O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

120 milionów dolarów, kradzieże i wybuch wulkanu, czyli sekrety 4 wersji najsłynniejszego dzieła Edvarda Muncha Krzyk



Mecenasem artykułu jest:


„Szedłem drogą w towarzystwie dwóch przyjaciół – zachodziło słońce – poczułem nagły przypływ melancholii – niebo stało się nagle krwistoczerwone. Zatrzymałem się, oparłem o balustradę śmiertelnie znużony – nad miastem i ciemnobłękitnym fiordem rozpościerały się rozlewiska krwi i języki ognia – przyjaciele szli dalej, a ja drżałem z trwogi i wtedy posłyszałem przeciągły krzyk przeszywający powietrze”1.

Tak słowami odmalowywał w 1891 genezę Krzyku jego autor – Edvard Munch. Spacer nad fiordem w Kristianii (dzisiejsze Oslo), przerodził się w duszy wrażliwego artysty we wstrząsające doświadczenie egzystencjalne i zaowocował powstaniem tego przełomowego ekspresjonistycznego obrazu.

Edvard Munch, Krzyk, 1893

Edvard Munch Krzyk  |  1893
olej, tempera, pastel, karton, 91 × 73,5 cm, National Gallery, Oslo

Edvard Munch | 1889, National Library of Norway, Oslo.

Edvard Munch | 1889, National Library of Norway, Oslo.

Edvard Munch był jednym z filarów malarskiego ekspresjonizmu. Dorobek norweskiego artysty jest dziś znany na całym świecie. Krzyk (Skrik) jest niewątpliwie najsłynniejszym jego dziełem. Obraz nowatorski, sugestywny i kipiący emocjami. Dzieło niepokojące, a od jakiegoś czasu wręcz kultowe. Wielokrotnie cytowane, parafrazowane w sztuce, literaturze i kinie. Krzyk zyskał status ikony. Jest rozpoznawany pod każdą szerokością geograficzną. Na trwałe zapisał się w kulturze, inspiruje też innych twórców.

Krzyk uchodzi za metaforę bólu istnienia, samotności, a przede wszystkim strachu. Pierwowzorem tego słynnego dzieła był szkic Muncha z 1891 roku zatytułowany Rozpacz.

Edvard Munch, Rozpacz, szkic | 1891–92, Munch Museum.

Edvard Munch, Rozpacz, szkic | 1891–92, Munch Museum.

Rozpacz stopniowo ewoluowała, artysta wracał wielokrotnie do tego motywu, coraz bardziej go upraszczając.

Melancholijnego mężczyznę zastąpiła humanoidalna postać. Naga, bezwłosa głowa. Twarz przypominająca bardziej maskę lub przerażającą czaszkę niż ludzkie oblicze.

Wychudzone ciało falujące jak krajobraz, z którym się stapia. Nienaturalnie długie i chude kończyny. Dłonie, które próbują zasłonić uszy. Do tego groteskowo rozszerzone usta. Czy istota w centrum obrazu krzyczy, czy słyszy krzyk? Może jedno i drugie… Wygląda, jakby chciała odciąć się od rozdzierającego hałasu, który zdaje się słyszeć tylko ona. Ludzie w głębi obrazu spacerują beztrosko. Nic nie zakłóca ich spokoju…

4 × Krzyk

Artysta stworzył kilka barwnych i monochromatycznych wersji Krzyku, wykorzystując różne techniki malarskie i litograficzne. Faliste linie, płynne pociągnięcia pędzla zdają się rezonować, drgać, być może z powodu potwornego, ogłuszającego krzyku. Apokaliptyczna czerwień w tle budzi grozę równie mocno jak zdeformowana postać na pierwszym planie.

No właśnie kiedy mówimy o kolorowej wersji Krzyku, tak na prawdę mówimy o czterech różnych wersjach tego dzieła.

krzykx4-v3

Gdzie można je podziwiać? Pierwsza znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Oslo, druga w rękach prywatnego kolekcjonera, a dwie kolejne, w wersji temperowej i pastelowej, w Muzeum Muncha w Oslo. W 2012 roku w Nowym Jorku odbyła się aukcja, na której  jedna z wersji Krzyku (nr 2) została sprzedana za bagatela 120 milionów dolarów. Dom Aukcyjny Sotheby’s ustanowił cenę wywoławczą w wysokości pięćdziesięciu milionów dolarów. Zacięta walka pomiędzy czterema potencjalnymi nabywcami trwała kilkanaście minut. Ostatecznie obraz trafił w ręce anonimowego kolekcjonera sztuki, który nie pojawił się na aukcji osobiście, a licytował telefonicznie. Tożsamość nabywcy Krzyku długo pozostawała nieznana. Okazał się nim rodak Muncha, Norweg nazwiskiem Leon Black, miliarder i członek zarządu Museum of Modern Art2.

A kto obraz na aukcję wystawił? Sprzedającym był norweski deweloper Petter Olsen, który zdecydował, że uzyskane na aukcji fundusze przeznaczy na budowę hotelu oraz muzeum Muncha usytuowane w okolicy norweskich fiordów, gdzie artysta często tworzył.

Krzyk utracony i Krzyk odzyskany

Wielkie emocje wzbudzał ten obraz już wcześniej. Krzyk okazał się obrazem na tyle cennym i pożądanym, że w 1994 i 2004 roku dokonano zuchwałych kradzieży dwóch wariantów słynnego dzieła. Z Galerii Narodowej w Oslo zniknął obraz w odcieniu czerwonopomarańczowym, a z Muzeum Muncha w Oslo ten w wersji jasnopomarańczowej. Oba udało się na szczęście odzyskać3.

Wybuch wulkanu inspiracją Muncha?

Jakie były przyczyny powstania tego, obsesyjnie nawracającego, motywu? Czy jest to czysto metafizyczna wypowiedź artysty, czy wpłynęły na to przeżycia z dzieciństwa związane ze śmiercią matki i siostry, a może to niezwykłe przedstawienie jest zapisem autentycznego wydarzenia, które widział artysta… W 2004 r. astrofizyk Donald W. Olson wysnuł hipotezę, że obraz ten nie zrodził się w wyobraźni Muncha, a został zainspirowany zjawiskiem przyrodniczym, jakie miało miejsce w Norwegii w latach 1893–94, po wybuchu wulkanu Krakatau w 1883 r. Jego hipotezę potwierdzają czasopisma naukowe i fragmenty poezji z tego okresu; mówiące o „intensywnym czerwonym świeceniu”4.

Munch inspiruje. Kaczmarski, Przybyszewski, Craven

Od swych narodzin dzieło to bardzo oddziaływało na wrażliwych twórców. Przyjaciel malarza, pisarz Stanisław Przybyszewski, opisał swoje wrażenia z obcowania z obrazem słowami:
„Krzyk! Niemożebnem dać pojęcie o tym obrazie, bo cała jego niesłychana potęga tkwi w kolorze. Niebo rozwściekliło się krzykiem biednego syna Ewy. Każdy ból to otchłań stęchłej krwi, każde przeciągłe wycie bólu to olbrzymie, skłębione pasy, niewyrównane, brutalnie ze sobą zmieszane, jak kipiące pierwiastki powstających światów w dzikich drżeniach tworzenia. I niebo krzyczy, cała natura skupiła się w straszliwym orkanie krzyku, a na przodzie, na pomoście stoi krzyczący człowiek, obiema rękami ściska swą głowę, bo od takich krzyków żyły pękają i włosy bieleją”5.

Zatrzymajmy się też na chwilę przy piosence barda „Solidarności” – Jacka Kaczmarskiego, również zatytułowanej Krzyk.

„Dlaczego wszyscy ludzie mają zimne twarze?
Dlaczego drążą w świetle ciemne korytarze?
Dlaczego ciągle muszę biec nad samym skrajem?
Dlaczego z mego głosu mało tak zostaje?
Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy!
A! Zatykam uszy swe!
Smugi w powietrzu i mój bieg
Jak prądy niewidzialnych rzek
Mój własny krzyk, mój własny krzyk ogłusza mnie!
A! Zatykam uszy swe!
Mój własny krzyk, mój własny krzyk ogłusza mnie!

Kim jest ten człowiek, który ciągle za mną idzie?
Zamknięte oczy ma i wszystko nimi widzi!
Wiem, że on wie, że ja się strasznie jego boję,
Wiem, że coś mówi, lecz zatkałam uszy swoje!
Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy!
A! Czy ktoś zrozumie to?
Nie kończy się ten straszny most
I nic się nie tłumaczy wprost
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno!
A! Czy ktoś zrozumie to?
Wszystko ma drugie, trzecie, czwarte, piąte dno!

Mówicie o mnie, że szalona, że szalona!
Mówicie o mnie, ja to samo krzyczę o nas!
I swoim krzykiem przez powietrze drążę drogę,
Po której wszyscy inni iść w milczeniu mogą…
Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy!
A! Ktoś chwyta, woła – stój!
Lecz wiem, że już nadchodzi czas
Gdy będzie musiał każdy z was
Uznać ten krzyk, ten krzyk, ten krzyk z mych niemych ust
Za swój!!!”6

W utworze tym pojawia się nie tylko motyw krzyku rozpaczy, bezsilności, strachu i egzystencjalnego dramatu jednostki, ale też wiele atrybutów bezpośrednio obecnych na obrazie Muncha. Smugi falującego powietrza, uniesione ręce usiłujące zakryć uszy, most na którym stoi upiorna postać…7

Nie będzie przesadą uznać Krzyk za jedno z bardziej inspirotwórczych dzieł malarskich. Po przeszło stu dwudziestu latach od powstania, obraz ten nadal działa na wyobraźnię, pobudza literatów, filmowców, grafików, twórców popkulturowych.

Dixie Leota

Dixie Leota

Powstały setki modyfikacji ekspresjonistycznego dzieła, na których namalowaną przez Norwega zniekształconą postać zastępują podobizny sławnych ludzi, wizerunki zaczerpnięte z innych dzieł sztuki, a nawet postaci z kreskówek.

monalisa-font-b-scream-b-font-funny-font-b-art-b-font-Home-Decoration-Canvas-Poster

Również słynna maska mordercy z horroru Krzyk (Scream) Wesa Cravena została zainspirowana obrazem Muncha.

Kadr z filmu Krzyk

Kadr z filmu Krzyk

Sekret białej plamy

Edvard Munch, Krzyk, detal | 1893

Edvard Munch, Krzyk, detal | 1893

Całkiem niedawno świat sztuki zelektryzowała wieść, że naukowcy z Uniwersytetu w Antwerpii postanowili gruntownie zbadać Krzyk znajdujący się w zbiorach Muzeum Narodowego w Oslo i znaleźć odpowiedź na pytanie, czym jest tajemniczy biały ślad, widoczny nad prawym ramieniem postaci. Naukowcy użyli specjalistycznego skanera i odkryli, że biała smuga jest… śladem po wosku. Nic w tym dziwnego, Munch oświetlał swój warsztat pracy świecami. Ta z pozoru błaha informacja, zaledwie ciekawostka, pokazuje jednak jak wielkie emocje i kontrowersje budzi po dziś dzień twórczość norweskiego ekspresjonisty.

Dla jednych obraz jest arcydziełem, inni z niego kpią. Lecz jedno jest pewne: jeśli raz ujrzysz Krzyk, wyryje się on w twojej wyobraźni i pamięci po wsze czasy.

Edvard Munch Krzyk | 1895, litografia, Sotheby's

Edvard Munch Krzyk | 1895, litografia, Sotheby’s


Mecenasem artykułu jest:
logo-vistulaAkademia Finansów i Biznesu Vistula jest renomowaną uczelnią, posiadającą wyróżnienia niezależnych instytucji polskich i zagranicznych, jak Perspektywy i Rzeczpospolita, Home&Market czy Business Center Club. Istnieje od 1992 r. Wraz z Europejską Akademią Sztuk oraz Szkołą Główną Turystyki i Rekreacji tworzy Grupę Uczelni Vistula. Miłośników sztuki kusi ofertą bardzo prestiżowych studiów podyplomowych „Polski i międzynarodowy rynek sztuki”. Kierunek „Polski i międzynarodowy rynek sztuki” skierowany jest do kolekcjonerów, pracowników antykwariatów i galerii, pracowników instytucji kulturalnych, menedżerów kultury, osób zawodowo związanych z rynkiem usług finansowo-prawnych, ekonomistów, ludzi młodych interesujących się współczesnym życiem artystycznym oraz do wszystkich miłośników sztuki, którzy planują swój rozwój zawodowy w tej dziedzinie. Jest to kierunek unikatowy w skali kraju, który umożliwia nie tylko zdobycie cennej wiedzy z tego zakresu, ale także nawiązanie relacji z innymi osobami działającymi w tej branży i wzajemną wymianę doświadczeń.


  1. A. Næss, Munch. Biografia, Warszawa 2011.
  2. http://www.forbes.com/sites/calebmelby/2012/07/12/billionaire-leon-black-reportedly-the-120-million-buyer-of-munchs-the-scream/#71798d163f55 
  3. W 1994 r. ukradziono Krzyk z Galerii Narodowej (1893, olej, tempera, pastel na kartonie, 91 × 73,5 cm, Nasjonalgalleriet, Oslo), jednak po trzech miesiącach go odzyskano. Gdy 10 lat później złodzieje wynieśli Krzyk z Muzeum Muncha, razem z jego Madonną, (1893, tempera na kartonie, 83,5 × 66 cm, Munch-museet, Oslo), obrazy znaleziono dopiero w 2006 r.
  4. Donald W. Olson, Russel L. Doescher, and Marylin S. Olson, When the Sky Ran Red (Kiedy niebo spłynęło czerwienią), „Sky and Telescope”, Vol. 107, Nr 2, Luty 2004
  5. S. Przybyszewski, Na drogach duszy, Kraków 1900.
  6. Dostępny w internecie: serwis poetycki Poema, https://poema.pl/publikacja/3182-krzyk/
  7. Do posłuchania pod adresem: https://www.youtube.com/watch?v=GZaI0WQrb5Y
Karolina Nos-Cybelius

» Karolina Nos-Cybelius

Miłośniczka literatury, filmu i sztuk pięknych. Tropicielka motywu sobowtóra i bliźniąt w tekstach kultury. Autorka blogów ‘Czepiam się książek’ i ‘Doppelganger Universe’. Amatorka mocnej kawy i inspirujących widoków za oknem.


ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »