Cóż to był za wernisaż! „Oblicza Czapskiego” to wystawa, na którą czekałyśmy z niecierpliwością. Józef Czapski jest naszą wielką fascynacją, a spotkanie jego obrazami to dla nas zawsze wielkie wzruszenie.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Czapski był człowiekiem wybitnym, który zapisał się złotymi literami na tak wielu polach, ale wystawa w Muzeum Narodowe w Krakowie skupia się na jego malarskim obliczu. Na wystawie jest ponad 50 dzieł ze zbiorów rodziny i kolekcjonerów prywatnych, a to wielka gratka móc je zobaczyć w takiej ilości, w jednym miejscu.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Poruszają nas te dzieła. Te obrazy codzienności, którą tak czule malował. Często powracał do pozornie skromnych, prozaicznych tematów, bo nie o temat chodziło, a o poszukiwanie prawdy, proces dochodzenia do niej.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Wystawa nie jest duża, ma bardzo intymny charakter, co świetnie pasuje do tych cichych obrazów, tworzonych przez lata w maleńkim pokoiku w Maisons-Laffitte.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Czapski obsesyjnie pracował nad obrazami. Rodziły się z szybkiego szkicu, notatki poczynionej ukradkiem w kawiarni czy metrze, dopiero w pracowni starał się zbudować na tym chwilowym wrażeniu obraz.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Miałyśmy wielkie szczęście wejść na wystawę w pierwszej turze, dzięki temu mogłyśmy wysłuchać opowieści Pani kurator Magdaleny Ludery, która przeciekawie opowiadała o różnicy pomiędzy portretowaniem konkretnych bliskich mu osób, a przypadkowych anonimowych przechodniów.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
Portrety bliskich są dużo bardziej szczegółowe, a przypadkowi modele podpatrzeni na ulicy mają naszkicowaną twarz zaledwie kilkoma kreskami. Ale przez tę anonimowość, oglądający może się utożsamić się z dziełem. I to jest piękne.
Na finał wystawy ciekawie ukazana jest droga Czapskiego w kierunku abstrakcji, ten balans na granicy malarstwa figuratywnego i abstrakcyjnego. I taki jest nasz ukochany obraz Chmura, w którym widać echa twórczości Nicolasa de Staëla, którego prace widziałyśmy w Paryżu, a którego twórczość Czapski bardzo cenił.



Wystawa Oblicza Czapskiego, fot. Fundacja Niezła Sztuka
To był dla nas niezwykły wieczór, bo mogłyśmy nie tylko nacieszyć się dziełami artysty, którego bardzo cenimy, ale też porozmawiać z osobami, z którymi dzielimy tę szaloną pasję.





































