O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Maria Jarema: wymyślić sztukę na nowo



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Notatki ze szkicowników
(z czasu studiów)

Kiedy tak idę ulicą i patrzę na ludzi, to zdaje mi się, że jestem bardzo sama i że wszyscy przechodzą wkoło tylko po to, aby zobaczyć i wydobyć ze mnie wszystko, co marne i słabe – wszystko, co śmieszne i brzydkie, byle się uśmiać i ubawić. Wszyscy zdają się wrogami, bo mało jest twarzy, które noszą tkliwość i dobroć widoczne w oczach. Konwencjonalizm każe hardzieć i nadaje odpychający charakter oczom. Ja również, gdy idę między ludzi, patrzę ostro i wzgardliwie. Albo w ogóle nie patrzę. Udaję, panuję nad objawami radości i smutku. Gdyby zobaczyli w oczach radość i śmiech, to by mnie zaprowadzili do knajpy na piwo, smutek zaś wzbudziłby ich politowanie i znudzony uśmiech. A chętnie czasem w przypływie radości uśmiechnęłabym się do tych ludzi – wszystkich napotkanych – ale śmiech mrożą od razu głupie, obrzydliwe spojrzenia lub szybkie odwracanie głowy – na przykład tych, którzy są przekonani, że śmiech podbija chuć całego ciała.

Stan podgorączkowy przeszedł w gorączkę, wieczorem 38,1 stopni. Ciągły ból w płucach […]. Pragnienie samotności, smutek. Przykre uczucie, że za mało pracowałam. […] Leżę w łóżku. Czasem wielkie pragnienie natychmiastowego wyzdrowienia. Żal, że opuszczam pracę, że nie mogę chodzić do Akademii. Zdanie jednego pana: „Cóż pani ze studiów, jeśli po ich skończeniu miałaby pani umrzeć?”. Moje zdanie: trzeba pracować do ostatniej chwili i umierać z przeświadczeniem, że zrobiło się wszystko, na co było nas stać… Refleksja: tu chodzi jednak o co innego. Trzeba się leczyć, aby móc pracować. Ale jeśli choroba będzie się przeciągała na całe długie lata? Dlaczego nie ma słońca? Ciepła? Deszcz, chlapa. Nie można wyjść na powietrze, a w domu mi źle… Radość z powodu listu od mamy. Potrzebuję osoby bliskiej, miłującej i czułej.

Maria Jarema, malarka, sztuka polska, polskie artystki, kot, Niezła Sztuka

Maria Jarema, fot. facebook.com/mariajarema.art

Nie wiem, czy zaznam kiedyś drobinę miłości. A jednak chciałabym, by przyszła wielka, gwałtowna, aby mnie porwała. Czy łatwo znaleźć granicę kochania i wielkiej, bardzo wielkiej przyjaźni? A jeśli serce wzbrania się od wyznań? Czujemy w głębi jaźni? Czy nasza zwierzęca natura tę różnicę jasno wychwytuje? Chciałabym być człowiekiem, który wierzy w siebie. Tymczasem ja nie wierzę prawie nawet w swe zdolności. I ciągle jeszcze w marności kopię głębię.

Lecz to, co ja widzę i słyszę ze świata zewnętrznego, to jedynie jest tym, co mój rozum przepuszcza dla mnie, dla mojego zachowania się. To, co poznaję od siebie samej, ma swój udział w działaniu / to działa.

Nasze spojrzenie chwytałoby w przejściu rzeźbione w żywym marmurze ciała ludzkiego fragmenty posągu – równie piękne, jak te w starożytnej rzeźbie. Słyszelibyśmy w głębi naszych dusz śpiew – jak muzykę, niekiedy wesołą, o wiele częściej żałosną – nieprzerwaną melodię naszego wewnętrznego życia. Wszystko to jest dookoła nas, wszystko to jest w nas. A jednak z tego wszystkiego niczego wyraźnie nie dostrzegamy. Między naturą a nami – co mówię? – między nami a naszą świadomością rozciąga się żałosna, gęsta zasłona. Która wróżka utkała tę zasłonę? Przez złośliwość czy z przyjaźni? Trzeba żyć i życie żąda, abyśmy nie lękali się naszych potrzeb. Życie opiera się na działaniu (żyć to znaczy działać). Żyć to nie przyjmować przedmiot, ale wrażenia – potrzebne, aby na nie odpowiadać przez przystosowanie, reakcje. Wrażenia – o ile są wrażeniami – powinny się zaciemniać lub przychodzić jako jakości niewyraźne. Ja patrzę i wierzę, że widzę, ja słucham i wierzę, że słyszę, ja marzę i wierzę, że mogę czytać w głębi mego serca. Życie trzeba brać własnymi rękami.


Maria Jarema, słowo obraz terytoria, dzienniki, artystka polska, niezła sztuka

Fragment pochodzi z książki:

Agnieszka Dauksza

Maria Jarema: wymyślić sztukę na nowo »

słowo/obraz terytoria
Gdańsk 2021


Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, których nie przerażają długie artykuły, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas. Nawet niewielka kwota ma ogromne znaczenie. Zwłaszcza teraz potrzebujemy Twojej pomocy bardziej niż kiedykolwiek.
Dziękujemy Ci bardzo, Asia i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka



Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »