O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Wlastimil Hofman „Portret żony z pieskiem”



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Wlastimil Hofman, Portret żony z pieskiem, 1920,
olej, płótno, 111,5 × 75 cm,
Wlastimilówka, Szklarska Poręba

Wlastimil Hofman, Portret żony z pieskiem, sztuka polska, malarstwo polskie, pieski w sztuce, Wlastimilówka, Niezła Sztuka

Wlastimil Hofman, Portret żony z pieskiem | 1920, Wlastimilówka (Dom Wlastimila Hofmana), Szklarska Poręba

Krwawy konflikt o Śląsk Cieszyński pomiędzy Polską a Czechosłowacją miał decydujący wpływ na życie osobiste Wlastimila Hofmana. W styczniu 1919 roku wojska czeskie niespodziewanie zaatakowały Cieszyn. W Krakowie panowały antyczeskie nastroje. Adzie, żonie artysty, jako Czeszce groziła deportacja, gdyż niesprawiedliwie została posądzona o szpiegostwo. Dom nękano rewizjami, przychodziły obraźliwe anonimowe listy. Zapisy w dzienniku malarza ze stycznia 1919 roku są przepełnione bólem:

„Tego czego tak się obawiałem, stało się, te dwa narody polski i czeski biją się, zabijają się. Wieczna hańba, straszne. Czuję się zmęczony życiem. Ciężko, ciężko, srogie chmury wojny bratobójczej słowiańskich narodów zakryły mi horyzonty duszy. Widzę, że ideały pozostały daleko od wcielenia w życie […]”1.

Ada Hofman, Wlastimil Hofman, żona artysty, niezła sztuka

Ada Hofman | 1909, fot. dzięki uprzejmości Jerzego Nowickiego

Wlastimilowi oraz jego przyszłej żonie nie pozostało nic innego jak emigracja. Wyjechali do Paryża, co po latach artysta wspominał następująco:

„Z […] przykrych powodów i szykan ja z Adą wyjechaliśmy do Paryża, zwłaszcza że tam jedynie mogliśmy uzyskać ślub cywilny, gdyż Adzia była rozwódką i nie mogła być prawnie moją żoną, ponieważ zarówno w Czechach, jak i w Polsce ślubów cywilnych nie było. Musieliśmy potajemnie opuścić Kraków i pożegnawszy ojca i brata, przez Zakopane udaliśmy się do Pragi, a stamtąd do Paryża”2.

Wlastimil Hofman, rysunek, Ada Hofman, niezła sztuka

Wlastimil Hofman Ada | 1919, Wlastimilówka, Szklarska Poręba, fot. dzięki uprzejmości Jerzego Nowickiego

Artysta intensywnie pracował, mimo to sytuacja materialna była trudna, żyli bardzo skromnie. Ada próbowała pomóc i sprzedała ostatnie złote dwudziestodolarówki, ale niestety przy ich wymianie zostali oszukani, więc pieniędzy nie wystarczyło na długo. Chciała też sprzedać swoje wspaniałe futro, lecz kuśnierz oferował grosze. Zaczęła robić ręcznie koronki, jednak nie znalazł się nikt chętny, aby je kupić. W tym trudnym paryskim okresie powstał niezwykły portret Ady na bębnie.

Jak po latach wspominała Hofmanowa, powstał on w niecodziennych okolicznościach, kiedy znikąd nie mogli otrzymać pożyczki i w desperacji zwrócili się o pomoc do staruszki, emerytki z sąsiedztwa.

„Wcale nas nie znała, ale bez słowa oddała kilka franków. Szczęśliwi zbiegamy na obiad. Niestety, naprzeciwko baru zatrzymuje nas handlarz starzyzny i za bezcen oddaje pergaminowy wierzch bębna, z którym nie ma co robić. Byłam zmęczona i głodna, ale Wlast miał dobry humor. Wróciliśmy do domu. Nie pozwolił mi zdjąć futra i kapelusza. Namalował portret na poczekaniu […]. Naturalnie na obiad już nie zdążyliśmy i zresztą nie było za co”3.

W Paryżu Hofman uczestniczył w wystawach w Grand Palais, Salon d’automne (1919), Salon de la Société des artistes indépendants (1920) oraz w Salon de la Société nationale de beaux-arts (1920); na tej ostatniej zaprezentował obraz Kolędnicy, przedstawiający grupę dzieci z trudem brnących w śniegu na tle zimowego pejzażu.

Wlastimil Hofman, Kolędnicy, sztuka polska, malarstwo polskie, Niezła Sztuk

Wlastimil Hofman, Kolędnicy | 1920, Muzeum Narodowe w Krakowie

Jeden z ówczesnych francuskich recenzentów tak pisał o obrazie:

„Wszystko porusza widza: beztroska dziecka kroczącego na czele grupy, niepokój młodej dziewczyny na ostatnim planie, nie zapominając o najmłodszym dziecku, o poranionych stopach i buzi ściągniętej od zimna. Utrzymany w jasnej tonacji obraz, pozbawiony jest dysonansu, a każdy fragment namalowany niezwykle wyraźnie. Melancholijna czułość nadaje całości szczególny wdzięk”4.

Także Galeria Saint-Honoré zorganizowała wystawę Wlastimila Hofmana, którą można było oglądać do 10 czerwca 1920 roku. Ekspozycja przyniosła artyście pochlebne opinie krytyków, a jego obrazy reprodukowano w wielu francuskich czasopismach. Artysta odniósł upragniony sukces, wreszcie „zdobył nazwisko”, jak mówili znajomi.

W Paryżu malarz zaprzyjaźnił się z Tadeuszem Makowskim, podobnie jak on uczniem Jana Stanisławskiego. Makowski był dla Wlastimila dużym oparciem, pisał o nim: „Tadeusz Makowski jest (od dawna się o tym przekonałem) idealny człowiek, kolega jakich mało”5.

Wlastimil Hofman, Portret Tadeusza Makowskiego, sztuka polska, malarstwo polskie, portret malarza, Niezła Sztuka

Wlastimil Hofman, Portret Tadeusza Makowskiego | 1920, Biblioteka Polska, Paryż

Hofmanowie uczestniczyli w wieczorkach organizowanych przez artystyczno-literacki dom syna Adama Mickiewicza, a także poznali francuskiego rzeźbiarza Antoine’a Bourdelle’a. W trakcie tego pobytu w stolicy Francji powstało wiele wybitnych prac Hofmana, takich jak Portret Goldsteina, Autoportret z wróżką, Artysta i jego muza, Apoteoza sztuki oraz Dama przy fortepianie, będący prawdopodobnie portretem wybitnej pianistki Ludwiki Ostrzyńskiej, zaprzyjaźnionej również z Olgą Boznańską.

Wlastimil Hofman, Portret Edwarda Goldsteina, sztuka polska, malarstwo polskie, Niezła Sztuka

Wlastimil Hofman, Portret Edwarda Goldsteina | 1919, Muzeum Narodowe w Krakowie

Z tego okresu pochodzi także Portret żony z pieskiem, namalowany w wynajętym pokoju przy ulicy Moulin Vert 51 w XIV dzielnicy, w którym się zatrzymali. Ada została przedstawiona z profilu, jej delikatna twarz jest pełna zadumy, a włosy ma uczesane w charakterystyczny dla niej kok. Patrzy w dal przez znajdujące się za nią okno, będące źródłem światła, które dyskretnie rozświetla jej rękę oraz twarz. Jest zamyślona, łokieć opiera o kanapę, a twarz subtelnie na dłoni. Ubrana jest w zielony szlafrok, a spod jej lewej ręki wygląda głowa pieska.

Wlastimil Hofman, Portret żony z pieskiem, sztuka polska, malarstwo polskie, pieski w sztuce, Wlastimilówka, Niezła Sztuka

Wlastimil Hofman, Portret żony z pieskiem | 1920, Wlastimilówka (Dom Wlastimila Hofmana), Szklarska Poręba

To gryfonik brukselski o imieniu Cziloszek, wieloletni wierny towarzysz życia Hofmanów, którego wizerunek można odnaleźć także na innych pracach artysty. Pies, który jest symbolem wierności, także tej małżeńskiej, ma głowę skierowaną w stronę widza, a duże czarne oczy sprawiają wrażenie zaciekawionych.

Wlastimil Hofman, pies, Cziloszek, niezła sztuka

Wlastimil Hofman Cziloszek, Wlastimilówka, Szklarska Poręba, fot. dzięki uprzejmości Jerzego Nowickiego

Ada trzyma w ręku list, wygląda, jakby dopiero go przeczytała, a potem nostalgicznie odłożyła i skierowała wzrok na widok za oknem, myśląc zapewne o sprawach w nim zawartych. W obrazie dominuje szmaragdowa zieleń, kolor będący symbolem nadziei, być może po wielu trudach życia jest to nadzieja na lepsze wspólne życie ich obojga.

11 maja 1920 roku zmarł ojciec Wlastimila, Ferdynand Hofmann. Wiadomość o jego śmierci była strasznym ciosem dla artysty, jednak nie mógł wrócić do kraju na pogrzeb. Dopiero w lipcu tego roku opuścili Paryż. Po powrocie do Krakowa malarz wkrótce zamieszkał w swoim nowym domu na ul. Spadzistej 16. Kilka lat później, w 1926 roku, sportretował żonę ponownie w tym samym zielonym szlafroku, znanym z paryskiego portretu. Tym razem przedstawił ją z kaktusami, których hodowanie w dwudziestoleciu międzywojennym było modne.

Wlastimil bardzo kochał żonę, tworzyli niezwykle udane małżeństwo. Lubił ją malować, stąd duża liczba portretów Ady. Nie były na sprzedaż, gdyż miały dla niego szczególną wartość, powstawały często w czasie dla nich wyjątkowym. Wspomniane dwa obrazy (Portret żony z pieskiem oraz Portret żony z rozkwitłym kaktusem) zabrał ze sobą, gdy przeprowadzał się z Krakowa do Szklarskiej Poręby. Tam zawisły na ścianach Wlastimilówki. Obecnie są prezentowane na wystawie w oddziale Muzeum Karkonoskiego – Domu Carla i Gerharta Hauptmannów w Szklarskiej Porębie, która będzie czynna, aż do 29 września 2024 roku.

Wlastimilówka, ekspozycja, Dom Hauptmannów, Jerzy Nowicki, niezła sztuka

Wlastimilówka jako ekspozycja w Domu Hauptmannów, fot. Jerzy Nowicki


  1. B. Mielczarek, Wlastimil Hofman. Autobiografia, Warszawa 2020, s. 17.
  2. Ibidem, s. 55.
  3. B. Czajkowski, Portret z pamięci, Wrocław–Warszawa–Kraków–Gdańsk 1971, s. 122.
  4. B. Mielczarek, op. cit., s. 34.
  5. B. Mielczarek, op. cit., s. 45.

sklep.niezlasztuka.net

sklep.niezlasztuka.net

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, których nie przerażają długie artykuły, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas. Nawet niewielka kwota ma ogromne znaczenie. Zwłaszcza teraz potrzebujemy Twojej pomocy bardziej niż kiedykolwiek.
Dziękujemy Ci bardzo, Asia i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Beata Mielczarek

Interesuje się malarstwem, a także losami artystów polskich na tle XIX i XX wieku, w szczególności Wlastimila Hofmana. Autorka artykułów o artyście oraz opracowania jego wspomnień Wlastimil Hofman Autobiografia, Neriton 2020.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »



One thought on “Wlastimil Hofman „Portret żony z pieskiem”

  1. Cziloszek wygląda, jakby tylko główka z niego została 😛 Wiem, że takie małe pieski łatwo schować, zwłaszcza pod luźnym rękawem szlafroka, ale sytuacja na obrazie sprawia wrażenie, jakby psiak był trochę „zduszony” przez właścicielkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *