O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Obraz pochodzący z wnętrza. O estetyce art brut



Prymitywizm, surowość, dzikość i nieposkromiona ekspresja – tymi cechami można w skrócie zdefiniować koncepcyjne założenia gatunku art brut, sztuki marginesu. Uprawiana przez ludzi spoza zwyczajowych ram społecznych, często niewykształconych lub dotkniętych chorobami psychicznymi, odwoływała się wyłącznie do wnętrza swoich twórców, odżegnując się od zapożyczania panujących w początkach XX wieku wzorców sztuki klasycznej, czy współczesnej. Nic dziwnego, że przyzwyczajona do skostniałych akademickich tradycji zachodnioeuropejska publiczność początkowo nie pojmowała nieokiełznanej energii, wyrazistości i bezkompromisowej prostoty rodzącego się nurtu.

Wystawa Kalejdoskop Wojciech Tut Chechliński

Wystawa Kalejdoskop, Wojciech ‚Tut’ Chechliński w Galerii Lufcik

Pierwsze próby przeciwstawienia się utartym schematom panującej ówcześnie sztuki podjęli już Pablo Picasso, czy też Paul Klee, poszukując nowych form twórczej ekspresji. Jednakże najwięcej zasług dla rozwoju art brut można przypisać nie malarzom, lecz naznaczonym impresjonistycznymi teoriami artystycznej swobody lekarzom psychiatrii, którzy skrzętnie dokumentowali plastyczne poczynania swoich pacjentów. Jean Dubuffet natomiast, który w 1945 roku odbył wycieczkę po więzieniach i szpitalach psychiatrycznych Szwajcarii oraz Francji, aby przyjrzeć się twórczości „wariatów”, czy przestępców uchodzi dziś za autora pojęcia definiującego nurt. Kilka lat później ten sam artysta doprowadził do powstania w Paryżu Towarzystwa Art Brut, wspieranego przez André Bretona, Jeana Paulhana, Charles’a Rattona, czy też Henri-Pierre’a Roche’a, które zajmowało się organizowaniem wystaw poświęconych pierwszym przedstawicielom nurtu: Adolfowi Wölfliemu, Aloïse Corbaz oraz Joaquimowi Vincensowi Gironelli.

Pierwsza ogromna ekspozycja skupiająca 200 prac 63 autorów zainicjowana przez towarzystwo odbyła się w 1949 roku. Wydarzeniu temu towarzyszył także katalog zawierający istotny dla rozwoju art brut artykuł Jeana Dubuffeta, który stał się swoistym manifestem nowej sztuki. Kolejne ważne wystawy malarstwa marginesu odbyły się w 1959 roku w Vence i w 1962 roku w Nowym Jorku. W 1971 roku Jean Dubuffet powodowany pragnieniem zinstytucjonalizowania swojej liczącej wówczas już ponad 4 tysiące dzieł kolekcji jako dobra publicznego, przekazał ją w posiadanie miasta Lozanny w Szwajcarii, które jako muzeum zaadaptowało część XVIII-wiecznego zamku Beaulieu i zaprezentowało szerszej publiczności 5 lat później. Lata 80. ustanowiły z kolei początek działalności odrębnej, nastawionej na kolekcjonowanie prac z nurtu art brut, grupy, a mianowicie L’Aracine, której celem było zatrzymanie, liczących ponad 3 tysiące prac, zbiorów we Francji. W końcu w 1997 udało się. Dzieła zgromadzone przez L’Arcine zostały przekazane Muzeum Sztuki Współczesnej i Nowoczesnej w Villeneuve-d’Ascq. Jednym z ważniejszych etapów w procesie zaszczepiania w społeczeństwie świadomości o art brut jako nurcie sztuki było otwarcie w Villeneuve-d’Ascq Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Współczesnej i Art Brut.

Musée D'art Moderne, D'art Contemporain Et D'art Brut De Villeneuve, fot. www.artube.fr

Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Współczesnej i Art Brut, fot. www.artube.fr

W Polsce twórczość marginesu została ujęta w oficjalne ramy sztuki za sprawą etnografa i historyka sztuki, Aleksandra Jackowskiego, który 1965 roku zorganizował w warszawskiej Zachęcie pierwszy duży pokaz prac artystów z nurtu naiwnego i art brut. Równie ważna okazała się wystawa w radomskim Muzeum im. Jacka Malczewskiego, która miała miejsce w 1985 roku. Obie ekspozycje stanowiły zarówno retrospektywny przegląd najciekawszych nurtów sztuki nieprofesjonalnej, jak i prezentacje dokonań ówczesnych wybitnych twórców bez wykształcenia plastycznego. Wystawa zaprezentowała, malowane na skrawkach tektury i okładkach zeszytu portrety oraz widoki pobliskiej architektury autorstwa Nikifora Krynickiego, fantazyjne prace Teofila Ociepki, wypełnione przedstawieniami twarzy płótna Edmunda Monsiela, wiejskie pejzaże Anatola Krawczuka, ekspresyjne rzeźby Stanisława Zagajewskiego, czy też barwne przedstawienia Henryka Żarskiego. W 1996 roku ogłoszono I Ogólnopolski Konkurs Malarski adresowany do artystów z kręgu sztuki prymitywnej, który w konsekwencji poszerzył swoją formułę o mające miejsce co 2 lata Ogólnopolskie Biennale Sztuki Naiwnej. Inną ważną dla rozwoju art brut inicjatywą było otwarcie w Płocku działającej do dziś Galerii OTO JA, której cel upatrywano w upowszechnianiu twórczości zwłaszcza lokalnych artystów naiwnych. Jednym z najważniejszych wydarzeń zainicjowanych przez instytucję było zorganizowanie wystawy Erwina Sówki, wówczas ostatniego żyjącego członka założonej w 1946 roku Grupy Janowskiej, skupiającej malarzy-amatorów, których punktem wyjścia stały się okultystyczne poglądy Teofila Ociepki.

Obecnie w oficjalnym dyskursie sztuki obserwować można postępujący proces zapominania o sztuce nieprofesjonalnej. W tym kontekście twórczość warszawskiego malarza Wojciecha TUT Chechlińskiego wydaje się niezwykle ważna.

Relacja-z-wystawy-Kalejdoskop-Wojciech-Tut-Chechlinski-v3-7-(Webpage-HQ)

Czerpiąca z elementów kubizmu, ekspresjonizmu i art brut sztuka ukazuje subiektywną, pełną emocji wizję rzeczywistości. W swoich realizacjach, balansujących na pograniczu abstrakcji i figuratywności, Chechliński posługuje się uproszczonymi, często zgeometryzowanymi formami, zniekształconymi przedstawieniami postaci i przedmiotów, a także wyraźnie zarysowanym konturem. Wydaje się, że w pozbawionych przestrzeni i perspektywy obrazach najważniejszym elementem kompozycyjnym pozostaje kolor. To on bowiem decyduje o ekspresyjnym wydźwięku całości – w przypadku użycia emocjonalnych, jaskrawych barw niepokoi, zaś w razie zastosowania ciemnych odcieni wprowadza atmosferę zagrożenia i bliskości nadchodzącego dramatu.

Nic dziwnego, że Chechliński, socjolog z wykształcenia, swoim głównym tematem prac czyni ludzi. Nienaturalnie zdeformowane twarze i sylwetki niejednokrotnie pełnią w jego pracach funkcję symboliczną, stając się metaforą człowieczych przywar i słabości. Okazuje się więc, że dyscyplina malarstwa służy artyście jako bezpieczna przestrzeń kumulacji i wyrażania wszelkich negatywnych emocji, związanych z recepcją rzeczywistości.

Wojciech Tut Chechliński

Wojciech Tut Chechliński, fot.: tut.waw.pl

Wydaje się, że zainteresowanie sztuką naiwną powoli zanika. Coraz rzadziej dorobek artystów z kręgu art brut eksponowany jest przez instytucje sztuki i kultury, zaś młodzi twórcy sięgają raczej po innego rodzaju plastyczne środki wyrazu. Z drugiej strony jednak, zauważyć można powiększanie się, co prawda i tak niewielkiego, grona kolekcjonerów twórczości prymitywnej. Ten ostatni fakt jest o tyle optymistyczny, iż pozostawia szansę na sukces artystom posługującym się tą, jakże pełną ekspresji, estetyką malarską.

Wojciech Tut Chechliński

Relacja z wystawy Kalejdoskop, fot.: tut.waw.pl

» Alicja Meryńska

Studentka 3 roku historii sztuki na Uniwersytecie Wrocławskim. Pasjonatka głównie polskiej i światowej sztuki XX wieku. W wolnej chwili pasjonatka podróży i dobrej lektury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »