O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Monika Śliwińska: Lubię, kiedy sztuka…



Monika Śliwińska – pisarka i redaktorka, prywatnie redaguje stronę internetową poświęconą Tadeuszowi Boyowi-Żeleńskiemu. Pisze o Krakowie. Śledzi życiorysy ludzi związanych z Młodą Polską. Autorka książek Muzy Młodej Polski. Życie i świat Marii, Zofii i Elizy Pareńskich oraz Wyspiański. Dopóki starczy życia.

Monika Śliwińska, fot. Natalia Wierzbicka

Monika Śliwińska, fot. Natalia Wierzbicka

Lubię, kiedy sztuka…

…mówi do mnie historiami ludzi, ocala z niepamięci i daje drugie życie. Uwielbiam portrety. Na płótnie, na kartonie do pasteli, stykają się dwa światy i dwie dusze – artysty i jego modela. Żadne z nich nie będzie już tym, kim było w dniu, kiedy powstawał portret.

To dzięki sztuce poznałam Lizkę. Jesienią 2011 roku na polskim rynku aukcyjnym głośno było o jej portrecie wykonanym przez Stanisława Wyspiańskiego. Został sprzedany za kwotę 1,15 miliona złotych. Portret Elizy Pareńskiej znajduje się w zbiorach rodzinnych. Znany jest w dwóch autorskich replikach. Jedna znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Kielcach, a ta druga została sprzedana na aukcji. W tamtym okresie niewiele wiedziałam o Lizce, znacznie lepiej znałam życie jej siostry Zofii z Pareńskich, żony Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Na grobowcach związanych z rodziną Pareńskich zostawiałam karteczki z prośbą o kontakt. Tak poznałam ludzi, którzy otworzyli mi drzwi swoich domów i szuflady rodzinnych archiwów. Wspominam ich często, z wdzięcznością. W ostatnich latach kilkoro z nich odeszło.

Lubię przyglądać się Lizce. Nie tylko dlatego, że jej portret wśród pelargonii jest zaliczany do najwybitniejszych prac Stanisława Wyspiańskiego. Pogłębione psychologicznie wizerunki dziewcząt u progu dorosłości, zamyślonych, łagodnie smutnych są powtarzającym się motywem w twórczości plastycznej tego artysty. Lubię przyglądać się Lizce, bo dzisiaj jest dla mnie kimś więcej niż dziewczynką z portretu. Pastel powstał w maju 1905 roku. Wiem, jak trudny był dla niej ten okres. Wyspiański także o tym wiedział.

Stanisław Wyspiański Portret Elizy Pareńskiej, 1905, Muzeum Narodowe w Kielcach

Stanisław Wyspiański Portret Elizy Pareńskiej  |  1905
pastel, papier, 65,5 × 48,5 cm, Muzeum Narodowe w Kielcach

Urodziła się 25 października 1888 roku w Krakowie jako czwarte z piątki dzieci znakomitego lekarza Stanisława Pareńskiego i jego żony Elizy, znanej protektorki artystów. Na chrzcie otrzymała imiona: Eliza Władysława Józefa Maria Kryspina. Nazywano ją krótko – Lizka. Podobnie jak dwie starsze siostry, Maryna i Zosia, które Wyspiański pod własnymi imionami unieśmiertelnił w Weselu, Lizka wychowała się w salonie artystyczno-literackim prowadzonym przez matkę na Wielopolu.

Dzisiaj ktoś powiedziałby o niej „chorobliwie nieśmiała”. Być może wtedy też tak mówiono. Irracjonalny lęk towarzyszył Lizce od najwcześniejszych lat, utrudniał kontakty z otoczeniem, piętrzył przeszkody, obezwładniał. W 1896 roku Wyspiański związał się z domem Pareńskich. W tym samym roku Lizka skończyła osiem lat i już wiedziała, że napięcie psychiczne można przytłumić alkoholem. W latach 1901-1904 uczęszczała do I Prywatnego Gimnazjum Żeńskiego im. Emilii Plater. W szkole dla panien z programem gimnazjum męskiego uczyła się między innymi polskiego, niemieckiego, francuskiego, łaciny i greki, matematyki, historii geografii i religii. Na zajęcia przychodziła pijana.

Przeglądam świadectwa szkolne Lizki. To z czerwca 1904 roku różni się od wcześniejszych. Język polski, greka, historia powszechna, matematyka – niedostateczny (w poprzednich latach – oceny dostateczne i dobre). Religia, łacina, niemiecki, historia naturalna – z bardzo dobrych i dobrych na dostateczne. Z karty choroby Lizki przechowywanej w Ita Wegman Institut w Szwajcarii wiem, że w 1904 roku zaczęła przyjmować morfinę. W tamtych latach morfina była uznawana za skuteczny środek na rozmaite dolegliwości. Wiosną 1905 roku Lizka uczyła się domu. Z nauczycielami gimnazjum im. Emilii Plater zrealizowała program nauczania z zakresu trzech klas. Morfina znieczulała ją i odprężała. W karcie choroby z 1923 roku czytam: „Bała się przebywać wśród ludzi”.

Ten portret powstał w maju 1905 roku. Wyspiański namalował Lizkę w szafirowej, suto marszczonej sukience na tle rozkwitłych pelargonii. Lizka spojrzenie ma smutne, zalęknione. Prawą dłoń zaciska w piąstkę. W rudawych włosach odcina się bielą długa kokarda. Takie kokardy siostry wplotą Lizce we włosy w kwietniu 1923 roku, zanim trumna z jej ciałem zostanie złożona do grobu.

26 i 27 maja 1905 roku Wyspiański wykonał drugi portret Lizki1. Tym razem z różami. Na jednym kartonie przedstawił ją dwukrotnie z profilu. Oba wizerunki są różne. Twarz Lizki z prawej strony nosi ślady zmęczenia. Splątane włosy przylegają do spoconej twarzy, kokarda zwisa smętnie przy brodzie. Krytycy sztuki interpretują ten obraz jako studium postaci i tego, jak zmieniały się rysy portretowanej podczas pozowania. Rodzina wie, że Wyspiański dojrzał w Lizce coś więcej – osobowość kruchą, chwiejną, rozdartą między pobudzeniem a depresją.

Stanisław Wyspiański, <em>Podwójny portret Elizy Pareńskiej, </em>1905

Stanisław Wyspiański, Podwójny portret Elizy Pareńskiej, 1905

W 1910 roku Lizka wyszła za Edwarda Leszczyńskiego, poetę związanego z Zielonym Balonikiem. W towarzystwie morfina była popularnym środkiem o działaniu narkotycznym. Edwarda pociągały opiaty. Z karty choroby Lizki dowiaduję się o pierwszej ciąży usuniętej za namową lekarzy i drugiej, utrzymanej na przekór diagnozom i zaleceniom lekarskim. W sierpniu 1912 roku urodził się Witold, jedyne dziecko Lizki i Edwarda.

Morfina, kokaina, belladonna, alkohol. Po kuracji odwykowej przeprowadzonej w 1916 roku miało być dobrze. Odstawiła alkohol, unikała morfiny, zostały papierosy. W lutym 1918 roku zmarła Eliza Pareńska. Po latach Lizka opisała śmierć matki jednym słowem: „nieszczęście”. W 1919 roku w katastrofie zginął brat Janek Pareński, młody lotnik, porucznik Wojsk Polskich. W 1921 roku na nowotwór płuc i krtani zmarł mąż, Edward Leszczyński. Lizka sięgnęła po opium.

Witold Wojtkiewicz,<em>Portret Lizy Pareńskiej</em>, 1906, Muzeum Narodowe w Warszawie

Witold Wojtkiewicz,Portret Lizy Pareńskiej, 1906, Muzeum Narodowe w Warszawie

Rok po śmierci męża ważyła niewiele ponad czterdzieści kilogramów. Paliła od 50 do 60 papierosów dziennie. Regularnie brała opium, walczyła z depresją, starała się żyć – została sama z dziesięcioletnim synem. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wyjechała na kurację odwykową do Instytutu Kliniczno-Terapeutycznego w Arlesheim w Szwajcarii.

Listy pisane z kliniki zasmucają, podobnie jak te z Krakowa od syna. Czytam o planach nowego życia, pragnieniu zostawienia przeszłości za sobą, tęsknocie, poczuciu winy. W lutym 1923 roku napisała do syna: „Cieszę się Żabko, że się już pewnie wnet zobaczymy”. Z Arlesheim wyjechała w piątek 30 marca 1923 roku. We wtorek 3 kwietnia w Krakowie odebrała sobie życie. Miała 35 lat.

O Witoldzie Leszczyńskim, synu Lizki, rozmawiam z Panią Ewą. Oglądamy stare zdjęcia podklejone na tekturkach. Nie ma wśród nich fotografii ojca. W dorosłym życiu syn Lizki niechętnie wracał do tragedii z dzieciństwa. Z opowieści rodzinnych wiem, że obarczał ojca odpowiedzialnością za uzależnienie matki. Wygląda na to, że nikt do końca nie znał Lizki.

Od 1946 roku pastel Wyspiańskiego Portret Elizy Pareńskiej znajdował się w depozycie Muzeum Narodowego w Warszawie. Z portretem matki Witold Leszczyński mierzył się wielokrotnie. Dostrzegał w nim arcydzieło i cenił jako pamiątkę rodzinną, choć ten wywoływał w nim zbyt wiele bolesnych wspomnień. W 1976 roku wystąpił z prośbą o zwrot obrazu. „Będąc już w mocno dojrzałym wieku, pragnę przez pewien czas przebywać w atmosferze portretu mojej matki” – napisał w liście do Działu Depozytów. Portret Lizki w błękitnej sukience, na tle rozkwitłych pelargonii, młodziutkiej, tragicznej i tym razem nie przyniósł mu spokoju. Pani Ewa wspomina: „Któregoś dnia po prostu zdjął go ze ściany”.


muzy-mlodej-polski

Muzy Młodej Polski to biografia trzech sióstr Marii, Zofii i Elizy Pareńskich. Malowane, opisywane i kochane przez najwybitniejszych mężczyzn swojej epoki, malarzy i literatów, między innymi Witolda Wojtkiewicza, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Stanisława Ignacego Witkiewicza. Artystyczną nieśmiertelność zawdzięczają Stanisławowi Wyspiańskiemu.

Monika Śliwińska Muzy Młodej Polski »


  1. Obraz zaginiony podczas II wojny światowej. Prawdopodobnie spłonął w mieszkaniu Zofii i Tadeusza Żeleńskich w czasie powstania warszawskiego.
Monika Śliwińska

» Monika Śliwińska

Pisarka i redaktorka, prywatnie redaguje stronę internetową poświęconą Tadeuszowi Boyowi-Żeleńskiemu. Pisze o Krakowie. Śledzi życiorysy ludzi związanych z Młodą Polską. Autorka książek Muzy Młodej Polski. Życie i świat Marii, Zofii i Elizy Pareńskich oraz Wyspiański. Dopóki starczy życia.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki "Niezła Sztuka". Jeśli publikowane tu treści wydają Ci się inspirujące i chciałbyś/chciałabyś wesprzeć nas w tworzeniu miejsca w polskim internecie na temat sztuki, które nie ma reklam tu: www.niezlasztuka.net/wesprzyj-nas/ możesz przekazać nam darowiznę, nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »