Break in Classic
31 lipca – 2 sierpnia 2026 roku
Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim
W tym roku pierwszy raz miałyśmy okazję pojechać na Festiwal Break in Classic, wydarzenie, które pozwala zatopić się w muzyce po uszy w otoczeniu natury. Choć odbiór muzyki klasycznej niejednemu wciąż kojarzy się z wysoko zapiętym kołnierzykiem i nudą, to ten festiwal udowadnia, że klasyka da się lubić i to bardzo!



Break in Classic. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny w Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Festiwal przyciąga tysiące miłośników dobrej muzyki i pozwala poczuć się swobodnie dzięki cudownej atmosferze, różnorodności wykonawców i styli, ale też bliskości natury. A jak się okazuje, klasyka czuje się równie dobrze w plenerze, jak i wielkich salach koncertowych!
Trwający 3 dni festiwal, odbywa się na terenie Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim, które jest oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie. Malowniczo położymy barokowy pałac, otacza obszerny park, gdzie króluje spokój, cisza i wszechogarniająca zieleń. Tuż przy pałacu stoi scena główna, a przed nią rzędy krzeseł. Ale, ale! Muzyki można tu słuchać chillując też na leżaku lub kocyku, bo atmosfera panuje tu iście piknikowa, bez zbędnych konwenansów i zadęcia. I to jest w tym wydarzeniu najpiękniejsze, że można poczuć się tu tak swobodnie.
Gospodarzami festiwalu są Jakub Józef Orliński, sławy kontratenor, który do świata muzyki klasycznej wnosi przyjemny powiew świeżości oraz pianista i kompozytor Aleksander Dębicz. Panowie nie są jedynymi gwiazdami festiwalu. Przez scenę przewijają się zaproszone przez nich znakomite młode zespoły z różnych części Europy. Na początek wysłuchaliśmy świetnego występu amsterdamskiego zespołu Fuse, który łączy klasykę z jazzem i ognistą improwizacją i tą niesamowitą energią absolutnie porwali publiczność.
Potem przyszedł czas na klasykę, ale w bardzo świeżym wydaniu – Cztery pory roku Vivaldiego w interpretacji młodego francuskiego skrzypka Théotime Langlois de Swarte i zespołu Le Consort. Posłuchać Vivaldiego, który w Czterech porach roku tak pięknie maluje dźwiękami wszystkie zjawiska przyrody, siedząc przy tym na leżaczku pod błękitnym niebem, w otoczeniu drzew… To było wzruszające doświadczenie.
Zwieńczeniem tego dnia festiwalu był koncert Jakuba Józefa Orlińskiego i Aleksandra Dębicza w towarzystwie orkiestry kameralnej Aukso, prowadzonej przez Marka Mosia. Jak przystało na break in classic, usłyszeliśmy absolutnie niekonwencjonalne podejście do twórczości renesansowego kompozytora Johna Dowlanda. Pieśni tego Dowlanda zabrzmiały aksamitnym głosem Jakuba w pięknych, wręcz filmowych aranżacjach Aleksandra Dębicza. Ten koncert był absolutnie hipnotyzujący i długo go nie zapomnimy!



Break in Classic. Międzynarodowy Festiwal Muzyczny w Muzeum Wnętrz w Otwocku Wielkim, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Muzycznie jak i organizacyjnie Festiwal jest na najwyższym poziomie i my już wiemy na pewno – wrócimy tam za rok!

































