O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Ewa Szumowska



Potrzebujemy Twojej pomocy. Wesprzyj nas »

Urodzona pewnego jesiennego poranka na Mazurach, obecnie mieszka w Sulejówku. Maluje rysuje i śpiewa od zawsze. Fotografuje także, później rwie i robi kolaże lub maluje po zdjęciach, w wolne, chłodne dni dzierga na szydełku. Lubi akwarele, Norwegię i niezapominajki. Nie lubi spóźnialstwa, reklam na mieście i hashtagów. Amatorka listów, książek i dobrej muzyki.

Zrzut ekranu 2014-08-27 (godz. 12.10.39)

Zrzut ekranu 2014-08-27 (godz. 12.10.20)


Galeria prac

img970ds
Znów się zaczyna. Zimne dłonie i stopy (zawsze takie, ale to lato pozwoliło mi o tym zapomnieć). Krew gdzieś odpłynęła swoimi ścieżkami. Może do serca, a może zupełnie wyparowała i w moich żyłach płynie już tylko szary smutek. Bo serce boli trochę, przyspiesza i zwalnia, jakby szukało czegoś, jakby było puste.
Sama podejmuję decyzje, sama zderzam się z życiem, sama siedzę nad kartką papieru i szukam siebie, sama jem i piję herbatę, sama siedzę nad brzegiem jeziora. Tak mi się zdaje.


img937

img934

img923

Mój aparat niedomaga. Na zeszłotygodniowym wyjeździe pewnie zrobiłam ciekawe zwykłostki, ale raczej nic z tego nie wyjdzie, bo okazuje się, że dochodzę do 36 klatki, a aparat nadal robi zdjęcia…To oznacza, że najprawdopodobniej nakłada klatki. No cóż. Ważne są obrazy, które zostały we mnie i zostaną na zawsze.
Przywiozłam dziesięć szkiców, które kreśliłam w chwilach spędzanych samotnie nad brzegiem jeziora. Przywiozłam parę zapisanych stron „dziennika”. Przywiozłam dwa drewniane bociany. Przywiozłam ze sobą także cały ogrom tęsknoty.

Wyobraźcie sobie tylko jeden obraz. Noc. Dziesiątki łódek przycumowanych do pomostu. Cisza. Słychać tylko dźwięk dzwoniących masztów i wody delikatnie uderzającej o burty. Cisza. Słychać tylko nasze kroki na długim, drewnianym pomoście i szumiącą trzcinę. Noc. Gwiazdy. Woda jest czarna. Pełnia księżyca. Księżyc odbijający się w jeziorze. Krzyk nocnych ptaków. Cisza. Noc. I ten księżyc…


deszcz
Ślęczę nad kartką papieru i za pomocą pędzelka i akwareli tworzę jakiś mały, mój własny, uroczy świat ilustracji do swoich myśli. Jeszcze nie jestem gotowa do „artystycznych” wylewań, ale może to dobry trening wyobraźni, który mi bardzo pomoże w innych działaniach. Ale przecież nie powiedziane, że uroczych rzeczy robić nie można. Mam swoje dwa światy, a może i więcej… I zacytuję z Kolskiego  „i co się dziwisz?”.


_MG_5206

_MG_5199

co widzę:

czerwoną torbę leżącą na stole, wianek z traw i białych polnych kwiatów, dwa duże, czerwone jabłka, niebieską piłkę, pudełko z rzeczami do szycia, „zwierciadło” otwarte na artykule o Julii Child, okulary przeciwsłoneczne, jeansową kurtkę rzuconą na oparcie krzesła, ptaki lecące z wiatrem, poruszaną podmuchami firankę w dużym oknie, album do wyjątkowego wydania „Heima”, kotkę biegającą za muchami

co słyszę:

wyłącznie swoje myśli, ich natłok ( obijają się o głowę, o serce, o żyły, są wszędzie, często niechciane ) i nową płytę Sleeping At Last

co czuję:

zapach chłodnego wiatru niosącego deszcz, smak jabłka i mięty, zapach druku unoszący się z gazety, delikatną woń przypieczonego chleba z masłem

o czym myślę:

o muzyce, którą słyszę, która mnie ponosi, porusza mną, całym moim sercem, dudni we mnie, o tęsknocie za przyjaciółką, o pracy, o akwarelach, o wyjeździe na mazury, o wczorajszym uciekaniu przed deszczem i całkowitym utonięciu w nim, o marzeniach, o przyszłości, że co to będzie, jak to będzie, o tym, że chciałabym się spełniać, o tym wszystkim, co mnie trzyma przyciśniętą do ziemi, jak zmora męcząca podczas snu, o tym, że chciałabym mieć tu kogoś, z kim tak po prostu mogłabym pójść na spacer, wypić herbatę, pogadać o życiu, bo strasznie jestem tu samotna, o zapachu i kolorze mchu, że są ze sobą spójne

Jutro praca, jak dobrze. Jutro święto, jak przyjemnie. Jutro wszystko może się zmienić. Może jutro wszystko się naprawi – we mnie, wokół, na świecie.


dwa_effected
(„list do siebie” znaleziony przypadkiem w książce, dawno)

Tu, gdzie teraz mieszkam, nie słychać odlatujących ptaków, a szarość jesieni odczuwalna jest przez cały rok. To bardzo smutne miejsce mimo, iż liście są tak samo złote, poranki miodowo-srebrne od mgły, a kopciuszki próbują rozweselić powietrze podrygując wesoło-rudymi ogonkami. Ludzie nie uśmiechają się tu do siebie, zataczają się śmierdzącym chodem do swoich zbutwiałych domów, których nigdy nie skończą budować. Kiedyś mieli wielki zapał, gdy kopali fundamenty pod swoje z góry skazane na porażkę życie, później wszystko w nich umarło, wraz z drzewami, które dziś z nienawiścią ścinają.

Tutaj miłość traci na wartości. Usta zaciskają się mocniej przed pocałunkiem, ramiona marzną w przytuleniu. I nawet my już chorujemy na samotność, która coraz głębiej łączy się z naszymi czerwonymi krwinkami. Usychamy powoli jak te brzozy od nieustających deszczów. 

Jestem pełna łez, które drążą we mnie korytarze, których może nigdy już nie wygładzi los. Najchętniej zamknęłabym się gdzieś daleko w sobie, zapadła się pod ziemię. Chciałabym zamknąć się sama ze sobą i koszem pełnym olejnych farb, by te łzy przelać na płótno, jeśli moje oczy nie potrafią już ich wycisnąć. 


syrenka

taka się czuję. wyrzucona na brzeg.
taka bez tchu.
wszystko za mną.


Untitled-1s

jak uniknąć samej siebie, kiedy spotykam siebie na każdym kroku,
na każdej drodze, za każdym rogiem
bezradność jest moim prześladowcą

( ślady po mnie
zmyje
deszcz )


ofelia

Może mam dużo ciała, ale jest mnie za mało,
na to, bym mogła być w tylu miejscach na raz, jakbym chciała,
bym mogła robić wszystko, co chcę.


ASIAS4
mam ogromny ogień w sobie
coś mnie pcha coraz mocniej, a we mnie jest jakiś mur
cóż.
trzeba walczyć ze złymi duchami.

szaleje we mnie wewnętrzna potrzeba rysowania
nie mogę jej opanować
a mój mur twardo stoi


img414s2

img467s

img478s

nie ma nic piękniejszego od morza – surowego, bijącego chłodnym wiatrem po twarzy, cichego, głośnego, pustego.


Untitled (19)s
odbitka fotograficzna, igła i nitka


szumowska

nie szukaj mnie…


Artystka w sieci

www
blog


[weforms id=”45342″]



Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki „Niezła Sztuka”. Wszystkie publikacje finansowane są dzięki darowiznom Czytelników. Dlatego Twoja pomoc jest bardzo ważna. Jeśli chcesz wesprzeć nas w tworzeniu tego miejsca w polskim internecie na temat sztuki, będziemy Ci bardzo wdzięczni. Nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.

Wesprzyj »



One thought on “Ewa Szumowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *




Niezła Sztuka?
Czytam. Lubię. Wspieram.
Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »