O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Milton H. Greene. Wyzwalacz piękna



Mecenasem artykułu jest:
eris-small


Fotograf znanych i uwielbianych, sam pozostawał raczej w cieniu. W przeciwieństwie do kolegów po fachu nie dążył do publikacji każdego ze swoich zdjęć, mimo że nie miał najmniejszych problemów ze zdobywaniem lukratywnych kontraktów. Poznajcie człowieka, który odmienił oblicze fotografii modowej, a portrety sław uczynił swoją specjalnością.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Milton H. Greene (nie mylić z Miltonem Greenem — rekordzistą świata w skokach przez płotki z lat 30.) był jednym z tych fotografów, którzy aparat mieli w dłoni niemal od zawsze. Urodzony w 1922 roku, w żydowskiej rodzinie, Greene należał do rodowitych nowojorczyków. Miasto pełne drapaczy chmur okazało się doskonałym źródłem inspiracji, więc nic dziwnego, że Milton już jako 14-latek zaczął poważnie interesować się fotografią i robić pierwsze zdjęcia. Dla tej pasji poświęcił nawet stypendium w Pratt Institute, prestiżowym uniwersytecie z doskonałym programem sztuk pięknych, co… okazało się słuszną decyzją.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Cudowne dziecko kolorowej fotografii

Greene miał wielkie szczęście kształcić się w Nowym Jorku w latach, kiedy miasto stawało się światową potęgą kulturalną. „Wielkie Jabłko” wyrosło na ogromnego rywala zniszczonego drugą wojną światową Paryża, kiedy to oczy całego świata zwróciły się na Stany Zjednoczone. Amerykańska sztuka, literatura, gwiazdy filmowe – to wszystko było nowym de rigueur, a amerykańskie magazyny modowe, takie jak „Harper’s Bazaar” i „Vogue” wyznaczały ton, przejmując rolę Paryża jako wyroczni trendów.

Zamiast studiów fotograficznych, Greene wybrał staż u fotoreportera Eliota Elisofona, nazywanego „czarodziejem kompozycji”. Chociaż konikiem Elisofona była zdecydowanie fotografia dokumentalna, to nie stronił też od bardziej komercyjnych zleceń, związanych ze światem mody i rozrywki. Być może to właśnie on zaraził Miltona bakcylem koloru, ponieważ jego innowacyjne pomysły i rozwiązania techniczne (jak np. wykorzystywanie kolorowych filtrów taśm filmowych w fotografii), zaowocowały kontraktami w roli „konsultanta kolorystycznego” przy kilku hollywoodzkich produkcjach. Lekcje, które Greene odebrał od niego,  na pewno nie poszły na marne, bo kiedy zaczął pracę na własny rachunek niemal natychmiast okrzyknięto go „cudownym dzieckiem kolorowej fotografii” (Color Photography’s Wonder Boy).

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Po stażu u Elisofona, Milton został asystentem Louise Dahl-Wolfe, znanej fotografki modowej, która regularnie współpracowała z „Harper’s Bazaar”. Kolorowe zdjęcia jej autorstwa były emblematem niewinności, lekkości i witalności, stanowiły integralną część wizerunku magazynu w tamtych latach. Louise preferowała robić zdjęcia w świetle dziennym, co w ówczesnych czasach było rzadko spotykane. Inspirowały ją także odległe miejsca, od Ameryki Południowej po Afrykę, gdzie powstało wiele z jej sesji. Takie nowatorskie podejście do fotografii modowej wkrótce szumnie nazwano „środowiskowym” (environmental fashion photography). Fotograficzny apetyt Dahl-Wolfe wykraczał jednak daleko poza sukcesy na polu fotografii modowej. Jej prawdziwą pasją były portrety. Tak jak później Milton, Louise fotografowała najsławniejszych: Mae West, Orsona Wellesa, Collette i wielu innych. Co ciekawe, także Dahl-Wolfe fascynował kolor: w przeciwieństwie do innych fotografów, którzy używali czerwonych podtonów, Louise sięgała po chłodniejsze odcienie. Prawdziwa perfekcjonistka własnoręcznie także retuszowała wszystkie swoje zdjęcia np. nadając zielonej sofie kolor magenty.

Największy fotograf kobiet

Solidna, choć niestandardowa, edukacja, którą Milton odbył  u Elisofena i Dahl-Wolfe, okazała się na wagę złota. Młody fotograf po okresie stażu i asystentury dysponował warsztatem, który bardzo szybko zrobił z niego gwiazdę fotografii modowej. Sesje Miltona ukazywały się w najpoczytniejszych tytułach prasy amerykańskiej: „Life”, „Look”, „Harper’s Bazaar”, „Town&Country” oraz biblii mody — „Vogue”. Zdjęcia Miltona z lat 50. są kultowe dla tej dekady — cukierkowe kolory, urocze modelki i niebywale pogodna, wręcz słoneczna energia, która z nich bije to kwintesencja amerykańskiego snu powojennej prosperity.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, Kim Novak, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Nikt przecież nie chciał myśleć już o wojnie, ani żyć w sposób, jakiego wymagały wojenne realia. Po latach niedostatku i racjonowania absolutnie wszystkiego, świat mody zachłysnął się nadmiarem. Symptomatycznym dla tej tendencji był tzw. New Look Diora z 1947 roku, czyli nowa sylwetka kobieca odziana w rozłożystą spódnicę, która stała się przedmiotem anegdot i żartów. Ale to właśnie ta zabawa modą i lansowanie plisowanej spódnicy szerokiej na 4 (!) metry była zapowiedzią ekstrawagancji i słodkiej rozpusty lat 50.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Kobiety na zdjęciach Greene’a olśniewają urodą, subtelnym wdziękiem i naturalną elegancją, co nie bez wątpienia było w dużej mierze zasługą fotografa. Talent Miltona bardzo szybko rozpoznali wydawcy i oprócz okładek czasopism modowych, zaczął także fotografować portrety celebrytów. W jego portfolio znalazły się m.in. Grace Kelly, Marlena Dietrich, czy Sharon Tate — same pierwszoligowe gwiazdy.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, Audrey Hepburn, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Sławne aktorki na zdjęciach Miltona emanują niezwykłym blaskiem: oczywiście ich piękno jest niezaprzeczalne, ale czułe oko fotografa wydobywa na wierzch to, co skrywają głęboko w środku. Subtelne rysy osobowości na portretach Miltona są bez wątpienia efektem atmosfery, jaką potrafił stworzyć w trakcie sesji i relacji, które udało mu się zbudować z modelkami w ciągu zaledwie kilku godzin.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Pewnie dlatego Richard Avedon, który ramię w ramię z Greenem podbijał świat fotografii modowej i portretowej, powiedział:
„Milton był najlepszym fotografem kobiet, jakiego kiedykolwiek poznałem”.
quote

Przyjaciel Marilyn

Portrety Miltona robiły furorę wśród redaktorów magazynów, fotografów modowych i samych zainteresowanych, czyli celebrytów. Zdjęcia Greene’a zauważyła nawet sama Marilyn Monroe i od razu zapragnęła stanąć przed jego obiektywem. Życzenie gwiazdy zostało spełnione i tak para spotkała się na planie sesji dla magazynu „Look”.

Marilyn Monroe, Magazyn „Look”, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Magazyn „Look”, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Marilyn Monroe, Magazyn „Look”, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce Niezła sztuka

Magazyn „Look”, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Kiedy przedstawiono Marilyn 30-letniego Miltona, ta miała wykrzyknąć: „To przecież jeszcze chłopiec!” Jednak niepozorny fotograf bardzo szybko oczarował najpopularniejszą amerykańską aktorkę i wkrótce rozpoczął z nią współpracę niemal na wyłączność.

Marilyn i Milton zrobili wspólnie ponad 50 sesji, które skutecznie unieśmiertelniły ikonę kina, ale pokazały ją też z zupełnie innej strony. Wizerunek Monroe, który wyłania się z tych portretów daleki jest od głupiutkiej blondynki, której mimika ogranicza się do słodkich uśmiechów i uroczego skonfundowania. Marilyn na fotografiach Miltona to piękna kobieta, której oczy błyszczą inteligencją i humorem. Intymne portrety odsłaniają przed światem kobietę, która zdecydowanie jest dojrzała ponad swój wiek, bo przecież nic nie pomaga szybciej dorosnąć niż ciemna strona Hollywood.

Wśród serii z Marilyn w roli głównej najbardziej popularną jest zdecydowanie The Black Sitting, choć magazyn „Time” w czołówce swojego rankingu najlepszych zdjęć XX wieku umieścił portret Monroe w sukni baletnicy z innej sesji. Jeśli jednak pragniecie zobaczyć intymność i prawdziwą więź, którą Miltonowi udało się nawiązać z tą niezwykłą modelką, zerknijcie na moją ulubioną sesję, czyli The Bed Sitting.

Reżyser estetyki

Marilyn i Miltona , oprócz przyjaźni, łączyły także wspólne interesy. Ona chciała wyrwać się spod kontroli studia filmowego i zerwać niewolniczy kontrakt z 20th Century Fox, a jego z kolei interesowała praca producenta i reżysera. Wspólnymi siłami powołali więc do życia Marilyn Monroe Productions Inc. (MMP), firmę która zmieniła układ sił w systemie studyjnym.

Dzięki pomocy Miltona, Marilyn udało przejąć się kontrolę nie tylko nad swoimi finansami, ale również wizerunkiem. Jak wspomina jego syn, Joshua, zdjęcia które jego ojciec robił najsławniejszej aktorce lat 50. były ćwiczeniami – ona w niedzielne popołudnia wcielała się w role (prostytutki, cyganki, itd.), a on sprawdzał, jak wygląda w konkretnym świetle, makijażu i ubiorze. Marilyn odkrywała skalę swoich możliwości aktorskich, a Milton poszerzał swoją wiedzę jako eksperta od wizerunku Marilyn Monroe. W tym czasie znany fotograf stał się kimś, kogo jego syn określa mianem „reżysera estetyki” (aesthetic director). Milton wiedział, w jaki sposób Marilyn zaprezentuje się najkorzystniej i pokaże pełnię swoich umiejętności, dlatego kolejne filmy z jej udziałem były z nim konsultowane. Świetnie przyjęte role Marilyn w filmach Przystanek autobusowy oraz Książę i aktoreczka były po części efektem negocjacji, jakie prowadził z reżyserem i operatorami Milton.

Milton Green wystawa fotografia Marilyn Monroe Centrum Sztuki Mościce

Milton Greene, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Niestety przyjaźń dwójki utalentowanych postaci skończyła się wraz z małżeństwem Marilyn z Arthurem Millerem. Fotograf poczuł się urażony wtrącaniem się nowego męża Monroe w ich wspólne interesy i wycofał się z roli wspólnika, jednocześnie zakazując publikacji fotografii jego autorstwa. Również po śmierci swojej przyjaciółki, wspólniczki i muzy nie wystawił jej portretów na sprzedaż, nawet kiedy wpadł w długi. Miltonowi przecież nigdy nie zależało na pieniądzach: on tylko szukał piękna.

Większość spuścizny Greene’a ujrzała światło dzienne dopiero po jego śmierci, kiedy popularyzacją tych niezwykłych portretów zajęli się jego syn Joshua i żona Amy. Oryginały poddano cyfrowej renowacji, dzięki czemu wyjątkowe portrety przemierzają świat. Teraz macie okazję je obejrzeć podczas wystawy w Centrum Sztuki Mościce. Co ważne wystawa będzie wyposażona w udogodnienia dla osób niepełnosprawnych z dysfunkcjami ruchowymi, słuchu, wzroku m.in. tłumaczenie na język migowy czy tyflografiki, z podpisami w języku brajla oraz audiodeskrypcją.

Tyflografika, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce

Tyflografika, fot. Dzięki uprzejmości Centrum Sztuki Mościce


Wystawa Miltona H. Greene’a – „Women”
7.09–11.10.2018
Centrum Sztuki Mościce, Tarnów
Więcej informacji »


centrum sztuki mościce tarnówCentrum Sztuki Mościce to Instytucja Kultury Województwa Małopolskiego. Jest największym i najbardziej kompleksowym obiektem kultury w subregionie tarnowskim. Misją Centrum Sztuki Mościce jest być progresywną, stale zmieniająca się instytucją, która dynamicznie podąża za zmianami w otaczającym świecie. Celem zaś jest prezentowanie wartościowego repertuaru artystycznego oraz wypracowywanie zmiany społecznej u wrażliwej publiczności.

Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie ze swoją obszerną przestrzenią wystawienniczą oraz dobrym zapleczem technicznym, daje możliwość eksponowania zarówno złożonych, jaki i kameralnych wystaw jednocześnie. Instytucja prezentuje sztukę w oparciu o znane i popularne trendy, jak również poszukuje nowych środków wyrazu, działań łączących nowe technologie, video, instalacje, obiekty. Centrum Sztuki Mościce utrzymuje bliskie kontakty z licznymi galeriami organizując wraz z nimi wiele interesujących wystaw, jak np.: Jan Saudek, Magdalena Abakanowicz, Zbigniew Rybczyński, Michel Medinger, Andrzej Dudziński, Ryszard Horowitz, Janusz Fogler, Vivian Maier a obecnie Milton H. Greene.

Joanna Weremijewicz

» Joanna Weremijewicz

Absolwentka archeologii i historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Współpracowała z Label Magazine i Direktorenhaus. Obecnie pracuje w branży PR. Pasjonuje się sztuką, a przede wszystkim fotografią analogową. Do swoich ulubionych fotografów zalicza Edwarda Hartwiga, Francescę Woodman i Sally Mann


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki "Niezła Sztuka". Jeśli publikowane tu treści wydają Ci się inspirujące i chciałbyś/chciałabyś wesprzeć nas w tworzeniu miejsca w polskim internecie na temat sztuki, które nie ma reklam tu: www.niezlasztuka.net/wesprzyj-nas/ możesz przekazać nam darowiznę, nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »