O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Sekretna historia rękawiczki i jej symbolika na obrazach



Rękawiczki na początku swojego istnienia pełniły funkcję zwykłej ochrony przed zimnem, a na samym końcu stały się uwodzicielskim obiektem pożądanym przez każdą damę. Z biegiem lat zmieniały się, adaptując się do różnorakich celów i okazji, stały się dodatkiem, który bardziej niż inne, uwydatniał piękno i zmysłowość kobiecych dłoni.

Z powstaniem rękawiczek wiążę się pewna legenda, która głosi, iż gdy pewnego dnia bogini Wenus, biegała po lesie na górze Olimp przewróciła się, upadając na krzew cierni i podrapała sobie ręce. Aby ukryć zadrapania Gracje uszyły bardzo cienkie bandaże na jej dłoniach i w ten sposób narodziły się rękawiczki.1

Prawdziwa historia tego cudownego dodatku jest mniej urocza, ale równie interesująca. Pierwsi używali ich bowiem barbarzyńcy, m.in. Persowie i to oni rozprzestrzenili je w całej Europie. Na początku ich kształt przypominał worek przywiązany do nadgarstków, dopiero później dodano osobne miejsce na kciuk by umożliwić chwytanie, a z czasem dodano pozostałe palce. W cywilizacji perskiej szyto je najczęściej ze skóry łosia, a niekiedy nawet psa, ich wierzchnia część była najprawdopodobniej z biegiem lat pokrywana metalem, by lepiej chroniła dłoń przed gwałtownymi ruchami uprzęży które miały miejsce podczas ujeżdżania koni. Prawej rękawiczki najczęściej używali łucznicy, zaś lewej myśliwi udający się na polowania z sokołem by chronić dłoń przed ostrymi szponami drapieżnego ptaka.2 Pierwotną funkcją rękawiczek była ochrona dłoni przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi i skaleczeniami. Tego typu rękawiczki znane były już od początków istnienia cywilizacji. Używali ich rzymscy rolnicy, rzemieślnicy, a nawet żołnierze. 3

Najprawdopodobniej pierwsze prawdziwe rękawiczki pięciopalczaste, wykonane ze skóry powstały za czasów panowania XXI dynastii egipskiej. Odkryto je w 1922 roku w grobowcu Tutenchamona, pośród resztek co najmniej siedmiu ubiorów złożonych w skrzyni.

Tutankhamun-tomb-photographs3 (1)

Były one zdobione haftem atłaskowym i najprawdopodobniej służyły do strzelania z łuku.4 Zaś na terenach obecnej Rosji, podczas badań wykopaliskowych, odnaleziono w grobach zmarłych, małe futrzane woreczki bez palców oraz kciuka, które były jednym z elementów ubioru zmarłych ludzi, grzebanych na tych terenach w erze paleolitu.

W starożytnym Egipcie rękawiczki służyły nie tylko sportowcom, ale także towarzyszyły zamożnym Egipcjankom podczas posiłków.

Kobiety chroniły w ten sposób swoje dłonie przez poparzeniem i ubrudzeniem, jedząc gorące i tłuste potrawy bez użycia sztućców. Do podobnych celów wykorzystywały rękawiczki także zamożne Rzymianki. 5

W starożytnej Grecji bokserzy owijali sobie rzemieniami powstałymi z miękkiej, wołowej skóry nie tylko dłonie i nadgarstki, ale także niekiedy przedramiona, co było niezwykle czasochłonną i precyzyjną pracą. Taki typ rękawic chroniący przed urazami podczas walk bokserskich nazywano himantes, a około IV wieku p.n.e. wynaleźli oxeis himantes, które były łatwiejsze i szybsze w zakładaniu. Ich konstrukcja była wymyślna, ponieważ zawierała elementy zarówno elastyczne, z wełny, jak i bardzo twarde miejsca, pokryte wieloma warstwami pasów skórzanych.6

Fresk, National Archaeological Museum, Athens

Fresk, National Archaeological Museum, Athens

Zaś już w VII wieku na terenach Europy Zachodniej, pojawiają się rękawiczki będące elementem modnego stroju, w formie bardzo zbliżonej do dzisiejszej. Wytwarzanie rękawic było uważane za jedną z najbardziej skomplikowanych technicznie produkcji, spośród wszystkich wyrobów galanteryjnych. W zależności od panującej mody i poziomu technicznego rękawice krojono według przeróżnych szablonów. Różniły się one ogólnym kształtem, długościami palców oraz mankietami.

I tak w modzie gotyckiej preferowano rękawice o długich, cienkich palcach szpiczasto zakończonych, a w renesansie oraz baroku modne były kroje szersze w dłoni, o palcach zakończonych w sposób łagodny, zaokrąglony. Podczas krojenia rękawic o wielu palcach wydzielano trzy elementy: okrycie całej dłoni – nazywane gryfem, wąskie paski skóry, które tworzyły boki czterech palców – nazywane strzałkami oraz kawałek skóry przeznaczony na duży palec – nazywany kciukiem, który krojono oddzielnie i wszywano w wycięcie. Przed ostatecznym zszyciem całej rękawicy, wszystkie wykrojone elementy należało rozciągnąć na stole i za pomocą specjalnego noża na podkładzie kamiennym bądź marmurowym obrobić skórę tak, by stała się cieńsza i szlachetniejsza. Niekiedy używano nawet ręcznych, specjalistycznych pras służących do rozprostowywania skór.7 Po zszyciu wszystkich elementów rękawiczki wykańczano poprzez formowanie ich w specjalnych gorących formach lub przetykając poszczególne palce drewnianymi palikami by nadać im idealny kształt i wygładzić wszystkie nierówności.

Produkcja rękawic ze względu na skomplikowany proces szycia wymagała podziału pracy, który w pełni wykraczał poza możliwości małych zakładów zatrudniających przeważnie kilka osób. Z tego właśnie względu w końcu XVIII i na początku XIX wieku rękawicznictwo zaczęło przechodzić na produkcję manufakturową.8 W Warszawie w 1727 roku cech rękawiczników wyodrębnił się z cechu kuśnierskiego i produkował nie tylko rękawice zamszowe i futrzane ale także różnego rodzaju kaftany, spodnie i kurtki. Cech ten był niewielki, ale ze względu na swoją wąską specjalność w pełni zaspokajał potrzeby ówczesnych mieszkańców Warszawy.9 Ceny rękawiczek były zróżnicowane, w zależności od użytego do ich produkcji materiału, wykonywanych na nich haftów, czy innych aplikacji. Niekiedy na rękawicach naszywano nawet perły, by dodać im kunsztu i wartości.10

Ważne było by rękawiczki idealnie pasowały do dłoni właściciela. Z tego właśnie względu często były również szyte na miarę, co było procesem niezwykle pracochłonnym. W 1933 roku Marlena Dietrich kazała zrobić odlewy swoich dłoni, by służyły rękawicznikowi jako gotowe modele ułatwiające produkcję tego niezbędnego dodatku.

Marlena Dietrich

Tworzenie dodatku na konkretne dłonie wymagało licznych przymiarek i przeróbek, tak by rękawiczki stanowiły drugą skórę, idealnie dolegającą do dłoni, nieposiadającą żadnej zmarszczki ani zbędnego nadmiaru materiału. Idealnie dopasowane rękawiczki miały jednak jedną wadę-poruszanie palcami było w nich bardzo ograniczone.11 Damy zaś ofiarowywały swoje rękawiczki rycerzom, którzy mieli bronić ich honoru oraz czci. Ze średniowiecznych obyczajów wywodzi się także zdejmowanie rękawiczek przy powitaniu, w geście podawania sobie dłoni oraz w progu gościnnego domu, co miało wymowę symboliczną ponieważ zdjęcie rękawiczki oznaczało uwolnienie dłoni z okrycia, zaś goła dłoń była symbolem pełnego zaufania jakim darzono drugą osobę. Zresztą do dziś elementarna grzeczność wymaga by podawać rękę bez rękawiczki gdy się z kimś witamy. Gdy dama podawała dłoń mężczyźnie musiała oswobodzić ją z rękawiczki do pocałunku jej wierzchniej części, u samego szczytu nadgarstka na powitanie czy pożegnanie. Całowanie przez mężczyznę wewnętrznej strony dłoni kobiety, świadczyło nie tylko o czułości ale także o wyższości i przewadze jaką miał nad kobietą. Działo się tak zwłaszcza wtedy, gdy ów mężczyzna pozwalał sobie na odchylenie nie zdjętej rękawiczki do tego rodzaju pocałunku, naruszając tym samym w pewien sposób intymną sferę kobiety. 12

Symbolika rękawiczki w malarstwie

W malarstwie rękawiczka oprócz bycia pięknym przedmiotem dekoracyjnym najczęściej niosła ze sobą sekretne treści…

Flamandzki malarz, doby późnego baroku Anton van Dyck, wprowadził z jej użyciem do swoich obrazów nową emblematykę miłosną. W 1638 roku namalował „Portret Lady Ann Carr”, hrabiny z Bedford, w którym każdy, najmniejszy detal umieszczony na obrazie ma wymowę symboliczną.

Anton van Dyck Portret Lady Ann Carr / Niezła sztuka - blog o sztuce

Anton van Dyck „Portret Lady Ann Carr”, 1638

Młoda kobieta ubrana w suknię w stonowanym kolorze, z dużym dekoltem, ma na ramionach niedbale zarzucony zwiewny, szal wykonany z delikatnej tkaniny. Za jej dekoltem kryje się wsadzony pączek róży, a w dłoni jasna, męska rękawiczka. Sceneria jaka towarzyszy kobiecie w tle to park z ogrodem różanym, co niewątpliwie kryje w sobie miłosną symbolikę. Męska rękawiczka w jej dłoni, pączek róży, niedbale rozwiany szal sugerują, że przed chwilą dama widziała się ze swoim ukochanym mężczyzną na spotkaniu w parku i scena jest schwytana przez malarza „na gorąco”.13

Wśród najwybitniejszych portrecistów doby baroku wyróżnia się holenderski malarz, Frans Hals, twórca licznych portretów zarówno indywidualnych jak i grupowych. W przypadku emblematyki miłosnej duże znaczenie mają jego podwójne portrety, ukazujące pary narzeczeńskie i małżeńskie. Hals malując portrety zawsze oddawał psychikę modeli oraz ich realistyczny wygląd, nie idealizując postaci i ukazując ich prawdziwy wiek. Chęć podania sobie prawic odnajdujemy w podwójnym portrecie małżeńskim „Stefana Geraerdts” i „Isabelli Coymans”, powstałego w 1648 roku. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna mają włożone tylko po jednej rękawiczce, na swoje lewe dłonie. Może to mieć pewien związek z motywem dextrarum iunctio wywodzącym się ze sztuki rzymskiej – jest to gest podania, czy też uściśnięcia prawic będący symbolem zawarcia związku małżeńskiego, głębokiej miłości, nierozerwalnej nawet w obliczu śmierci, ale także zgody, porozumienia, oddania.14

„Przy zawarciu małżeństwa dextrarum iunctio było rozumiane jako wyraz obietnicy wzajemnej wierności, albo wzięcie kobiety na własność przez mężczyznę”.15 „Obrzędem liturgicznym kierował kapłan, którego uczestnictwo w XII wieku stało się już powszechne. […] W trakcie ceremonii pełnił jednak funkcję bierną, co zmienił dopiero wiek XIII, kiedy duchowny stał się „złączycielem”, joigneur, poprzez połączenie rąk nowożeńców”.16 Gest ten wykonywali nie tylko małżonkowie, ale także inni członkowie rodziny, czy też panowie ze swoimi niewolnikami.

Frans_Hals Stephanus Geraerdts i Isabella Coymans

Frans Hals „” 1648

Otwarty gest kobiety trzymającej w dłoni czerwoną różę, sugeruje, że obrazy należy oglądać jednocześnie, jako jedność, całość, ze względu na ich wzajemne uzupełnianie się, nie tylko w kompozycji ale także w klimacie oraz nastroju. Para patrzy na siebie wzrokiem pełnym czułości, szczęścia i wyciąga do siebie prawe, nagie dłonie, przed chwilą oswobodzone z rękawiczek. Na obrazie wszystkie dodatki, zostały potraktowane w sposób bardzo szczegółowy ukazując nam nie tylko w sposób precyzyjny stroje i detale ale także ducha epoki, tamtych czasów.[
17.  Ch. Wright, Frans Hals, Oxford, 1977, s. 13.]
Długie pięciopalczaste rękawiczki zostały wyeksponowane na obrazie pędzla François Gérard’a „Pani Barbier-Walbonne” namalowanym w 1796 roku.

François Gérard „Pani Barbier-Walbonne”, 1796 / Niezła sztuk - blog o sztuce

François Gérard „Pani Barbier-Walbonne”, 1796

Dodatek ten towarzyszący jej w domowym zaciszu, podczas czytania książki świadczy niewątpliwie o jej wysokim statusie społecznym. Damy musiały dbać o swój wizerunek nie tylko podczas bali i przyjęć, ale także podczas codziennych czynności. Młoda kobieta ubrana w białą, delikatną, muślinową sukienkę z podwyższonym stanem, założyła kontrastujące do niej rękawiczki w mocnym, ceglastym kolorze. Zostały one uszyte niewątpliwie z jakiejś delikatnej tkaniny, najprawdopodobniej z jedwabiu lub atłasu.17 Jedwab był najmodniejszym i najpopularniejszym materiałem w XVIII wieku, z którego szyto ubiory oraz akcesoria dla najzamożniejszych warstw społecznych, a Francja stanowiła potęgę manufaktur jedwabniczych. Dominowała produkcja tkanin w zdecydowanych kolorach: czerwonym, żółtym oraz najrozmaitszych tonach oranżowych.18 Patrząc na obraz, nasz wzrok przyciągają lekko pomarszczone, długie rękawiczki w wyrazistym kolorze okrywające dłonie kobiety. Delikatność sukienki zestawiona z mocnym kolorem rękawiczek, świadczy o chęci wyeksponowania ich przez młodą damę. Były one niewątpliwie jej dumą, którą chciała się pochwalić oraz utrwalić na swoim portrecie.

Jako ostatnie dzieło z rękawiczką w rolach głównych pokażemy nasz ukochany obraz George’a W. Lamberta, australijskiego malarza o rosyjskich korzeniach – „Białą rękawiczkę”. Detale jak biżuteria czy rękawiczka dopełniają pozę pełną energii, dumy i kobiecości. Sportretowana dama –  panna Gladys Neville Collins, córka prominentnego prawnika wygląda na kobietę świadomą siebie i swojej seksualności. Poza, którą przyjmuje jest lekko kokieteryjna, uchylone usta, lekko przymknięte usta sugerują, że bawi się ona z widzem, a może z artystą, który ją uwieczniał… / Anna Rudólff

George W Lambert „Biała rękawiczka” / Niezła sztuka - blog o sztuce

George W Lambert „Biała rękawiczka”

George W Lambert „Biała rękawiczka”, detal

George W Lambert „Biała rękawiczka”, detal


  1. S. de Matteo, The gloves, “vogue encyclo”, (dostęp: 14 kwietnia 2013), http://www.vogue.it/en/encyclo/fashion/g/the-gloves/
  2. M. Toussaint-Samat, Historia stroju, przeł. K. Szeżyńska-Maćkowiak,
    Warszawa 2011., s. 412.
  3. E. i A. Banach, Słownik mody, Warszawa 1962, s. 232.
  4. F. Boucher, Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do  końca XX wieku, przeł. P. Wrzosek, Warszawa 2009, s. 82.
  5. M. Toussaint-Samat, op. cit., s. 412.
  6. M. Małkowska, Rękawiczki, „Weranda”, nr 11, (dostęp: 13 kwietnia
    2013), http://www.weranda.pl/sztuka/kolekcje/13258-rekawiczki/.
  7. I. Turnau, Polskie skórnictwo, Wrocław 1983, s. 83.
  8.  Ibidem, s. 84.
  9. I. Turnau, Odzież mieszczaństwa warszawskiego w XVIII wieku, Wrocław 1967, s. 85.
  10. K. Turska, Ubiór dworski w dobie pierwszych Jagiellonów, Wrocław 1987, s. 123.
  11. C. Piras, B. Roetzel, Lady. Kobieta elegancka, przeł. M. Piasecka, B. Piasecki, Warszawa 2003, s. 230.
  12. M. Toussaint-Samat, op. cit., s. 411.
  13. J. Lawson, Van Dyck. Paintings and drawings, Munich-London-New
    York, 1999, s. 108.
  14. A. Grzybkowski, Dextrarum iunctio na nagrobku lwóweckim w: Między formą a znaczeniem: studia z ikonografii architektury i rzeźby gotyckiej, red. E. Biernacka, Warszawa 1997, s. 190.
  15.  Ibidem, s. 191.
  16. M. Zawilski, Małżeństwo, kobieta, cielesność. Instytucja małżeństwa w
    XII- i XIII-wiecznej Francji, Kraków 2008, s. 114.
  17. A. Drążkowska, Odzież grobowa w Rzeczypospolitej w XVII i XVIII wieku, Toruń 2008, s. 210.
  18. E. Orlińska-Mianowska, Modny świat XVIII wieku. (Katalog wystawy),
    Warszawa 2003, s. 46.
Ania Rudólff

» Ania Rudólff

Stu­dentka ostat­niego roku histo­rii sztuki, anioł nie kobieta, wolon­ta­riusz łódz­kiej fun­da­cji dr Clown;


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki "Niezła Sztuka". Jeśli publikowane tu treści wydają Ci się inspirujące i chciałbyś/chciałabyś wesprzeć nas w tworzeniu miejsca w polskim internecie na temat sztuki, które nie ma reklam tu: www.niezlasztuka.net/wesprzyj-nas/ możesz przekazać nam darowiznę, nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.




ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »