O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Poprzez skórę. O twórczości Magdy Moskwy



„Nie jestem zamkniętą bryłą, którą z wierzchu powleka skóra. W rzeczywistości płynnie przechodzi ona do środka, gdzie przemieniona w błony wyściela również moje wnętrze. Dzięki nim, choć w ukryciu, jestem otwarta i całkowicie przenikalna.”
–Jolanta Brach-Czaina

Magda Moskwa Bez tytułu, 2006, deska, zaprawa kredowa, olej, 59,5 × 23 cm, kolekcja prywatna

Retrospektywna wystawa Magdy Moskwy właśnie zakończyła się w ms2 w Łodzi, w mlecznej, złamanej, matowej bieli światła i ścian. W atmosferze specyficznego zmiękczenia, odgradzającego od świata zewnętrznego. Tak wykrojona przestrzeń w symboliczny sposób odwzorowuje zamknięty, niemal sakralny świat szczególnego malarskiego rytuału artystki, podąża za nim, oddaje jego charakter. Obejmuje nas w posiadanie, zatrzymuje, koncentruje, uwodzi.

8b

Wystawa Magda Moskwa. Nomana, ms2 w Łodzi

Kompozycja wystawy – sterylna; poddana wewnętrznej dyscyplinie kolej rzeczy. Wyczuwalny jest porządkujący i powściągliwy zmysł oraz wrażliwe oko Magdy. Nieco złamana chronologia prezentacji: układ następstwa czasowego przenika się ze znaczeniowym, tym wyraźniej jednak czytelny jest kierunek artystycznej myśli, wynikanie form i znaczeń, konsekwencja w materializowaniu idei. Nie do pominięcia jest też „ekspozycyjna pętla”, w której pierwsze prace dotykają ostatnich, wskazując na wzajemną ideową bliskość i dopełnienie.

11

Wystawa Magda Moskwa. Nomana, ms2 w Łodzi

Ekspresyjne, malarskie sceny i portrety tuż obok „cielesnych rzeźb” – szeroka perspektywa przy „wielkim zbliżeniu”, płaszczyzna w bliskości z przestrzennością; różne, choć dopowiadające siebie, formy cielesnej, pulsującej obecności. Podobnie w sferze czystej techniki, w sposobie malowania: emocjonalny gest i drobiazgowe, skupione cyzelowanie współistnieją ze sobą na równych prawach, uzupełniając obszary swoich oddziaływań. Takie łączące ujęcie tym wyraziściej rysuje ważne dla sztuki Magdy relacje: skóry i ubrania, ornamentu i rany, spojrzenia i dotyku, płaszczyzny i rozerwania, ekscytującej fascynacji ciałem i rezerwy w zbliżeniu się do niego.

Cierpienie pierwszych obrazów z lat dziewięćdziesiątych, ich enigmatyczna, bolesna narracja; uroda i bujność, choć nie pozbawiona dramatyzmu, portretów z początku lat 2000, z tak często pojawiającymi się wówczas w tłach roślinnymi kompozycjami; eksperymenty z płaszczyzną obrazu i postępująca jej emancypacja w stronę pełnoplastycznej formy, praca nad emocjonalno-psychicznym wyrazem ubrania – tak w kilku słowach można by ująć formalne przemiany sztuki Magdy Moskwy na przestrzeni minionych dwudziestu lat.

1

Magda Moskwa Bez tytułu, nr 54, 2009, deska, zaprawa kredowa, szlagaluminium na mikstionie, olej, 48/70 cm

Jej droga artystyczna jest konsekwentna, lecz w dużej mierze realizowana intuicyjnie. W ostatnich pracach, „cielesnych fragmentach”, wypowiedź uzyskała niezwykłą siłę i klarowność. Doprowadzona do granic iluzja realności, trójwymiarowość i taktylność formy, konkret, namacalna faktyczność obiektu oraz metaforyczne znaczenia i silny rezonans emocjonalny – to wszystko jawi się jako spójne, głębokie doświadczenie. To sugestywna natura artystycznego, malarsko-rzeźbiarskiego języka, który zdolny jest nadać kształt emocjonalnemu życiu, dojmującemu doświadczeniu egzystencji.

By zbliżyć się do sedna sztuki Magdy przemierzyć trzeba gąszcz różnorodnych fascynacji: dawne malarstwo, zwłaszcza północnoeuropejskie, z jego głębokim naturalizmem i emocjonalnym rezonansem, niepokojem i brutalnością, sztukę religijną i zaczerpnięte z niej zarówno układy ikonograficzne, jaki i, co istotniejsze, wszystko, co potęguje siłę oddziaływania sakralnego wizerunku – relikwiarzowe i wotywne formy, separacje, stygmatyczne nacięcia i rany, praktyki, których emanacją, są zatopione w materii obrazu, drobne formy – włosy, sztuczne paznokcie, klejnoty. Do tego dodajmy inspiracje uwodzicielską, magnetyzującą aurą portretów, także – metodyczne zgłębianie tajników technologii malarskiej, by osiągnąć maksymalny, hipnotyzujący wręcz, weryzm przedstawienia. Wszystkie te odwołania kształtują artystyczny język, stają się jego środkami stylistycznymi, bardzo osobistymi i czytelnymi, służącymi bowiem przede wszystkim nawiązaniu kontaktu z odbiorcą, otwarciu na doznania, schwytaniu spojrzenia i zatrzymaniu.

Twórczość Magdy Moskwy często interpretuje się w kontekście ciała, jak uczyniła to wystawą i bardzo wnikliwym, analitycznym tekstem Marta Smolińska i jak sugeruje to także obecna retrospektywa. Jednak w moim odczuciu ciało w sztuce Magdy jest nieoczywiste, zaznaczone nieledwie metaforycznie.

3

Magda Moskwa Bez tytułu, nr 53, 2009, deska, relief w zaprawie kredowej, szlagaluminium na mikstionie, olej, 46/34 cm

Bynajmniej nie o odtworzenie cielesności toczy się tu gra, tak sądzę. Nawet jeśli iluzja realności skórnej tkanki doprowadzona jest do skraju, jak w przypadku ostatnich prac, to fragmentaryzacja i „preparacja” obiektów powoduje, że odczytujemy je bardziej w perspektywie symbolicznego skrótu, abstrakcji, aluzji, znaku niż konkretności ciała. Wrażenie ambiwalencji między tym co, niemal naturalistyczne, a jednak wyimaginowane i stworzone, namacalne i sugestywne, choć przecież abstrakcyjne, jest niezwykle intrygujące i pociągające.

Ten „cielesny kod” ma oddać, by posłużyć się słowami artystki, „wrażenie organicznej obecności”, odwołać się do intensywności kontaktu z żywą materią, poruszyć trzewia i serce. Wizerunek ciała, czy to w postaci klasycznego, choć zawsze imaginacyjnego, portretu, czy przedstawienia dłoni, nóg, cielesnego obrysu gorsetu, jest też w pewien sposób bolesny, zraniony, choć ujawniający szczególny rodzaj piękna i, obarczonego cieniem niepokoju, zachwytu.

o2007a

Magda Moskwa Bez tytułu, 2007, fragment, deska, relief w zaprawie kredowej, olej, 46 × 34 cm, kolekcja prywatna

To nie jest pogodna, cielesna zmysłowość, choć piękno ma tu często wyraz absolutny. To sublimacja weryzmu, detaliczności rysów i emocjonalnej koncentracji, brutalności zranienia oraz urody delikatnej, miękkiej tkanki ciała. Znak niełatwego procesu oswajania cielesnej natury. W twórczości Magdy Moskwy ujmujące jest również postrzeganie obrazu w cielesnej perspektywie, widzenie go jako analogii ciała i odkrywanie, a raczej może – odtwarzanie – w materii malarskiej żywej, korporalnej energii. Substancjalne pojmowanie malarskiej istoty, magiczna niemal, uwodzicielska moc tworzywa.

Motywem przewodnim sztuki Magdy Moskwy jest skóra. Skóra – metafora zarówno ciepłej bliskości, jak usztywnionego dystansu, empatycznej wymiany i szorstkiej, odgradzającej blokady, życiowej elastyczności i zastygłych napięć, zahamowań. Skóra – czuła i czująca domena dotyku. Skórny trop przenika całą twórczość Magdy, ujawnia się różnorodnie i nie zawsze w sposób oczywisty.

Magda Moskwa

Magda Moskwa Bez tytułu, nr 81, 2014, zaprawa kredowa, olej, szlagaluminium, 29/25/17 cm

Nasuwa mi się myśl, że malarstwo jest sztuką ciał, ponieważ znana jest mu tylko skóra – ono jest na wskroś skórą – można by w tym miejscu przytoczyć konstatację Jeana-Luca Nancy’ego. Lekko spłowiały, cielisty, trudny do jednoznacznego określenia koloryt jej obrazów i ich dominująca aura, powierzchnie pokryte zaprawą kredową, dotykowo niemal tożsamą ze skórą, do złudzenia identyczne ze skórną materią ostatnie malarskie obiekty, sztywne tkanki „gorsetów” – rozliczne metafory naszego czującego okrycia, różnorodnie oddziałujące skórne odniesienia.

W ostatnich pracach doszło niemalże do zrównania skórnego tematu i formy – to „skórne fragmenty”, iluzyjnie odtworzone malarskie preparaty naskórka i podskórnych tętniących pejzaży. Skóra i przekształcone z niej błony śluzowe, miękkie, wilgotne tkanki wyściełające naszą wewnętrzność to bohaterowie, tematy jej obecnych prac.

Sztuka Magdy Moskwy może być czytana jako skórna opowieść – historia membrany – czującej mapy, która zapisuje terytorium naszego doświadczenia, osobistego ekranu, który wyświetla nasze życie psychiczne i emocje. Skóra jest także znacząca jako materia, z wirtuozerią odtwarzana, oddająca jej wizualne i wzrokowe doznania, materialność, charakter i temperaturę.

Przyglądając się pracom Magdy w perspektywie chronologicznej, można obserwować wzrastającą sugestywność i intensywność w oddaniu wrażeń dotykowych. Wzmacnianie odczucia materialności, plastyczności, któremu towarzyszy zjawisko przenikania się materii z różnych dziedzin: malarstwa z doświadczeniami tkaniny, malarstwa z dotykalnością reliefu i rzeźby, coraz intensywniejsze, odważniejsze wkraczanie w domenę przestrzeni, otwieranie się na nią. Proces ten nie zawsze jednak przebiega łagodnie, najczęściej jest dramatyczny, jak w ostatnich obiektach, w których skórna tkanka wydaje się rozwierana gwałtownie, jakby nie bez bólu, lecz jednocześnie z fascynacją i świadomością dotykania „innego”, cielesnego piękna.

2

Magda Mokwa Bez tytułu, 2003, płótno, olej, 92 × 50 cm

Skóra jest też interesująca właśnie jako powłoka, przenikliwa granica broniąca dostępu do czułego wnętrza i jednocześnie umożliwiająca wymianę, jako „oprawa”, relikwiarzowa szkatuła chroniąca to, co drogie, wewnętrzne: zarówno biologiczne, fizjologiczne, jak i duchowe, psychiczne. W tym ostatnim aspekcie, czytana w perspektywie psychoanalitycznej, szczególnie pomocna może być tu koncepcja „skórnego ja” Didiera Anzieu, skórna membrana jawi się jako symboliczne okrycie „ja”, namacalne odzwierciedlenie psychicznej sfery ego, miejsce, w którym to, co organiczne, koresponduje z tym, co psychiczne.

Analogie skórnej materii w sztuce Magdy Moskwy – powierzchnie obrazów, tkanki gorsetów, reliefowe materie obiektów – wyświetlają treści wewnętrzne, mówią o introwertycznym zamykaniu się we wnętrzu, usztywnieniach, blokadach, o zawieraniu i integracji siebie, o indywidualizmie i wyznaczaniu własnego terytorium, a także – o procesach wymiany, komunikacji, nawiązywania, nie zawsze łatwego, kontaktu.

Skórna materia jest przewodnikiem naszego życia w świecie: począwszy od pierwszych dni naszego życia, poprzez dotyk, kształtuje naszą tożsamość, wyodrębnia, nasze „ja”, różnicuje, zapisuje, reaguje, ujawnia, odgradza, a także – materializuje to, co wewnętrzne. Jest zupełnie fundamentalnym, bazowym elementem naszej indywidualności, skorelowanym jednocześnie z najgłębszymi, najsubtelniejszymi obszarami psychiki.

3 prawa

Magda Moskwa Bez tytułu, 67, 2013,

Podobnie jest ze sztuką Magdy Moskwy – jest sensualna, substancjalna, skupiona na werystycznym odtworzeniu organicznego fundamentu istnienia, ale jednocześnie to, co konkretnie dostępne, jest zaledwie wehikułem, środkiem do tego, by dotknąć niematerialnego. Poprzez skórę, do głębi…

/Lena Wicherkiewicz

Lena Wicherkiewicz

» Lena Wicherkiewicz

Zajmuje się przede wszystkim krytyką artystyczną, jest autorką tekstów do katalogów wystaw, współpracuje na stałe z pismami artystycznymi „Format” i Kwartalnik Rzeźby Polskiej „Orońsko”. W latach 2000 – 2005 pracowała w Dziele Fotografii Muzeum Sztuki w Łodzi, a w latach 2005-2008 z Królikarnią, Oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie. Wspólnie z Clotilde Simonis – Gorską prowadzi Flying Gallery Foundation. W 2013 roku była stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie sztuki wizualne, w ramach stypendium zrealizowała projekt „Cielesne kontinuum” (wystawy w galeriach 13 muz w Szczecinie i Wozowni w Toruniu, publikacja katalogu). Mieszka i pracuje w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »