O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Maria Magdalena – święta czy grzesznica?



Nawrócona jawnogrzesznica, „Apostołka Apostołów”, bohaterka teorii spiskowych… Maria Magdalena to postać, która od wieków budzi ogromne zainteresowanie i nie mniejsze kontrowersje. Niewątpliwie jest jedną z najbardziej tajemniczych kobiet występujących w Biblii, a dookoła jej życiorysu narosło tak wiele legend, że trudno spośród nich wyłuskać prawdziwą wersję historii. Do dziś pobudzają one wyobraźnię autorów popularnych książek i filmów, wcześniej zaś przez całe stulecia podobnie fascynowały artystów, co przyczyniło się do rozwoju niezwykle zróżnicowanej ikonografii świętej1.

Carlo Crivelli, <em>Maria Magdalena</em>, detal | ok. 1480, Rijksmuseum

Carlo Crivelli, Maria Magdalena, detal | ok. 1480, Rijksmuseum

Aby spróbować odkryć tożsamość Marii Magdaleny, należy sięgnąć do podstawowego źródła informacji, czyli Nowego Testamentu. Choć wzmianek na jej temat jest tam zaledwie kilka, to wszystkie odnotowują jej udział w najbardziej istotnych momentach życia Chrystusa: była obecna pod krzyżem (Mt 27, 55-56; Mk 15, 40-41; J 19; 25-27) i znalazła się wśród pierwszych świadków Zmartwychwstania (Mt 28, 1-11; Mk 16, 1-8; Łk 24, 1-11; J 20, 1-18). Stąd wniosek, że należała do grona najbliższych uczniów Jezusa. Tak ważna postać od początku musiała wzbudzać duże zainteresowanie Kościoła. Problem polegał na tym, że Ewangelia nie dostarcza w zasadzie żadnych informacji dotyczących jej tożsamości. Poza wymienionymi fragmentami, pojawia się tylko enigmatyczna wzmianka, że Chrystus wypędził z niej „siedem złych duchów” (Łk 8, 1-2; Mk 16, 9-11).

Siostra Łazarza?

Z czasem luki w życiorysie Marii Magdaleny zaczęto wypełniać, kojarząc ją z inną Marią – siostrą Łazarza. Według św. Jana, podczas Uczty Maria miała namaścić stopy Chrystusa drogocennymi olejkami oraz obetrzeć je własnymi włosami (J 12, 1-11). Ten sam epizod opisują inni ewangeliści, sytuując go w domu Szymona Trędowatego i nie wymieniając imienia kobiety (Mt 26, 6-13; Mk 14, 3-9). Łukasz z kolei wyraźnie nazywa ją grzesznicą (Łk 7, 36-50). Łącząc te informacje, stworzono historię Marii Magdaleny – nawróconej jawnogrzesznicy, która dzięki swojej wierze dostąpiła zaszczytu znalezienia się blisko Jezusa. Tak skonstruowana biografia miała dodatkowy walor: była doskonałym przykładem do wykorzystywania w nawracaniu i nawoływaniu do pokuty. Jako jeden z pierwszych docenił go Grzegorz Wielki, którego kazania przyczyniły się do rozpowszechnienia tej wersji życiorysu świętej.

Lucas_Cranach_Maria_Magdalena

Lucas Cranach Starszy, Maria Magdalena | 1525, Wallraf-Richartz-Museum

Wciąż pełna niedomówień historia Marii Magdaleny była w kolejnych latach stale uzupełniana o wątki czerpane z legend i apokryfów2.

Historia z legend i apokryfów

W XIII-wiecznej Złotej legendzie Jakub de Voragine podawał już bardzo rozbudowany życiorys świętej, będący kompilacją rożnych źródeł3. W skrócie: Maria Magdalena była siostrą Marty i Łazarza, kobietą bardzo zamożną, którą majątek doprowadził do nierządu, „ponieważ bogactwu zawsze towarzyszy chęć użycia”4. Gdy grzesznica usłyszała o obecności Chrystusa w domu Szymona Trędowatego, zapragnęła radykalnej przemiany, a swoją skruchę wyraziła, obmywając i nacierając olejkami jego stopy. Wkrótce, dzięki swojej gorliwej wierze, znalazła się wśród najbliższych mu osób. W kilkanaście lat po Wniebowstąpieniu niewierni wsadzili ją wraz z rodzeństwem, św. Maksyminusem oraz św. Cedoniuszem, do łodzi bez steru i wysłali na pewną śmierć na pełnym morzu. Święci, ocaleni w cudowny sposób od zguby, dotarli do brzegów Marsylii, gdzie Maria Magdalena zaczęła nawracać miejscową ludność i zgromadziła wokół siebie wielu uczniów. Ostatecznie udała się na pustynię i pokutowała tam przez 30 lat, karmiona przez anioły unoszące ją siedem razy dziennie do nieba.

Właśnie taka wersja opowieści, łącząca elementy biblijne i legendarne5, na wiele lat zdominowała wyobrażenie o Marii Magdalenie, a także jej ikonografię. Ze względu na swój życiorys, święta została popularną patronką (m.in. fryzjerów, wytwórców kosmetyków, rękawiczników, ogrodników, kobiet, nawróconych prostytutek oraz pokutujących grzeszników6, a jej kult szybko rozpowszechnił się w całej Europie. Nic dziwnego, że często pojawiała się wśród innych świętych na średniowiecznych ołtarzach. Ukazywana była jako piękna, młoda kobieta, zazwyczaj z bujnymi włosami, którymi miała otrzeć stopy Jezusa. Na ogół uznawano za jej atrybut puszkę na wonne olejki, którymi namaściła Chrystusa podczas uczty i którymi planowała natrzeć jego ciało w poranek Zmartwychwstania. Nawiązując do legendarnego majątku świętej, artyści nieraz decydowali się na szczegółowe ukazanie jej wytwornych szat, zgodnych z aktualną dworską modą7.

Maria Magdalena a Pasja Chrystusa

Ważnym wątkiem w ikonografii Marii Magdaleny są wizerunki związane z Pasją Chrystusa, na których ukazywana jest od XIII w.8. Zgodnie z ewangelicznym przekazem, święta na ogół pojawia się w scenach Ukrzyżowania, Zdjęcia z Krzyża i Opłakiwania.

Matthias Grünewald Ukrzyżowanie Isenheim

Matthias Grünewald Ukrzyżowanie | 1512-16, Unterlinden Museum

Matthias Grünewald Ukrzyżowanie Isenheim

Matthias Grünewald Ukrzyżowanie, detal | 1512-16, Unterlinden Museum

Podobnie jak na swoich indywidualnych przedstawieniach, jest zwykle młodą kobietą o długich włosach, niekiedy trzymającą flakon na wonności. Z reguły zajmuje miejsce w pobliżu stóp Chrystusa, co jest kolejnym nawiązaniem do biblijnej uczty u Szymona. Ukazywana jest w stanie głębokiej rozpaczy, często wyrażonej w bardzo ekspresyjnych gestach – tak jest na przykład na słynnym Ukrzyżowaniu z Ołtarza z Isenheim Matthiasa Grünewalda czy na Zdjęciu z krzyża Rogiera van der Weydena.

Rogier van der Weyden Zdjęcie z krzyża Prado

Rogier van der Weyden Zdjęcie z krzyża | ok. 1435, Prado

Rogier van der Weyden Zdjęcie z krzyża, detal | ok. 1435, Prado

Rogier van der Weyden Zdjęcie z krzyża, detal | ok. 1435, Prado

Jej emocje ukazane są niezwykle przekonująco w rzeźbiarskiej grupie Opłakiwanie Niccola dell’Arca, gdzie stojąca u stóp Jezusa Maria Magdalena wydaje z siebie pełen bólu okrzyk. Wrażenie ogromnego cierpienia potęgują rozwiane silnym wiatrem szaty świętej.

Niccolò dell Arca opłakiwanie

Niccolò dell Arca Opłakiwanie | 1463, Pinacoteca Nazionale, Bolonia

Noli me tangere

Osobną grupę zaczerpniętych z Nowego Testamentu wyobrażeń Marii Magdaleny stanowią dzieła podejmujące motyw noli me tangere. Nawiązują one do ewangelii św. Jana (J 20,11-18), według którego Maria Magdalena jako pierwsza spotkała zmartwychwstałego Chrystusa. Pogrążona w smutku nie rozpoznała go od razu, sądząc, że to ogrodnik. Gdy dostrzegła swoją pomyłkę Jezus zwrócił się do niej słowami „noli me tangere”, czyli „nie dotykaj mnie” i polecił jej przekazanie wiadomości o Zmartwychwstaniu pozostałym uczniom9. Malarskie interpretacje tego tematu to na ogół kameralne sceny, rozgrywające się w ogrodzie, czasem z widocznym w tle pustym grobem. Maria Magdalena klęczy u stóp Chrystusa, wyciągając ku niemu ręce, on z kolei gestem powstrzymuje jej dotyk. Często Jezus ma ze sobą narzędzia ogrodnicze – tak jak na fresku autorstwa Fra Angelico.

Fra Angelico, Noli me tangere

Fra Angelico Noli me tangere | ok. 1450, Museo di San Marco we Florencji

Pokuta na pustyni

W związku z ogromnym zainteresowaniem świętą, chętnie sięgano też po inne wątki z jej życiorysu, poczynając od pełnego rozpusty życia, przez scenę nawrócenia podczas uczty u Szymona Trędowatego, aż po jej legendarne losy po Wniebowstąpieniu Chrystusa.

Szczególną popularność zyskał motyw pokuty świętej. Najczęściej ukazywano ją w okresie, który spędziła na pustyni: rozmodloną, medytującą nad męką Pańską, czasem nawet w stanie ekstazy. Temat ten znany był od średniowiecza10. Do wczesnych przykładów jego wykorzystania należy XV-wieczna rzeźba Donatella, w niemal naturalistyczny sposób ukazująca starą, wyniszczoną kobietę okrytą długimi włosami niczym płaszczem pokutnym.

Donatello Maria Magdalenia

Donatello Maria Magdalena | ok. 1453-55, Museo dell’Opera del Duomo, Florencja

Na szeroką skalę wątek pokuty rozpowszechnił się jednak dopiero w renesansie i baroku. Chętnie sięgano po niego zwłaszcza w dobie kontrreformacji, kiedy historia Marii Magdaleny po raz kolejny okazała się idealnym materiałem dydaktycznym do wykorzystania przez kaznodziejów. Pokutująca święta zyskuje nowe atrybuty: czaszkę lub księgę – symbole vanitas, czyli marności życia doczesnego11. W podobny sposób tradycyjnie przedstawiano personifikację melancholii, która w tamtym okresie nierzadko bywała wiązana z Marią Magdaleną12.

Właśnie nad czaszką trzymaną na kolanach rozmyśla święta ukazana na obrazie Georges’a de La Toura. Na tym utrzymanym w intymnym nastroju płótnie żaden rekwizyt nie znalazł się zresztą przypadkowo. Święta siedzi przed lustrem – symbolem zarazem próżności, jak i światła oraz poznania. Ten atrybut dość często towarzyszy Marii Magdalenie jako przypomnienie jej grzesznej przeszłości oraz oznaka poznania przez nią boskiej jasności13.

Georges de La Tour <em>Pokutująca Maria Magdalena</em> | ok. 1640, MetMuseum

Georges de La Tour Pokutująca Maria Magdalena | ok. 1640, MetMuseum

Porzucone na stole i podłodze klejnoty sugerują odrzucenie dawnego życia i doczesnych spraw. Wreszcie świeca, w którą zapatrzona jest kobieta, symbolizuje Chrystusa.

Tego typu przedstawienia były doskonałą wykładnią kontrreformacyjnej teologii, zachęcając do pokuty i przypominając o marności świata. W związku z tym nieraz wykorzystywane były do dekoracji konfesjonałów14. Nie zawsze jednak motyw pokuty świętej był ujmowany w tak refleksyjny sposób. Przeciwnie – wedle słów Mieczysława Skrudlika – „renesans i barok uczynił z Marii Magdaleny jakąś łzawą Afrodytę chrześcijańską, wielbił w niej jedynie urodę i uroki ciała”15. Na większości wizerunków z tego okresu święta jest przynajmniej częściowo naga, a do tego młoda i urodziwa, choć, zgodnie z legendą, przebywając na pustyni była już w podeszłym wieku. Tak jest chociażby u Tycjana, u którego Maria Magdalena, pomimo rozmodlonego wyrazu twarzy, jest piękną kobietą o bujnych, tylko częściowo osłoniętych piersiach.

Tycjan Pokutująca Maria Magdalena

Tycjan Pokutująca Maria Magdalena | 1555 – 1565, Getty Center, Museum North Pavilion

Jeszcze bardziej erotyczne jest płótno Guido Cagnacciego, gdzie nacisk wyraźnie położony jest na roznegliżowane ciało pogrążonej w ekstazie kobiety. Jedynie atrybuty, takie jak czaszka, krzyż i dyscyplina wskazują, że mamy do czynienia z przedstawieniem pokuty.

Guido Cagnacci Magdalena pokutująca

Guido Cagnacci Magdalena pokutująca | 1663, Galleria Nazionale d’Arte Antica, Rzym

Nawet z tych symboli zrezygnował dwieście lat później akademicki malarz Jules Lefebvre, którego Maria Magdalena jest po prostu kobiecym aktem, w rzeczywistości niewiele różniącym się od wyobrażeń mitologicznej Afrodyty.

Jules Lefebvre Maria Magdalena w grocie

Jules Lefebvre Maria Magdalena w grocie | 1876, Ermitaż

Włosy

Spośród wizerunków związanych z pobytem Marii Magdaleny na pustyni, największe zdziwienie odbiorców budzą średniowieczne wyobrażenia, na których święta, często unoszona przez anioły, jest porośnięta gęstymi włosami. Jedno z nich odnaleźć można w bazylice katedralnej św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty w Toruniu, inne w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

Torun_Maria Magdalena unoszona przez anioły

Maria Magdalena unoszona przez anioły, pocz. XV w., Bazylika katedralna św. Jana Chrzciciela i św. Jana w Toruniu

Ten interesujący motyw jest wynikiem utożsamienia Marii Magdaleny z jeszcze inną imienniczką – Marią Egipcjanką. Według legendy miała ona być aleksandryjską nierządnicą, która po nawróceniu na chrześcijaństwo udała się na pustynię, by pokutować tam przez blisko 50 lat. W niektórych wersjach historii porosły ją w tym okresie gęste włosy16. Właśnie z życiorysu Marii Egipcjanki został zaczerpnięty wątek życia pustelniczego Marii Magdaleny, który dołączono do jej legendy dopiero w IX w.17.

Maria Magdalena unoszona przez anioły mnw Dyptyk fundacji rodziny Winterfeldów

Dyptyk fundacji rodziny Winterfeldów skrzydło prawe: św. Maria Magdalena unoszona przez anioły | ok. 1430, Muzeum Narodowe w Warszawie

Opisane motywy nie wyczerpują bogactwa ikonografii Marii Magdaleny. Nic w tym dziwnego, zważywszy na jej pełną komplikacji legendarną biografię. Choć obecnie Kościół oddziela postać świętej od narosłych dookoła niej fantastycznych wątków, to nie sposób usunąć ich z kultury, w której zdążyły utrwalić się przez stulecia, między innymi dzięki szerokiej obecności w sztuce. Wiele z legend nadal żyje własnym życiem stając się podłożem kolejnych, coraz to bardziej sensacyjnych teorii, które znajdują z kolei odbicie w kulturze popularnej.


  1. Grzegorz Wielki, Homilie na Ewangelie, przeł. W. Szołdrski, Warszawa 1969, s. 233-234.
  2. Więcej o apokryfach opisujących Marię Magdalenę: Ks. P. Rabczyński, Maria Magdalena w apokryfach Nowego Testamentu, w: Św. Maria Magdalena w wierze, pobożności, teologii i sztuce – dawniej i dziś, red. bp Jacek Jezierski, K. Parzych-Blakiewicz, ks. P. Rybczyński, Olsztyn 2015, s. 255-266.
  3. J. de Voragine, Złota legenda, przeł. J. Pleziowa, Warszawa 2000, s. 297-304.
  4. Cyt. za: Ibidem, s. 297.
  5. Oficjalnie Kościół rozdzielił te wątki dopiero w 1969 r.: Z. Bauer, A. Leszkiewicz, Wielka księga świętych, t. III, Kraków 2003, s. 41.
  6. E. Krawiecka, Staropolskie portrety Marii Magdaleny, Poznań 2006, s. 38.
  7. E. Krawiecka, Jasna ciemnego świata pochodnia. Z dziejów kultu świętej Marii Magdaleny, Poznań 1997, s. 37.
  8. M. Skrudlik, Maria z Magdali w ewangelii, legendzie i sztuce, Poznań 1937, s. 77.
  9. Wg Biblii Tysiąclecia „nie zatrzymuj mnie”.
  10. M. Skrudlik, op. cit., s. 51.
  11. E. Krawiecka, Jasnaop. cit., s. 45.; B. Pruc-Stępniak, Kula jako symbol vanitas. Z kręgu badań nad malarstwem XVII w., Gdańsk 2004, s. 244.
  12. B. Pruc-Stępniak, op. cit., s. 244.
  13. E. Krawiecka, Jasna op. cit., s. 45.
  14. K. Moisan-Jabłońska, Obrazowanie walki dobra ze złem, Kraków 2002, s. 190.
  15. Cyt. za: M. Skrudlik, op. cit., s. 58.
  16. Z. Bauer, A. Leszkiewicz, Wielka księga świętych, t. III, Kraków 2003, s. 42.; R. Burnet, Maria Magdalena. Od skruszonej grzesznicy do oblubienicy Jezusa, przeł. A. Kuryś, Poznań 2005, s. 88.; J. Seibert, Leksykon sztuki chrześcijańskiej, s. 190.
  17. R. Burnet, op. cit., s. 88.
Joanna Jaśkiewicz

» Joanna Jaśkiewicz

Absolwentka historii sztuki i pedagogiki, zawodowo zajmuje się edukacją muzealną. Zafascynowana polskim malarstwem XIX w., a zwłaszcza twórczością kobiet w tym okresie. Miłośniczka autoportretów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »