oraz jej małego brata, siostry Eileen, jej ciotki Millicent Murby, a także autoportret artystki.

Ukazanie tych osób z twarzami jej bliskich daje wyraz temu, że wojna była osobistym i traumatycznym przeżyciem dla Winifred. Ostre, diagonalne linie, jak i stromy kąt wzgórza podkreślają wrażenie dynamiki oraz dramatyzmu. Mimo wykorzystania biblijnego potopu a także wizerunków bliskich, dzieło wykracza zarówno poza ramy czasów jak i personalnej tragedii. Ubrania postaci nie dają się przyporządkować do żadnej konkretnej epoki, podobnie jak budynki widoczne z oddali. Uderzająca nieobecność samej Arki Noego odbiera wszelką nadzieję. Nawet jeśli założylibyśmy, że któryś z budynków w tle nią jest, to zamiast dodawać otuchy, wywiera raczej złowrogie wrażenie. W Potopie Knights nie odnajdziemy zatem ni krzty nadziei. Mroczne dzieło nie pozostawia złudzeń – historia ludzkości się kończy, a zbawienia nie ma.

Na obrazie Wesele w Kanie (The Marriage at Cana) z 1923 roku znów pojawia się motyw wody, jednak nigdy później po Potopie nie jest ona tak złowieszcza.

Marriage at Cana, 1923 (extract) The Estate of Winifred Knights, standard.co.uk

Winifred Knights Wesele w Kanie | 1923, The Estate of Winifred Knights, fot. standard.co.uk

Tu występuje pod postacią spokojnego kanału, towarzyszącego biesiadnikom. Po raz kolejny również mamy do czynienia z motywem biblijnym, którym tym razem jest przemienienie wody w wino w Kanie Galilejskiej. W tym wypadku Knights zrezygnowała z ostrych, diagonalnych linii, stawiając raczej na harmonijne połączenie linii wertykalnych z horyzontalnymi. Znów jednak nie jest to „czyste” przedstawienie biblijnej sytuacji – goście siedzący przy prostokątnych stołach (głównie kobiety) ubrani są w stroje współczesne. Znów pojawia się autoportret malarki (tu aż trzykrotnie). Kolory są cieplejsze niż w Potopie – dominują jasne odcienie brązu i oliwkowej zieleni.

Mocnym punktem kolorystycznym są owoce znajdujące się na stole. Mamy tu maleńką ucztę dla spragnionych koloru oczu – lśniące różem kawałki arbuza przyjemnie ożywiają dosyć stonowany obraz. Sama Knights w liście do matki stwierdziła, że jej obraz będzie „bardzo piękny”. 2 Nie zdobył on jednak wówczas takiego rozgłosu jak poprzednie dzieło. Nic dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że obraz Wesele w Kanie został odrzucony przez brytyjskie muzea (sic!) Fitzwilliam oraz Tate. Finalnie przyjęty dopiero przez nowozelandzkie muzeum Wellington.

Dziś to właśnie Potop iWesele w Kanie uważane są za najważniejsze dzieła artystki, stworzone jeszcze w okresie jej studiów. Zasmucający jest jednak fakt, że po powrocie do kraju w 1925 r., zamężna już Knights (jej mężem był poznany na studiach we Włoszech Thomas Monnington) mimo wsparcia ze strony męża (notabene również malarza) oraz swego dawnego wykładowcy Henry’ego Tonksa i wielu innych prominentnych artystów (jak np. Sir D. Y. Cameron) wcale nie zaczęła szybciej rozwijać swej kariery. Wręcz przeciwnie – drastycznie przystopowała.

Winifred Knights, <em>Wybrzeże Abruzzi</em>, 1924-30. © Prywatna kolekcja. © The Estate of Winifred Knights

Winifred Knights, Wybrzeże Abruzzi, 1924-30.
© Prywatna kolekcja. © The Estate of Winifred Knights

Czy to przez liczne nawiązania do renesansu (wówczas już niemodnego) czy przez osobowość, która „zobowiązywała” Knights do bardzo dużej dokładności, a przy tym także powolności przy pracy, w ciągu swego stosunkowo krótkiego życia (zmarła w wieku 48 lat na guza mózgu) Knights nie poszerzyła znacznie swego warsztatu.

Późniejsze, niestety nieliczne obrazy, takie jak np. Święta Trójca (The Santissimma Trinita) czy Sceny z życia św. Marcina z Tours (Scenes from the life of Saint Martin from the Tours) nadal nawiązywały do tematyki biblijnej, także wciąż można było odnajdywać autoportrety malarki. W jej pracach można również dostrzec wpływy ciotki – Millicent Murby – zaangażowanej sufrażystki. Liczba namalowanych kobiet prawdopodobnie zawsze przewyższa liczbę namalowanych mężczyzn.

Winifred Knights The Santissima Trinita

Winifred Knights Święta Trójca | 1924-30, © The estate of Winifred Knights, źródło: apollo-magazine.com

Winifred Knights, Study of a sleeping woman for The Santissima Trinita, c. 1924, Pencil on paper, 19.7 x 25.7 cm, © Trustees of the British Museum. © The Estate of Winifred Knights

Winifred Knights, Studium śpiącej kobiety do obrazu Trójca Święta | ok. 1924, © Trustees of the British Museum/ © The Estate of Winifred Knights

Winifred Knights wybrała nietypową drogę. Niemodny już wtedy temat połączyła z panującym wówczas nurtem. Połączenie to zaowocowało jej własnym, niepowtarzalnym stylem. Mówi się nawet o dziwnym bezruchu3 jej postaci, charakterystycznym dla wielu jej obrazów. Choć kariera ta trwała krótko, jak to często bywa wśród artystów, to Knights pozostawiła po sobie bardzo ciekawe prace. Zakochana w XV wieku, nie uległa jednak pastiszowi ani nadmiernemu sentymentalizmowi. Niedoceniona za życia (nigdy nie doczekała się własnej wystawy) zostaje „wskrzeszona” w 2016 roku przez Dulwich Picture Gallery. I za tę inicjatywę możemy być wdzięczni, podziwiając dzieła zapomnianej artystki z początków XX wieku.


Źródła:
– Winifred Knights, Dulwich Picture Gallery: these exquisite, never been shown artworks are a revelation: review by Alfred Sooke (The Telegraph)
– It’s about time Winifred Knights got some attention by Florence Hallett (Apollo magazine)
– Winifred Knights Retrospective by Diane Hirst
– Winifred Knights, Dulwich Picture Gallery; A forgotten Slade alumnus restored to prominence by Mariana Vaizey (theartdesk.com)
– How painter Winifred Knights became Britain’s ‘unknown genius’ by Kathryn Hughes (The Guardian).


  1. wortycyzm – równoległy do kubizmu i futuryzmu kierunek awangardowy w sztukach plastycznych powstały w Anglii na początku XX w.
  2. My picture will be very beautiful. I have drawn 11 plates of melon, pink melon; 9 glasses of wine some empty, because they have run out, & 38 people, http://www.llfa.gallery/1132.htm, 18.08.2017.
  3. Martin Gayford, Piero della Francesca meets Dalí: Winifred Knights at Dulwich Picture Gallery reviewed, www.spectator.co.uk/2016/07/piero-della-francesca-meets-dali-winifred-knights-at-dulwich-picture-gallery-reviewed, 18.08.2017.
Weronika Kursa

» Weronika Kursa

Studentka romanistyki. W wolnych chwilach fotograf-hobbysta (szczególną miłością darzy fotografię analogową). Ponadto lubi 'działać w kulturze', czyli czytać, odkrywać, pisać, pisać, pisać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »