O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

“Tu jest mój duch”. Dom i pracownia Fangora w Błędowie otworzy się dla zwiedzających



Kiedy Wojciech Fangor po raz pierwszy zobaczył stary młyn w Błędowie, nie zraziły go kurz, pajęczyny ani stan budynku. Zobaczył w nim miejsce dla siebie. Kilka lat później dawny młyn stał się domem i pracownią jednego z najważniejszych polskich artystów XX wieku. Teraz, ponad dziesięć lat po jego śmierci, drzwi tego domu zostaną otwarte dla zwiedzających.

Jest coś niezwykłego w miejscach, które przez lata pozostają prywatne. Nie zostały zaprojektowane jako muzea, nie powstały z myślą o publiczności. Przez dziesięciolecia służyły po prostu swoim mieszkańcom. Stół był stołem, fotel – fotelem, a pracownia miejscem pracy. Dopiero później zaczynamy patrzeć na nie inaczej.

fot. archiwum MSCW Elektrownia, pracownia, Fangor, błędów

Wnętrza pracowni Wojciecha Fangora,
fot. archiwum MSCW Elektrownia

Tak jest z domem Wojciecha Fangora w Błędowie. Dawny młyn przy Starym Rynku 23, położony nad Mogielanką i otoczony dużym parkiem, już wkrótce stanie się miejscem dostępnym dla publiczności. 2 września 2026 roku samorząd województwa mazowieckiego oficjalnie przejął nieruchomość wraz z pracownią artysty. Pieczę nad nią obejmie Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu.
W domu mają być prezentowane dzieła Fangora, archiwalia i pamiątki. Ale najciekawsze jest to, że nie trzeba będzie odtwarzać jego pracowni. Ona wciąż tam jest.

„Tu jest mój duch”

Błędów pojawił się w życiu Fangorów pod koniec lat 90., kiedy artysta wraz z żoną Magdaleną Shummer-Fangor wrócił do Polski po wielu latach spędzonych w Stanach Zjednoczonych.

Fangor wyjechał z Polski w 1966 roku. W Stanach Zjednoczonych wykładał, pracował i wystawiał swoje dzieła. W 1970 roku jako pierwszy polski artysta miał indywidualną wystawę w nowojorskim Solomon R. Guggenheim Museum. Jego obrazy – charakterystyczne kompozycje z rozmytymi okręgami, falującymi kształtami i intensywnymi kolorami – zaczęły być rozpoznawalne na całym świecie.

fot. archiwum MSCW Elektrownia, pracownia, Fangor, błędów

fot. archiwum MSCW Elektrownia

A jednak po ponad trzydziestu latach za granicą zdecydował się wrócić. Fangorowie szukali wtedy miejsca, w którym mogliby zamieszkać i pracować. Początkowo zainteresował ich pałac w pobliskim Wilkowie. Ostatecznie jednak to właśnie Błędów okazał się tym właściwym miejscem. Był tam stary młyn. Budynek nie wyglądał jak wymarzony dom artysty. Był zaniedbany, pełen kurzu i pajęczyn. Ale Fangor zobaczył w nim coś więcej.

Jak wspominał później wójt Błędowa, kiedy artysta wszedł do środka, powiedział, że „tu jest jego duch”. To wystarczyło. Fangorowie kupili dawny młyn i zaczęli przekształcać go w dom oraz pracownię. Nie był to jednak typowy remont. Budynek zachował swoją historię, a nowe życie zostało dopisane do starej architektury. Z czasem powstało miejsce, w którym życie prywatne i praca artystyczna właściwie nie miały wyraźnej granicy.

Błędowski młyn dawał Fangorowi swobodę. Był z dala od miejskiego pośpiechu, ale jednocześnie wystarczająco duży, żeby pomieścić pracownię, dom i kolekcję obrazów. A za oknami był ogród, rzeka i drzewa. Dla człowieka, który przez całe życie interesował się tym, jak obraz wpływa na nasze widzenie, musiało być coś kuszącego w pracy w takim otoczeniu.

fot. archiwum MSCW Elektrownia, pracownia, Fangor, błędów

Wnętrza pracowni Wojciecha Fangora,
fot. archiwum MSCW Elektrownia

Miejsce pracy domem

Kiedy dziś ogląda się fotografie domu Fangorów, łatwo zauważyć, że nie przypomina on sterylnej przestrzeni galerii. Są obrazy, książki, meble, pamiątki i przedmioty, które nie zostały ustawione po to, żeby wyglądać dobrze na wystawie. Po prostu były częścią życia.
W domu zachowała się także pracownia artysty wraz ze sztalugą i materiałami malarskimi. Pozostały elementy wyposażenia, rodzinny stół i przedmioty przywiezione przez Fangora z innych miejsc. Jest wśród nich fotel, który artysta przywiózł ze Stanów Zjednoczonych. To drobiazg, ale dobrze pokazuje, czym może być dom artysty. Fotel nie jest dziełem sztuki. Nie znajdziemy go w katalogu najważniejszych prac Fangora. A jednak opowiada o nim historię, której nie opowie żaden obraz.

Przypomina o latach spędzonych w Ameryce. O życiu, które Fangor prowadził przed powrotem do Polski. O tym, że wraz z nim do Błędowa przyjechały nie tylko obrazy, ale również przedmioty, wspomnienia i fragmenty wcześniejszego życia. Właśnie takie szczegóły sprawiają, że wizyta w domu artysty może być czymś zupełnie innym niż oglądanie wystawy.

fot. archiwum MSCW Elektrownia, pracownia, Fangor, błędów

Wnętrza pracowni Wojciecha Fangora, fot. archiwum MSCW Elektrownia

Dom po artyście

Przez kolejne lata dom pozostawał prywatną przestrzenią rodziny. Od czasu do czasu można było zajrzeć do niego dzięki publikacjom i reportażom. W 2024 roku „Zwierciadło” opublikowało obszerną relację z domu Fangorów. Opis wnętrza pokazywał miejsce, które nie zostało zamienione w scenografię muzealną.

Teraz sytuacja się zmienia. Samorząd województwa mazowieckiego kupił nieruchomość i przekazał ją Mazowieckiemu Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”. Instytucja otrzymała także osiem dzieł Fangora na własność, a kolejne 224 prace znajdą się w jej depozycie. To oznacza, że Błędów będzie miał szansę stać się jednym z najważniejszych miejsc związanych z twórczością artysty w Polsce.

Nie tylko muzeum

Najciekawsze w planowanym otwarciu domu Fangora jest właśnie to, że będzie można zobaczyć kilka różnych historii jednocześnie. Historię artysty, historię jego żony. Historię dawnego młyna i historię powrotu do Polski po ponad trzydziestu latach. I wreszcie historię samej sztuki Fangora.

W jednym miejscu spotkają się więc obrazy z różnych okresów jego twórczości, archiwalia, przedmioty osobiste i zachowane wnętrza. To rzadki przypadek. Zazwyczaj po śmierci artysty jego świat zostaje rozproszony. Obrazy trafiają do muzeów i kolekcjonerów, dokumenty do archiwów, a meble i przedmioty osobiste z czasem znikają.

fot. archiwum MSCW Elektrownia, pracownia, Fangor, błędów

Wnętrza pracowni Wojciecha Fangora, fot. archiwum MSCW Elektrownia

W Błędowie będzie inaczej. Znaczna część tego świata została na miejscu.
Może więc warto patrzeć na Błędów nie jak na kolejne muzeum poświęcone wielkiemu artyście, lecz jak na zachowaną chwilę z jego życia. Nie wszystko będzie można zobaczyć za szkłem. Nie wszystko będzie miało podpis. Nie każdy przedmiot będzie dziełem sztuki. I właśnie to może być największą wartością tego miejsca.

Bo kiedy staniemy w pracowni Fangora, będziemy wiedzieć, że przy tej samej sztaludze naprawdę stał człowiek, którego obrazy dziś znajdują się w muzeach i kolekcjach na całym świecie. Kiedy zobaczymy jego meble, będziemy mogli pomyśleć o codzienności, która zwykle znika z biografii artystów. A kiedy wyjdziemy na zewnątrz, zobaczymy ten sam krajobraz, który przez ostatnie lata życia oglądał Wojciech Fangor.

Nie otwiera się przed nami kolejna galeria, otwierają się drzwi do czyjegoś domu. Domu Wojciecha Fangora.


Źródło: materiały prasowe PAP



Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Publikacje finansowane są głównie dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »