O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Louis Comfort Tiffany. Człowiek, który zamienił szkło w światło




Poranek na nowojorskim Manhattanie: puste ulice samotnie przemierza żółta taksówka, zatrzymuje się przed okazałym budynkiem, po czym wysiada z niej kobieta odziana w długą czarną suknię i okazały naszyjnik z kilku sznurów pereł. Bohaterka podchodzi do okna wystawowego zamkniętego jeszcze sklepu, wyciąga z papierowej torby słodki wypiek i kubek z napojem. Spożywa swoje śniadanie, oglądając pyszniące się na wystawie wysadzane szlachetnymi kamieniami grube bransolety.

Prawdziwe Śniadanie u Tiffany’ego… Kultowy film z Audrey Hepburn w głównej roli kobiecej na zawsze zapisał w kulturze nie tylko wyjątkową kreację aktorską i kostiumy, ale również nazwisko Tiffany. Gdyby jednak akcja filmu toczyła się na początku XX wieku, to Holly Golightly na wystawie podziwiałaby opalizujące szkła, lampy z witrażowymi kloszami i biżuterię z motywami ważek i kwiatów. Podziwiałaby dzieła Louisa Comforta Tiffany’ego.

Tiffany i syn

Louis Comfort Tiffany

Louis Comfort Tiffany (1848–1933), źródło: The Art Story

Louis Comfort Tiffany przyszedł na świat w lutym 1848 roku w rodzinie o ugruntowanej pozycji. Jego ojciec Charles Lewis był jednym z założycieli Tiffany and Company – firmy znanej z biżuterii i srebrnej zastawy stołowej. Ścieżka kariery dla chłopca urodzonego w takim środowisku wydawała się z góry przesądzona. Młody Louis zdecydował się jednak samodzielnie zapracować na swoje nazwisko. Jako nastolatek uczęszczał do Akademii Wojskowej, jednakże wraz z końcem wojny secesyjnej zakończył ten etap edukacji. Postanowił poświęcić się sztuce i w tym celu udał się w podróż do Europy w swoistą grand tour. Odwiedził Irlandię, Anglię, Francję i Włochy. Zachwycał się sztuką: jego uwagę przykuły zwłaszcza antyczne szkła – to, co widział, uwieczniał na rysunkach i fotografiach. Pierwsze ambicje artystyczne młodego Tiffany’ego krążyły wokół malarstwa. Uczył się pod okiem malarza pejzażysty George’a Innessa, a także zapisał się do nowojorskiej National Academy of Design, gdzie w 1867 roku po raz pierwszy zaprezentował szerszej publiczności swoje malarskie dzieła. Edukacja akademicka nie była dla twórcy szczególnie istotna. Chętnie porzucał uniwersytet na rzecz „szkoły życia” – dalekich podróży oraz malowania pod wpływem inspiracji, których dostarczało mu obcowanie z innymi kulturami i krajobrazami. Wielokrotnie zmieniał też mentorów i nauczycieli.

Charles Lewis Tiffany z żoną Harriet Tiffany, fotografia, Louis Comfort Tiffany, Niezła Sztuka

Charles Lewis Tiffany z żoną Harriet Tiffany | ok. 1890, fot. George Collins Cox, źródło: Britannica

Tiffany i początki

W latach 70. XIX wieku Tiffany zaczął odnosić sukcesy jako malarz. Tworzył m.in. orientalistyczne płótna, takie jak Zaklinacz węży w Tangerze, Afryka. Publiczność mogła je podziwiać na Wystawie Stuletniej zorganizowanej w Filadelfii w 1876 roku. Obrazy powstały dzięki podróży przez północną Afrykę, która okazała się dla Tiffany’ego prawdziwym wizualnym odkryciem. Jednocześnie pogłębiało się jego zainteresowanie sztukami użytkowymi, czego objawem były pierwsze eksperymenty ze szkłem przeprowadzane na początku dekady.

Louis Comfort Tiffany, Zaklinacz węży w Tangerze, w Afryce, pierwsze prace, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Zaklinacz węży w Tangerze, w Afryce | 1872, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Zwrot ku rzemiosłu nie był jednak bezinteresowny. Tiffany nie pozostawał obojętny na potencjalną możliwość rozkręcenia dochodowego biznesu. Presja osiągnięcia sukcesu w interesach była oczywista, jeśli wziąć pod uwagę firmę prowadzoną przez Charlesa Lewisa Tiffany’ego. Ponadto w latach 70. artysta musiał sprawdzić się w nowych rolach – męża i ojca. Młody Tiffany poślubił Mary Woodbridge Goddard, a w ciągu kilku lat para doczekała się czwórki pociech.

Projekt teatru Buffalo, Louis Comfort Tiffany, projekt, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Projekt teatru Buffalo, | ok. 1925-26, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Kolejnym „dzieckiem” była firma, którą malarz założył wraz z trzema artystami: Candace Wheeler (1827–1923), Lockwoodem de Forestem (1850–1932) i Samuelem Colemanem (1832–1920). Założone w 1879 roku przedsiębiorstwo Louis Comfort Tiffany and Associated American Artists oferowało kompleksowe projekty dekoracji wnętrz oparte na autorskich tapetach, tekstyliach i meblach. Firma działała tylko cztery lata, jednakże zrealizowała kilka prestiżowych zleceń z urządzaniem pomieszczeń w prezydenckim Białym Domu na czele.

Tiffany i inni artyści

Przed rozpoczęciem działalności firmy Tiffany miał na koncie jeden kompleksowy projekt wnętrza, który realizował dla bardzo wymagającego klienta – siebie i swojej rodziny. Na najwyższym piętrze apartamentowca przy East 26th Street powstało niezwykłe mieszkanie, będące doskonałą wizytówką projektanta. Dom własny artysty stał się manifestem jego postawy twórczej – Tiffany zaprezentował się niczym amerykański William Morris. Opis i fotografie czterech pomieszczeń zostały opublikowane w serii Artistic Houses. Being a Series of Interior Views of a Number of the Most Beautiful and Celebrated Homes in the United States1.

Louis Comfort Tiffany, Projekt teatru Lyceum, szkic, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Projekt teatru Lyceum, | ok. 1885, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Zdjęcia ukazują bogato urządzone wnętrza, w których liczne elementy dekoracyjne nawiązują do różnych estetyk – japońska tapeta obok mauretańskich kolumn i orientalnych dywanów. Nie zabrakło również szkła, czyli nowej pasji Tiffany’ego. Książka została opublikowana kilka lat po ukończeniu prac w apartamencie i znalazły się w niej inne realizacje projektanta, powstałe już we współpracy z Associated American Artists. Artistic Houses przyniosło Tiffany’emu rozpoznawalność na nowym polu działalności artystycznej. Wśród jego klientów znaleźli się pisarz Mark Twain, potentat kolejowy Cornelius Vanderbilt, milioner branży farmaceutycznej George Kemp czy jeden z założycieli The Metropolitan Museum of Art John Taylor Johnston. Podobnie jak w przypadku własnego apartamentu Tiffany’ego artyści bardzo często sięgali do motywów mauretańskich i bliskowschodnich.

Odmienny charakter miały zmiany poczynione w Białym Domu. Prezydent Chester Alan Arthur odmówił przeprowadzki do rezydencji bez uprzedniej zmiany wystroju. Zlecenie obejmowało prace w Pokoju Wschodnim, Pokoju Czerwonym, Pokoju Błękitnym i Jadalni Stanowej oraz holu wejściowym, oparte w głównej mierze na malowaniu ścian i sufitów oraz złoceniu detali. Do holu wprowadzono okazały ekran wypełniony opalizującym szkłem. Niestety po ledwie dwudziestu latach, w wyniku decyzji Theodore’a Roosevelta, wszystkie dekoracje autorstwa Tiffany’ego zostały zdemontowane.

W 1883 roku firma Louis Comfort Tiffany and Associated American Artists została rozwiązana, jednakże nie oznaczało to pożegnania z projektowaniem i urządzaniem wnętrz. W tym samym roku nestor rodu Tiffany Charles Lewis chciał wznieść wspaniałą rezydencję dla całej rodziny. Budynek na rogu Siedemdziesiątej Drugiej Ulicy i Madison Avenue miał liczyć kilka pięter, z których czwarte było przewidziane dla Louisa Comforta. Młody Tiffany był odpowiedzialny za aranżację. Niezwykłe dzieło stanowiło połączenie wszystkich ulubionych motywów – blisko- i dalekowschodnich. Nie zabrakło również szkieł – okno wykuszowe w bibliotece wypełniały trzy panele z motywem kwitnącej magnolii. Dwa lata po zakończeniu współpracy z Wheeler, de Forestem i Colemanem Tiffany założył Tiffany Glass Company.

Tiffany i szklana firma

Okoliczności początków nowego biznesu nie należały do najłatwiejszych. W 1884 roku artysta został dotknięty przez osobistą tragedię – z powodu gruźlicy zmarła jego żona Mary Woodbridge Goddard. Tiffany posiadał pewne doświadczenie w realizacji szklanych projektów (m.in. dla George’a Kempa), jednakże finalizowane osobno okazały się mniej dochodowe, niż zakładał. Dodatkowych problemów przysporzyło zamówienie na dekorację widowni Teatru Lyceum. W obawie przed konkurencją i utratą zlecenia artysta zrezygnował z honorarium na rzecz procentu od zysków, co okazało się bardzo nietrafioną decyzją, ponieważ teatr zbankrutował. Z tarapatów finansowych wyciągnął go ojciec. Tiffany nieustannie zmagał się z samym materiałem, chcąc osiągnąć zamierzony efekt. Jego dążenia były następujące: opracować taką recepturę szkła, która bez użycia nakładanej na powierzchnię farby pozwoli na osiągnięcie sugestii dowolnej materii, nawet tak zniuansowanej jak ludzka skóra. Tiffany wykazał się wyjątkową determinacją – sprowadził do Nowego Jorku weneckiego mistrza szkła, z którym eksperymentował przy piecu hutniczym.

Ciężka praca popłaca – ten frazes sprawdził się w przypadku Tiffany’ego i mimo początkowych trudności jego firma Tiffany Glass Company stała się jednym z największych producentów witraży. Światło przesączające się przez kolorowe szkła od wieków pomagało budować wyjątkową, czasem wręcz mistyczną atmosferę w budynkach sakralnych. Zlecenia na potrzeby kościołów stały się jednym z ważniejszych aspektów działalności przedsiębiorstwa. Największa kompozycja, powstała na podstawie obrazu Gustave’a Doré Chrystus opuszczający pretorium (1872), została wykonana w 1888 roku do okien Kościoła Episkopalnego św. Pawła w Milwaukee. Całość mierzy ponad 9 metrów długości i 7 wysokości! Firma Tiffany’ego oferowała świątyniom więcej niż same witraże – w ofercie były również kandelabry, lichtarze, mozaikowe plakiety, a nawet ławki i ołtarze.

Tiffany i Miasto Świateł

Rok po stworzeniu największego witrażu Tiffany pojechał do Europy, aby obejrzeć dokonania innych artystów. W 1889 roku w Paryżu odbywała się Wystawa Światowa – wielkie święto przemysłu i sztuki. Nad wieloma niezwykłościami, które wyszły spod ludzkiej ręki, górowała wspaniała „żelazna dama”, czyli wieża projektu Gustave’a Eiffla. Dla Tiffany’ego była to kolejna podróż na Stary Kontynent, jednakże odbywał ją teraz jako żonaty mężczyzna. Po śmierci pierwszej żony Mary artysta ponownie wstąpił w związek małżeński. W 1886 roku odbyła się ceremonia, która połączyła go z Louise Wakeman Knox.

Louis Comfort Tiffany, Louise Tiffany, niezła sztuka

Louis Comfort Tiffany, Louise Tiffany czytająca | 1888, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

W chwili wyjazdu poza trójką dzieci z poprzedniego związku para wychowywała kolejną trójkę własnych2.

Clara Driscoll i Joseph Briggs w pracowni Tiffany Studios, pracownia artysty, Niezła Sztuka

Clara Driscoll i Joseph Briggs w pracowni Tiffany Studios | 1901, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Nazwisko Tiffany posiadało wspaniałą reprezentację na paryskiej wystawie – w głównej mierze była to jednak zasługa przedsiębiorstwa Tiffany & Co., a nie Tiffany Glass Company. Louis Comfort wystawił olej na płótnie z 1887 roku zatytułowany Pushing Off the Boat at Sea Bright, New Jersey. Wyjazd do Paryża był istotny z kilku powodów. Stanowił doskonałą okazję do konfrontacji z konkurencją: w 1889 roku po raz pierwszy Émile Gallé – wirtuoz szkła z Nancy (Lotaryngia) – zaprezentował światu swoje projekty. Spektakularne dzieła wystawił również John La Farge, będący głównym rywalem Tiffany’ego na rynku amerykańskim. Wystawa Światowa sprawiła, że w jednym miejscu i czasie znaleźli się najważniejsi przedstawiciele artystycznego środowiska, co dało asumpt do interesujących spotkań. Najprawdopodobniej wtedy Tiffany spotkał się z Edwardem Chandlerem Moorem (1827–1891) i Siegfriedem Bingiem (1838–1905). Pierwszy z wymienionych jegomościów był srebrnikiem współpracującym z Tiffany & Co. i wytrawnym kolekcjonerem japońskiego rzemiosła oraz dawnych szkieł z basenu Morza Śródziemnego. Bing – przedsiębiorca i handlarz dziełami sztuki – za kilka lat miał się stać właścicielem najmodniejszej galerii Maison de l’Art Nouveau. Takie znajomości mogły zaowocować tylko sukcesem.

Tiffany i „cukrowa” rezydencja

Po powrocie z Paryża Tiffany podjął się dużego przedsięwzięcia – aranżacji wnętrz domu należącego do Henry’ego Osborne’a i Louisine Havemeyerów. Małżeństwo posiadało ogromny majątek zbudowany na zyskach z rafinerii cukru i z zamiłowaniem wykorzystywało go do kolekcjonowania sztuki. Imponujący zbiór malarstwa europejskiego miał trafić do nowo wybudowanej rezydencji przy Wschodniej Sześćdziesiątej Szóstej Ulicy i potrzebował odpowiedniej oprawy. Tiffany otrzymał zupełną swobodę w kwestii projektu i niezbędnego do jego realizacji budżetu. Artysta współpracował ze swoim dawnym wspólnikiem Samuelem Colemanem. Wnętrza zostały ukończone w 1892 roku i prezentowały się iście imponująco. Tiffany zaprojektował pełne przepychu i luksusu wnętrze, sięgając do rozmaitych inspiracji i całego wachlarza swoich artystycznych możliwości.

W holu wejściowym ściany pokrywała szklana mozaika wykonana ze złotych, białych i bladozielonych tesser, uzupełniona złoto-niebieskim fryzem inspirowanym sztuką islamu. Dwa wspaniałe mozaikowe pawie zwrócone ku sobie „przysiadły” nad kominkiem. Sposób wytwarzania małych szklanych kostek wykorzystywanych do układania mozaiki był jednym z kilku patentów opracowanych przez Tiffany’ego na początku lat 80. XIX wieku. Mozaika pojawiła się również w bibliotece nazywanej Pokojem Rembrandta. Na suficie znalazły się haftowane chińskie i japońskie jedwabne tkaniny, ale w dekoracji mebli Tiffany sięgnął do motywów celtyckich i nordyckich. Charakterystyczna plecionka wiła się na drewnianych elementach foteli i tapicerce. W celu uniknięcia wizualnego chaosu ściany i zasłony oraz pokrycie mebli utrzymano w zbliżonym do siebie oliwkowym kolorze. Motywy wschodnioazjatyckie powróciły z kolei w Pokoju Muzycznym, nie tylko w postaci jedwabi, ale też innych japońskich i chińskich dzieł sztuki. Meble odwoływały się do tradycji bliskowschodnich. Wnętrze oświetlały wyjątkowe żyrandole: miały formę przypominającą baldachowate kwiatostany3. Wnętrze Pokoju Muzycznego było wyraźnie jaśniejsze i wizualnie lżejsze względem biblioteki. Poza typowymi dla swojej działalności technikami i motywami w projekcie wnętrz rezydencji Havemeyerów Tiffany wprowadził liczne metalowe oprawy dla szklanych elementów oraz lampy. Siegfried Bing, który odwiedził rezydencję Havemeyerów w 1894 roku, odnosząc się do wszechobecnego szkła, skomentował: „Krótko mówiąc, wszędzie – skrzyło się”4.

Jesienny krajobraz, Louis Comfort Tiffany, Witraż, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Jesienny krajobraz | 1923–1924, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Tiffany i Chicago

Prace w domu cukrowego barona zakończyły się w 1892 roku. W tym samym roku Tiffany otworzył nowy rozdział swojego przedsiębiorstwa i przemianował je na The Tiffany Glass and Decorating Company. Artysta nie mógł wymarzyć sobie lepszych okoliczności do zaprezentowania możliwości swojej firmy niż zorganizowana w 1893 roku w Chicago Wystawa Światowa zwana Kolumbowską (The World’s Columbian Exposition), upamiętniająca przybycie Krzysztofa Kolumba do Ameryki. We wstępie do przewodnika po ekspozycji można przeczytać, iż przedsiębiorstwo chciało zaprezentować zwiedzającym możliwie szerokie spektrum swojej działalności, przeznaczone do dekoracji wnętrz prywatnych, domowych, jak również sakralnych, kościelnych5. Jego celem było tworzenie dzieł nowych, niebędących powieleniem dokonań przeszłych mistrzów i trzymających wysoką jakość.

Kaplica Tiffany’ego, Laurelton Hall, Louis Comfort Tiffany, mozaika, szkło, Niezła Sztuka

Kaplica Tiffany’ego, Laurelton Hall | 1893, Charles Hosmer Morse Foundation, Floryda

Odwiedzający chicagowską wystawę mogli obejrzeć dwa świeckie wnętrza – pokój ciemny i pokój jasny – zaaranżowane aż po sufit, wypełnione witrażami, lampami i meblami, z pełną aranżacją kominka i dekoracyjną wiszącą tkaniną. Sam Tiffany szczególną uwagę poświęcił kaplicy. Projekt wnętrza obejmował pełen ołtarz wraz z nastawą, tabernakulum, krzyżem, świecznikami i cyborium, chrzcielnicę, pulpit, dekorację ścian, a nawet mitrę. Kaplica nie mogła się obyć również bez witraży, które opatrzono specjalnym opisem podkreślającym innowacje technologiczne, a nie, jak można by się było spodziewać, opisem ikonograficznym6. Do wykonania jednego użyto ponad 10 000 szkieł. Ich niezwykłe kolory wynikały z nakładania na siebie kolorowych szkieł, a nie użycia farby. Metodę wykonania witraży nazwano mozaikową. Widzowie, jeśli nie byli jeszcze wystarczająco oszołomieni przygotowaną przez przedsiębiorstwo wystawą, na końcu przewodnika mogli znaleźć imponującą listę miejsc, gdzie znajdowały się dzieła firmy Tiffany’ego.

Wysiłek poświęcony na przygotowanie spektakularnej wystawy opłacił się, ponieważ ekspozycja została doceniona przez publiczność i krytyków. Tiffany i prowadzony przez niego biznes zdobyli ponad pięćdziesiąt medali. Motorem dalszego rozwoju stała się nowa fabryka szkła, założona w dzielnicy Corona w nowojorskim okręgu Queens. Odpowiednie przestrzenie i piece hutnicze pozwalały na przeprowadzanie eksperymentów z masą szklaną. Artysta chciał produkować nie tylko witraże, ale też inne przedmioty użytkowe, doskonale zdając sobie sprawę z ich potencjału komercyjnego. Należy również zaznaczyć, iż wszystkie spektakularne dokonania Tiffany’ego nie miałyby miejsca, gdyby nie cały sztab ludzi zatrudniony w prowadzonych przez niego firmach. Produkcja szkła to praca zespołowa i choć Tiffany nie mógł wykonać wszystkich czynności samodzielnie, to sprawował szczególny nadzór nad projektowaniem i realizacjami o wyjątkowym prestiżu. Jednym z pracowników kluczowych dla funkcjonowania nowej fabryki był Arthur J. Nash (1849–1934) – angielski mistrz szklarski, wcześniej zatrudniony w cenionym Thomas Webb & Sons.

Tiffany Girls, Tiffany Studios, pracownice, Niezła Sztuka

Tiffany Girls na dachu Tiffany Studios | ok. 1904, The Charles Hosmer Morse Museum of Art, Floryda

Tiffany i favrile

Jednym z największych osiągnięć Tiffany’ego było szkło favrile, zaprezentowane publiczności po raz pierwszy w 1893 roku7. Rok później nazwa została zastrzeżona. Artysta wydał nawet specjalną broszurę, w której przedstawił swoje odkrycie i włączył je w ciąg najważniejszych wydarzeń z historii tego materiału. Szkło favrile to szkło opalizujące, które mieni się kolorami i wygląda inaczej w zależności od kąta patrzenia. Sam Tiffany porównał je do iryzujących skrzydeł motyli, szyi gołębi i pawi oraz pokryw skrzydeł żuków8. Podobnymi właściwościami odznacza się szkło antyczne, którego powierzchnię pokrywa specyficzny lustr powstały w wyniku kontaktu z minerałami znajdującymi się w glebie. Przedsiębiorca zachwycał się dawnymi syryjskimi i rzymskimi szkłami, które podziwiał w muzeach odwiedzanych podczas europejskich podróży.

Wazy Louisine i Henry’ego Osborne’a Havemeyerów, Louis Comfort Tiffany, design, szkło, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Wazy Louisine i Henry’ego Osborne’a Havemeyerów | 1893–1896, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

W Tiffany Glass & Decorating Company nie umieszczano gotowych wyrobów w ziemi, aby osiągnąć efekt iryzacji. Do rozgrzanego, płynnego szkła dodawano sole i tlenki metali, dzięki czemu pożądana opalizacja była właściwością nie tylko powierzchni, ale i całej masy. Nowe szkło dawało wiele możliwości – można było je zastosować do wyrobu okien i witraży oraz wszystkich innych przedmiotów wykonanych ze szkła dmuchanego, odlewanego lub ciętego. Ponadto pozwalało na nadanie mu dowolnego koloru, tonu i tekstury. Dokonanie Tiffany’ego było wyjątkowe nie tylko z punktu widzenia historii szkła, ale też całej sztuki użytkowej. Dzieła jego autorstwa nadawały się zarówno do zbiorów muzealnych, jak i prywatnych kolekcji, a nawet na prezenty ślubne!9 Choć stwierdzenie brzmi patetycznie, to właśnie Tiffany’emu udało się wyprodukować szkła iryzujące o niespotykanej wcześniej jakości.

Jack-in-the-Pulpit, Tiffany Studios, favrile glass, design, Niezła Sztuka

Jack-in-the-Pulpit, Tiffany Studios | ok. 1905, Sotheby’s, Nowy Jork

Zgodnie z obowiązującymi w sztuce tendencjami wazony wykonane ze szkła favrile były inspirowane barwnymi ptasimi piórami, w szczególności pawimi, oraz bogactwem form rodzimych roślin kwitnących. Jedna z bardziej spektakularnych form nawiązywała do kwiatów z gatunku obrazki plamiste (łac. Arum maculatum, ang. cuckoopint, jack-in-the-pulpit). Fason zwany „Jack-in-the-pulpit” ukazuje prawdziwą maestrię pracujących u Tiffany’ego rzemieślników – z masywnej podstawy o formie spłaszczonej półkuli wyrasta bardzo wąski i długi korpus zakończony dramatycznym, rozłożystym i falowanym „kołnierzem”. W innych przypadkach nie tylko sam kształt, ale również dobór kolorów i układ barwnych szklanych „nitek” sugerował źródło inspiracji – wazon z płaskim, lecz szerokim wachlarzowym wylewem, utrzymany w zielono-niebieskiej kolorystyce przypomina rozłożony pawi ogon. W zakładach Tiffany’ego powstały też szkła nawiązujące do antycznych pierwowzorów zwane cypriote, mieniące się kolorami w abstrakcyjnych układach.

Nowe dokonania i powiększająca się oferta przedsiębiorstwa pozwoliły Tiffany’emu na podbój europejskiego rynku sztuki. Pomóc miał w tym nie lada sprzymierzeniec – sam Siegfried Bing. Ceniony paryski marszand został jedynym przedstawicielem Tiffany Glass and Decorating Company w Europie. Poza prezentacją szkieł dekoracyjnych i witraży w swojej galerii zdecydował się na dodatkowy zabieg promocyjny. Bing zaprosił do współpracy kilku artystów, głównie z kręgu nabistów, i poprosił ich o stworzenie obrazów, które miały zostać przeniesione na witrażowe medium w nowojorskim zakładzie Tiffany’ego. W 1895 roku rezultaty tego mariażu zostały zaprezentowane w Société Nationale des Beaux Arts i choć zebrały mieszane recenzje, to nie można odmówić temu posunięciu potencjału promocyjnego. Te same witraże uświetniły również otwarcie nowej galerii Siegfrieda Binga – Maison de l’Art Nouveau – która stała się najgorętszym adresem przełomu wieków. Współpraca z marszandem była dla Tiffany’ego niezwykle owocna. Jego wyroby nie tylko trafiały do prywatnych nabywców, ale również zasilały kolekcje europejskich muzeów.

Tiffany i elektryczny blask

Firma powiększała swój asortyment, oferując potencjalnym klientom nowe wyroby. W drugiej połowie ostatniej dekady XIX wieku rozpoczęto produkcję lamp. Z biznesowego punktu widzenia była to doskonała decyzja – sposób tworzenia kloszy przypominał ten znany z witraży, jednakże wymagał użycia znacznie mniejszych szkieł, więc umożliwiał wykorzystanie pozostałości produkcyjnych. Barwne kompozycje odwoływały się do świata roślin i owadów. Jednym ze wspanialszych przykładów jest lampa Glicynia – okazałe, zwisające kwiatostany doskonale wpisują się w tektonikę abażuru. Klosze nie tylko pięknie prezentowały się rozświetlone żarówką, ale także chroniły oczy przed zbyt ostrym światłem. Podstawy lamp były wykonywane z brązu, więc w ramach przedsiębiorstwa zaistniała również odlewnia. Wkrótce oferta przedmiotów wykonywanych z mariaży metalu i szkła uległa zwiększeniu – w katalogach firmowych można było znaleźć kilku- lub kilkunastoelementowe zestawy na biurko obejmujące stołową lampkę, różne tacki, stojaczki i podstawki, kałamarze, suszkę do tuszu, pióra, nożyki do listów, ramki na zdjęcia, kalendarz, wagę, a nawet papierośnicę oraz popielniczkę.

Lampa z motywem piwonii, Louis Comfort Tiffany,, Niezła Sztuka

Lampa z motywem piwonii, Tiffany Studios, źródło: Wikipedia.org

Wachlarz nowości dopełniły emalie – Tiffany rozpoczął samodzielne eksperymenty w domowej pracowni. Choć emalie wydają się naturalnym następstwem pracy ze szkłem (jest to szklany proszek rozprowadzony na metalowej powierzchni i wypalony w wysokiej temperaturze), to dzieła zaskakiwały wyborem techniki. Można było założyć, że specjalizujący się w witrażach twórca sięgnie po emalię komórkową, w której wypełnia się przestrzenie wyznaczone przez małe blaszane listewki. Tiffany wybrał jednak warstwowe nakładanie kolejnych przezroczystych warstw na odpowiednio przygotowaną powierzchnię. Powstałe wazony i bombonierki zachwycają swobodnymi przejściami między kolorami i „firmową” iryzacją Tiffany’ego.

Tiffany i paryski triumf

Rok 1900 to wyjątkowa data – dla jednych koniec wieku naznaczony dekadenckim nastrojem, dla innych pełen energii asumpt do nowego. Te specjalne okoliczności towarzyszyły Wystawie Światowej zorganizowanej w Paryżu. Ponowna wizyta Tiffany’ego na targach w Mieście Świateł miała zgoła odmienny charakter. W 1889 roku artysta przeżył trudną konfrontację z konkurencją, jedenaście lat później chciał pokazać swój rozwój i możliwości. Publiczność mogła po raz pierwszy zobaczyć wyroby użytkowe dekorowane w technice emalii. Nie mogło zabraknąć szkła favrile, obecnego zarówno w formie naczyniowej, jak i w kloszach lamp oraz oczywiście w witrażach.

Kompozycja o tematyce religijnej nie spotkała się z uznaniem krytyków, w przeciwieństwie do Czterech pór roku. Centrum witraża o złożonej strukturze, z licznymi bordiurami i obramieniami, stanowiły cztery medaliony, każdy z przedstawieniem roślinności właściwej dla danej pory roku. Obiekt doskonale wpisywał się w panujące tendencje i rozmiłowaną we florze i faunie art nouveau. Tiffany zdobył w Paryżu złoty medal. Pomyślny przebieg wystawy nie spowodował jednak, że artysta spoczął na laurach. Możliwość obcowania z wieloma wspaniałymi dziełami sztuki dostarczyła licznych inspiracji i twórca zainteresował się ceramiką. Jego szczególną uwagę zwróciły dokonania francuskich mistrzów (Clément Massier, Pierre-Adrien Dalpayrat, Auguste Delaherche, Alexandre Bigot), kryte wyjątkowymi szkliwami. Tiffany wrócił do Nowego Jorku pełen zapału do dalszych eksperymentów.

Tiffany i Tiffany & Co.

Magnolia i Irysy, Louis Comfort Tiffany, krajobraz, witraż, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Magnolia i irysy | ok. 1908, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Doskonałe zakończenie poprzedniego wieku nie zwiastowało wymagającego początku kolejnego stulecia. Tiffany’ego pochłonęły przygotowania do nadchodzących wielkich wystaw – Wystawy Panamerykańskiej planowanej w Buffalo w 1901 roku i Pierwszej Międzynarodowej Wystawy Nowoczesnej Sztuki Dekoracyjnej (Prima Esposizione Internazionale d’Arte Decorativa Moderna) rok później. Przygotowane ekspozycje spotkały się z dobrym przyjęciem, co potwierdzały liczne nagrody. Rok, w którym odbyła się wystawa we Włoszech, przyniósł jedną z większych zmian w całym życiu Tiffany’ego. W wieku dziewięćdziesięciu lat zmarł nestor rodu Charles Lewis Tiffany. Praca w firmie ojca, przed którą młody Louis Comfort się tak wzbraniał, wreszcie go dogoniła. Twórca został dyrektorem artystycznym Tiffany & Co. i sięgnął do mediów, których dotychczas unikał – srebra i biżuterii. Młodzieńcza chęć własnych osiągnięć i zbudowania osobistej marki została zweryfikowana przez życie. Artysta współpracował z firmą ojca, chociażby przez wystawianie własnych wyrobów w ramach wystawy ojcowskiej firmy. Przygotowali wspólnie również kilka dzieł, zaprezentowanych na paryskiej wystawie w 1900 roku. Najprawdopodobniej wtedy Tiffany rozpoczął sekretne eksperymenty nad biżuterią, a pierwsze autorskie przykłady zaprezentował na wystawie w St. Louis w 1904 roku. Nawet jako dyrektor artystyczny firmy jubilerskiej o ugruntowanej pozycji na rynku zaznaczył swój indywidualny styl – chętniej sięgał po kamienie półszlachetne i emalię niż po diamenty, szafiry i rubiny. Biżuteria projektu Tiffany’ego była na wskroś secesyjna – często o asymetrycznej kompozycji, z motywami zaczerpniętymi z lokalnej roślinności i świata zwierząt.

Tiffany i Gesamtkunstwerk

Kaplica Tiffani’ego, Louis Comfort Tiffany, witraż, Niezła Sztuka

Kaplica Tiffani’ego, źródło: Wikipedia.org

W 1902 roku Tiffany podjął się kolejnego wielkiego zlecenia, ponownie dla najbardziej wymagającego klienta, czyli siebie i najbliższej rodziny. Rozpoczął prace nad Laurelton Hall – rezydencją położoną na Long Island, w okolicach Oyster Bay. Artysta doskonale znał ten teren, ponieważ ród posiadał tam domek letniskowy. Prawdopodobnie to śmierć ojca przyczyniła się do rozpoczęcia projektu – odziedziczony majątek oznaczał dodatkowe środki finansowe oraz możliwość swobodnego dysponowania nimi, bez oceniających spojrzeń i posądzenia o zbytnią ekstrawagancję. Słowo „rezydencja” nie oddaje skali całego założenia. Laurelton Hall było realizacją wielkiej skali – posiadłość była położona na działce o powierzchni 2,4 km², jej główna część liczyła osiemdziesiąt cztery pokoje.

Budynkowi towarzyszyły stajnie, stodoła, szklarnia, korty tenisowe, studio i galeria sztuki, a nawet kaplica prezentowana na wystawie w Chicago w 1893 roku! Natura stanowiła integralną część założenia – ogrody w tarasowym układzie, wypełnione kwiatami, fontannami i oczkami wodnymi oferowały wspaniały widok na zatokę. Sercem głównego budynku był dwukondygnacyjny dziedziniec na planie ośmioboku.

Centralny Dziedziniec posiadłości Laurelton Hall, Louis Comfort Tiffany, Niezła Sztuka

Centralny Dziedziniec posiadłości Laurelton Hall, należącej do Louisa Comforta Tiffany’ego, fot. David Aronow, źródło: Wikipedia.org

Jak pokazują archiwalne fotografie, Tiffany wykreował niezwykłą oazę z fontanną i bujną roślinnością. Szukając inspiracji, artysta ewidentnie sięgnął do swoich podróży po arabskich krajach Afryki Północnej. Liczne pokoje Laurelton Hall wypełniły własne prace Tiffany’ego – począwszy od obrazów, przez witraże i lampy, a skończywszy na licznych szklanych, ceramicznych i emaliowanych naczyniach. Przykłady z œuvre własnego twórcy uzupełniały dzieła sztuki zbierane podczas jego życia. Niestety druga żona artysty nie doczekała końca prac nad rezydencją i zmarła w maju 1904 roku.

Wnętrze Laurelton Hall, Louis Comfort Tiffany, Niezła Sztuka

Wnętrze Laurelton Hall, należącej do Louisa Comforta Tiffany’ego, źródło: Wikipedia.org

Witraż w oknie Laurelton Hall, Louis Comfort Tiffany, krajobraz, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Witraż w oknie Laurelton Hall, | 1908, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Tragedia w życiu osobistym nie przysłoniła pasma sukcesów, jakie odnosił Tiffany w pierwszej dekadzie XX wieku. Tiffany Studios10 z zyskiem sprzedawało swoje wyroby, nie tylko flagowe już lampy i szkła, ale również ceramikę. Naczynia ceramiczne zaprezentowano po raz pierwszy, podobnie jak biżuterię, na wystawie w St. Louis w 1904 roku. Kształty wazonów były inspirowane w głównej mierze bogactwem królestwa roślin, często z rozbudowanym programem reliefowym. Kryjące je barwne szkliwa podkreślały tektonikę naczyń. W 1907 roku w ofercie Tiffany & Co. znalazły się nowe projekty biżuterii, a firma utrzymywała doskonałą pozycję na rynku krajowym i zagranicznym, mimo utraty wielkiego założyciela.

Tiffany i spuścizna

Lampa Wisteria, Louis Comfort Tiffany, szkło, design, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Lampa Wisteria | ok. 1903–1915, Sotheby’s, Nowy Jork

Osiągnąwszy liczne sukcesy w tak wielu dziedzinach sztuki, sześćdziesięcioczteroletni Tiffany zaczął myśleć o przekazaniu części swoich licznych zawodowych obowiązków. W 1912 roku zlecił napisanie własnej biografii. Nakład przewidziano na ponad 500 egzemplarzy. Publikacja nie tylko miała trafić do najbliższych, ale również posłużyć w promocji dorobku artysty. Zmieniające się w sztuce tendencje nie były sprzyjające dla Tiffany’ego, jednakże wybrane produkty, w szczególności lampy, nadal miały swoje grono odbiorców. Sytuację na rynku zmienił wybuch I wojny światowej. Firmy były zmuszone do produkcji na rzecz wojska, po zakończeniu działań na froncie zmieniły się zaś gusta i potrzeby społeczeństwa. Należy przyznać, że Tiffany nie był zbytnio zainteresowany ich spełnianiem. Swoją energię kierował w działania Louis Comfort Tiffany Foundation, której celem była opieka nad młodymi artystami. Fundacja zapewniała im pobyt studyjny w Laurelton Hall, w czasie którego mogli rozwijać własną sztukę, zainspirowani otaczającym ich pięknem. Tiffany osobiście spotykał się ze stypendystami. Wynajął nawet galerię w Nowym Jorku, aby mogli zaprezentować rezultaty pobytu w jego posiadłości.

Hibiskus i papugi, Louis Comfort Tiffany, Flora i fauna, witraż, Niezła Sztuka

Louis Comfort Tiffany, Hibiskus i papugi | 1910–1920,
Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Na oficjalną emeryturę Tiffany przeszedł w 1919 roku, uprzednio dokonując pewnej restrukturyzacji Tiffany Studios i dzieląc firmę ze względu na rodzaj produkowanych przedmiotów. Żadne zmiany nie mogły jednak uratować biznesu przed zmieniającymi się tendencjami i modami, a już z pewnością nie przed Wielkim Kryzysem w 1929 roku. Trzy lata później Tiffany Studios ogłosiło bankructwo, a sam Louis Comfort zmarł na początku 1933 roku. Pozbawiona założyciela fundacja również nie przetrwała próby czasu. Wspaniałe kolekcje przechowywane w Laurelton Hall, jak również cała ogromna posiadłość podzielona na mniejsze działki zostały sprzedane w latach 40. XX wieku. Wielkie dzieło życia Tiffany’ego strawił ogień podczas wielkiego pożaru w 1957 roku.

Tiffany i zakończenie

Joaquín Sorolla, Louis Comfort Tiffany, portret, Niezła Sztuka

Joaquín Sorolla, Louis Comfort Tiffany | 1911, Hispanic Society of America, Nowy Jork

Wiele realizacji Louisa Comforta Tiffany’ego i prowadzonych przez niego przedsiębiorstw zostało bezpowrotnie utraconych. Szczęśliwie są i takie, które przetrwały do naszych czasów. Okazałe i bogate zbiory posiadają amerykańskie muzea – The Metropolitan Museum of Art i The Charles Hosmer Morse Museum of American Art na Florydzie. W nowojorskiej instytucji znajdują się nawet elementy architektoniczne z Laurelton Hall. Chcąc doznać magii witraży Tiffany’ego, nie musimy podróżować aż za ocean. Choć tylko jeden, to doskonałej klasy obiekt znajduje się w oknie Galerii Rogalińskiej w Muzeum Pałacu w Rogalinie. Witraż Karpie został zakupiony przez Edwarda Aleksandra hr. Raczyńskiego między 1899 a 1905 rokiem, zapewne od marszanda Siegfrieda Binga11. Wspaniała realizacja ukazuje mistrzostwo Tiffany’ego: na wskroś secesyjny, inspirowany japońskimi motywami, „malowany” szkłem obraz. Śniadanie skąpane w świetle przechodzącym przez niebieskawozielone szkło byłoby wspaniałe!

bibliografia, artykuły o sztuce, niezła sztuka
Bibliografia:
1. Artistic Houses. Being a Series of Interior Views of a Number of the Most Beautiful and Celebrated Homes in the United States, t. 1, New York 1883.
2. Baal-Teshuva J., Louis Comfort Tiffany, Köln 2001.
3. Balla G., Tiffany & Gallé. Art Nouveau Glass, Budapest 2007.
4. Bédoyère C. de la, Louis Comfort Tiffany. Arcydzieła, tłum. B. Mierzejewska, Warszawa 2011.
5. Oficjalna strona internetowa The Charles Hosmer Morse Museum of American Art, https://morsemuseum.org.
6. Oficjalny katalog internetowy The Metropolitan Museum of Art, https://www.metmuseum.org/art/collection.
7. A Synopsis of the Exhibit of the Tiffany Glass and Decorating Company in the American Section of the Manufactures and Liberal Arts Building at the World’s Fair, Jackson Park, Chicago, 1893, with an Appendix on Memorial Windows, New York 1893.
8. Tiffany Favrile Glass Made Under the Supervision of Mr. Louis C. Tiffany, wyd. 5, New York 1899.
9. Weber-Faulhaber M., Witraż z przedsionka Galerii w Rogalinie, w: Witraże secesyjne. Tendencje i motywy, red. T. Szybisty, Kraków–Legnica 2011.



  1. Artistic Houses. Being a Series of Interior Views of a Number of the Most Beautiful and Celebrated Homes in the United States, t. 1, New York 1883, s. 1–6; https://archive.org/details/Artistichouses1/mode/2up (dostęp: 28.06.2026). ↩
  2. Pierwsza żona artysty Mary Woodbridge Goddard urodziła czwórkę dzieci (Mary Woodbridge Tiffany, Charles Louis Tiffany I, Charles Louis Tiffany II, Hilda Goddard Tiffany), jednakże drugie z nich zmarło krótko po narodzinach. Druga żona Louise Wakeman Knox również urodziła cztery córki (Louise Comfort Tiffany, Julia DeForest Tiffany, Annie Olivia Tiffany, Dorothy Trimble Tiffany), trzecia w kolejności zmarła w wieku dziecięcym. ↩
  3. Angielska nazwa tego typu kwiatów – koronka Królowej Anny (ang. Queen Anne’s lace) – jest znacznie bardziej poetycka. ↩
  4. C. de la Bédoyère, Louis Comfort Tiffany. Arcydzieła, tłum. B. Mierzejewska, Warszawa 2011, s. 97. ↩
  5. A Synopsis of the Exhibit of the Tiffany Glass and Decorating Company in the American Section of the Manufactures and Liberal Arts Building at the World’s Fair, Jackson Park, Chicago, 1893, with an Appendix on Memorial Windows, New York 1893, s. 3, https://library.si.edu/digital-library/book/synopsisexhibit00tiff (dostęp: 28.08.2026). ↩
  6. „Opis każdego pojedynczego okna byłby bezużyteczny. Aby były docenione i zrozumiane, muszą być widziane”, ibidem, s. 16. ↩
  7. Tiffany Favrile Glass Made Under the Supervision of Mr. Louis C. Tiffany, wyd. 5, New York 1899, s. 22, https://libmma.contentdm.oclc.org/digital/collection/p16028coll5/id/188 (dostęp: 28.06.2026). ↩
  8. C. de la Bédoyère, op. cit., s. 115. ↩
  9. Tiffany Favrile Glass Made Under the Supervision of Mr. Louis C. Tiffany, op. cit. ↩
  10. Firma została przemianowana na Tiffany Studios około 1900 roku. Tiffany kilkukrotnie zmieniał nazwę prowadzonych przez siebie biznesów, co świadczyło o zmianach w organizacji produkcji, ale i uznaniu dla zespołów oraz ich wkładzie w działalność całego przedsiębiorstwa – przytaczam za: J. Baal-Teshuva, Louis Comfort Tiffany, Köln 2001, s. 30–31. ↩
  11. M. Weber-Faulhaber, Witraż z przedsionka Galerii w Rogalinie, w: Witraże secesyjne. Tendencje i motywy, red. T. Szybisty, Kraków–Legnica 2011, s. 137. ↩

fleuron niezła sztuka pipsztok

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka



Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Publikacje finansowane są głównie dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »