O czym chcesz poczytać?
  • Słowa kluczowe

  • Tematyka

  • Rodzaj

  • Artysta

Bruno Walpoth. Wielki samotnik z Tyrolu



Artykuł powstał we współpracy z:
BCS_logo-male


Emocje towarzyszą nam w całym życiu. Niezależnie od czasów, ludzie przeżywali strach, smutek, radość, niepokój, niepewność czy melancholię. W zdecydowanej większości przypadków potrafimy rozpoznać bezpośrednią przyczynę emocji, które nam towarzyszą. Bywa jednak i tak, że powód przygnębienia czy smutku jest nieokreślony i trudny do zidentyfikowania. Sztuka, która bierze swój początek w przeżyciach, jest często lustrzanym odbiciem stanu emocjonalnego artysty.

ⓒ Bruno Walpoth

ⓒ Bruno Walpoth

W przypadku prac włoskiego rzeźbiarza Bruno Walpotha trudno oprzeć się wrażeniu, że emanuje z nich jakiś niepokojący smutek, mimo tego, że prace te nie przedstawiają scen, które mogłyby być przyczyną tego rodzaju emocji. Nostalgiczno-smutne sylwetki rzeźbione przez włoskiego artystę zachwycają i jednocześnie niepokoją, bo każda z postaci wymodelowana w drewnie jest samotna, jakby wyjęta z ram czasowych, drewniane figury równie dobrze mogły powstać w pracowni średniowiecznego rzeźbiarza jak również w późnobarokowym atelier. Lipowe postacie zdają się czekać na coś, co ma się wydarzyć, są zastygłe, senne, ale nie pozbawione życia.

ⓒ Bruno Walpoth

ⓒ Bruno Walpoth

Bruno Walpoth urodził się w 1959 roku w południowym Tyrolu we Włoszech, w rodzinie rzeźbiarzy. Zarówno jego dziadek, jak i ojciec całe życie zajmowali się rzeźbą i snycerstwem. Artysta już we wczesnym dzieciństwie pomagał w pracowni ojca, który zdecydował, że jego syn w wieku 13 lat trafi do Carver Vincenzo Mussner, najlepszej szkoły uczącej pracy z drewnem. Po sześcioletnim kursie dziewiętnastoletni artysta z Tyrolu podjął dalszą naukę w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Od początku swej biografii artystycznej nie ukrywał swej fascynacji rzeźbą późnego średniowiecza i w tym właśnie okresie poszukuje inspiracji i technik pracy. Włoski artysta od wielu lat wykonuje hiper-realistyczne rzeźby postaci ludzkich.

Ich naturalna skala, dbałość o detal, modelunek i kolor sprawiają nieodparte wrażenie, że rzeźby te są indywidualnymi portretami konkretnych osób. Walpoth w przedziwny sposób modeluje rysy twarzy i kształty ciała swych modeli, nadaje im silne i charakterystyczne cechy osobowości, starając się, opowiedzieć jakąś historię.

ⓒ Bruno Walpoth

ⓒ Bruno Walpoth

Patrząc na jego statyczne postacie odczuwa się paradoksalne wrażenie mieszaniny obecności i nieobecności, nie można z nimi nawiązać bezpośredniego kontaktu, wejść w interakcję. Nawet, gdy artysta decyduje się ukazać postać patrzącą wprost na odbiorcę, to w spojrzeniu tym nie ma chęci nawiązania kontaktu, jest raczej dystans i rezerwa, powściągliwość, tak jakby portretowana w rzeźbie postać nie chciała nawiązać łączności z widzem, który nie jest w stanie przeniknąć do jej wnętrza i tym samym skazany jest na odczucie wyłącznie melancholii i przedziwnej aury ciszy, jaka ją otacza. Wyrzeźbione postacie pojawiają się w niepokojącym bezruchu, jakby wybudzone z długiego snu, nie są dynamiczne, pełne życia i witalności. Z tego również powodu prace Walpotha sprawiają wrażenie intymnej izolacji.

Walpoth rzeźbiąc naturalnej wielkości postacie ludzkie z bloków drewna, pokrywa je farbą akrylową. Specjalnie przygotowana farba, nie kryje całkowicie drewna, widać spod niej jego fakturę i kolor. Artysta stara się osiągnąć w ten sposób półprzezroczysty wygląd skóry, podobny do naturalnej. Nie bez powodu artysta wybrał drewno jako tworzywo swej sztuki. Jak przyznaje, jego twórczość jest naturalna, podobnie jak i materia, nad którą pracuje. Drewno jest żywe, pachnie, ma niepowtarzalną strukturę i przede wszystkim drewno jest materiałem organicznym.

ⓒ Bruno Walpoth

ⓒ Bruno Walpoth

Sam artysta, podobnie jak i jego prace, jest powściągliwy i niechętnie wypowiada się na temat swej twórczości. Wskazuje jedynie, że chce w swych rzeźbach nie tyle ukazać konkretną osobę, ile pewną ideę, ekspresję, która spowoduje, że spojrzymy na siebie samych. Jego rzeźby zatem mają być pretekstem do głębokiej introspekcji. Jego postacie wyłaniają się z bloków drewna w bezruchu, jakby sam moment powołania postaci do życia przez rękę artysty zaskakiwał je, paraliżował. Statyczna mimika i gesty tworzą niepowtarzalny klimat, niepokoją i zaskakują. Mają też rzadką cechę, pomimo dystansu są w niebywały sposób skierowane wprost do widza, budują klimat zamyślenia i smutku.

ⓒ Bruno Walpoth

ⓒ Bruno Walpoth

Bruno Wapoth od lat rzeźbi w swej pracowni w Ortisei młode kobiety i mężczyzn, i jak przyznaje, melancholijny nastrój jego rzeźb pochodzi z wielkiej samotności i tęsknoty za czymś, co jest tak trudne do sprecyzowania i nazwania i uchwytne jest tylko w sztuce. I to jest to dla włoskiego rzeźbiarza jedyny powód do zajmowania się rzeźbą.

Autor: Roman Konik / Bydgoskie Centrum Sztuki

Bydgoskie Centrum Sztuki

» Bydgoskie Centrum Sztuki

Bydgoskie Centrum Sztuki jest to nowoczesny ośrodek kulturalny, który powstał z inicjatywy Fundacji Take Care. Ideą BCS jest szerzenie kultury poprzez organizację cyklicznych wystaw, warsztatów, wykładów i spotkań artystycznych. BCS to miejsce zrzeszające miłośników kultury i sztuki w każdym wieku.


Portal NiezlaSztuka.net prowadzony jest przez Fundację Promocji Sztuki "Niezła Sztuka". Jeśli publikowane tu treści wydają Ci się inspirujące i chciałbyś/chciałabyś wesprzeć nas w tworzeniu miejsca w polskim internecie na temat sztuki, które nie ma reklam tu: www.niezlasztuka.net/wesprzyj-nas/ możesz przekazać nam darowiznę, nawet 1 zł ma dla nas ogromne znaczenie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



ns-wspieram-post

Spodobał Ci się artykuł? Wesprzyj nas »