O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Twarze, plamy i prostokąty, czyli słów kilka o wystawie Marka Rothki we Florencji



Rothko a Firenze”
14 marca – 23 sierpnia 2026
Kuratorzy: Christopher Rothko i Elena Geuna
Palazzo Strozzi, Museo di San Marco, Biblioteca Medicea Laurenziana 

We Florencji ruszyła wystawa, którą już wiele miesięcy przed otwarciem nazywano jedną z najważniejszych na świecie w tym roku. Czego się można po niej spodziewać?

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, Fra Angelico, abstrakcja, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Museo di San Marco we Florencji, fot. Ela Bialkowska, OKNO Studio, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja

Mark Rothko, niezła sztuka

Mark Rothko, ok. 1952-1953, fot. Henry Elkan, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, The Rothko Family Archive

Zacznijmy od głównego bohatera, czyli Marka Rothki. Urodził się w 1903 roku na Łotwie, ale jego rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych – najpierw ojciec, potem stopniowo kolejni członkowie rodziny. Gdy Marcus Rotkowicz miał jedenaście lat, zmarł jego ojciec, a dla całej rodziny zaczął się trudny czas. Chłopiec musiał szybko dorosnąć i wspomóc rodzinę swoją pracą. Mimo to uczył się, zdobył stypendium naukowe, rozpoczął studia na Uniwersytecie Yale. W 1923 roku przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie uczył się rysunku na Art Students League. W 1926 roku rozpoczął pracę jako nauczyciel plastyki w Brooklyn Jewish Center. Przepracował tam dwadzieścia cztery lata.

Tak mógłby wyglądać biogram wielu utalentowanych emigrantów, którzy nauczyli się języka i zaaklimatyzowali w obcym świecie. Uczenie sztuki w szkole w Nowym Jorku nie było jednak ostatecznym celem człowieka, którego znamy jako Marka Rothkę. Równolegle rozwijał się jako artysta. Zaczął od malowania portretów i scen miejskich, potem dał się porwać ekspresjonizmowi i surrealizmowi, by ostatecznie wyruszyć w stronę abstrakcji.

Mark Rothko we Florencji

Wystawa we Florencji obejmuje ponad siedemdziesiąt prac malarza z różnych okresów jego twórczego życia, wiele z nich jest pokazywanych po raz pierwszy we Włoszech. Ekspozycja została rozdzielona na trzy lokalizacje – Palazzo Strozzi, Muzeum św. Marka oraz westybul Biblioteki Laurenziany przy kościele św. Wawrzyńca.

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, abstrakcja, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Biblioteca Medicea Laurenziana we Florencji, fot. Ela Bialkowska, OKNO Studio, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja

Warto zacząć od Palazzo Strozzi, gdzie znajduje się główna część ekspozycji i to właśnie tam toczy się opowieść o tym, jak malarz dochodził przez lata do swoich słynnych kolorowych prostokątów.

W pierwszej sali w Palazzo Strozzi nie zobaczymy jeszcze tego Marka Rothki, którego znamy. Są tu przedstawienia figuratywne, w których wprawdzie widać już skłonność malarza do gry plamą i kolorem, wciąż jednak jest w tym wiele z tradycyjnego postrzegania malarstwa. Pojawia się surrealizm, odwołania do mitologii, wnętrza, pejzaże miejskie, portrety, a nawet nieco rembrandtowski autoportret.

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Palazzo Strozzi we Florencji, fot. Ela Bialkowska, OKNO Studio, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja

Osoby, które nie znają zbyt dobrze twórczości Rothki, początkowo mogą poczuć ogromne zaskoczenie, ale też radość odkrywania innej twarzy artysty. To doskonały początek dłuższej wędrówki, bo z każdą salą prace stają się coraz bardziej abstrakcyjne – najpierw wyłaniają się nieregularne plamy, potem wielogłos prostokątów. Pierwsze prace artysty są niewielkie, potem format monumentalizuje się, wypełniając przestrzeń. Im dalej podążamy, tym mniej prac widzimy, bo każda z nich zagarnia niemałą część ekspozycji. Na początku wystawy pojawiają się jeszcze tytuły prac, które naprowadzają na trop – Wnętrze, Portret Mary, Ostatnia wieczerza czy Tejrezjasz. Potem są już tylko numery lub Bez tytułu. Rothko przestaje nas informować, o czym jest jego sztuka. Zaczyna się czas wchodzenia w relacje emocjonalne, podążanie za swoim odczuciem.

Dostrzegamy, jak artysta eksperymentuje z kolorami. Na początku przeważają barwy jasne, niemal radosne w tonacji. Pierwsze jego prostokąty są pełne energii, kontrastów i gorących połączeń pomarańczu, żółci i czerwieni.

A potem sala po sali, schodzimy w głąb emocji, wyciszamy to, co głośne, idziemy w stronę chłodnej ciemności. Pojawia się coraz więcej szarości i czerni. Nadal jest bardzo intensywnie, ale to inny rodzaj przeżycia, bardziej kojący, introspekcyjny, choć jednocześnie wymagający emocjonalnie.

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, abstrakcja, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Palazzo Strozzi we Florencji, fot. Ela Bialkowska, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja

Na ekspozycji w Palazzo Strozzi znalazły się też prace z projektu przygotowywanego dla restauracji Four Seasons w Seagram Building w Nowym Jorku. Ostatecznie nie znalazły się one w docelowym miejscu, ale dzięki szkicom i obrazom można prześledzić niezwykły pomysł Rothki na wypełnienie luksusowej przestrzeni. Ten dość klaustrofobiczny projekt został podobno zainspirowany westybulem Biblioteki Laurenziany zaprojektowanym przez Michała Anioła, który Mark Rothko oglądał podczas jednego ze swych pobytów we Florencji. Można to sprawdzić podczas oglądania drugiej części ekspozycji. Właśnie w westybulu biblioteki zawisły bowiem dwie prace z tego projektu. Trochę się gubią w tym wnętrzu, jednocześnie jednak doskonale wpasowują się w jego geometrię i zaskakująco małą przestrzeń. Na zdjęciach westybul zdaje się potężną budowlą, projektem na miarę pałaców i kościołów, tymczasem w rzeczywistości Michał Anioł pracował na bardzo ograniczonym obszarze.

Trzecia lokalizacja wystawy również odwołuje się do florenckich doświadczeń Rothki. Malarz przybył do Florencji w latach 50. XX wieku, już jako dojrzały artysta abstrakcyjny. Ogromne wrażenie zrobił na nim wówczas klasztor San Marco i wczesnorenesansowe obrazy Beato Angelico. Zachwyciła go duchowość tych prac, świetlistość przedstawień i cisza sprzyjająca przeżywaniu. Uwiodła go koncepcja małych przestrzeni, w których znajduje się jeden obraz do kontemplacji. W ramach wystawy, w pięciu celach klasztornych umieszczono pięć prac Marka Rothki z różnych okresów jego twórczości, tuż obok pięciu obrazów Beato Angelico. Zaskakujące jest ich podobieństwo – na poziomie przedstawieniowym, kolorystycznym czy emocjonalnym.

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Museo di San Marco we Florencji, fot. Ela Bialkowska, OKNO Studio, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja

Mark Rothko wydaje się nie pasować do renesansowej Florencji, jego duch abstrakcji zderza się tu bowiem z wielowiekową harmonią kształtu i precyzją rysunku. A jednak współczesna forma kolorowych prostokątów Rothki ma wiele wspólnego z pracami Beato Angelico czy Michała Anioła. To precyzyjne i doskonale przemyślane projekty, które mają budzić emocje, wciągać w swój malarski świat i wyzwalać jasność bądź ciemność duszy. Wystawa „Rothko a Firenze” daje możliwość prześledzenia drogi twórczej artysty. Rothko twierdził, że jego obrazy należy oglądać z takiej odległości, w jakiej on sam je malował. W warunkach wystawienniczych nie da się podejść tak blisko, dostępu strzegą barierki, jednak zapewniona odległość jest wystarczająca, by poczuć siłę tych prac.

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, abstrakcja, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Palazzo Strozzi we Florencji, fot. Ela Bialkowska, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja

Rothko prowadzi grę z naszym spojrzeniem. Wielowarstwowość kolorowych plam sprawia, że oko zaczyna tańczyć, próbuje wejść głębiej, przedrzeć się przez pociągnięcia pędzla. Zmęczone, ucieka w stronę plam, w których jest głębia i ciemność, by na kolejnym obrazie znowu dać się wciągnąć w tę grę. Podobno ludzie przed tymi kolorowymi prostokątami potrafią płakać. Nie widziałam tego na wystawie, ale abstrakcje Rothki naprawdę wciągają emocjonalnie. Może pojawić się niepokój, rozedrganie, skrajne zmęczenie. Widz nie ogląda, widz wykonuje tu poważną pracę ze swoimi emocjami, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Warto zobaczyć tę wystawę i osobiście sprawdzić, czy naprawdę wywołuje takie odczucia.

Rothko a Firenze
14 marca – 23 sierpnia 2026
Kuratorzy: Christopher Rothko i Elena Geuna
Palazzo Strozzi, Museo di San Marco, Biblioteca Medicea Laurenziana 

Wystawa, Rothko a Firenze, malarstwo, abstrakcja, niezła sztuka

Wystawa Rothko a Firenze w Palazzo Strozzi we Florencji, fot. Ela Bialkowska, źródło: materiały prasowe Palazzo Strozzi, Florencja


fleuron niezła sztuka pipsztok

Dziękujemy Ci, że czytasz nasze artykuły. Właśnie z myślą o takich cudownych osobach jak Ty je tworzymy. Osobach, które lubią czytać i doceniają nasze publikacje. Wszystko, co widzisz na portalu jest dostępne bezpłatnie, a ponieważ wkładamy w to dużo serca i pracy, to również zajmuje nam to sporo czasu. Nie mamy na prowadzenie portalu grantu ani pomocy żadnej instytucji. Bez Waszych darowizn nie będziemy miały funduszy na publikacje. Dlatego Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne. Jeśli lubisz czytać niezłosztukowe artykuły – wesprzyj nas.
Dziękujemy Ci bardzo, Joanna i Dana, założycielki Fundacji Niezła sztuka

» Magdalena Giedrojć

Pisarka, redaktorka, fotografka. Absolwentka filologii polskiej i wiedzy o kulturze. Wielbicielka słońca, kawy i Włoch. Sztukę włoską zgłębia od dwudziestu lat, przemierzając włoskie galerie i kościoły, czytając biografie, kartkując albumy, ulegając zbiorowym uniesieniom i odkrywając swoje własne cuda. Do krainy opowieści o Italii zaprasza na swojej facebookowej stronie pisarskiej: Magdalena Giedrojć.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Publikacje finansowane są głównie dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni.

Wesprzyj »